Ewidentny koniec ?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 sty 2014, 17:17
Candy14 odnośnie mojej odpowiedzialności gdybym się spodziewał partnerki, nie przechwalając się dobrze zarabiam i jeśli chodzi o finanse to nie było by problemu, a z miłością do dziecka tym bardziej.

a wiesz ile kosztuje rodzina? dziecko? bo dobrze zarabiac na kawalera nie oznacza dobrze zarabiac na rodzine. Poza tym nie o pieniadze tu chodzi ale Twoja postawe wobec pewnych spraw i beztroske
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Ewidentny koniec ?

przez hub-ert 30 sty 2014, 20:31
Słuchajcie, ja nie pisałem tu po to byście się mnie czepiali i śmiali się. Oczerniacie mnie, a nawet mnie nie znacie, nie wiecie nic o mnie, więc na jakiej podstawie wysuwacie pierdoły o fujarze itp...Nie macie co robić, to się zajmijcie czymś innym. Ja chciałem się poradzić i tyle. Jak ktoś ma coś do mnie to proszę pisać na pw, a nie tu publicznie. Candy14 - wiem o co chodzi, i ile co kosztuje, bo mam różnych znajomych. nie wiesz ile zarabiam i co robię w życiu zawodowym. Sam też nadmieniłem, że pieniądze to nie wszystko, a co innego bym robił dla nich.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 sty 2014, 10:38

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez barsinister 30 sty 2014, 22:59
Postawienie sprawy "tabletka albo ja" to jest naprawdę gigantyczne buractwo. Nie ty decydujesz o ciele swojej dziewczyny, o tym czy ma zajść w ciążę. Nie ty będziesz to dziecko nosił w sobie 9 miesięcy i nie ty będziesz cierpiał i rzygał. Na pierwszej z brzegu stronie o antykoncepcji masz dokładnie wyjaśnione, czym się różnią tabletki typu postinor czy escapelle (zażywane do 72 godzin po seksie) od tabletek wczesnoporonnych, w Polsce nielegalnych. Na miejscu dziewczyny spieprzałbym od ciebie w podskokach.

Nie oczekuj głaskania po główce, powinieneś się w nią raczej puknąć.
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez cyklopka 31 sty 2014, 00:51
Ja tu widzę taką prawidłowość, że jak przyjdzie ktoś z problemem takim jak alkoholizm w rodzinie, myśli samobójcze, lęki przez które przerywa się studia, gwałt czy coś to wszyscy są empatyczni i pomocni.

A jak ktoś raczej zdrowy wyskoczy z tematem o swoim nieudanym związku, gdzie przyczyną jest wyłącznie niedojrzałość to się taka loża szyderców włącza, że hej.

Też się biedne wariaty muszą z czegoś/kogoś pośmiać :lol:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7961
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Ewidentny koniec ?

przez Potomkini 02 lut 2014, 13:57
Kokojoko napisał(a):
hub-ert napisał(a):kokojoko- a jeśli byłaby w ciązy ?


Ok, wytlumacze Ci...
Plemniki maja okolo 72 godzin na dotarcie do komorki jajowej i zaplodnienie (jeden, chyba ze wiecej i wtedy ciaza mnoga). To nie jest tak, ze uprawiacie seks i BUM! Od razu ciaza. Przez te 2-3 doby plamniki wedruja w ciele kobiety i to jest wlasnie czas kiedy mozna wziac tabletke Postinor. Tabletka ta nie przerywa ciazy, tylko zageszcza sluz w ciele kobiety, zeby plemniki (nie zadna ciaza czy dziecko... :roll: ) nie dotarly dalej do komorki jajowej. Jesli kobieta jest juz w ciazy np. za pozno wezmie tabletke, jest po prostu w ciazy dalej...
Nie do końca jest tak, jak napisałaś. Owszem, gdy jeszcze nie doszło do zapłodnienia, tabletka ta do niego nie dopuszcza. Ale jeżeli do zapłodnienia już doszło, ale zarodek jeszcze się nie zagnieździł, tabletka NIE DOPUSZCZA do zagnieżdżenia zarodka, a więc USUWA go z organizmu. Gdy weźmiesz tabletkę po zagnieżdżeniu, nie ma ona wtedy żadnego negatywnego wpływu na zarodek. Mówi się, że ta tabletka nie jest wczesnoporonna, bo według pewnych środowisk życie zaczyna się dopiero po zagnieżdżeniu, co jest zwykłą bzdurą i wygodnictwem.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
28 lut 2013, 18:03

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez tahela 02 lut 2014, 14:53
ja tam akurat w tych tabletkach nic złego moge widze i nie rozumiem srodowisk dla których zarodek jest ważniejszy od kobiety, zryte berety przez kosciól maja i w ogóle jestem zwolennikiem aborcji na zyczenie do końca 3 miesiaca ciazy i nie obchodzi mnie zdanie talibów katolickich, którzy innym siła narzucaja swój swiatopogląd , ja na usuwanie ciazy nikogo nie ciagne,a le ty mi daj zyc tak jak ja che tego i tyla i mi nie zabraniaj bo ja cie sila nie ciagne do gina,
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Ewidentny koniec ?

