myśli agresywne... prosze o pomoc

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

myśli agresywne... prosze o pomoc

przez Aneta22 22 cze 2009, 17:36
witam! mam 23 lata choruje od 5 lat na depresje i nerwice natręctw.początkowo była to tylko depresja, peirwszy lek doxepin i szybko stanełąm na nogi, niestety zbyt szybko go odstawiłam i po jakimś czasie chrooba wróciła. pozniej był efectin ,zupłęnie nie trafiony, nie wytrzymałam z powodu skutów ubocznych, kolejno seroxat ,zazywałam go 2,5 roku i 2,5 roku było super..czułam sie zupełnie zdrowa. niestety koszmar powrócił w listopadzie 2008 kiedy to seroxat z dnia na dzien przestał działać, miałam zwieokszona dawke do 40 mg , nie pomogło i miałam kolejno zmieniane leki sertagen+ amitryptylinum,fevarin,ketrel,fluanxol itd tylko ze te leki zazywałam około miesiaca kazde, poniewaz moja pani doktor do której juz nie chodze uwazała ze jesli przez meisiac nie ma zadnej reakcji to trzeba zmeiniać. w koncu sie wkurzyłam zmieniłam lekarza.dostałam cital i lerivon .. ponad 3 miesiace leczenia i zero reakcji tzn derpesja juz mnie nie dotyczy ,daje sobie w miare rade ale nerwica natrectw a konretnie natrecth mysli jest w okroponie nasillonym stadium. przez cały czas mam mysli ,że zaraz kogoś skrzywdze, ze pojde do wiezienia, albo skoncze w psychiatryku. mysli dotycza osób mi blikich i obsych równiez. cierpie bardzo ... od prawie 4 tyg biore anranil. zaczynałąm od 10 mg od 3 dni jestem na 150mg .. mój stan sie nie zmienia, mysli sie nasiliły .. juz niewiem co mam robić ... prosze napiszcie jakie leki pomogły wam na tego typu mysli .. błagam!!!
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez ESTER 22 cze 2009, 18:32
A po co tyle leków ? Myślałaś może o psychoterapii? np.poznawczo-behawioralnej ? Zamiast chodzić po lekarzach znajdż sobie dobrego terapeutę-behawiorystę :D
ESTER
Offline

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

Avatar użytkownika
przez sadi31 22 cze 2009, 19:47
opisz co w tobie wywoluje te mysli, jak sie pojawiaja, jakie sa i jaka jest twoja reakcja na te mysli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez Aneta22 22 cze 2009, 22:17
to nie tak ,że wszystkie leki były brane razem ... chyba żle mnie zrozumiałes .. kolejno były zmieniane, to nie była moja wola tylko lekarza, on decydował, zmieniłam lekarza miałam cital przez około 4 miesiace i nie pomagał wiec znów miałam zmiane na anafranil. jedynym lekiem ,który działał dość dobrze było seroxat ale jego działanie sie wypaliło ...tak jak juz pisałam. Na terapie chodze od kilku miesiecy, to nie jest tak ,że skupiam sie tylko i wyłacznie na lekach. Leki zagłuszaja objawy natomiast nie lecza, zdaje sobie z tego sprawe. Terapia na dzien dzisiejszy troche mi pomaga..ale nie wystarczająco ,poniewaz lek nie daje sobie rady narazie.. mysli sie nasiliły. nie ma konretnej przyczyny dla której one sie pojawiaja, dzieje sie to w ciagu dnia wiele razy w róznych okolicznosciach. dotycza moich bliskich jak i obcych. pojawia sie mysl ,że np wbije nóz rodzicom lub niewiem udusze bratanice po czym gdzies w srodku mowie sobie ,ze to nie ja,tłumacze sobei ,że ja tak nie mysle ,ze to tylko nerwica po czym ta mysl zablokowana jest kolejną gdzie pojawia sie coś takiego .. a moze własnie bede peirwsza, moze to nie nerwica, moze nie wytrzymam i to zrobie, takie wewnetrzne ciśnienie, niepokój. bardzo mi to utrudnia zycie bo nie moge sie skoncentorwac na wielu rzeczach, unikam róznych sytuacji, wole niewiem polozyc sie przespac i nie mysleć ...
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez vanderlei 22 cze 2009, 23:12
Aneta22 spokojnie czytałem taki artykół gdzie było napisane że NIE BYŁO PRZYPADKU NA SWIECIE ZE KTOS POD WPLYWEM NATRETNEJ MYSLI W LĘKU COS ZROBIŁ, nie ma zadnego zwiazku miedzy tymi myslami a rzeczywistoscią,a to mi wygląda na tłumienie złosci kiedys ( prawda ?) ,takze spokojnie testuj leki i nic napewno sie dziac nie bedzie,poza tym ze cie umecza te mysli.pozdrawiam
vanderlei
Offline

