Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fobia szkolna...

przez shadow_no 10 lis 2009, 15:16
najpierw muszę spełnić swoje marzenia

To bardzo ważne co napisałaś.
Wyznaczenie celów i konsekwentne dążenie do ich spełnienia to podstawa w walce z problemami. Chociaż teraz pewnie wszystko wokół Cię przytłacza, dobrze by było, żebyś utrzymywała w głowie obraz swojej wymarzonej przyszłości i robiła stopniowo cokolwiek, żeby to zrealizować.
Trzymaj się i staraj się przejść na następny etap jakikolwiek czujesz, że powinien być. :)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Fobia szkolna...

przez milutkaaa 11 lis 2009, 02:14
Witam.

Założyłam konto na forum specjalnie by się wypowiedzieć w tym temacie...
Otóż mam ten sam problem, również jestem w gimnazjum.. tyle że ja rok nie zdałam bo sobie nie radziłam z nadmiarem nauki...
I po zawalonym roku zamiast się podnieść to się załamałam.. zaczęły się lęki przed szkołą.. i przestałam do niej chodzić..
Już nie wiedziałam co robić.. bałam się.. i nadal się boję..
Ja nie dałam i nie daje sobie pomóc.. otóż pomóc chciało mi wiele osób.. psycholodzy, psychiatrzy ale ja nie chciałam..
Gdy ktoś przychodził do domu zamykałam się w pokoju i nikogo nie wpuszczałam..
Cały czas jestem straszona szpitalami i tym że więcej rodziny nie zobaczę..
Hmm.. w moim przypadku ze szkołą się nie dało nic załatwić.. sprawa została zgłoszona do sądu.. W sumie to dobrze...
Bo dzięki temu poznałam świetną panią kuratorkę która za wszelką cenę chce mi pomóc i nie pozwoli mnie gdzieś zamknąć.
Ona mnie w 100% rozumie i z chęcią mi pomaga.. Mam nadzieję że z tego wyjdę bo bardzo bym chciała kontynuować naukę bo chcę w przyszłości mieć rodzinę i dobrą pracę.. chcę się spełnić zawodowo a jak wiadomo bez szkoły nie da rady...
Mam wiele marzeń które się jeszcze nie spełniły i mam nadzieje że się spełnią.
Na szczęście nie mam żadnych myśli samobójczych ani nic.. ja chcę znowu normalnie żyć.. I raczej będzie mi to dane.. Wraz z rodziną czekam na dalszy rozwój wydarzeń.. W końcu powoli przestaje się bać że któregoś dnia ktoś przyjdzie załaduje mnie do samochodu i wywiezie nie wiadomo gdzie.. po tych groźbach ze strony nauczycieli całkowicie straciłam do nich zaufanie.. Ale na szczęście jest już lepiej pomagają mi rodzice i przyjaciele.. Na razie się trzymam..

I jeszcze chciałam dodać że nie warto zachowywać się tak jak ja czyli nie dać sobie pomóc gdy tyle ludzi wyciąga pomocną dłoń.. Życzę wszystkim którzy mają tę samą chorobę co ja żeby z tego wyszli i normalnie dalej żyli.

Serdecznie Pozdrawiam :)
milutkaaa
Offline

Re: Fobia szkolna...

przez sebcio 11 lis 2009, 03:34
Zamkniecie w jakimkolwiek osrodku nie jest takie proste, nikt tak po prostu nie moze przyjechac i Was zabrac, wszystko musi zostac "przemielone" przez system, na razie Waszym opiekunom prawnym (rodzicom) grozi grzywna za niewypelnianie obowiazku szkolnego do 5000zl (laczna ilosc grzywn nie moze przekroczyc 10000zl)
sebcio
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fobia szkolna...

przez milutkaaa 11 lis 2009, 12:40
Hmm.. mam nadzieję, że nie jest takie proste..
Co do grzywny nie jest ona konieczna w każdym przypadku.. dzięki mojej wspaniałej Pani kurator rodzice nie będą jej płacić.. Wszystko z każdym można w jakiś sposób legalnie załatwić.. Trzeba tylko chcieć.. :)
Ja czekam Co będzie dalej:)
milutkaaa
Offline

Re: Fobia szkolna...

przez sebcio 11 lis 2009, 23:21
Ale mysle ze lepiej cos robic nz uciekac, jak sie pogada i przedstawi sytuacje to cos moze sie da zalatwic, a jak czlowiek bedzie unikal jakiegokolwiek kontaktu to naprawde mozna sie niezle wpakowac
sebcio
Offline

Re: Fobia szkolna...

przez icetea 14 lis 2009, 20:21
Dawno nie pisałam w tym temacie... Moi rodzice zdecydowali, że wyślą mnie do jakiegoś ośrodka. Będę tam na obserwacji. Nie do końca wiem o co chodzi i co to za ośrodek. Mama mi mówiła, że tam nawet basen jest :shock: Był ktoś może w takim ośrodku? Jak tam jest?
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 lis 2009, 22:28

Re: Fobia szkolna...

przez shadow_no 14 lis 2009, 20:46
icetea, nie chcę Cię straszyć, ale ja też byłem w takim 'ośrodku leczenia nerwic' zwanym powszechnie 'szpitalem psychiatrycznym'. Co prawda miło wspominam pobyt tam, poznałem wielu wspaniałych ludzi i spotkałem tam dziewczynę, ale też nie nazwali tego po imieniu.

