Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez zagubiona888 30 sty 2012, 19:15
Witajcie serdecznie!

Trzy miesiące zastanawiałam się, czy zapisać się na to forum, każdego dnia czytałam godzinami wątki i Wasze wypowiedzi. Bałam się , że jeśli w końcu się odezwę to usłyszę "nie nie, Ty nie nie masz nn" a wtedy to będzie koniec. Trafiłam tutaj dzięki dziewczynie z innego forum, która napisała mi "nie jesteś sama, to nerwica, wejdź na to forum".

I wtedy wszystko zaczęło się uspakajać - aż do wczoraj.

Ale od początku.

Jestem dzieckiem z trochę nieszczęśliwej rodziny, mama pomietło światła, zahukana szara myszka, która całe życie uzależniała mnie od siebie i ojciec potwór, nie potrafiący kochać, zdradzający mamę itd. Ostatnie wydarzenia skłoniły mnie, żeby popatrzeć w przeszłość i zastanowić się nad ewentualnymi natręctwami. Chyba było ich kilka. Oprócz takich "zwykłych", jak dotknięcie zawsze dwa razy jakiegoś przedmiotu, dwa razy postawienie szklanki, podwójne przejście przez próg, bo inaczej będzie źle, czy obsesyjne liczenie w kółko, do 10 i z powrotem. Potem pojawiły się takie lęki, że jestem opętana. Np. wieczorem bałam się spojrzeć lustro, że wyjdzie ze mnie szatan jakiś. Modliłam się, że wolę być chora na raka niż mieć szatana w sobie. Ze tylko tego chcę od życia, żeby nigdy nie przyszedł. Nigdy jednak nie doszło do tego, zebym faktycznie sobie wyobraziła, że on wychodzi. Potem były też lęki, że na pewno w moim pokoju jest duch, to trwało długo, ponad rok, musiałam spać na środkach usypiających różnych, bo inaczej nie spałam, już byłam cała mokra, a bałam się odsłonić kołdry, że coś złapie mnie za nogę. Już chciałam ranek:( Były też lęki, że moja lalka to Czaki i bałam się popatrzeć na nią, że zrobi do mnie jakąś minę. W wieku 22/23 lat to się jakoś uspokoiło oprócz liczenia i nocnych strachów. Może dlatego, że inne mnie problemy zajęły, tj. nowotwór (niezłośliwy na szczęście) i nowa kochanka, 25-latka, mojego ojca i jego ostateczna wyprowadzka. Do tego skrajna rozpacz mojej mamy, mówienie o samobójstwie itd.
Nerwica (jeśli w ogóle ją mam:(((() odezwała się w najgorszym dla mnie momencie. Oświadczył mi się mój ukochany, po 4 latach pełnych miłości i radości. Marzyłam o tych oświadczynach, czekałam na nie, byłam w siódmym niebie. Potem okazało się, że dom który kupujemy możemy wziąć na kredyt rodzina na swoim tylko musielibyśmy wziąć ślub w 4 tygodnie. Co za problem? Ucieszyliśmy się bardzo:) Poszliśmy do kina i tam TO się stało. Przyszła myśl - czy ja tego naprawdę chcę? tak, uspokój się... Za chwilę kolejna - Ta myśl jednak przyszła, gdybyś kochała to by nie przyszła! I dalej był już dramat - nie kocham go, Boże, na pewno go nie kocham. I dwa tygodnie płaczu, 6 kg mniej, wymioty, kołowrotek myśli. Patrzyłam na zdjęcia i wydawały się obce, ja byłam obca, On był obcy, nagle wszystko mnie w nim denerwowało, nie miałam wspomnień, żyłam jak w matrixie. Po dwóch miesiącach terapii i podjęciu decyzji o rezygnacji ze ślubu, domu i uwierzeniu pani psycholog, że nie jestem w stanie ocenić swoich myśli, zdecydować i żebym po prostu dała sobie CZAS. i nagle wszystko zaczęło wracać na dobrą drogę, przestała mnie denerwować jego głowa (tak miałam nawet!), zaczęłam znów cieszyć się miłością, nadal płakalam, ale już to były bardzoej łzy radości, że TEN POTWÓR powoli mija. Że "wróciłam", że