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez Aneta22 23 cze 2009, 23:05
ja wiem o tym, ale to nie daje mi spokoju, bo w srodku odczuwam takie cisnienie, jakies parcie na to ,żeby coś zrobic ..zabić kogoś :/ to jest chore ,ale czuje ,że w końcu nie wytrzymam ... boje sie :(
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez Mafju88 24 cze 2009, 02:43
Warto puścić emocje, napewno z terapeutą omawiasz co Cie denerwuje.... może warto sobie dac pozwolenie na gniew? to ze w gniewie ma sie ochote zrobic krzywde komus to normalne, kazdy sie denerwuje i jakos sobie ludzie na ogol krzywdy nie robia. Moja recepta na mysli natretne byla taka (byla bo mnie juz opuszcza nerwica) ze chcialem cale leczenie przetrwac bez lekow i udalo mi sie to :) co prawda meczylem sie kilka miesiecy ale dzieki temu ze nie bralem leków lepiej odczuwalem emocje, na ktorych przeciez sie podczas terapii pracuje. Moze porozmawiaj z psychologiem o tym czy te leki sa konieczne i co on o tym mysli?

Zreszta nie mozesz sie martwic tym, ze z Toba jest cos nie tak. Kiedys pewna Pani psycholog (jedna z najlepszych w Rzeszowie) powiedziala, ze ludzie z ktorymi jest cos nie tak nie zglaszaja sie do psychologa, nie mowia o tym i nie szukaja pomocy. Oni sa tego nie swiadomi np. pedofile czy psychopaci i nie maja poczucia winy z tego powodu, co u Nas w nerwicy wysuwa sie czesto na pierwszy plan. To troche jak dwa bieguny (MY sie boimy i robimy wszystko zeby tego nie zrobic, ciagłe myslenie o tym, a druga czesc tamtych ludzi ktory nie wiedza co robia, nie maja poczucia winy i nie mysla nad tym czy zrobia, czy nie... poprostu oni to robia.)

Moge jeszcze dodac ze u czlowieka z NN psychopatia jest niemozliwa.

Powodzenia w leczeniu

Pozdrawiam
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez vanderlei 24 cze 2009, 09:56
Mafju88 dokładnie moja nerwica (jeszcze nie moge powiedziec była) wzięła sie z tłumionego gniewu złosci,moim sposobem na lęk był i jest że gdy zaczynam odczuwac lęk zaczynam wyrzucac to z siebie np.jak jestem w robocie i nikt nie widzi to mówie specjalnie sam do siebie i sie złoszcze '' ku..wa ze do h.a musze tu siedziec na nocce'' wten sposób wyrzucam te negatywne emocje i lęk odchodzi,polecam wszystkim co tłumili gniew ,wkur..iac sie dowoli :D ,pozdro
vanderlei
Offline

