Zdrowe podejście do rozrywki

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Zdrowe podejście do rozrywki

przez rabbitronin 29 lip 2012, 11:07
cześć,

Mam ostatnio nasilający się problem. Mianowicie mam mnóstwo rzeczy, które mnie interesują, i które mam "do przeczytania/do obejrzenia".
Dochodzi do tego, że jak już np. coś oglądam robię to pobieżnie i bez skupienia, nie czerpiąc z tego wiele radości. Zrobiłem listę książek, które kupiłem (wyprzedaże, allegro) a nie przeczytałem w ciągu ostatnich 2 lat i wyszło mi 101 pozycji. 80% z nich ciągle mnie bardzo interesuje. Mam kilkadziesiąt giga komiksów na dysku, z których połowę chciałbym bardzo czytać.
Problem podsycają moi znajomi, większość z nich to osoby bezrobotne, uczące się - BARDZO zainteresowane darmową rozrywką. No i : musisz obejrzeć Avengers, nowy Gaiman jest świetny, mam Inversion najnowszą strzelankę ściągniętą ... Pare dni temu byłem w empiku z 3h, przeczytałem kilka nowych komiksów (już b.szybko umiem czytać ale nieuważnie) - z dumą ide powiedzieć znajomemu - a ten to zna, tamto zna.. Szlag mnie trafia skąd ludzie znają wszystkie filmy, gry i komiksy co wychodzą.
Mam poczucie, że musze nadrabiać jakieś zaległości. Umiem odrzucić część propozycji, robie to z ulgą, że czegoś np. nie muszę przeczytać - ale wiele z tych rzeczy mnie interesuje. Zaniedbuje inne sprawy żeby zająć się "rozrywką"! Także częściowo to co ma być zabawa staje się dla mnie niejako przykrym obowiązkiem mimo, że mnie interesuje. Kończę coś oglądać i myślę mam jeszcz 50 odcinków tego do obejrzenia. Sprawę pogarsza fakt, że mam już bardzo słaby wzrok (-8.5 dioptrii) i nie powinienem spędzać wolnego czasu przed kompem. Rezygnuje z bólem serca z kolejnych rzeczy ale przybywają nowe.

Jakie są metody żeby mieć właściwe podejście do rozrywki ? Według jakiego klucza wy wybieracie co np. będziecie czytać ? Robie sobie jakieś listy ważności co jest najważniejsze - ale i tak tego wychodzi za dużo. Jak nie kupić nowej książki, która wam się podoba w koszu książki za 3zł w hipermarkecie bo macie jeszcze 80 innych w domu do czytania ? Nie miałem takich problemów do czasu internetu i torrentów. Ale jak teraz mam nowości za darmo, to mi się serce kraje, żeby nie ściągnąć nowej gry jak ma tylko kilka GB i mnie interesuje. Porzucać całe gałęzie rozrywki np. koniec z książkami fantastycznymi ? (to zrobiłem akurat ale na nowo się zainteresowałem historią za to).
Mam poczucie sukcesu i dumy jak już coś "zaliczę" - np. Gallipoli 1915 przeczytane - mogę skreślić z listy a tam cała ta pozostała lista książek, które nie mieszczą się w szafce i radośc z ukończenia tej pozycji mija "bo mam jeszcze tyle innych rzeczy do przeczytania".
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 lip 2012, 10:39

Zdrowe podejście do rozrywki

Avatar użytkownika
przez diatas 29 lip 2012, 11:55
rabbitronin napisał(a):cześć,

Mam ostatnio nasilający się problem. Mianowicie mam mnóstwo rzeczy, które mnie interesują, i które mam "do przeczytania/do obejrzenia".
Dochodzi do tego, że jak już np. coś oglądam robię to pobieżnie i bez skupienia, nie czerpiąc z tego wiele radości. Zrobiłem listę książek, które kupiłem (wyprzedaże, allegro) a nie przeczytałem w ciągu ostatnich 2 lat i wyszło mi 101 pozycji. 80% z nich ciągle mnie bardzo interesuje. Mam kilkadziesiąt giga komiksów na dysku, z których połowę chciałbym bardzo czytać.


