Coś na temat leków.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Coś na temat leków.

przez sknbell 29 wrz 2009, 01:31
Hmmm. Przeczytałam wiadomości dotyczące leków- wrażenia, doświadczenia związane z nimi. Skutki uboczne. Bardzo negatywnie się nakręciłam. Powinnam brać, a myślę sobie, że będzie po nich jeszcze gorzej, i tkwię w takim staniu zawieszenia. Lepsza "znana" nerwica niż nieznane- gorsze- efekty zażywania tabletek.
Ale o czym chciałam. Bardzo wiele osób pisze tu, właśnie o tym, jak te leki negatywnie wpływały. A może to nie tak?
Może to nie jest wina leków? Bo skoro ktoś leczy się na dajmy na to- nerwice lękową, to przecież wszystkich tych złych objawów (somatycznych, pocenie, duszności, przyspieszone bicie serca)- doświadcza "normalnie". Bez leków. Dlatego to założenie- mówienie sobie- że to skutki uboczne leków, może jest błędne. Skoro bez nich TEŻ miało się takie objawy.
Wiem, trochę zakręciłam, ale generalnie chodzi mi o to, że kilka lat temu, gdy dostałam pierwsze leki, niczym się nie sugerowałam- zaczęłam brać wg zaleceń psychiatry. I naprawdę nie mogę stwierdzić, czy miałam JAKIEKOLWIEK skutki uboczne (prócz na początku braku apetytu- ale wówczas, gdy czytałam z ojcem ulotkę dotyczącą możliwych skutków ubocznych- śmialiśmy się, że z depresji wpadnę w anoreksję- bardzo pozytywne podejście). No bo skoro CODZIEŃ czułam jakbym umierała, serce biło z prędkością światła, bałam się wyjść na miasto, bałam się wszystkiego, bolał mnie brzuch itp. itd.- to dlaczego łączyć to z efektem brania leku?
Myślę, że rozstrząsanie tego, jest właśnie tym, co negatywnie wpływa na samopoczucie. Jeśli boli nas głowa, bierzemy Apap, z myślą, że ból po prostu przejdzie. I faktycznie, 10 minut później mija. I że np. chce nam się potem bardziej pić czy spać, nie kojarzymy z faktem brania tabletki przeciwbólowej.
Namieszałam troszkę tutaj, ale chciałam po prostu podzielić się moim doświadczeniem.
Dlatego jakiekolwiek leki- najlepiej brać "z marszu"- tak jak przepisał lekarz. Bo te kilka lat wcześniej, naprawdę pomogły po dwóch tygodniach, a jeśli czułam się źle nie myślałam wówczas, że to efekt ich brania, raczej, że nie działają należycie.

Teraz właśnie, jestem nakręcona negatywnie, trochę może przez forum, sama przez siebie. Choć chciałabym wziąć tabletkę przed snem i już się nie niepokoić.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 sie 2009, 13:12

Re: Coś na temat leków.

przez magdalenabmw 29 wrz 2009, 02:12
Hej. Zgadzam sie z Tobą. Ja jak pierwszu raz bralam leki (pierwszy i jedyny poki co) to nie bylam tu na forum i nie czytalam ulotki, poprostu zaczelam je brac. Fakt, ze nie bardzo pomogly bo nie rozumialam tej choroby, a chyba to jest najwazniejsze. Potem, jak zobaczylam ze nie umre, ze to nerwica, poznalam mechanizmy tej choroby to leki -doraznie juz brane, zaczely dzialac. Niewiem, mzoe placebo. Wogole to przestalam je brac z dnia na dzien, zero skutkow odstawiennych i ubocznych, wrecz przeciwnie-poczulam sie lepiej. Teraz tez potrzebuje lekow. Ale juz na forum sie naczytalam, sama niewiem juz czy lepsze znana mi nerwica czy nieznane skutki lekow. Bez sensu czytac o skutkach ubocznych, bo przeciez bez lekow tez boli mnie glowa, to watpie aby po lekach przeszlo. A jesli andal bedzie bolec mnie cos to nie moge powiedziec ze to przez leki, bo przeciez bez nich tez boli ciągle cos innego. Lekarze nie po to ucza sie cale zycie zeby nie moc dobrac leku, skoro lekarz mowi- ten lek, to do cholery bierzmy TEN lek i tak jak lekarz kaze, bo probujemy byc czasem mądrzejsci od lekarzy ktorzy sa po wielu latach nauki i doswiadczenia w pracy.
magdalenabmw
Offline

Re: Coś na temat leków.

Avatar użytkownika
przez linka 29 wrz 2009, 10:44
Moje zdanie? Trzeba poprostu dorosnąć i zdać sobie sprawę, że to co się czyta, wszystkie te skutki ubopczne wcale nie muszą wystąpić. Poza tym, czytanie tego jak ten lek wpłynął na inne osoby nie ma większego sensu - bo te osoby to nie ja i na mnie ten lek może zadziałać zupełnie inaczej. Zacząć podchodzic do nerwicy w sposób konrtrolowany....zaufać lekarzowi i dać się leczyć.
Bo nerwica robi wszystko, żeby tylko jej nie leczyć, zauważyliście, odciąga nas strachem od lekarza, leków, psychoterapii.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Coś na temat leków.

przez Korba 29 wrz 2009, 11:46
linka656 napisał(a):Bo nerwica robi wszystko, żeby tylko jej nie leczyć, zauważyliście, odciąga nas strachem od lekarza, leków, psychoterapii.....


Nic dodać nic ująć.
Korba
Offline

Re: Coś na temat leków.

przez sknbell 29 wrz 2009, 14:33
nerwica ma nas. nie my nerwicę...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 sie 2009, 13:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do