przez Potomkini 02 lut 2014, 15:00
Ja za zabijaniem nie jestem, bez względu na to, czy ktoś ma 3 lata, czy 3 miesiące. A jeżeli płód ma 4 miesiące? Albo 3 miesiące i jeden dzień? Wtedy już jesteś przeciwniczką aborcji? A czym się taki człowiek różni od, powiedzmy, dwumiesięcznego płodu? TYLKO I WYŁĄCZNIE tym, że jest trochę starszy. Człowiek to człowiek. Tak na marginesie: jestem ateistką.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
28 lut 2013, 18:03

Ewidentny koniec ?

przez Kokojoko 02 lut 2014, 15:10
Potomkini, nie jestem katoliczka, ale dla mnie dziecko to dziecko juz od czasu kiedy sa II kreski na tescie... Kilka osob z mojego otoczenia, usunelo ciaze i do dzis maja takie wyrzuty sumienia, ze do konca zycia beda sie z tym meczyc.

Antykoncepcja to podstawa, a jak ktos nie umie stosowac, niech nie uprawia seksu...
Kokojoko
Offline

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez barsinister 02 lut 2014, 19:36
- nie chodzi o to, że po trzech miesiącach płód cudownie zmienia się w dziecko, tylko o wpływ ewentualnej aborcji na zdrowie kobiety - to jest umowny termin
- antykoncepcja bywa zawodna, w każdej formie
- co do wyrzutów sumienia, czy to przypadkiem nie wynika ze wściekłej i wieloletniej nagonki? bo dla kobiet z roczników czterdziestych czy pięćdziesiątych aborcja była zupełnie bezproblemowa, większość była po aborcji lub po kilku aborcjach
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez EmInQu 03 lut 2014, 12:04
barsinister napisał(a): Nie ty decydujesz o ciele swojej dziewczyn
Poczytaj sobie w pierwszej kolejności z czego składają się u człowieka chromosomy tworzące blastomery i dzięki której płci mogą powstać?!
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 03 lut 2014, 13:48
Potomkini,
A jak skomentujesz to że około 50% zarodków w pierwszych dniach po zapłodnieniu jest usuwanych przez organizm z powodu wad genetycznych?
Czy te zapłodnione komórki nie są już dziećmi? Dlaczego wszystko jest w porządku gdy oraganizm sam zabija dzieci i nikt przeciwko temu nie protestuje i nie robi akcji?
Offline
Posty
2380
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Ewidentny koniec ?

przez Kokojoko 03 lut 2014, 13:58
Inga_beta, bo to natura, na to nie mamy wplywu... Na swoje decyzje tak.
Ja z butami w czyjes zycie nie wchodze, ale zanam osoby zarowno usuwajace ciaze w latach kiedy bylo to jeszcze legalne (jak wizyta u dentysty... :? ) jak i teraz (za granica) i zadna z tych osob nie jest szczesliwa z tego powodu, ze to zrobila.

Jedna kobieta (teraz kolo pewnie kolo 60) opowiadala mi kiedys, ze usunela pierwsza ciaze, z powodu pracy - wolala pracowac, bo miala dobre stanowisko niz wyleciec na kilka lat z obiegu. Powiedziala, ze mimo, ze bylo to wtedy legalne (wiekscosc ginekologow usuwalo ciaze), chciala to zrobic, rodzina nie protestowala, teraz po latach nie ma dnia, zeby nie myslala o tym dziecku. Wyrzuty sumienia ja zabijaja, mimo, ze pozniej urodzila jeszcze dwoje dzieci.
Kokojoko
Offline

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 03 lut 2014, 14:11
Od kiedy ma te wyrzuty sumienia? Od zawsze czy od czasu kiedy zrobiła się nagonka na kobiety usuwające ciąże? Bo poczucie winy można bardzo łatwo wmówić.

Jeżele sama natura usuwa ciąże to może nie to aż tak wielkie zło?
Offline
Posty
2380
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Ewidentny koniec ?

przez Kokojoko 03 lut 2014, 14:18
Inga_beta, chyba odkad urodzila dwojke dzieci. Mowila, ze zastanawiala sie jak wygladaloby to pierwsze i czy byloby podobne do rodzenstwa.
Ty na prawde myslisz, ze ludzie nie maja sumienia i aborcja to takie hop siup, a ewentualne uczucia po to efekt nagonki?
Nie potepiam osob z mojego otoczenia, ktore to zrobily, nie majac racjonalnych (np. zdrowotnych powodow) - ich zycie, ich sumienie, ale sama siebie za takie cos pewnie bym potepila.

Czym sie rozni naturalna selekcja od aborcji?
Otoz jesli poronisz naturalnie w pierwszych miesiacach, zarodek byl najprawdopodobniej uszkodzony genetycnie - dziecko mogloby sie urodzic bez rak, bez mozgu, bez oczu. Dlatego natura tak to wymyslila, ze takie ciaze organizm sam eliminuje.

(koncze rozmawiac na ten temat, bo zaraz zrobi sie afera pt "przeciwniczki aborcji, kotra zwolenniczki" - niech kazdy martwi sie o siebie i swoje decyzje)
Kokojoko
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do