znowu jestem "sobą". I wtedy pojawiła się MYŚL NAJGORSZA Z NAJGORSZYCH. Lesbijka. O Boże, jestem lesbijką. Czemu tak pomyślałam? Mam powody! Co z tego, że byłam w 5-ciu dwu-letnich związkach, że zawsze byłam kochliwa, zakochiwałam się w facetach, w każdym szukałam wielkiej miłości, angażowałam się bardzo, lubiłam kokietować facetów, podrywać, miałam motylki w brzuchu tysiąc razy, cztery lata mieszkam z kochanym. ALE! ciało kobiety podniecało mnie zawsze bardziej. Lubiłam oglądać dla rozrywki filmy z lesbijkami, podniecały mnie, mówię szczerzę, choć wstydzę się. Nagle zaczęło mi się wydawać, ze na pewno nie kochałam żadnego z chłopców, że szukałam tylko w nich Ojca, że zawsze przyglądałam się koleżanką, że mają fajne ubranie, są ładne, zgrabniejsze ode mnie. Zawsze myślałam, że tak patrze bardziej żeby się porównać, odgapić styl, czy fryzurę. Nigdy mi przez myśl nie przeszło, żeby się w którejś zakochiwać, ZERO. Zaczęłam się bać wychodzić na ulicę, bo wtedy zacznie podobać mi się każda dziewczyna. Nie mogę właczyć telewizora, bo w każdej kobiecie dopatruję się dowodu, że jestem lesbijką. Zawsze myślałam, że nie lubię seksu przez to , że mama całe życie mówiła, że sex to sam ból , cierpienie i przykry obowiązek. Ale teraz myślę, że może nie? I wtedy przeczytałam o homoseksualiźmie ukrytym, że coś takiego istnieje i nagle się ujawnia. I od razu stwierdziłam "to ja!". Zaczęłam płakać, powiedziałam narzeczonemu że jestem lesbiją, zaczęłam szlochać, że to koniec, że muszę być już lesbijką, że na pewno go kiedyś skrzywdzę i nasze dziecko. Przepraszam go i płacze "tak cię kocham, tak bardzo cię kocham". I jakby godzę się z tym, że muszę być lebijką. Wiedziałam co się dzieje złego więc szybko za telefon i do seksuolog.. powiedziała mi, że fantazje o kobietach ma mnóstwo kobiet hetero i w ogóle nie ma czym się przejmować. Że nawet niektóre kobiety "robią to" z innymi i nadal są hetero. Co???? A że mój uraz do seksu może być związany z mówieniem mamy o tym, ze strachem przed ojcem itd. I że wcale męskie ciało nie podnieca kobiet, tylko dotyk. TAK POWIEDZIAŁA. Oczywiście nie uwierzyłam w ani jedno slowo i co? Weszłam na forum dla lesbijek i tam zaczęłam prosić o pomoc! Nie moglam ani chwilę "nic nie robić" czyli nie szukać odpowiedzi na pytanie. Dziewczyny mnie lekko zjechały. Że nie jestem żadną lesbijką, bo lesbijką jest się od zawsze, zakochuje się w kobietach i ma się motylki w brzuchu na ich widok a nie na widok faceta. Ale oczywiście nic mi to nie dało i nadal bieganina myśli, rozpacz, ciągłe przepraszanie ukochanego, sprawdzanie "chcę się z nim całować, czy nie chcę?" "Chciałabym żeby tu stanęła dziewczyna, czy nie chce"? I każę sobie wyobrażać, że mieszkam z kobietą. Ze stoi w kuchni zamiast narzeczonego! Katuję się tymi myślami. Nie chcę o tym myślec, te myśli mnie ranią, uwierają, ale muszę myśleć. I od razu obserwacja - cieszysz się, że mieszkasz z kobietą, czy się nie cieszysz"? Patrzę na firankę w kwiatuszki i myślę "ta firanka jest jakaś lesbijska" i tak w kółko. Jak przytulam się do ukochanego to myślę "o nie, przytulasz się, bo brakuje Ci ojca" itd. Zabija mnie to. Już nie mogę. Wolę umrzeć, mieć złośliwego raka, niż być lesbijką. Wiem, że to nic złego, ale ja nie chcę. Bo gdybym chciała to chyba bym tak strasznie nie płakała? Już nie mam sił....
Boję się co mi powiecie, to straszne.....


