Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 28 paź 2013, 23:13
"W przeciwnym razie mam obawy, że Wasze dziecko może także zostać w przyszłości użytkownikiem tego forum." - to bardzo prawdopodobne. Oraz pacjentem lekarzy psychiatry i psychoterapeuty.

Wiecie ja z tą moją matką nadal mam problem, kiedy jej mówię, że również powinna się leczyć to się jeszcze bardziej złości i pieni. Zaczyna wtedy sprzątać, układać - tak reaguje na stres. Albo wyzywa mnie od najgorszych. Ciężko dotrzeć do takich osób, Juri51 też pewnie ma z tym problem.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

przez Juri51 29 paź 2013, 09:41
Jak tylko zaczynam rozmowę o chorobie to zaczynają się nerwy i stres. Bardzo ciężko dotrzeć do niej. No cóż, będę wciąż próbował namówić ją na wizytę u psychologa i leczenie. Mam nadzieję, że się w końcu uda.

Dzięki wszystkim za pomoc.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 paź 2013, 14:46

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 29 paź 2013, 11:19
Tu jest konieczny wyspecjalizowany terapeuta w nurcie poznawczo-behawioralnym(tylko ta terapia ma klinicznie udowodnioną skuteczność). Zwykły psycholog to może co najwyżej doraźną pomoc psychologiczną zapewnić. Odpowiednie leki to też podstawa- SSRI- np. paroksetyna, klomipramina itp. Taka NN z hardkorową mizofobią i bakteriofobią wymaga leczenia.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez elo 29 paź 2013, 13:42
do psychologa nie masz po co isc
serio
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez linka 29 paź 2013, 17:10
elo napisał(a):do psychologa nie masz po co iść
serio

Do psychologa, kompetentnego terapeuty - a i owszem jest po co iść. Leki nie wszystko załatwią.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 29 paź 2013, 17:14
Do PSYCHOLOGA nie ma po co iść, do (PSYCHO)TERAPEUTY- a i owszem. Nie każdy psycholog jest psychoterapeutą i vice versa. Psycholog może edukację zakończyć na 5-letnich jednolitych studiach magisterskich. A psychoterapeuta może mieć np. 5-letnią podbudowę w postaci studiów psychologicznych, pedagogicznych, socjologicznych itp.- i potem pójść na 4letnią podyplomówkę z psychoterapii i zdobyć certyfikat. Są certyfikowani terapeuci, którzy nie są psychologami.

Psycholog głównie zapewnia doraźną pomoc psychologiczną, a do leczenia NN jest potrzebna długotrwała terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym(tylko ta ma klinicznie udowodnioną skuteczność w leczeniu NN).

-- 29 paź 2013, 17:29 --

Z moich obserwacji wynika(a męczę się z tym kure.stwem już parę lat), że w nn z przewagą kompulsji i rytuałów terapia ma sporą przydatność, a w nn z przewagą obsesji i ruminacji lepiej radzą sobie leki.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez true 30 paź 2013, 11:27
a czy znajomi do was przychodza? albo wy do nich? tez tak sie szoruje? po powrocie?
jak to czytam to dla mnie to bardzo tragiczne , nawet zwierzaka nie bedziecie mieli w domu , bo przeciez brudzi a kot by wyladowal w pralce , i az tyle lat sie na to zgadzasz.

Juz bylo na forum walka z OCD i filmy .. wszystkie odcinki widzialam wiec polecam , tam laska tez miala problem z czystoscia , zachowywala sie najgorzej ze wszystkich uczesnitkow , ale walczyla dlugo w klinice a nie gdzies tam na rozmowach z psychologiem tylko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez natrętek 30 paź 2013, 11:38
Juri51 czy twoja partnerka od dawna cierpi z powodu OCD, czy też możesz wskazać na jakieś wydarzenie, które uaktywniło w ostatnim czasie te patologiczne zachowania ?
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

przez Juri51 04 lis 2013, 15:33
Znajomi do nas nie przychodzą. Jeżeli by przyszli to wszystko czego by dotknęli wylądowało by w pralce. My do znajomych - tak. Po powrocie jest kąpiel i można już 'normalnie' wszystkiego dotykać itd.

