FLUPENTIKSOL (Fluanxol)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy flupentiksol pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
23
53%

Nie
10
23%

Zaszkodził
10
23%

 
Liczba głosów : 43

Re: Fluanxol

przez danusia86 08 sty 2010, 01:08
Hej, ja też mam od jakiegoś czasu przepisany Fluanxol, jest bardzo słaby i nie specjalnie mi pomaga ale czasem go biorę dla lepszego samopoczucia. Trochę wycisza i uspokaja. Mam przepisaną obecnie 1 tabletkę, wcześniej miałam 2 ale taki sam był efekt. Pozdrawiam! :)
danusia86
Offline

Re: Fluanxol

przez rober6666 08 sty 2010, 09:18
Tak to juz jest z lekami na nasze przypadłości niestety...
Mi Fluanxol dosłownie uratował życie (chciałem już zakończyć tą pierdo..na mękę roślinki przerażonej ), mimo calkowitej nieskuteczności i wręcz szkodliwości najmocniejszych SSRI,SNRI oraz bupropionu, na Ciebie nie działa prawie wcale, a innych juz po jednym dniu miażdży całkowicie 0,5 mg....

To przekleństwo tych chorób , że pomimo takich samych objawów musimy sie leczyc kompletnie innymi lekami...metodą prób i błędów najczęściej
PoZdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 08 sty 2010, 14:25
widzisz robert to ja nawet nie umialbym linki dobrze zawiazac zeby zakonczyc zywot;p musze pouczyc sie wiazan odpowiednich
zdesperowany1
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fluanxol

przez rober6666 08 sty 2010, 14:51
musisz postawić piwo jakiemuś żeglarzowi,hehehehehe
Ale gdzie ich teraz zima szukać?? teraz tylko morsy,hehehe
musisz zatem WALCZYC aż do lata przynajmniej,hehehe
Trzymaj sie i probuj
Olewaj leki które bardziej Cię miażdżą niż pomagają, próbuj kolejnych z innych grup.
Jest tego w piz...du do przetestowania ...nikt tak na prawdę nie wie które pomogą...
Nikt nie przewidział, że mnie postawi na nogi neuroleptyk w małej ilości !!!
Tylko SSRI SSRI i dupa sri oraz TLPD i jeszcze większa dupa
A tu stary przeciwpsychotyk tak pozamiatał pięknie chorobę...w momencie kiedy juz się chcialem poddać...
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez depresyjny098 12 sty 2010, 16:18
Robert..ja będę próbował fluanxol wrzucic na noc..bo fajnie mi klei nerwy...tak jak by się coś łączyło za pomocą taśmy samoklejącej w środku../to takie właśnie rozkołatanie...
Ja nie mam na tyle odwagi..żeby kur*a wyrzucic te depresanty w pizdu...czuję nerwy...aktyzję...ale jakoś tak podświadomie czuję że może są mi jednak potrzebne...
ty byłeś w szczytowym momencie załamania...może ten pomysł z fluanxolem to ci dał twój anioł stróż nie wiem...ale zaje*iście to z boku wygląda...wziąłeś sprawy w swoje ręce i wygrałeś...ja nie mam na razie tyle odwagi ..na pewno z chwilą desperacjii przyjdzie...jak już będę maksymalnie wkur*iony na te badziewia.
Na razie spróbóje jakoś fluanxol z paro zmiksowac...tyle że i tak libido mam w dupę... nie wiem czy się nie upośledzę doszczętnie/..
spróbuję jeszcze zjechac do dawki mysiej z paro..no i właśnie fluo zarzucic......a w opcjii ostatecznej...spuszcze paro w kiblu i pojadę twoim sposobem.....ja również przerobiłem może nie wszystkie ale baaardzo dużo leków...i po wszystkich piz*a....właściwie to już psychiatra nie chciała mi nic przepisywac(mogę się cieszyc że nie rozrywa mnie teki pierdolony ból jaki miałem po miramerkcie, coaxilu(końskiej dawce)....bo wszystko bez wyjątku co brałem w wjększym lub mniejszym stopniu robiło ze mnie miazgę...Nawet już do niej nie będę dzwonił...bo ona już więcej pomysłów dla mnie nie ma...
Teraz nadeszła pora żeby samemu zacząc dobierac...na tyle na ile znam swój organizm...
sam rozumiesz że od 2 do 4 godz snu to kpina...poprostu wrak a nie człowiek......nie sory...zaktywizowany wrak...WŁAŚNIE...tak chamsko zaktywizowany pełen napięcia i nerwów niewyspany wrak...
MARZY MI SIĘ ŻEBY POCZUC TAKI BŁOGI SPOKÓJ...TAKIE CIEPŁO NA DUSZY...ALE ZARAZEM SIŁE I CHĘC DO ŻYCIA...ALE NIECH TA SIŁA NIE WYSTĘPUJĘ W FORMIE NERWÓW DO PIZDY...I BEZSSENNOŚCI

[Dodane po edycji:]

