Nerwica wegetatywna.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica wegetatywna.

Avatar użytkownika
przez katekatee 03 paź 2014, 13:18
Witam .

Mam okropny problem z nerwicą wegetatywną. Jak zapewne wiecie, wiąże się ona z układem wegetatywnym, czyli takim, który odpowiada za niezależne od nas czynności życiowe jak trawienie, wydalanie, oddychanie, etc.

U mnie wygląda to tak, że mam straszne kłopoty z żołądkiem. A przynajmniej tak to zawsze wyglądało. Niestety ostatnio doszedł do tego paniczny lęk, uczucie ucisku, jakiegoś takiego spięcia w całym ciele, okropne zimno, takie od środka, lęki, nadpotliwość i lekkie problemy ze snem. A do tego serducho wali mi jak oszalałe.
Dodam, że jestem na 3 roku studiów, właśnie zaczęłam. Jestem na czysto, nie mam żadnych zaległych przedmiotów więc właściwie nie powinnam się niczym stresować, a jednak :c
Mieszkam w akademiku, więc to wszystko pewnie jeszcze potęguje cały strach, wspólne łazienki, obcy ludzie.

Mam problem wyjść gdziekolwiek, nie wspominając już o zajęciach, a jak już na nich jestem, to po prostu mam ochotę wyzionąć ducha tyle mnie to kosztuje.
Biorę validol i neospasminę i do tego piję hektolitry melisy.
Kończę też kurację ziołową ojca Klimuszki, trochę pomogło, nie powiem, bo problemy trawienne się zmniejszyły, ale jednak nadal są.

No i najgorsze jest to, że to dopiero mój 3 dzień tutaj a ja już nie mam siły, nie mam motywacji i ciągle chce mi się płakać.

Idę dzisiaj zapisać się do psychologa, zobaczymy jak to będzie.

Czy ktoś z was ma podobne problemy? Albo może wie jak sobie z tym poradzić, bo ja już nie mogę. Już nawet mysłałam orzuceniu studiów...
:bezradny:
Kate.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
16 maja 2014, 09:09
Lokalizacja
toruń-elbląg

Nerwica wegetatywna.

przez Niete 03 paź 2014, 14:55
We wcześniejszych latach miałaś tak samo i mimo to udało Ci się wszystko zrobić?
Niete
Offline

Nerwica wegetatywna.

Avatar użytkownika
przez katekatee 03 paź 2014, 17:46
Wcześniej miałam o wiele słabsze objawy i nie miałam tak wielu stresujących sytuacji jak tutaj przez 2 lata -.-
Kate.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
16 maja 2014, 09:09
Lokalizacja
toruń-elbląg

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica wegetatywna.

przez Niete 03 paź 2014, 19:13
katekatee, to albo zaczniesz się w ten system wdrażać, próbować racjonalizować sytuację, ustalać priorytety i zmieniać podejście albo trzeba będzie skorzystać z pomocy specjalisty.
Niete
Offline

Nerwica wegetatywna.

Avatar użytkownika
przez katekatee 03 paź 2014, 20:40
niete powiedz jak to zrobić , z chęcią skorzystam z twojej rady . :D
Kate.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
16 maja 2014, 09:09
Lokalizacja
toruń-elbląg

Nerwica wegetatywna.

Avatar użytkownika
przez lechu 04 paź 2014, 02:46
katekatee napisał(a):niete powiedz jak to zrobić , z chęcią skorzystam z twojej rady . :D

Jeśli mogę się wtrącić - pierwszej pomocy szukaj nie u psychologa, a u psychiatry. Terapia nie pomoże Tobie ot tak od ręki, to długi proces. Z kolei diagnoza psychiatry pomoże Tobie z dwóch względów - po pierwsze otrzymasz diagnozę, po drugie leki, które pomogą Ci w przeciągu kilku tygodni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 paź 2014, 02:35
Lokalizacja
Wawa

Nerwica wegetatywna.

Avatar użytkownika
przez tahela 04 paź 2014, 02:57
lechu napisał(a):
katekatee napisał(a):niete powiedz jak to zrobić , z chęcią skorzystam z twojej rady . :D

Jeśli mogę się wtrącić - pierwszej pomocy szukaj nie u psychologa, a u psychiatry. Terapia nie pomoże Tobie ot tak od ręki, to długi proces. Z kolei diagnoza psychiatry pomoże Tobie z dwóch względów - po pierwsze otrzymasz diagnozę, po drugie leki, które pomogą Ci w przeciągu kilku tygodni.

w sumie to sie zgadzam i nawet nie wiadomo czy pomoze ta psychoterapia
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nerwica wegetatywna.

przez Niete 04 paź 2014, 12:01
Tylko, że leki wspomagają a tu chodzi raczej o pozbycie się tego problemu, bo będzie wracać.
Niete
Offline

Nerwica wegetatywna.

Avatar użytkownika
przez katekatee 04 paź 2014, 12:48
najlepszy sposób = leki + psychoterapia , na to wychodzi .
Kate.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
16 maja 2014, 09:09
Lokalizacja
toruń-elbląg

Nerwica wegetatywna.

przez izaa 04 paź 2014, 12:52
Do leków radziłabym podchodzić ostrożnie, nie biec do psychiatry tylko dlatego, że osoby na forum sugerują. jeszcze raz:
katekatee, na zbadanie poziomu lęków,stresów są specjalne testy, człowiek wypełnia je kilkanaście dni do miesiąca. Psycholog może ci takie tabele dać, omówi techniki relaksacji, możesz się go poradzić czy w twoim przypadku potrzebne są leki (chociaż znaczna cześć psychologów nie zna sie na tym). Kiedy warto poradzić się psychiatry? Na pewno kiedy jadłowstręt się utrzymuje, że uniemożliwia ci to spożywanie normalnych posiłków, znaczne wahania ciśnienia, ataki paniki (np w ciągu jednej minuty spocisz się jak "szczur", masz drgawki), długotrwałe zmęczenie
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do