W ogóle to wyszłam na niesympatyczną, niemiłą. Pewnie mnie nie polubicie i uznacie, że jestem lesbijką i nie kocham swojego narzeczonego tylko zawracam Wam głowę:( Nie chcę, zebyście tak pomyśleli, ja naprawdę szukam kogoś kto przeżył coś podobnego, choć mały skrawek tego co ja:(((

-- 30 sty 2012, 20:38 --

czuję się samotna, naprawdę potrzebuję Was...:(
Tak bardzo chcę znów szczęśliwą być...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sty 2012, 18:19

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez lockheed 30 sty 2012, 23:23
Nerwica natręctw, ale to powinien stwierdzić specjalista, ale z mojej strony 100% NN. To Cię teraz uspokoi, ale nie bój się jutro to pewnie wróci :) Doświadczasz tematów ROCD i HOCD.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
30 lis 2011, 21:22

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez Nurofen 01 lut 2012, 01:55
Nerwica, nie dygaj.

Idz na terapie jak najszybciej i nie walcz z tymi myslami. Musisz poprostu je olewać, przechodziłem to i moge powiedzieć że w 95 % wyleczyłem się z HOCD.


Wiem że cieżko te myśli puszczać wolno ale ból po pewnym czasie lekko ustąpi, a jak ustąpi to bądź przygotowana na myśli typu , jestem lesbijką bo mnie to już tak nie boli jak wcześniej.

Nie wiem jak tam u ciebie z alkoholem, ale ja piłem często, lubie sobie wypić, ale teraz jakoś mnie to nie jara ostatnio, i zauwazyłem że odkąd nie pije tak fest,( zdaża się wypić 1 , 2 piwka na tydzień ) to nn w ogole nie daje znaku. A jak się napije i mam kaca to mam lęki straszne.
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
29 cze 2011, 18:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez rafałblabla 01 lut 2012, 09:02
witaj:) ja jestem chlopakiem ale mam tez taki samo problem jak ty... nurofen i inni... przeczytaj ten post problemy-z-orientacj-t29268.html ja tez zakochuje sie w kobietach kocham sie z kobieta nie z przymusu mmm:)) ale mimo tego ze juz tak długo to mam to nadal boje sie wlaczyc televizora, isc na dyskoteki... wcześniej mialem tez tak ze analizowalem wszystko tak jak ty... podobnie jak ty stawialem pytanie z kim by mi bylo lepiej.. i udowadnianie sobie.. godzinne myślenie.. (koszmar) Jestem z moja kobieta tez 5 lat:) z ta nerwica jestem juz 2,5 i niby czasami troszke lepiej ale to wraca... ale moim zdaniem ty masz na 100% problemy z ta nerwica.. Podaj mi nr twojego GG na priv too pogadamy:)
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
23 maja 2011, 19:41
Lokalizacja
Gdańsk

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez zagubiona888 01 lut 2012, 13:47
Właśnie najgorsze jest ciągłe analizowanie... na każdym kroku "pocieszam się" i myślę sobie "trudno, może z kobietą Ci będzie lepiej" i od razu płakać mi się chce. Wszystko jest znakiem, że na pewno tak jest, patrzę w autobusie na ludzi - spodoba mi się chłopak - ucieszę się, za chwilę zobaczę ładną dziewczynę i aż mi się gorąca z nerwów robi i myślę "no cóż, takie są fakty, kiedyś Cię to dopadnie, nie oszukasz natury". Byłam dzisiaj na terapii i psychoterapeutka powiedziała mi , że zna setki lesbijek i że ona mi gwarantuje, że nią nie jestem. Zdiagnozowała też przeraźliwy lęk przed porzuceniem. I że mój mózg zaczyna sobie wmawiać, że kobieta mnie przecież nie porzuci, tylko mężczyźni są źli...
Z narzeczonym już wyluzowałam. Wcześniej maiłam tak, że patrzyłam na jakiś jeden szczegół jego twarzy i wpadałam w panikę "O Boże, na pewno go nie kocham", on zmienił minę, a ja znowu "nie nie, kocham nad życie". Choć i tak za każdym razem boję się go zobaczyć. Czekam na swoją reakcję. Najgorzej, że jak jest dobra to i tak się jej przyglądam, czy jest fałszywa://// Psychiatra mi dziś powiedział, że terapia kilka lat, raz w tygodniu. Czyli 400 miesięcznie, majątek, ale trudno...:( Najgorsze, że się boję, że pod koniec terapii wyjdzie, że moje lęki są prawdziwe - że faktycznie nie kocham, że jestem l. , że żyłam w fikcji całe życie... Nie mogę się skupić na niczym porządnie, a jest sesja:( Już naprawdę lepsze są "fizyczne" choroby - bierzesz lekarstwo, leczysz się i jesteś zdrowy. A tak niczego nie możesz być pewny:(
Tak bardzo chcę znów szczęśliwą być...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sty 2012, 18:19