Dobra ...przeczytałem trochę tego wątku..więcej nie mogę bo mnie szyja boli. :? ...i jade w fluanxol....co będzie to będzie zaczynam nowe życie do piz*y nędzy...może zostawie sobię z 10 mg paro...ale nie zawatanowie się jeszcze...właściwie nie wiem po co..żeby nie móc spac... i właściwie odczuwac negatywne skutki kosztem kastractwa? czyli gówno kosztem gówna?.jeszcze trochę i będę impotentem..zastanawiam się czy już nie jestem? jadę Robercizną....już dawno powinienem to zrobic...ale kó*wa trochę się boję...
a boję się z tego względu że 2 neuroleptyki testowałem....pernazin,rispolept.....kó*wa ....takich ścierw to ja w życiu nie brałem...
do tej pory nie wiedziałem co to znaczy czyc się jak roślinka....totalna dysfunkcja intelektualna.....
ale fluanxol?...może to inna bajka..
Ostatnio edytowano 12 sty 2010, 22:43 przez Amon_Rah, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Przegiąłeś z wulgaryzmami.
depresyjny098
Offline

Re: Fluanxol

przez rober6666 13 sty 2010, 00:20
cześć depresyjny
...Ja też w pewnym momencie mojej udręki po kilkudniowych próbach z neuroleptykami typu chlorprothixen, pernazyna, promazyna a nawet fenactil postanowilem że nigdy takiego badziewia juz nie tknę. Robiły ze mnie kompletnego debila.A myślalem , że w stanie w jakim byłem juz bardziej zidiocieć nie można...
....ale po wypróbowaniu WSZYTKICH typowych ( zachwalane nie wiem czemu SSRI ,skoro działają na naprawdę niewielki odsetek chorych z tego co czytam ) jak i nietypowych ( SNRI, Bupropion, Edronax) antydepresantów postanowilem jeszcze raz spróbować z neuroleptykiem , którego działanie zależne jest od dawki i diametralnie różne w zależności od tejże dawki...
dziwna sprawa , bo fluanxol należy do tej samej grupy co chlorprotixen a działa na mnie zupełnie inaczej
Tu jest link do wszystkich lekow przeciwpsychotycznych (neuroleptyków )

http://pl.wikipedia.org/wiki/Leki_przeciwpsychotyczne

Polecam lekturę ..
Mnie Fluanxol wyciągnął z totalnej rozpaczy , z piekła lęku, paniki , bezsenności, derealizacji i bezsensowności dalszych zmagań z tymi dolegliwościami
Do tego lit
Zero akatyzji, błogi spokój, możliwośc skupienia myśkli
9wróciłem do grania w zespole metalowym na perkusji-jest to zajęcie wymagające niesamowitej koncentracji i podzielności uwagi, bez problemu znoszę stres przedkoncertowy, kiedy to trzeba wystąpić dla powiedzmy 300 osób...)
Libido na poziomie bardziej niz zadowalającym , co przy wszytkich poprzednich metodach leczenia było niemożliwością-eunuchy Kleopatry były jurniejsze ode mnie,hehehe
Trochę mam w ciągu dnia problemy z napędem....
zastanawiam sie nad próbą jakiegoś atypowego neuroleptyka 2 i 3 generacji (patrz artykuł z wikipedii ). jak będzie nie tak jak sie spodziewam to wrócę do tego co mam teraz
Wódkę walę na równi z kolegami.
Troszkę szybciej łapię beton po alko, ale nie mam jakiś zaników pamięci czy takich tam pierdół
Żyje prawie jak p[rzed choroba
Jestem trochę chwiejny emocjonalnie, łatwo się złoszczę, ale to tez jest cecha mojego charakteru...
Wole nienawiśc i wściekłość od błagającej o litość, roztrzęsionej , debilowatej i zaćpanej nietrafionymi prochami roślinki
reasumując-teraz jest świetnie w porównaniu z tym jak było gdy przez ponad 2 lata zdychałem i bezskutecznie się leczyć próbowalem i troche gorzej w porównaniu z tym jak byłem całkiem zdrowy
Ale wolę tak jak teraz życ do końca już życia niz tydzień w takim stanie jak wcześniej
jak fluanxol nie spłyca ci snu to zacznij od 0,5 mg na noc
potem jak sie przyzwyczaisz dorzuć se drugie 0,5 na dzień
ja zacząłem na odwrót-zaczynałem od dawki dziennej bo spłycal mi sen
Trzymaj się i pisz
jak nie fluanxol to popróbuj w małych ilościach atypowe neuroleptyki
ale omijaj kertel-zmiażdży cię
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 13 sty 2010, 00:29
intelektualna roślinka? własnie ja po ssri jestem wrecz nie do rozwalenia jezeli chodzi o nauke i zdolnosc zapamietywania no ale jestem roslinka towarzyska po nich:))
zdesperowany1
Offline

Re: Fluanxol

przez przemo2600 13 sty 2010, 10:28
rober666

A jaką dawkę tego flunaxolu bierzesz?

Pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 paź 2009, 11:19

Re: Fluanxol

przez rober6666 13 sty 2010, 11:20
zacząłem od 0,5 mg rano
po 2-3 tyg dorzucilem drugie 0,5 mg wieczorem
Tak że teraz jestem na 1 mg na dobe
...ale trochę jakby osłabła aktywizacja (trwały efekt przeciwlękowy,przeciwpaniczny i wyregulowany sen są nadal super )
Myśle nad zwiększeniem dawki o kolejne 0,5 mg
Do 3 mg na dobe dziala ten lek przeciwlękowo, aktywizująco i przeciwdepresyjnie. Powyżej 3 mg zaczyna się z niego robić typowy zamulający neuroleptyk (zamula nas nieschizofreników- ludzi chorych na tą wredna chorobę przywraca do normalności , a nie zamula )
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez przemo2600 14 sty 2010, 15:54
Robert,

Ja również przetrenowałem wszystkie antydepresanty, normotymiki i część neuroleptyków.

Ostatnio brałem chlorprotixen, ale w dzień mnie zamulał.

Też cierpię na cholerne nerwy i derealizację. Strasznie mi z ty źle.

Lekarka przepisała mi 1,5 mg. flunaxolu. Dziś wziąłem 1 mg. na dzień i huk!!! Gdy zaczynałem od 0,5 było lepiej...
Może tak jak piszesz powinienem zwiększyć dawkę. Do tego biorę jak każdy oporny alprozam (Xanax). Na naoc na sen jeszcze trochę chlorprotixenu.

Muszę spróbować ze zwiększeniem dawki flunaxolu.

Powiedz mi, a czy chodziłeś na psychoterapię?

Pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 paź 2009, 11:19

Re: Fluanxol

przez rober6666 14 sty 2010, 16:38
Chodziłem rok
zero reakcji w jakąkolwiek stronę...
ale ja mam CHAD a to choroba wynikająca z dysfunkcji mózgu (endofenna) a nie z powodu jakichś zadawnionych złych przeżyc czy emocji....(psychogenna )
w tym drugim przypadku psychoterapia jak najbardziej
w pierwszym to bzdura-równie dobrze mozna by leczyć cukrzyce za pomoca psychoterapii
Nie łącz chlorprotixenu z fluanxolem-to ta sama grupa leków, nie ma to sensu....
wrzuc sobie 0,5 rano i 0,5 wieczorem+xanax na spanie
a w dzień jak cie bedzie mulilo za bardzo to pij te gówniane energetyki z marketu-powinno pomóc,hehehe
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 14 sty 2010, 17:29
Tez zaczne jeszcze raz z fluanxolem bo wtedy jeszcze mialem te akatyzje wywolana paroksetyna.Teraz musze troche odczekac

Robert jak Ty to bierzesz? 0,5 2 razy dziennie(rano i wieczor?)

Kurde a moze te akatyzje to węglan litu Ci znosi? Nie wiadomo jakby dzialala na Ciebie sam ten neuroleptyk
zdesperowany1
Offline

Re: Fluanxol

przez rober6666 14 sty 2010, 17:44
tak 0,5 mg rano i 0,5mg wieczorem.....wieczorem 0,5 mg clonazepamu na spanie
Węglan litu raczej nie pomaga tu w akatyzji -puki brałem go z innymi lekami ( bez fluanxolu ) nic nie dawał.....może trochę wyregulował mi sen. on po prostu uniemozliwia mi wejście w stan manii (a szkoda,hehehe)
myśle że akatyzję miales jescze po SSRI....
Próbuj i WALCZ o swoje
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez przemo2600 14 sty 2010, 23:26
Robert,

Z tym łączeniem neuroleptyków to jest fakt, ale wiem również, że "mieszają je" tak jak ma to miejsce z SSRI, SNRI, TLPD etc.,etc.

Z resztą te dawki neuroleptuków, są dawkami "nerwicowymi". Zamiast benzo na noc może spróbuj właśnie chloprotixenu, bo on ładnie "zamula". Zawsze to lepsze niż benzo.

Ja podobno mam zaburzenia depresyjno-lękowe. Taka diagnoza. Dla mnie to na pewno nie jest zwykłe zaburzenie, tylko "ARCY KUR**... ZABURZENIE". Dla mnie zaburzenie to coś co ci delikatnie przeszkadza w funkcjonowaniu, a ja mam jazdy nie do zniesienia... Mam najgorzej od rana do 16:00. Nie mogę funkcjonować. Dlatego właśnie wtedy potrzebuję benzo. Najchętniej to chciałbym bez benzo. Sam już nie wiem co lepsze???

Wiesz, mam rodzinę, wspaniałą córeczkę. Muszę dla nich być !!!

Mam jazdy, że mnie w końcu żona zostawi. Z resztą wogólę jestem o nią zazdrosny. Ale to już sprawa mojej osobowości. "Niedocenione, pozostawione dziecko"...

Powiem Ci, że zazdroszczę tym "prostym chamom". Im jest w życiu lepiej. Nie liczą się z nikim, nic ich nie dotyka. Kurde, jak ja bym chciał być "prostym chamem", tym z "kijem w ręku" z "Dnia Świra" :)

Pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 paź 2009, 11:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 18 gości

Przeskocz do