Nerwice ma od 8 lat wg. niej. Ja tego nie wiem, bo nie jesteśmy tyle ze sobą. Twierdzi, że to po urodzeniu dziecka ją dopadło. Czy coś uaktywniło te zachowania, tutaj ciekawa sprawa bo w rozmowie wspomniała, że kiedyś było o wiele gorzej. Uważa, że na chwilę obecną jest to najłagodniejsze stadium choroby (nie wiem czy można tak o tym mówić).

Moja partnerka miała kiedyś swojego zwierzaka, w domu rodzinnym, kota. Którego dosyć często kąpała. Teraz nie ma mowy o zwierzaku. Tutaj akurat z innych względów też by to było niemożliwe, mieszkamy w mieszkaniu więc szkoda ograniczać zwierzęciu swobodę.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 paź 2013, 14:46

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez true 04 lis 2013, 22:13
Juri51 napisał(a):Znajomi do nas nie przychodzą. Jeżeli by przyszli to wszystko czego by dotknęli wylądowało by w pralce. My do znajomych - tak. Po powrocie jest kąpiel i można już 'normalnie' wszystkiego dotykać itd.

Nerwice ma od 8 lat wg. niej. Ja tego nie wiem, bo nie jesteśmy tyle ze sobą. Twierdzi, że to po urodzeniu dziecka ją dopadło. Czy coś uaktywniło te zachowania, tutaj ciekawa sprawa bo w rozmowie wspomniała, że kiedyś było o wiele gorzej. Uważa, że na chwilę obecną jest to najłagodniejsze stadium choroby (nie wiem czy można tak o tym mówić).

Moja partnerka miała kiedyś swojego zwierzaka, w domu rodzinnym, kota. Którego dosyć często kąpała. Teraz nie ma mowy o zwierzaku. Tutaj akurat z innych względów też by to było niemożliwe, mieszkamy w mieszkaniu więc szkoda ograniczać zwierzęciu swobodę.

swobody to za przeproszeniem nawet Ty nie masz ;) ja bym nie wytrzymala , polecam naprawde wziac sie za zone , nie jakies wymowki , ze bywalo gorzej , jestes takze zdominowany przez nia , szczerze wspolczuje , zycia pod takim nadzorem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez zima 04 lis 2013, 22:51
ja juz pasuje. nie mam cierpliwosci do tego tematu. Juri51, cacka sie z nia jak z jajkiem-zupelnie jak wspoluzalezniony z alkoholikiem. tylko zasadnicze decyzje moga jej pomoc. albo jedzie do porzadnego szpitala albo trachnie wszystko.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez napoleon 05 lis 2013, 14:05
Juri51, zobacz to: ocd-project-program-na-temat-3-tygodniowej-terapii-ocd-t44106.html

polecam te filmy i posty lovely. daje dobre rady.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
27 lis 2007, 12:44
Lokalizacja
Francja

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez zima 05 lis 2013, 17:57
ja daje najlepsze rady :P :P :P :P :P
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

przez Juri51 07 lis 2013, 12:37
true napisał(a):
Juri51 napisał(a):Znajomi do nas nie przychodzą. Jeżeli by przyszli to wszystko czego by dotknęli wylądowało by w pralce. My do znajomych - tak. Po powrocie jest kąpiel i można już 'normalnie' wszystkiego dotykać itd.

Nerwice ma od 8 lat wg. niej. Ja tego nie wiem, bo nie jesteśmy tyle ze sobą. Twierdzi, że to po urodzeniu dziecka ją dopadło. Czy coś uaktywniło te zachowania, tutaj ciekawa sprawa bo w rozmowie wspomniała, że kiedyś było o wiele gorzej. Uważa, że na chwilę obecną jest to najłagodniejsze stadium choroby (nie wiem czy można tak o tym mówić).

Moja partnerka miała kiedyś swojego zwierzaka, w domu rodzinnym, kota. Którego dosyć często kąpała. Teraz nie ma mowy o zwierzaku. Tutaj akurat z innych względów też by to było niemożliwe, mieszkamy w mieszkaniu więc szkoda ograniczać zwierzęciu swobodę.

swobody to za przeproszeniem nawet Ty nie masz ;) ja bym nie wytrzymala , polecam naprawde wziac sie za zone , nie jakies wymowki , ze bywalo gorzej , jestes takze zdominowany przez nia , szczerze wspolczuje , zycia pod takim nadzorem


Dzięki za link. Na pewno obejrzę to sam i z nią.

Pozdrawiam
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 paź 2013, 14:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do