proszę o pomoc, poważny dylemat..

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

proszę o pomoc, poważny dylemat..

przez emotionisdead 03 paź 2011, 14:19
Witam, długo zastanawiałam się, do kogo zwrócić się o pomoc, jednak mimo bliskich relacji z rodziną oraz partnerem, nie potrafię mówić o swoich problemach, staram się stwarzać pozory normalności.
Kiedyś byłam zupełnie inna, byłam towarzyska, optymistycznie nastawiona do wszystkiego dosłownie, miałam mnóstwo zainteresowań, same sukcesy w szkole itp. Zawsze jednak miałam tendencję do przesadnego przejmowania się i dramatyzowania w sytuacjach stresowych, lub kiedy coś mi nie wyszło. Zawsze również byłam bardzo krytycznie nastawiona do siebie, w szczególności do swojego wyglądu. Od jakichś dwóch lat, mniej więcej kiedy zaczęłam studia, moje cechy zamieniły się wręcz w stany chorobowe..

Podejrzewam u siebie nerwicę lękową, praktycznie codziennie mam uczucie przeogromnego stresu, skręcania żołądka, nudności, bez żadnej konkretnej przyczyny, co jest dla mnie bardzo uciążliwe.
W sytuacji faktycznego stresu prawie mdleje, jest mi gorąco w twarz, lecz dłonie mam lodowate, nie jestem w stanie skupić myśli, mam wrażenie, że zaraz się rozpłaczę. Panicznie boję się wszelkich egzaminów ustnych, prawa jazdy nie zdałam już szósty raz, kompletnie sobie z tym nie radzę.
Poza tym w wieku 21 lat mam ogromne problemy zdrowotne, głównie hormonalne, z tarczycą, nerkami, jajnikami + anemia itd.. Mam wrażenie, że tak wysoki poziom stresu może być ich przyczyną.

Co najgorsze, porzuciłam wszelkie zainteresowania, bez których wręcz nie potrafię żyć.. ale w z strony nie mam motywacji, by spróbować do nich wrócić. Odizolowałam się kompletnie od ludzi, czuję się okropnie w swoim ciele, każde spojrzenie w lustro kończy się płaczem. Mam problem z nawiązywaniem kontaktów, panicznie boję się odezwać w towarzystwie, wszelkie słowa krytyki wywołują u mnie depresję i jeszcze większą niechęć do wychodzenia z domu.. Trudno mi właściwie znaleźć przyjemność w czymkolwiek, jestem wiecznie zmęczona, mam przyspieszone tętno, kołatanie serca. Jest oczywiście grupa ludzi, przy których czuję się swobodnie, ale niestety coraz mniejsza.. Dodatkowo, mam problemy z pamięcią, szczególnie jeśli chodzi o wydarzenia na przestrzeni kilku lat, znajomi często wspominają różne wyjazdy z moim udziałem itp, a ja nic totalnie nie pamiętam. Nie miałam w międzyczasie żadnego wypadku, urazu, czegokolwiek co mogłoby być przyczyną.

Paradoksalnie, mam bardzo dobry kontakt z mamą, miałam szczęśliwe dzieciństwo i żadnych traumatycznych przeżyć, jestem w 'szczęśliwym' związku z kochającym partnerem. Jedyne negatywne wspomnienie to bolesna utrata przyjaciółki, która była dla mnie jak siostra, praktycznie od wczesnego dzieciństwa.. Trudno powiedzieć, czy ta sprawa mogłaby być powodem tak poważnych powikłań.

Jeśli ktokolwiek będzie tak uprzejmy i przeczyta moją historię, to mam ogromną prośbę o radę, co powinnam zrobić, duszę się z tym problemem, przez bliskimi udaję, że wszystko jest w porządku, chociaż czuję się z tym sztucznie i bardzo mnie to męczy.

Dziękuję..
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 paź 2011, 13:36

proszę o pomoc, poważny dylemat..

przez paradoksy 03 paź 2011, 14:25
emotionisdead, do psychiatry, pewnie wyśle na terapię.
nie trzeba mieć złych przeżyć, aby dostać nerwicy lękowej.
paradoksy
Offline

proszę o pomoc, poważny dylemat..

przez magic32 03 paź 2011, 14:53
Też uważam, że powinnaś udać się do psychologa i to wszystko opowiedzieć. Nie ma co sobie samej stawiać diagnozy ale lepiej się tak nie męczyć i cos z tym zrobić dopóki nie masz jeszcze większych objawów.
Trudno powiedzieć co jest przyczyną takiego stanu, w tym przypadku na pewno pomocna będzie dla Ciebie terapia. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i dużo wytrwałości!!!
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 15:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

proszę o pomoc, poważny dylemat..

przez sleeping pill 03 paź 2011, 23:16
Idź koniecznie do psychologa! Pewnie to trudna decyzja... pewnie się próbujesz przekonać, że może jednak sobie poradzisz, że może jutro, pojutrze coś się odmieni. Psycholog, terapeuta będą chcieli Ci pomóc... i pomogą pewnie szybciej niż myślisz, ewentualnie skierują dodatkowo do lekarza. Szkoda czasu marnować na zastanawianie się. Pomyśl co ryzykujesz jeśli pójdziesz i podejmij decyzję jak najszybciej. Powodzenia!
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do