Dla wierzących z obsesjami religijnymi

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Dla wierzących z obsesjami religijnymi

przez konwalia123 11 mar 2011, 14:47
ja tez mam od 10 lat natrectwa religijne ,z przerwami ale są.Ostatnio milam atak taki natarczywy prze pol roku.Strasznie ciezko z takim czyms zyc.
Czasem dochodze do tego,ze wolalabym zeby Boga nie bylo.Wtedy bym byla spokojniejsza...
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Dla wierzących z obsesjami religijnymi

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 11 mar 2011, 21:44
konwalia123 napisał(a):Czasem dochodze do tego,ze wolalabym zeby Boga nie bylo.Wtedy bym byla spokojniejsza...


Bez Boga wcale nie byłoby lepiej...
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Dla wierzących z obsesjami religijnymi

przez ola 22 14 mar 2011, 17:23
a on jest?wez uspokoj sie niby skad by sie wzioł?dla mnie go nie ma.jestem juz ateista,tak mi jest dobrze,a ty przestan sie bac,bo nie masz kogo.gdyby byl byloby inaczej.poczytaj troche madrych ksiazek,i poatrz racjonalnie?mozliwe to jest?to wiesz swoim zmyslom,bo natura obdarzyla cie swietnymi napewno i badz dobra dla innych i szczera sama ze soba,a nie z nerwica i przymusem wiary.nie musisz jesli nie chcesz,nikt cie nie zmusza.nie bede sie bardziej rozpisywala jak chcesz to poczytaj moj post na 96 stronie nerwica natrectw czy jakos tak,i pozdrawiam

-- 14 mar 2011, 17:24 --

dodam jescze wybor nalezy do ciebie,nie namawiam cie,to jest moje zdanie
ola 22
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dla wierzących z obsesjami religijnymi

przez refren 14 mar 2011, 18:05
Nie da się stracić wiary na zawołanie, tak samo jak ciężko ją na zawołanie zdobyć. A w moim odczuciu jeśli książki są naprawdę mądre, to prowadzą do Boga, w każdym razie to czy Bóg istnieje czy nie to nie jest sprawa jasna i oczywista. BłądzącyAniołku, jeżeli masz wiarę, a zaczniesz z nią walczyć po całości w sobie, to prawdopodobnie pojawi się cała seria nowych konfliktów, bo jak z czymś walczymy, to nadajemy temu siłę. A droga jest w dwie strony: można się w wierze cofnąć albo pójść do przodu, moim zdaniem to drugie jest więcej warte i daje solidny spokój w przyszłości, choć z pozoru trudniejsze. Choć wiem z doświadczenia, że takie konflikty bardzo zniechęcają, ale może to zachęta, żeby pójść dalej z pracą nad sobą ?
refren
Offline

Dla wierzących z obsesjami religijnymi

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 14 mar 2011, 22:02
ola22 dla mnie Bóg istnieje. I nie mam zamiaru z Niego rezygnować. Tak, jak napisała refren nie da się na zawołanie stracić wiary. Wiara jest łaską, o którą należy dbać. I mimo konfliktów, jakie przechodzę cieszę się, że ją otrzymałam. Wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Może Bóg ma w tym jakiś cel, że mnie tak doświadcza. I tak w ogóle miałam już w swoim życiu czas bez Boga, i nie był to dobry czas, ponieważ byłam na złej drodze...
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Dla wierzących z obsesjami religijnymi

przez ola 22 15 mar 2011, 12:47
o tak doświadcza nas nerwica,rozamiasz z nim?to powiedz mu zeby doswiadczal ja sam na sobie,bo mnie jego plany nie obchodza,z reszta cvo ja bede pisac,nie namwiam niukgo do ateizmu,napisalam tylko swoje odczucia i to co ja zrobiłam,bo sa ludzie ktorych nerwica wyniszcza doszczetnie i tak naprawde w boga nie wieza.ja nie wieze,i nie bede juz wiezyc,to jest dla mnie absurdalne,a co powiecie z ewolucja?przeciez to jest fakt?koscół ją pobłogosławiał?przecież to jest hipokryzja.kurna no z tym przegiełaś doswiadcza bog ciebie,to pewnie wszystkich chorych psychicznie,nerwowo,lub umierających też,matka stojącą nad umierającym dzieckiem też,i co ma to budeować u nas?charakter?kurna to ja ci dziękuje za tego boga,wież sobie to sama,