mam/miałem dokładnie to samo, sam nie wiem,
myślę że bierze się to z lęku,
jak coś robię to myślę o następnej czynnści zamiast o tej co w tej chwili przez co brak mi przyjemności z czegokolwiek, jedynie kiedy cierpię np gdy intensywnie ćwiczę lub skupiam się nad czymś mocno to mam naprawdę frajdę
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Zdrowe podejście do rozrywki

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 lip 2012, 13:28
Szlag mnie trafia skąd ludzie znają wszystkie filmy, gry i komiksy co wychodzą.

Zaperwne czytaja sobie recenzje lub zapowiedzi. Ja tak mam z filmami. Orientuje sie chociaz ogladam tylko wybrane
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zdrowe podejście do rozrywki

Avatar użytkownika
przez monk.2000 29 lip 2012, 21:45
Ciekawy temat, w życiu mam różne dylematy: te większe i te mniejsze. Ten akurat zaliczyłbym do mniej znaczących, ale problem to problem.

Jeśli myślisz że twoje życie stanie się bardziej pełne przez to że przeczytasz więcej książek itd. to raczej jesteś w błędzie, Moim zdaniem liczy się jakość a nie ilość. Lepiej obejrzeć jeden film, a coś z tego wynieść, czerpać jakąś przyjemność, niż zobaczyć 10 a nawet nie wiedzieć o czym były.

Też często żałuję, że jest tyle książek które mógłbym przeczytać, a nie mogę bo nie jest to wykonalne, sam doszedłem do wniosku że co za dużo to nie zdrowo. Moja zachłanność została ukarana, gdy próbując wiedzieć więcej niż mogła znieść moja dojrzałość jako człowieka pomieszałem sobie w głowie i już sam nie wiedziałem co mam myśleć. Teraz uważam co czytam i nie biorę pierwszych lepszych rzeczy z brzegu, tym bardziej wiedząc że wciąż mam chwiejną psychikę.

***

Kiedyś u psychiatra się mnie pytał, jakie czytałem książki na tematy religijne że w mojej głowie kłębiły się niezdrowe myśli. No to ja mówię: Terasa z Avila, Jan od Krzyża itd. A on tylko pokiwał głową jakbym był już którymś podobnym przypadkiem w jego stażu pracy. A traktowałem go jako autorytet, podczas pobytu w szpitalu.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Zdrowe podejście do rozrywki

przez rabbitronin 30 lip 2012, 15:10
Bez przesady, pisma mistyków jeszcze nikomu nie zaszkodziły. To są święte książki.
Ja muszę uważać na horrory, bo potem boje się usnąć i mam koszmary - naprawde koszmarne.

Postanowiłem, że nie mogę się pozbyć ot tak tych książek, filmów co zgromadziłem. Te, za które zapłaciłem musze przynajmniej przejrzeć..
Jeżeli je wyrzuce(już tak robiłem) to wtedy znowu będę buszował po antykwariatach, allegro czy szukał okazji. To będzie taka nauczka - że jak coś kupuje choćby i za 2zł to potem muszę to przejrzeć.
Obliczyłem, że potrzebuje na to około roku.
Masz rację, że lepiej mniej - wtedy się głębiej to przeżywa. A zaległości wieloletnich do zapalonych maniaków zalukaj tv i kinomaniaka nie nadrobie. Chociaż zawsze myślałem inaczej niż oni. Nie mogłem zrozumieć czemu np. tak czekają na jakąś premiere skoro ja mam kilkanaście zaległych "superprodukcji" jeszcze do obejrzenia. Wycofuje się z tego wyścigu i w ten sposób wygram.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 lip 2012, 10:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do