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez Nurofen 01 lut 2012, 14:05
są terapie refundowane przez nfz, nie musisz chodzić prywatnie
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
29 cze 2011, 18:18

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez zagubiona888 01 lut 2012, 14:15
tak tak wiem... dzwoniłam w tysiąc miejsc w grudniu jak byłam w depresji ciężkiej i najbliższy termin był na czerwiec na wizytę u psychiatry, a na terapię na listopad!!! pytałam przez telefon, czyli co mam zrobić, jak jestem w ciężkim stanie a nie stać mnie na lekarza? Zabić się? A pani powiedziała, że jeśli mam myśli samobójcze to poleca iść do szpitala:P Na szczęście nie miałam, i jakieś tam pieniądze mam, ale sam fakt jest lekko oburzający. Człowiek ma problemy i albo ma kasę, ale musi radzić sobie sam?:( No cóż...
Tak bardzo chcę znów szczęśliwą być...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sty 2012, 18:19

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez chybanerwica 01 lut 2012, 18:14
no wiesz ja juz o mam od roku prakycznie prezent od boga kilka prob samobojczych niechec do zycia depresja nie jestem w stanie spac w nocy :) ale wczoraj o byl jakis przelom no dokladniej dzisiaj rano o 3 zaczolem ogladac filmy i zapomnialem o ym komplenie nie palilem wedy takze fajek i w sumie do godziny 16 zero mysli i czulem ze chce miec dziewczynke :) bo chce ego jak nie wiem co ale uczucie bylo mega tak jak bym wyszedl z tamego chujowego swiata do czegos innego wspanialego :)i chce sie ak zawsze czuc :>

-- 01 lut 2012, 18:17 --

powiem ci takze jakby cos we mnie sie przelamalo :) tak zniszczylo sie to zle taki maly postep i jest fajnie :)

ale dam ci rade nie draguj sie ani nie pij alko szlugow tez nie pal mowilem juz o tysiac razy ale to prawda uzywki cie dobijaja jeszcze bardziej nawet glupie fajki

-- 01 lut 2012, 18:39 --

aha no i erapie przez nfz czekalem miesiac ostatnio na psychologa i co sie okazalo na koncu pani xxxx ma wolne prosze przyjsc za 2 tygodnie o ja mysle /cenzura/ ja ledwo zyje zdycham a ty mi cos takiego mowisz nie pracuje nie jestem w sanie szczerze mowiac bo nawe jak cos robie mam o zjebane uczucie i mysli nie potrafie sie skoncentrowac zyc nawet siedzac na kiblu pijac kawe jadac autobusem idac spac grajac na kompie ogolnie zawsze wstajac i legajac :)musze poprosic matke zeby mi porzyczyla na psychologa innej rady nie widze pracowalem w firmie z narzedziami jako sprzedawca ale co musialem poejabac 2 ka na poczatku mialem ale co przez pierwszy miesiac pracy wszystko przechlalem bo te mysli nie dawaly mi zyc a pozniej juz podziekowalem dziewczyno zrob cos bo z tym sie tak wygrac nie da chociaz ja walcze nie raz juz nie widze sensu i jedyna mysl zajebac sie bo nie chce sie walic z jakism gejem bo to cos wbrew mnie poprostu to mi kaze pocalowac jakiegos typa nawet zula jak nie raz widze poprostu kaze i juz <nie zrobilem czegos takiego jeszcze i sie ciesze chociaz nie raz jest ciezko chce juz nawet sprubowac dla switego spokoju bo to niszczace gowno kaze ci robic cos czego nie chcesz ja poprostu marze o dziewczynie ) a jak sie z tego wylecze i znajde jakas to bede ja kochal i szanowal jaka by nie byla