-- 15 mar 2011, 15:56 --

poza tym madre ksiązki prowadza do prawdy,a nie do boga,tyle.ja nie bede tu kikogo przekonywac.czy wy nie rozumiecie tego co napisałam?pisałąm dla ludzi,którym wiara nie pomoaga,którzy sie dusza w niej,których krzywdzi,i wciąz zadaja te pytanie skoro tak nasz kochasz to dlaczego czemu nie pomagasz?czemu nie mozesz zmiecic swojego planu?moze akurat z tymi pytaniam to przegiełam,bo raczzej wszysscy sobie te oytania zadaja,ateisci i teisci.pisałam do odob,ktore nigdy nie wiezyły tak naprawde,a poprostu nagle w ich zyciu pojawił sie taki moment,nerwica i prosby,modlitwy,a pozniej te pieprxone natrectwa na temat bozy.czytajcie miedzy wierszami,ja chyba rezygnuje z tego konta na forum,bo naprawde za bardzo sie denerwuje tym wszytkim,aniołku gdzie był twoj bog?kiedy ja lezałąm na ziemi i plakałam,a moje dizecko chodziło koło mnie i powtarzał happy,happy(ona ta chciała,zebym sie usmiechcneła)gdzie on kurna był,co?kiedy przelezałąm na ziemi lub kleczaąłm całymi dniami i prosiłam go,błagałam,a moje dziecko chodziło po mieszkaniu jak cielak,bo ja ciagle byłam zajeta tym jakims bogiem,ludzkim urojeniem.w dupie mam szczerze go i cała religię.już sie nie boje.
ola 22
Offline

Dla wierzących z obsesjami religijnymi

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 15 mar 2011, 20:21
Tak, rozmawiam z Nim. Wybacz, ale własne sprawy załatwiaj z Nim sobie sama. ;) Pośrednika potrzebujesz? Zauważyłam, że bardzo dobrze wiesz, kto w co wierzy. :) Dla Ciebie to przegięcie, a dla mnie. :)) Mam prawo tak, to odczuwać. ;) A co to Boga wina, że ktoś choruje? Nie wiem czy się leczysz... Jak nie, to radzę zacząć psychoterapie, a wtedy dowiesz się skąd ta choroba. Czy to Boga wina, że ktoś umiera? Odpowiedź na te pytania jest prosta...

Mądre książki... Ciągle piszesz o tych mądrych książkach, ale ani razu nie podałaś żadnego tytułu. I tak mnie zastanawia, czemu ciągle gadasz o Bogu? Przecież w Niego nie wierzysz... Zauważyłam również, że strasznie się burzysz, gdy ktoś nie zgadza się z Twoimi przekonaniami. Może w tym problem... Pozdrawiam.
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Dla wierzących z obsesjami religijnymi

Avatar użytkownika
przez stabil 16 mar 2011, 07:59
ola 22 napisał(a):aniołku gdzie był twoj bog?kiedy ja lezałąm na ziemi i plakałam,a moje dizecko chodziło koło mnie i powtarzał happy,happy(ona ta chciała,zebym sie usmiechcneła)gdzie on kurna był,co?kiedy przelezałąm na ziemi lub kleczaąłm całymi dniami i prosiłam go,błagałam,a moje dziecko chodziło po mieszkaniu jak cielak,bo ja ciagle byłam zajeta tym jakims bogiem,ludzkim urojeniem.w dupie mam szczerze go i cała religię.już sie nie boje.

A no Był obok i zapewne mówił, przestań sie tak obsesyjnie mna zajmowac bo przesadzasz zajmij się dzieckiem.
Rozumiem Cie dokladnie tez to mam ale za bardzo skupiasz sie pewnie na tym piekle i za duzo sie modlilas zauwaz ze sama caly czas bylas skupiona na tym caly czas zadoscuczynialas za grzechy a po co ? Bog to za Ciebie zrobil
http://www.teologia.pl/m_k/zag08-2f.htm
przeczytaj i polecam terapie na niej dowiesz sie ze jaki obraz rodzicow taki obraz Boga :) pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lis 2010, 20:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do