Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez marck 26 lip 2008, 19:15
Witam. Na imie mam Marek. Od kilku lat walcze z tą bardzo ciężką i podstępną chorobą. Postaram wam się opisać nie to wszystko co się u mnie wydarzyło i postarać się wam powiedzieć jak ja sobie z tym radze. Zacznijmy od początku jestem młodym chłopakiem mam 23 lata i gdy miałem 18 lat zaczeły się pierwsze objawy nerwicy, wtedy niewiedziałem że jest to nerwica. Miałem problemy z pęcherzem. Sikałem co 1-2 godziny na każdej przerwie w szkole. Pożniej raz na jakiś czas brakowało mi oddechu. Pierwszy raz poważny atak duszności i problemów z połykaniem miałem podczas egzaminów. Zbliżała się komisja wojskowa, zaczełem mnieć sny że duszę się w jednostce że wojsku umre, zaczełem chodzić do psychologa. Na komisji oczywiscie dostalem A i to mnie bardzo załamało. Dostałem się do szkoly zaocznej i mialem 3 lata odroczenia od wojska. Przez ten czas pracowalem również jako dj i sprzedawca rtv. W pracy zaczełem czuć się się coraz gorzej niemogłem złapać oddechu, miałem problem z przegryzieniem kotleta na stołówce w pracy. Zrezygnowałem z dobrej pracy. Wcześniej jeszcze rzuciła mnie dziewczyna i umarło mi moich 2 przyjaciół i dziadek. Ale idziemy dalej miesiąc po rzuceniu pracy zaczełem mnieć ogromne ataki duszności, nawet niemacie pojęcia jak się wtedy bałem. Pisząc to strasznie mnie dusi, z trudem pisze o tych strasznych wydarzeniach. Zaczełem mnieć reguralne problemy z połykaniem które doprawadzały mnie do szału. Nie mogłem nawet nabrać szklanki wody do ust. Wycofywałem się z życia towarzyskiego. Wstydziłem się że nie mogę połykać wszyscy przyjaciele, koledzy i koleżanki się odemnie odwrócili ale jakbyłem zdrowy to przychodzili codziennie. Udawałem się z mocnymi atakami na pogotowie ale mnie wyśmiewało powiedzieli mi że sobie wkręcam i wyrzucali do domu. Lakarz rodzinny początkowo przepisywał mi leki na serce na dusznosci. Lecz pozniej równiez mial mnie dosyc. EKG , Cisnienie , RTG Pluc , Spirometria wszystko w granicach normy. Byłem bez silny miałem mysli samobujcze. Psychiatra przepisywal mi co raz to inne leki. Spamilan, Setaloft, Afobam , Alprox , Hydroksyzyna. Nic nie pomagalo. Zaczeło się pogarszać. Nie wytrzymałem. Złozylem podanie o ponowna komisje lekarską do wojska by odwołać się od kategori. Udało się mimo bardzo silnych stresów jakie mi tam zadawali i traktowali jak bydło udało się i dostałem D. Myslalem e po tym sie uspokoje niestety dusi mnie dalej, nic nie moge jesc mam bole serca dreszcze skurcze rąk i nóg. Jedynie co mi troszke pomaga to hydroksyzyna 25 mg i Algi morskie. A takze alprox i inchalator Atrovent. W pociągu czy autobusie prawie trace przytomnosc. Nawet niemam z kim o tym pogadać. Wszyscy uwazaja mnie za swira. Byłem młodym przystojnym i szczesliwym chłopakiem. Teraz jestem warzywem :( Niewiem jak sobie pomóc. Porobiłem teraz testy na allergie u pumologa i czekam na wyniki. Nikt mi nie może pomóc a pozytywne myślenie nic mi nie pomaga. Jezu jak mnie teraz dusi mam uczucie mrowienia na calym ciale, scisk gardla i przepony . Jest mi nie dobrze i niemoge nic jesc. Jem witaminy B , B1 , B compozitium , C itp. Nic niepomoglo. Moja metoda na mimimalne zmniejszenie objawow oddychac nosem i wypuszczac ustami. To was nie moze zabic to tylko takie uczucie ktorym steruje wasze nerwy. A jak wy sobie z tym radzicie?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 lip 2008, 19:14

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez paaula16 26 lip 2008, 21:58
kajmanka napisał(a):Czy Wasze problemy z oddychanie trwają cały czas? i nie sa skutkiem zdenerwowania sie???????????/
bo ja pomimo tego ze nie mam ataku lęku, to praktycznie caly czas mam wrazenie jakbym miala obrecz na klatce, ktora sie zaciska... trwa to juz 2 miesiace z przerwami.. juz mi sie wierzyc nie chce, ze to nerwica...



