nerwica to juz 4rty rok

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nerwica to juz 4rty rok

przez znerwicowana2009 07 cze 2009, 21:01
Jestem tu ,,nowa,, chcialam popisac troszke o sobie i mojej nie przyjaciółce nerwicy ktora stara mi sie utródnic zycie jak tylko może.
ZAczne tak
W dzieciństwie przestraszyłam sie szczału petardy od tego monentu meczyły mnie tiki nerwowe,spocone recz mokre rece stopy.Mama leczyła mnie ziołami ,jezdzila do bioenergoterapetów.Odniosła sukces ,nerwica ustepiła.
Gdy podrosłam i mi do głowy cos palneło zazywałam narkotyki przez 3-4 lata.Extasy,amfetamine,marichuane,i raz kwasa.Przez ten okres brania czułam sie ok.Po odstawieniu działy sie zemna straszne rzeczy.Przedewszystkim zaczeła mi sie trześć głowa!!!!!!!!! sama ,mokre rece,stopy,nogi jak z waty,kołatanie serca,wysokie ciśnienie,wtedy chodzilam jeszcze do szkoły myślalam nie moglam wyjsc na srodek sali ,, pod tablice,, bo tak mialam wrazenie ze nie bede sie mogla ruszyc i wrucci spowrotem do ławki,ldwo skonczylam szkole to byl moj koszmar!!!! do tej pory nic nie biore :) ale czuje sie bardzo podobnie,przez jakis czas prubowalam zioł,bioenergioterapi ale nie bardzo to pomoglo.Doszły mi potem zawroty głowy,czułam jakby moje otoczenie ,,oddychało,, paranoja.Skończyłam szkołe ,zaszłam w ciaze urodziłam dziecko ktore pewnie odzidziczy nerwice po mamusi.Tatusia nie mamy bo to ćpun i imprezowicz.Wiec wychpwuje dziecko sama przy pomocy rodzicow,rodziny... za co im bardzo dziekuje.Bardzo mi przedszkadza ta moja glowa trzesaca do tej pory mi to towarzyszy,gdy ktos na mnie patrzy to doslownie jakbym zdretwiala nie moge sie ruszyc... hehe pewnie smieszne sie wam to wydaje.Od 8 miesiecy pracuje,dziecko chodzi do przedszkola ,mieszkam sama i czasami mnie to wszytsko przerasta,moje zmeczenie,podobno znerwicowani szybciej sie mecza.MIałam wczesniej bardzo silne zawroty glowy tak potrafilo mi wirowac tydzien na non stopie,wykonałam wszystkie badania,błedniki,eeg,tomografia,rezonans magnetyczny,usg żył,wszystko wyszło ok.Ostatnio neurolog skierował mnie do psychologa i powiedziala ze ma nerwice lekowa,aha mecza mnie strasznie takie nieoczekiwane odgłosy,typu: gdy ide kolo auta a ktos zapali silnik to az cała podskocze,tak samo z autobusem,o petardach juz nie mowie,burze,jakis ostry dzownek.......to jest takie meczace.Psycholożka powiedzialazebym sie zapisala do poradni dla znerwicowanych ale takia terapia trwa okolo 12 tygodni dzien w dzien a ja pracuje mam male dziecko nie mam kiedy...wie ide do psychiatry niech mi cos zapisze bo zwariuje.3ma mnie przyy zyciu mojje dziecko ktore kocham ponad zycie i wiem z e mosze zyc zeby gje dobrze wycowac.....ciezko zycie ale dobrze ze to nie jakis rak ptffffu tylko nerwica ktora da sie wyleczyc
POZDRAWIAM WSZYSTKICH BORYKAJACYCH SIE Z TA CHOROBĄ KTORA UNIEMOZLIWIA NORMALNE ZYCIE!!!! 3MAJCIE SIE I NIE DAJCIE SIE!!!!!
Posty
6
Dołączył(a)
07 cze 2009, 20:19

Re: nerwica to juz 4rty rok

przez vanderlei 07 cze 2009, 21:28
witam,no troszke pokrecone życie masz,wygląda to na nerwice lękową,psychiatraa napewno zapisze ci leki po których większosz objawów minie,jestem tego pewny,miło że dołaczyłas na forum .trzymaj się.
vanderlei
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do