Skocz do zawartości
Nerwica.com

ciągły niepokój po ciężkiej nerwicy


pendzelek

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Sam nie wiem czy w dobrym dziale to napisałem ale już dobra...

 

Mianowicie ponad miesiąc temu zmagałem się z nerwicą lękową i naręctw na tle homoseksualizmu.

Wydaje się, że nerwica minęła, lecz ja wciąż nakręcam się że jestem gejem chociaż nie znalazłem do tego żadnych realnych powodów. Mam 17 lat, wcześniej wogóle przez myśl mi nie przeszło, że mogę taki być. Miałem mase dziewczyn. Było mi przyjemnie w kontaktach z nimi. Do seksu nigdy nie doszło, ale były mocne zbliżenia i nie czułem żadnego dyskomfortu, wręcz odwrotnie.

Mój teraźniejszy problem polega na tym:

wystarczy małe "coś" żeby wywołać we mnie znowu te pytanie - "czy czasem nie jestem gejem"?

np. moją pasją jest lotnictwo. wcześniej znałem gościa który jestem gejem i też lata samolotami. Jak zaczynam myśleć o lataniu to od razu przypomina mi się ten koleś, a potem już wszystko się znowu sypie. Przez to zablokowałem się na moją największą pasje.

Z kolei lubie samochody, kiedy zaczynam o nich myśleć to przypomina mi się, że kiedyś w telewizji był program z randkami, a tam był jeden gej, który lubił samochody... i znowu jak wyżej napisałem. Po prostu wszystko mi się kojarzy z gejami, każda czynność którą robie o której myślę. Zacząłem wypatrywać wśród moich znajomych, że mogą być gejam, bo odkąd ich znam nie mieli dziewczyny i nie mówili o nich. Wcześniej (jakieś 2 mies. temu) wogóle by mi na myśl nie przeszło, a teraz na każdym punkcie myśle tylko o jednym. A wszystko kończy się na tym, że sprawdzam swoją reakcje (podniecenie) i w nerwach sam już się w tym gubię i jeszcze bardziej mnie to dobija. Sprawdziłem nawet w internecie, że większość kolesi w moim wieku o tym, że są homoseksualistami dowiedzieli się w 1-2 gim, a czasem wcześniej, lub później ale tacy goście nigdy nie mieli dziewczyny itp. Ja za to mam teraz taką wizje, że już nigdy nie będę miał dziewczyny, bo wciąż będę nosił ten lęk w sobie i zostanę sam do końca życia. Próbuje z tego wyjść, mówię sobie "kurde nie możesz o tym ciągle myśleć", a sam przed sobą udaje, że mi już nic nie jest.

A najgorsze jest to, że docierają do mnie myśli, że chyba na prawde jestem gejem i się z tym będę musiał pogodzić, chociaż nie mam do tego żadnych predyspozycji, wszystko sobie wymyślam i przez to zaczynam się bać i wysuwać podejżliwości samemu sobie. Nic już mnie nie cieszy. Święta za niedługo (dodam, że jestem wierzący) a ja tylko jedno w głowie. Nie jeden znajomy mi już powiedział, że do niedawna widzi, że jestem strasznie skryty tak jak bym o czymś ciągle myślał... Nie wiem już jak sobie z tym dać rade. :bezradny::bezradny::bezradny::bezradny::bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pendzelek, nie sprawdzaj się, nie szukaj na siłę podniecenia, sam się nakręcasz, to nic nie da a jeszcze bardziej się pogrążysz , wiem co mówię mam podobny problem, a to moje obecne natręctwo jest jednym z wielu innych, które się zmieniały, więc wiem że to choroba. Nie myśl o tym (wiem nie wykonalne)przynajmniej spróbuj, jak ci przyjdzie myśl o geju zaraz pomyśl o czymś przyjemnym, zajmij sobie czas, nie wiem sprzątaj, uprawiaj sport idź pobiegac, rozmawiaj z innymi po mimo tych kotłujących się myśli, nie rozmawiaj z własnymi myślami bo to będzie błędne koło, im bardziej będziesz sobie tłumaczył, że to nie prawda tym gorzej, daj sobie czas, i idź do psychiatry, może potrzebujesz leków albo kogoś kto ci to wszystko wytłumaczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×