Czy leki naprawdę pomagają..?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Avatar użytkownika
przez maiev 13 lut 2007, 18:43
Gregorius Ale przecież sami sobie tych leków nie przepisaliśmy. Przepisuja nam je lekarze, którzy sie na tym znają. Chyba wiedzą co robią?
Ja nie jestem zwolenniczką leków - jesli mogę to unikam ich brania. ale to nie zawsze możliwe. Biorę sobie np. Seroxat - nie na własne życzenie! I podobnie jak Atrucha nie czułam się nigdy rzucona o ziemię czy coś takiego.
Poza tym - może mi powiesz jak fobię społeczną mam wyleczyć ziółkami i Persenem? Uwierz próbowałam - niestety bez efektów. A zmiana życia - nie zawsze jest możliwa- szczególnie jak ktoś się boi wyjść do ludzi, albo jak się nie ma chęci do życia bo człowieka ciągle coś boli. jakie by leki nie były - pomocne są. W tym tygodniu wybieram się do mojego lekarza i porozmawiam na temat twojej teorii i zobaczę co mi powie. Pozdrawiam!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez cinnamon_inspiration 13 lut 2007, 18:57
Jak już ktoś powiedział, niektóre leki na jedną osobę działają, a inne nie. Ja pamiętam jak czytałam opinie na temat różnych leków, ludzie tak zachwalali Anafranil, natomiast kiedy lekarz mi go przepisal, czulam sie chyba jeszcze gorzej. Ale znalazlam w internecie cos takiego.

Lit
1. Sposób działania:
Dokładny mechanizm nie jest znany. Jest on natomiast szczególnie przydatny w tzw. depresji dwubiegunowej (psychoza maniakalno-depresyjna). Również stosowany kiedy wszystkie inne antydepresanty zawodzą. Głównymi wskazaniami do stosowania jest zapobieganie ostrym rzutom choroby, rzadziej próba skrócenia przedłużającego się rzutu.
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

przez atrucha 13 lut 2007, 19:50
Gregorius systematycznie czytam wszystkie posty związane z Efectinem z racji tego,że sama go stosuję. Nie ma tam ani słowa o tym,że ktoś z łózka przez pierwszy tydzień nie może wstać.. Prawie 90% osób stosujących ten lek jest zadowolona z działania. Owszem,w pierwszych dniach Efectin trochę muli i stwarza uczucie kluchy w gardle,ale nie ma żadnych drastycznych objawów.Wszystko z czasem mija.
Każdy organizm jest inny i zdarzają się osoby,które nie reaguja pozytywnie na dany lek. Ale tak,jak w życiu - jednym kawa szkodzi,a drugich stawia na nogi ;)

Istnieje też temat zaburzeń równowagi chemicznej mózgu. Leki regulują poziom niektórych substancji..
Idealnym rozwiązaniem jest leczenie farmakologiczne plus psychoterapia.
W moim przypadku ziółka nie sprawdziły się.. Poprzestałam tylko na piciu mięty,kiedy zjem coś ciężkostrawnego :lol: Melisa lub wyciąg z dziurawca działają na mnie jak kompocik truskawkowy... czyli żadnych efektów.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Aga1 14 lut 2007, 22:26
Czesc zgadzam sie z artucha leki plus psychoterapia to idealne rozwiazanie na leczenie nerwicy. Wlasnie przez to przeszlam i po roku leczenia i kilkumiesiecznej terapii jestem zdrowa. Pracuje :twisted: i co najwazniejsze jestem samodzielna. Mnie ziolka tez nic nie pomagaly .Stracilam tylko niepotrzebnie kilkanascie lat zycia.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Gregorius 15 lut 2007, 01:15
hmm chyba się nie rozumiemy...
Nerwicy nie das ie wyleczyc tabletkami , to nie jest mój wymysł tylko tak mówi dzisejsza psychiatria. psychologia .... tylko psychoterapia.
Aga sadzisz że jesteś zdrowa , więc zadam Ci dwa pytania.
Czy funkcjonujesz teraz bez jakichkolowiek leków ?
Czy dałabys rade stanąć przed sala na której jest ponad 300 osób i wypowedzieć się , wygłosć wykład , odczyt ?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
14 sty 2007, 10:30

przez Aga1 15 lut 2007, 09:54
tak juz sie nie boje.Pracuje w sklepie .Przychodzi mnostwo ludzi i jak dotad nie mialam atakow paniki. Z terapii zrezygnowalam nie ja tylko terapeutka .Po 4 miesiacach stwierdzila ze nie ma co ze mna robic, bo u mnie nie ma problemow .Ze wszystkim sama sobie dobrze radze . Leki wlasnie niedawno odstawilam. Byl czas ze panicznie balam sie supermarkietow, teraz sama spokojnie robie zakupy.Lekarka i terapeutka pow3iedziala mie ze podziwiaja mnie za sile i prawdziwa walke ze soba .Bo nikt nie pokona nerwicy jezeli sam nie stawi jej czola.Leki i terapia to tylko dodatek.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez maiev 15 lut 2007, 16:07
Gregorius Ja włąśnie odstawiam Seroxat. Przyjdę tu za jakiś czas i odpowiem ci na postawione pytanie. Co prawda nie było ono do mnie ale ciekawi mnie czy masz rację.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez game 18 lut 2007, 18:59
No na dzien dzisiejszy jest lepiej ze mna chociarz wlasciwie piski mi nie przeszly.Ale zdaje sie ze sa od kregoslupa w odcinku szyjnym.Nigdy po lekarzach nie chodzilem a ostatnio bylem u trzech plus jeszcze u jednego fizjoterapeuty zeby zapisac sie na te masaze.Ludzie cala czworka to debile, tak jakby kazali im sila pracowac, wszystko robia na odpierdziel.Ciezko sie dogadac.Pani neurolog moim zdaniem sama potrzebuje pomocy bo nie potrafila zupelnie sie skupic na tym co mowilem, bo jezeli pytala mnie 3 razy w ciagu ok 5 minut czy mialem jakas stluczke samochodową to o czym mowimy.Masakra.Jak juz w miare z nerwica zylem tak teraz doszlo to gowno i znowu siedze jak mumia w domu, staram sie wylazic gdzies i cos robic zeby nie myslec ale co z nauką, takie mialem plany zeby zdawac na studia i nie wiem... Boze jakbym chcial miec skonczone studia i pracowac a wieczorami pic ew piwa i jakos by sie zylo a tak to kombinuje, siedze w walkmanie i slucham radia albo inne pierdoly.Tak w skrocie chcialem sie wyzalic.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sty 2007, 13:00