-- 01 lut 2012, 18:40 --

aha i znowu smiece w innym temacie jak chcesz to sobie wbij do orientacja tam jest masa tekstu i trochce pomocnych rzeczy :> przeczytaj to wszystko to cie napewno podniesie na duchu :)
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez zagubiona888 01 lut 2012, 19:05
ja też już nie mogę. Po prostu nie mogę. Chce mi się wyć z rozpaczy. Ostatnio, po myślach, że już nie kocham go myslałam, że nic gorszego nie może mnie spotkać. Że jak z tego wyjdę to już wszystko bedzie dobrze. ALE TERAZ JEST JESZCZE GORZEJ. Te myśli są najgorsze ze wszystkich. Najgorsze że wydają mi się prawdą, że wtedy wszystko trzyma się kupy. Że czułam , że coś jest nie tak, że go nie kocham nie wiedziałam czemu a teraz już wiem - no podświadomie czułam że jestem lesbijką! Psychoterapeuta mówi, że nie jestem, ale ja mu nie wierzę, wydaje mi się, że wiem lepiej i chce mi się płakać. Wszystko mi udawania, że jestem lesbijką, wstydzę się patrzyć w lustro. Juz nie mam sił, tylko na płakanie mam siły. Może powinnam się z tym pogodzić, zaakceptować siebie? Może powinnam być lesbijką? Może to jest rozwiązanie? ALE NIE CHCĘ ŻEBY TAK BYŁO TAK BARDZO NIE CHCĘ:((( Może żyłam w fikcji? A teraz jest prawda? Przecież nie wiadomo! Czytam na forach, że ktoś nagle uświadomił sobie to, może ja sobie wkręcam nerwicę? Może to jest moja ostatnia deska ratunku???
Tak bardzo chcę znów szczęśliwą być...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sty 2012, 18:19

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez chybanerwica 01 lut 2012, 19:45
mam tak samo ale nie lam sie czas i terapia pomoze ci dojsc do tego ale nie jestes pomysl sobie o swirach ktorzy np mysla ze maja pod skora nadajnik i podsluchuja ich znam taka osobe ona ogolnie mysli ze sa nadajniki ze wszedzie jest jakis podsluch i nie potrafi z tego wyjsc czy sa hitlerem :) dla nich to realne bardzo realne ze dokladniej dla nich to czysta prawda i nikt im nie wierzy tutaj jest podobnie widzisz jakie mozg potrafi platac figle :) mysl o tym

ja np czasami juz wiem ze jestem gejem ehh nie chce tak zyc a jak sa te normalne chwile to poprostu mam usmiech od ucha od ucha ze bede mial ukochana dziewczynke i ze bede sie mogl o nia troszczyc kochac sie z nia :) itp i wiem ze tego chce a gej/lesbijka poprostu chca tego i dla nich to jest normalne i nie truj sie czytaniem ze dowiedzialas sie o swoim lebijstwie ze to ukryte homo czy cos bo to pogarsza wszystko powiem ci tak dluga droga meki przed toba jest ja juz mam to ponad rok i powiem ci chyba juz sie przyzwyczailem do tych mysli pamietam poczatek ciolem lape z bolu psychicznego sznur mam do tej pory na wszelki wypadek bo wiem ze nie chce sie pieprzyc z kolesiami a wszystko mi mowi ze chce :> ogolnie czy jak chcialas sie calowac z facetem to czy bylas zmuszana do tego czy chcialas to zrobic z przyjemnosci ja tak mam z kolesiami ze cos mi kaze to zrobic a ja tego nie chce poprostu cos jak mialem kiedys z oknami ze musialem je zamykac po 1000x zeby byc pewnym pozniej lezac i tak musialem zejsc na dol zeby je znowu zamknac :)