nie martw się, ja tez tak mam. to na pewno nerwica.
moja psycholog kazala mi zapisywac kazda sytuacje, kiedy ciezej mi sie oddycha i nie zawsze towarzyszy temu atak paniki, czy jakis ogromny lęk. czasem poprostu jak raz ten problem sie pojawi, to juz nie odpuszcza do konca dnia lub nawet tygodnia. najwazniejsze, ze da sie z tym zyc i nic nam sie nie moze stac, dlatego nie mozemy sie tego bac, bo to tylko nakreca nasze leki, a to powoduje jeszcze wieksze trudnosci z oddychaniem i tak w kolko. pozdrawiam :)
you can do it, tiger !
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
31 maja 2008, 01:28
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez paaula16 26 lip 2008, 22:18
Marku, skoro chodziłeś do psychologa, to zapewne wiesz, ze wszystko zaczyna sie od naszych mysli, dlatego dla mnie najlepszą metodą jest odwracanie swojej uwagi od oddychania, nie myslenie o tym. chociaz czasami jest to tak piekielnie trudne, zwlaszcza, ze te problemy staly sie juz czescia mojego zycia. wiadomo, ze to nie zawsze skutkuje... wtedy oddycham 4/6, czyli tak jak napisałeś. i kiedy atak sie skonczy staram sie myslec w sposob 'bylo strasznie, ale nic wielkiego sie nie stalo, zyje'.
dzisiaj caly dzien sie z tym mecze, oprocz tych trudnosci z oddychaniem, mam jeszcze problem, ze musze ciagle kontrolowac oddech, co tez jest strasznie meczace... kiedys zaczelam liczyc ile razy dziennie mysle o tym, ze musze oddychac lub po prostu otrzymuje bodziec, przez ktory zaczynam kontrolowac oddech i czasem wynik byl nawet 120... teraz juz jest o tyle lepiej ze dzienne wyniki nie przekraczaja 70, ale i tak nie jest dobrze... wazne, zeby sie nie poddawac. chociaz ciezko jest myslec pozytywnie, zwlaszcza, kiedy ma sie depresje... no, ale damy rade! pozdrawiam.
you can do it, tiger !
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
31 maja 2008, 01:28
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez Chrupka 01 sie 2008, 14:26
Witam!
Nie bardzo mam sie do kogo zwrocic, a czytajac Wasze posty widze wlasciwie swoja historie ciesze sie ze trafilam na to forum bo zobaczylam ze inni tez maja takie problemy jak ja.
Zaczelo sie niedawno(wszystko zaczelo sie od tego ze zrobilo mi sie slabo w sklepie) a ja juz mam powoli dosc. Wydaje mi sie ze trudno mi sie oddycha, ze sie zaraz udusze albo ze cos mi sie stanie, zaraz robi mi sie niedobrze.Panikuje. Momentalnie zaczynam kontrolowac jak oddycham, po kilka razy sprawdzam czy moje serce na pewno bije.Mam wrazenie ze serce ma moment sie zatrzymyje albo bije nierówno. Albo na odmiane calu czas mam wrazenie ze cos jest nie tak z moim oddechem. Jeszcze niedawno zdarzalo sie to rzadko, tylko w nocy a od jakis 3 dni rowniez w dzien. Mama od razu powiedziala mi ze to na pewno ma podloze nerwowe i aplikuje mi syropek na uspokojenie i magnez. Czy to mi jakos pomoze? Wiem ze innym zdarzaja sie o wiele gorsze ataki, ale dla mnie te sa okropne. Boje sie wyjsc z domu bo wydaje mi sie ze na pewno zemdleje albo cos sie stanie. Ledwo doszlam wczoraj na badania krwi. Szlam i caly czas myslalam ze zemdleje albo cos.Sama mysl o tym ze musze wyjsc z domu wystarczy zebym momentalnie zaczela sie bac. Co powinnam zrobic? czy to nerwica? Dziekuje za kazda pomoc :smile:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 sie 2008, 13:38