Avatar użytkownika
przez Ania1987 20 lut 2007, 00:40
Znam ten ból, ja obecnie też nic nie robię, a chciałabym studiować. Ale biorę się za siebie, na lekach bo na lekach, ale zacznę studia i normalne życie, a przy okazji będę chodziła na psychoterapię i pogodzę jakoś to wszystko. Skoro w liceum mi się to udało to i teraz mi się uda i Tobie na pewno też wszystko się ułoży :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Lek działa u mnie tylko na początku terapii

przez Magdalena Bednarek 23 lut 2007, 10:33
Kochani mam do Was prośbę otóż nie rozumiem pewnej reakcji swojego organizmu na leki. Zawsze gdy dostaję jakiś nowy lek przez tydzień do dwóch mam bardzo dobre samopoczucie. A po tym okresie przychodzi kolejny kryzys: ciągle płaczę, nic mi się niechce nawet wstać z łóżka jestem ciągle zmęczona i obolała. Czy u Was występuuje taka reakcja i jak Waszym zdaniem mam ją rozumieć. Dlaczego dopiero po pewnym czasie "znow "siadam"? pozdrawiam. Bardzo zależy mi na waszej opinii.
majta
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:51

Avatar użytkownika
przez lula 26 lut 2007, 23:15
Hmmm, może daje o sobie znać efekt placebo?
A może leki to po prostu nie tędy droga? przecenia sie ich działanie i rolę w terapii zaburzeń lękowych. To moja prywatna opinia.
Ciągle zastanawia mnie fenomen "zażywaczy leków", którzy robią to mimo braku efektów.
A może jak już nie skutkują to spróbujesz zwykłej psychoterapii?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
15 sty 2007, 22:47
Lokalizacja
skądinąd

przez pikpokis 28 lut 2007, 11:00
Magdo! mam to samo! najpierw bralam 10 mg seroxatu potem jak o polowke zwiekszylam czulam sie tydzien super! potem znowu zle, potem ponownie zwiekszylam i znowu tydzien super..... ;/ nie wiem czemu tak jest :(((

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:01 am ]
dlatego ja wlasnie zapisalam sie na psychoterapie :) pozdrwaiam!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:05 am ]
Rowniez twierdze ze to chyba efekt placebo, jak tylko zwiekszalam dawke sama sobie mowila: no teraz to chyba musi mi pomoc! bylam podniecona tym ze zwiekszylam dawke i tylko czekalam co sie wydarzy, ale niestety nie trwalo to dlugo jak napisalam powyzej :(
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Magdalena Bednarek 28 lut 2007, 11:15
Rozmawiałam na ten temat z psycholoszką ale niestety nic konkretnego mi niepowiedziała, zwaliła odpowiedź na psychiatrę która mi te leki zapisała bo przecież "...ona nie jest od leków" a psychiatra z kolei sama niewie co to jest bo jestem jej drugim takim przypadkiem...zawiodłam się na nich prawdę mówiąc. Oczekiwałam naprawdę wyjaśnienia. Pozdrawiam
majta
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:51

Powrót do leków ... (po odstawieniu)

przez vallkinger 02 mar 2007, 20:36
Zanim przejdę do rzeczy to powiem, że zdaję sobie sprawę, że jest tyle samo przeciwników jak i zwolenników brania leków antydepresyjnych więc proszę oszczędzić mi tekstów po tytułem "nie bierz leków ..." Da tych wyjaśniam, że nie brałem leków po odstawieniu seroxatu ( brałem go przez 2 lata) przez 1,5 roku po odstawieniu leku było ok. Zapomniałem co to nerwica :) Ale TO znów wróciło i bez leków nie dam sobie rady. Poprostu moj organizm wariuje. Cisnienie skoczyło mi do 150/100 i tak sie trzyma łeb mi napier ..... od miesiąca , bolą mnie non stop oczy i plecy, mam lęki i znów popadam w hipohondryzm i jestem odrealniony . To za dużo ja dla mnie na raz. CHce wrócić do seroxatu.

Czy ktoś już wracał do tego leku po odstawieniu ? I jakie były efekty czy takie jak za pierwszym razem tzn czy powtórnie pomógł czy nie. Proszę o informacje na ten temat

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 03 mar 2007, 15:54 przez vallkinger, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
06 lut 2007, 12:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do