idz do psychologa ja mam wizyte w piatek mam nadzieje ze przepisze mi seroxat czy cos i 0 masturbacji :)
terapia i mam nadzieje ze do wakacji to sie skonczy
ogolnie to ci powiem zobacz jak ten swiat wyglada z postaci les ktora sobie wkrecasz ze jestes bo mi nie zalezy na opini innych ze jestem pedzio czy cos tylko ja poprostu jestem z tym sam nieszczesliwy jak widze dziewczyny i wiem ze nie bede nigdy z nimi i to mnie meczy a jak widze typa to mam na niego wyjebane nie zalezy mi na nich a na kobitkach i to bardzo przez to w sumie rzadko kidy z nimi gadalem bo nie wiedzialem co mowic niesmialy typ ze mnie i tyle


aha no i pytanko czy masz jakies dziwne uczucie na twarzy itp ? bo to jest najgorsze i po tym nawet idzie poznac ze sie ma NN nie na 100 % musisz miec nie rob z tego odrazu halo ze nie masz ale mozesz miec :) nie chce cie wpedzic w cos krzywego :D

ale ja przez to uczucie musze zatykac sobie twarz koldra w nocy bo inaczej nie zasne bo niby ze koles mnie zaraz polize albo ze laske bede robil :) hehe smieszne wiem ale to sie przerodzilo w psychoze

-- 01 lut 2012, 19:47 --

aha no i ile juz to masz bo ci powiem pierwsze kilka miesiecy to meka ja juz myslalem ze jestem homo i zeby sie schowac przed swiatem i ze to zmarnowane zycie a pozniej zeby sie zabic bo to meka nie zycie

-- 01 lut 2012, 19:53 --

pwoeim ci cos z pornosow ze jak ogladam to zzlezy jak jest jakis amator to wole patrzec na laske a jak jakis z porno gwoiazdami to na facetow bo laski tam mi soie wydja sztuczne jak nie wiem co :)

-- 01 lut 2012, 20:01 --

a szczerze mowiac to moze zazdrosc jest i tyle :) ze ogladasz za kobietkami sie bo ja wiem jak osatnio mzona powiedziec z kolezanka sie tak smyralem i caly czas mialem twardzila chcialem jej poprostu :)i to bardzo a typow na realu jakos nie bardzo wogule nawet raz w zyciu mi na realu nie stanol raczej stracha mialem ze moze i wstret :)

no i co ci moge powiedziec w lesbijce nic zlego nie widze :D bo jak bym byl kobieta to tylko less :D

a gejem to ja nie chce byc :>
wiem ze masz na odwrot pewnie :D hehe

-- 01 lut 2012, 20:04 --

poprostu nie nawidze jak jakis typ blisko mnie siedzi mam go ochote zabic a kolo dziewczyn lubie i to bardzo bo czuje sie dobrze wogule wiem po sobie ze tak chujow nie ma wygladac ten swiat i mam byc happy a nie codziennie myslec czy jestem homo albo zyc jako homo bo mi to nie pasuje i do konca zycia bym pewnie myslal dlaczego mnie to spotkalo i znowu mam nawrot homo mysli :> chyba czas nie wchodzic na to forum :D

-- 01 lut 2012, 20:05 --

i nie czytaj rzadych homo artykolow bo to cie bedzie dobijalo sam wiem po sobie i nie sluchaj gejow lesbijek bo oni przeciagaja ludzi na swoja strone i bede ci mowic ze jestes i ci napsuja w baniaku :)
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez zagubiona888 01 lut 2012, 21:12
Jezu jak Ci dziękuję za tą wiadomość... Masz rację, nie cieszę się na myśl o bycia less tylko płakać mi się chce. Lubiłam się całować z moimi chłopakami, oczywiście póki nie zaczynali mnie denerwować;) A na twarzy nie mam uczucia tylko nogi mnie strasznie bolą, jak pojawiają się te myśli. I też to nie jest tak, że boję się przyznać przez otoczenie, tylko sama nie chcę! Wiem, ze mama by to zaakceptowała i wszyscy. To chodzi o to, że JA chcę mieć męża, dzieci itd. A teraz to wszystko uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie:((( Dzięki jeszcze raz, podziwiam Cię i trzymam za Ciebie mocno kciuki:*
Tak bardzo chcę znów szczęśliwą być...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sty 2012, 18:19