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 01 sie 2008, 14:44
hej!! wcześniej nie widziałam tego tematu, ale czytam wasze posty i ja mam wszystko tak samo!! duszności mam od 8 dni non stop, wcześniej miałam czasami, zawsze wydaje mi się ze oddycham na max 50% mozliwości, i ciągle mi się wydaje zę jestem niedotleniona i zaraz zemdleje:( jak wyjde z domu to już wogóle, od razu się przyduszam i to jest chyba motorem całej mojej nerwicy... jak jest już tak bardzo źle, to cała się trzęse i masakra, to jest okropne uczucie:( zawsze tak mam w autobusie:( i staram sie wtedy uspokoić oddech, równomiernie oddychać najlepiej przeponą:( no mi wmawiam sobie że i tak się nie uduszę bo na nerwice się nie umiera, ale jakie to jest uczucie to mam nadizeje ze mnie rozumiecie:( w dzieciństwie miałam astme niby, ale robiłam sobie już dwa razy spirometrie i wyszło mi że jestem zdrowa jak koń:/ poza tym mam leki na astme (których zazwyczaj nie zażywam) ale one na to i tak nie działają, heh, nie wiem co z tym zrobić
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 01 sie 2008, 15:02
Chrupka, ja też ledwo co wychodze z domu, kręci mi sie w głowie i sie strasznie boje, ale od tego się nie umiera ani nie można się udusic, czyli po prostu trzeba to rpzezwyciężyć, myślami;> a zazywanie magnezu to bardzo dobry pomysł, dzisiaj trafiłam na taką stronkę http://www.xxxxxxxxxxxxxxxxxxx/ myślę że ktoś kto to pisał ma dużo racji, ja tez chyba zaczne po prostu zażywać magnez, zdrowo się odżywiać, i uprawiać jakiś sport. Może to cociaż mi jakoś nastrój poprawi, bo już jestem z deczka przygnębiona :-|
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez Chrupka 01 sie 2008, 16:19
wróbelek Elemelek napisał(a):Chrupka, ja też ledwo co wychodze z domu, kręci mi sie w głowie i sie strasznie boje, ale od tego się nie umiera ani nie można się udusic, czyli po prostu trzeba to rpzezwyciężyć, myślami;> a zazywanie magnezu to bardzo dobry pomysł, dzisiaj trafiłam na taką stronkę http://www.xxxxxxxxxxxxxxxxxxx/ myślę że ktoś kto to pisał ma dużo racji, ja tez chyba zaczne po prostu zażywać magnez, zdrowo się odżywiać, i uprawiać jakiś sport. Może to cociaż mi jakoś nastrój poprawi, bo już jestem z deczka przygnębiona :-|


Dziekuje, przejrzalam strone o ktorej napisalas- duzo mi wyjasnila. Moze poprostu mam za malo magnezu a reszte sobie sama dopowiadam. zawsze mialam sklonnosc do wymyslania sobie roznych dolegliwosci :smile:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 sie 2008, 13:38

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 01 sie 2008, 17:03
widzisz, ja też mam tak samo jak ty, i mam naprawde ogromną nadzieje, że moja nerwica jest spowodowana nieprawidłowym odżywianiem i wogóle życiem... zobaczymy za miesiąc czy będzie jakas poprawa;) jak zauważysz u siebie to daj znać;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

przez Chrupka 01 sie 2008, 17:35
A czy bylas u jakiegos lekarza, ktory stwierdzil ze masz nerwice? Ja juz nie wiem co z tym zrobic.. tylko ten magnez mi na razie zostal..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 sie 2008, 13:38

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 01 sie 2008, 17:43
hmm, w sumie u lekarza nie byłam, ale kilka osób mi już mówiło, zę te objawy co mam są na tle nerwicowym, pierwszą osobą była moja koleżanka któa studiuje medycyne, i radziła mi iśc do jakiegoś specjalisty, ale ja troche to wtedy olałam i dokładnie rok później znowu sie to odezwało tylko ze zdwojona siłą;> ale po przeczytaniu tej strony troszkę mam więcej nadziei, zę może to naprawde jest kwestia odżywiania się i niedoborów, ja na pewno najpierw spróbuję tego, a później pewnie pójde na jakąś terapie jeśli dalej będzie źle.

a tak a propos mam pytanie (troche nie na temat ale nie wiem gdzie napisać;>) mierzyłam sobie przed chwila ciśnienie i wyszło mi 90 na 50:/ strasznie niskie, czy wy też tak mieliście?? ja od rana cały czas nie moge normalnie oddychać:( czy to moze mieć jakiś związek z uspokajającymi ziółkami które pije??
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez Ewa* 03 sie 2008, 12:24
Hej Elemelku, z pewnoscia zioła obnizają cisnienie, przy tak niskim, moga tez wystapic dodatkowe objawy tj zawroty głowy, osłabienie i ogólnie złe samopoczucie co przy nerwicy odrazu nas nakreca dodatkowo, jest ci słabo bo zbyt mało tlenu w organiźmie i mózgu, jezeli dodatkowo łykasz jakies leki które sa uspokające z pewnosci to cisnienie obnizasz jeszcze bardziej, - skontroluj to cisnienie z lekarzem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 sie 2008, 11:49
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 03 sie 2008, 13:15
byłam u lekarza, babka mi powiedziała, ze "niektórzy tak mają i już":/ naprawde, czasami rady lekarzy są cudowne:/ narazie rzeczywiście kręci mi się troche w głowie i jestem słaba, ale wmawiam sobie że to przez niskie ciśnienie itp. i jak siedze w domu to jest nawet spokój... teraz się boje wychodzić z domu bo mi sie wydaje ze w takim stanie zaraz zemdleje:/ ech...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez Ewa* 03 sie 2008, 13:59
Moja siostra tez leczy sie na nerwice, niedawno wyszła ze szpitala z nerologii bo kreciło jej sie w głowie, miała zawsze niskie ciśnienie, zdiagnozowali po wszystkich badaniach włacznie z rezonansem ze zaroty głowy sa na tle lekowo-nerwowym, - i co z nami moze zrobic nerwica? szok!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 sie 2008, 11:49
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 03 sie 2008, 16:09
ech... szkoda gadać...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do