co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Avatar użytkownika
przez suzak29 29 gru 2008, 19:53
aga8420, Najmądrzejsza na forum się wypowiedziała ,tak masz racje,sama też sie tam wybierasz słyszałam :?:
Ja nie przezywałam zadnego wstydu,upokorzenia,rezygnacji czy desperacji...boże czemu w Polsce wiekszoś ludzi ma takie podejście co w tym strasznego,nie tylko nienormalni sie leczą :D
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 29 gru 2008, 20:10
aga8420, nie no ty chyba nie wiesz co piszesz jaki wstyd jakie upokorzenie co ty opowiadasz !!! Więc lepiej męczyć się ze sobą niż podjąć leczenie ???
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Avatar użytkownika
przez suzak29 29 gru 2008, 20:29
aga8420, Poprostu powiedz o tym ...
widzisz Tobie wstyd,ale nie wszystkim
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

przez spinoza1988 29 gru 2008, 21:36
moim zdaniem wiekszosc nerwic nie nadaje sie do leczenia szpitalnego. najwazniejsze to znalezc dobrego neurologa ktory pokieruje odpowiednio, na biezaco, leki przez caly czas leczenia. reszte czasu polecam poswiecic na normalne zycie i otwarcie sie na codzienne problemy, starac sie szukac przyczyny na wlasna reke.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Avatar użytkownika
przez linka 29 gru 2008, 22:10
spinoza1988 napisał(a): najwazniejsze to znalezc dobrego neurologa ktory pokieruje odpowiednio, na biezaco, leki przez caly czas leczenia.

Chyba psychiatre nie neurologa.... :roll:
Poza tym eh przydałby się jakiś psycholog.......a normalne życie...cóż, dla niektórych to cel.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Avatar użytkownika
przez suzak29 30 gru 2008, 22:02
Ka_Po, Musisz sama zadecydować czy chcesz iść do szpitala....Ja też sama o tym zdecydowałam i nie żałuje,w klinice miałam tez grupową terapie,ale na nią nie chodziłam tylko indywidaulnie....
A w szpitalu się wyciszysz bedziesz pod stałą opieką,być może zmienią Ci leki,oderwiesz się od dziennych problemów,ale musisz być tego pewna :P
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Avatar użytkownika
przez suzak29 31 gru 2008, 00:15
aga8420, Nie nie dawno wyszłam w tamtym tygodniu w czwartek,byłam prawie 6 tyg.pomogło mi bardzo...teraz raz w tygodniu jezdze tam na terapie i jest ok
Co już chcesz ze mna gadac normalnie :?: :?: :?:

---- EDIT ----

nie czekaj wyszłam 22.12
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Avatar użytkownika
przez suzak29 31 gru 2008, 00:32
Nom :mrgreen:
Byłam byłam,ale co Ci bede gadac jak pojdziesz to zobaczysz czy Ci się polepszy czy nie :D
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Avatar użytkownika
przez linka 31 gru 2008, 11:31
aga8420, to nie jest łatwe....ale każda wizyta u psychologa wiąże się z takim wywlekaniem spraw....można się tego nauczyć...
Poza tym boisz się co powiedzą na to twoi rodzice.....dopuki nie nauczysz się, ze twoje zdrowie jest ważniejsze niż opinia innych ludzi nic sie nie polepszy....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Avatar użytkownika
przez regina 13 sty 2009, 14:24
Chciałabym znaleźć się w szpitalu - wiedziałabym, że w razie potrzeby ktoś na pewno udzieli mi pomocy, uspokoi. Że dobiorą mi leki, jeżeli to potrzebne, że otoczą fachową opieką. Z dala od tych wszystkich rodzinnych, codziennych problemów i kłótni. Odpoczęłabym i podreperowałabym zdrowie.

looked out the window twice, just to be sure
that no one was standing outside the door
but it's just as calm as it was before
they're all gone now, not there anymore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 sty 2009, 21:22
Lokalizacja
Kraków

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

przez spinoza1988 14 lut 2009, 15:05
to jaki szpital psychiatrzyczny dla leczenia tego ustrojstwa byscie polecili? chodzi mi o okolice Czestochowy.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 lut 2009, 18:18
Jest w Bełchatowie jakiś - ale czy dobry to nie wiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: co myślicie o leczeniu nerwic w szpitalu

przez naamah85 12 mar 2009, 10:53
Ja uważam, że leczenie neriwcy w szpitalu to kompletna pomyłka... (chyba ze na oddziale specjalistycznym). Przemęczyłam się w 'zwykłym' psychiatryku 3 miesiące, a wypisano mnie stamtąd w mniej więcej takim samym złym stanie jak w dniu przyjęcia a na dodatek z uzaleznieniem od benzodiazepin....(na samo wspomnienie az mnie wzdryga)

Pozniej trafilam na oddzial specjalistyczny do innego miasta (tzn sama sobie zalatwilam, bo moj poprzedni szpital mial mnie w d....- lekarze stwierdzili ze 3 miesiace to maksymalny czas refundacji mojego pobytu z nfz i ze mnie wypisuja bez wzgledu na to jak sie czulam, a do tego dodali ze i tak wlasciwie nie wiedza co ze mna zrobic) tam dopiero w miare doszlam do siebie, co prawda musze przyznac ze wlasna ciezka praca (nikt nie zrobi niczego za nas), ale poczulam sie odpowiednio zmotywowana, a do tego mniej wiecej zrozumiana (czego o pierwszym szpitalu powiedziec nie moge)
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
26 lip 2007, 12:21
Lokalizacja
Łódź...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do