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez Aneta22 24 cze 2009, 11:27
wszystko sie zgadza, teoretycznie nic nie zrobie, ale ja nie mam takiego przekonania, mam takie ciśnienie w środku ,że ja nie zastanawiam sie nad tym ,że mogłabym coś zrobić złego , zabić kogoś, bo to głownie cały czas ta myśl , obojetnie kogo tylko,że to zrobie bo nie wytrzymam ... okroopnie sie mecze, niwiem co mam robić, od 5 dni mam zwiekszaona dawke anafranilu do 150 mg ,zaczynałam od 10 mg. mineło 4 tyg a ja mam te mysli strasznie nasilone, moj lekarz jest na urlopie i wizyte mam pod koniec lipca ...krzątam sie z kąta w kąt , nie potrafie sie na niczym skupić, niczym sie zajać, bo to co jest w mojej głowie to jedna wielka masakra
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez Babooshka 24 cze 2009, 11:47
A czy Ty siedzisz cały czas w domu czy pracujesz? Pytam bo ja np. zauważyłam, że w momencie kiedy zaczynam robić cos nowego np. jakiś nowy kurs, poznaję nowych ludzi to mi się poprawia. Wygląda jakby zmiany w otoczeniu odciągały złe myśli i poprawiały nastrój bo zmieniają plan dnia, tygodnia itd i wtedy jakby wybijam się z rutyny w której pojawiają się myśli itd. Może powinnaś spróbować wprowadzic jaką zmianę np na wakacje...
Mnie pomaga również wiara. Kiedy zaczęłam powierzać to Bogu powoli zaczęło się zmieniać moje życie i to nie tylko w temacie nerwicy. Nie nastąpiło to odrazu i paradoksalnie był moment w którym było nawet gorzej, ale jakoś to "gorzej" ciągnęłam aż nastąpiła jakby kumulacja i punkt zwrotny, który doprowadził mnie do pójścia do lekarza i zaczęcia terapii - więc wyszło mi to na dobre. Zachęcam do spowiedzi i modlitwy. Z czasem Bóg otwiera nam klapki i zaczyna się przejaśniać. W moim przypadku trwało to troche i trwa nadal ale nie ma co sie poddawać!!! Nie jesteś sama!
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
25 lut 2009, 16:21

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez Aneta22 24 cze 2009, 22:42
pracowałam, teraz nie pracuje, musiałam zrezygnować gdy nastąpił nawrót bo nie byłam w stanie isc do pracy, miała starszna depresje.. teraz nie pracuje ale mam jakies tam zajecia w domu, ale mimo wszystko ciezko mi sie na czymś skupić i oderwac od tych mysli. mecze sie bardzo ...
jesli chodzi o wiare, to wierze jak najbardziej, tylko chyba dzięki temu jeszcze jestem na tym swiecie...

jakie leki pomogły wam na tego typu mysli???
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez Babooshka 25 cze 2009, 09:37
Ja jade na 40 mg paroxetyny dziennie. Jeśli chodzi o zajęcia to miałam na myśli coś co pozwoli ci wyjść z rutyny czyli też z domu w miejsce gdie spotkasz nowych ludzi. Taka odskocznia mnie pomaga. Ja miałam szczęście (wymodlone raczej) i trafiłam na fajnych księży przy spowiedzi którzy mi dużo spraw wyjaśnili czyli jeszcze raz - Bóg.
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
25 lut 2009, 16:21

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez zuzik44 25 cze 2009, 12:52
ja tez tak mam,ze mysle,ze moze ja bede pierwsza osoba z natrectwami, ktora wypelni te natrectwa. Lekarze uspakajali mnie,ze nic nie zrobie moim bliskim ,bo przeciez ich kocham i zdaje sobie sprawe,ze te mysli sa zle i dlatego nic nikomu nie zrobie. Ale ja nie mam takiej pewnosci, wrecz mam przekonanie,ze to jest prawdopodobne,ze nie wytrzymam i cos zrobie chociaz nie chce:(. jakies straszne glupie mysli czasem sie pojawiaja,ze jak zrobie cos to sie uspokoje. I jak tu nie wariowac???? Wiem,ze to wszystko jest chore ale ja jestem tak slaba i nie wiem na co mnie stac w tej chorobie i dlatego tak sie boje :(. Swiadomosc,ze jest Bog, tez mi pomaga, bo inaczej pewnie nie znalazlabym odpowiedzi po co sie tak meczyc i ciagnac to zycie z dnia na dzien.Modle sie do Niego, mam nadzieje w Nim, mam nadzieje,ze mi pomoze....
150mg effexor + 10mg lexapro
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
11 kwi 2009, 13:59

Re: myśli agresywne... prosze o pomoc

przez Aneta22 25 cze 2009, 14:55
zuzik mam dokładnie tak ja Ty...
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: pawel12345 i 19 gości

Przeskocz do