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

Avatar użytkownika
przez tahela 01 lut 2012, 21:35
Masz nerwicę natrectw prawdopodobnie a ja sie leczy lekami i leki chyba sa najbardziej skuteczne na natręctwa włąśnie na inne uje muje to juz tak n8ie dzisałaja, do psychiatry się wybierz.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez chybanerwica 01 lut 2012, 22:10
zagubiona888 idz do psychologa bo sama z tego nie wyjdziesz ja tez nie wierzylem nurofenowi bo przypomnialem sobie o zamykaniu okien itp i pamietam ze to po jakims czasie zeszlo samo i tak nie bolalo jak to zreszta juz nie pamietam ile tego bylo ale po rozmowie z matka powiedziala mi ze mialem mase takich rzeczy ale jakos okna zapamietalem tylko a reszty nie.Powiem ci ze teraz sie czuje calkiem calkiem a to mi daje nadzieje ze nie jestem wogule jak mysle o kobietach to jest fajnie a jak o facetach mam mysli to chce sie zabic bo mysle po co mam zyc ze to zycie i tak jest zmarnowane a jak o dziewczynkach to jest wspaniale i zycie wyglada pieknie :)

ale ostrzegam cie odrazu czasami bedziesz pewnie miala ze na 100% jestes ze czasami nawet to lubisz albo jak juz tak bardzo nie bedzie bolalo to ze stalas sie lesbijka mowie ci to zebys wiedziala na co czekasz bo czasami moze ci odwalic tak jak mi moja reka wyglada do tej pory jak ser szwajcarski ale olewaqj te mysli i radze ci znajdz sobie jakies absorbujace zajecie takie ktore cie wchlonie zebys zapomniala o calym zyciu to tez pomaga ja mam world of warcraft :> hehe

i nie nakrecaj sie nie draz jak cos ci powie ze jestes bo przez to powstaje psychoza ja pewnego czasu juz mialem ze slyszalem czy widzialem gdzies na necie w tv gej a wcale tego nie bylo

aha no i teraz ci sie wydaje pewnie ze juz nigdy z tego nie wyjdziesz ze zawsze tak to bedzie wygladalo a musze ci powiedziec ze u mnie nie raz to wszystko sie zmienialo w ciagu 10 sec ze typu chociaz bym pomyslal nie krecili mnie niby i czulem ze kobiety znowu mi sie na maxa podobaja.
ale nakrecanie powoduje ze bedziesz kminila co bylo kiedys czy to byla prawda itp itd i to wcale nie ma sensu bo sobie tylko tym glowe psujesz i wiem co mowie :) zreszta radzili mi to inni uzytkownicy kiedys i probowalem tego i jest wiele lepiej ale nie jestem psychologiem wiec idz lepiej do niego chociaz o HOCD moglbym chyba napisac juz ksiazke :>bo na to tylko tabsy seroxat czy cos

nakrecanie mysli pozytywne zaraz 10 negatywnych to cos takiego jak kobieta w ciazy usmiechnieta a nagle chumor jak z cmentarza podobne dzialanie :)i chociaz bys kminila nie wiem ile i tak lipa

i sorry za rozwalke ale jakos tak lubie pisac co mysle w jednym momencie i wychodzi sciana niesformatowanego tekstu :>

-- 01 lut 2012, 22:35 --

aha no i do tego ze duzo kobiet to robi to ci powiem nawet na samych pornosach zobacz one tez sa hetero wiekszosc i co bawia sie dobrze jak nigdy nic : ) poprostu jak czlowiek by chcial to mogl by tez to zrobic ogolnie dziewczyny sie caluja itp i to jest spoko natomiast faceci tez chca sie polizac z facetem ale sie boja ze ich od gejow zwyzywaja :) proste a wcale nie musza byc gejami czy bi :> ostatnio nawet na sylwestrze powiedzialem kolezanka juz dosyc wstawiony zeby sie polizaly i zrobily to a wcale nie sa lezbami :) obie maja chlopakow i sie z nimi kochaja normalnie :) bez rzadnych komplikacji :) poprostu tutaj chodzi o pociag wiesz o motylko itp itd bo rownie dobrze moglabys to zrobic z krowa cz psem kotem itp :) i tez mogl by cie to podkrecic i nie znaczy dorazu ze jestes zofilem tylko z czystej ciekawosci :)

tylko o to w kim sie zakochujesz

-- 01 lut 2012, 22:39 --

przedtem ogladalem film o kanibalach i co oni sie przmogli i jedli ludzi i nawet nie od tego ze nie mieli co jesc tylko na to mieli smaka czlowiek jest w stanie zrobic wszystko taka prawda.
Tylko sie tzreba przelamac

a less to znaczy ze sie zakochujesz w dziewczynach a ze nie potrafisz uprawiac z nimi seksu.