PS. Basen też był. :)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Fobia szkolna...

przez sebcio 14 lis 2009, 21:12
Poki nie dowiesz sie co to za osrodek ciezko bedzie nam cokolwiek powiedziec.
Z tego co napisalas, to na dzien dzisiejszy kontynuowanie przez Ciebie nauki jest i tak raczej wykluczone.
I jak sie czujesz z tym faktem ze "jedziesz w trase"???

[Dodane po edycji:]

Tez nie chciualem cie straszyc, ale skoro shadow_no juz z tym wyskoczyl, to tez napisze ze mam wrazenie ze to cos co niektorzy nazywaja "psychuszka" a co jest zwyklym szpitalem psychiatrycznym, faktycznie miewaja tam basen
sebcio
Offline

Re: Fobia szkolna...

przez icetea 14 lis 2009, 21:47
Czyli moi rodzice mnie okłamują. Mówili, że jadę do tego ośrodka tylko po to żeby nie iść do psychiatryka, bo tam są ludzie bardzo chorzy i ja się tam nie naddaję.
Mówili też, że ten ośrodek jest po to, żeby szkoła nie zgłosiła sprawy do sądu. Nauczycieli mam odwołanych więc na razie czuję się dobrze, ale coś mi się zdaje, że pobyt w tym ośrodku może tylko pogorszyć sprawę. Jasne opieka, leki tak ale zawsze lepiej jest w domu.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 lis 2009, 22:28

Re: Fobia szkolna...

przez sebcio 14 lis 2009, 21:57
A moze to jednak nie jest psychiatryk, zapytaj rodzicow co to naprawde za osrodek, moze faktycznie jakies sa takie specjalne, ktore nie sa jeszcze psychiatrykami.
A jak to rodzice zalatwiaja, przez sad jakis moze??? tak bez wysluchania twojej opinii???

Wpadnij do nas na czat, pogadamy
sebcio
Offline

Re: Fobia szkolna...

przez magdalenabmw 14 lis 2009, 22:20
Przepraszam za wulgarność ale jak dla mnie Twoi rodzice mają nierówno pod kopułą i zachowują sie pewnie tak, jak niestety zachowałaby się większość rodziców. 'Na odpieprz sie'. Wysyłają swoje dziecko do psychiatryka bo nie chcą iść z dzieckiem do psychiatry i do psychologa na terapię, bo nie chcą zeby szkoła zgłosiła sprawę do sądu. Idą na łatwiznę Twoim kosztem. Wg mnie pobyt w psychiatryku (bo mi to wygląda na psychiatryk) odciśnie pietno na Twojej psychice, jesteś bardzo młoda i wg mnie u Ciebie terapia i leki załatwiła by sprawę, ale Twoim starym zwyczajnie nie chce sie z tym bawić i nie rozumieją tego, łatwiej jest wpakować dziecko w pociąg i do psychika, ta jest szybciej i latwiej... Żal. Sorry za szczerosć.
magdalenabmw
Offline

Re: Fobia szkolna...

przez shadow_no 14 lis 2009, 22:32
Czyli moi rodzice mnie okłamują. Mówili, że jadę do tego ośrodka tylko po to żeby nie iść do psychiatryka, bo tam są ludzie bardzo chorzy i ja się tam nie naddaję.

Za wcześnie na takie stwierdzenie. Napisałem Ci tylko, że często można się spotkać z takim określeniem 'ośrodek leczenia nerwic' którym nazywany jest szpital psychiatryczny.
Nie koniecznie musi być tak u Ciebie. Może faktycznie chodzi o jakieś np. sanatorium.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Fobia szkolna...

przez magdalenabmw 14 lis 2009, 23:20
Shadow, chyba sam nie wierzysz w to, co piszesz... :(
magdalenabmw
Offline

Re: Fobia szkolna...

przez sebcio 14 lis 2009, 23:26
icetea, czy ta fobia jest naprawde taka silna ze nie dalabys rady sie uczyc???naprawde lepsza altenratywa jest leczenie w rozych osrodkach???
wiesz ze bedziesz musiala to nadrobic???
sebcio
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 16 gości

Przeskocz do