Ja ci moge powiedziec ze w facecie sie jeszcze nigdy nie zakochalem i to jest najprostsza rozkmina zawsze to byly dziewczyny.

-- 01 lut 2012, 22:41 --

tego sie trzymaj jak bedzie zle ze kochasz mezczyzn a nie kobiety i nie bedzie zle.

-- 01 lut 2012, 22:52 --

i wyluzjuj troszke bo nie jestes lesbijka :)ja tez kocham kobiety dobra kochalem :) chce z nimi byc ale jak ci pisalem czlowiek jest w stanie zrobic wiele rzeczy wbrew sobie i nie czyni go to kims innym z less/gej sie rodzisz bo twoj mozg jest inny prosta rozkimina mozg geja jest inny niz faceta hetero taka hybryda facet/kobieta lesby tez kobieta/facet
dlatego geje sa delikatni a lsbijki bardziej pod faceta proste :) chociaz tez sie nie ma tym co bardzo sterwoac bo to w sumie tez zalezy od domu w jakim sie wychowalo :)

ale to jest proste jak bylas less to bylas zawsze a nie stalas sie teraz bo tak nie da rady poprostu nerwica tak miesza w glowie ze wszystko ci mowi ze jednak jestes a tak naprawde nie jestes :)

-- 01 lut 2012, 22:59 --

no pisalem ci nawet wczesniej o ludziach ktorzy sobie wkrecaja ze sa w kosmosie itp :) ty masz tez cos takiego teraz tylko w mniejszym stopniu i nie boj sie tego te mysli nie zabija i nie staniesz sie less jak nia nigdy nie bylas a z czasem o nich nawet zapomnisz:)

-- 01 lut 2012, 23:52 --

no i na nfz nie ma co liczyc oni cie maja w dupie zapamietaj :> musisz liczyc na rodzine i na chlopaka i flote przeznacz na psychologa jaka masz bo w sumie nic nie jest wazniejszego niz twoje zdrowie pieniadze to tylko pieniadze :)
ja czekalem miesiac na ta pozal sie boze sluzbe i co poczkaj jeszcze bo na wakacje pojechala :> teraz ide do prywatnego chce lekow i dobrej rady i nic wiecej

-- 01 lut 2012, 23:52 --

no i na nfz nie ma co liczyc oni cie maja w dupie zapamietaj :> musisz liczyc na rodzine i na chlopaka i flote przeznacz na psychologa jaka masz bo w sumie nic nie jest wazniejszego niz twoje zdrowie pieniadze to tylko pieniadze :)
ja czekalem miesiac na ta pozal sie boze sluzbe i co poczkaj jeszcze bo na wakacje pojechala :> teraz ide do prywatnego chce lekow i dobrej rady i nic wiecej
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Moja historia, czyli wszystko naraz:( nn, hocg? nie wiem...

przez zagubiona888 02 lut 2012, 13:57
Tylko właśnie ja zaczynam myśleć, że zawsze byłam tylko ukrywałam to przed samą osobą. Że dlatego mi się szybko nudziło w związku, bo właśnie nie wiedziałam dlaczego coś jest nie tak, a tym czymś właśnie było TO czyli bycie homo:( Szukam potwierdzenia z przeszłości, że jestem less i najgorsze jeszcze te potwierdzenia, które przeczytałam na innym forum, że jakaś laska też tak miała, że coś jej w związkach z facetami przeszkadzało, nie wiedziała co i dowiedziała się dopiero w wieku 25 lat jak zakochała się w kobiecie i faktycznie dopiero teraz jest najszczęśliwszą osobą na świecie. I ja też już zaczynam myśleć, że dopiero jak będę z kobietą to będę szczęśliwa, tylko jednocześnie płakać mi się chce jak to myślę:((((
Tak bardzo chcę znów szczęśliwą być...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sty 2012, 18:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do