| Autor |
|
|
Monika1974
|
Re: Strach przed schizofrenią  01 Lut 2010, 21:52 |
|
Od: 16 Paź 2009, 18:20 Posty: 2505 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
jantarku
A nie jesteś czasami tak bardzo czuły na swoim punkcie,że w kazdej sytuacji doszukujesz się tego,że ktoś ma Ciebie na językach?
Byłeś u lekarza? Co powiedzial tak dokładnie?
|
|
|
|
 |
|
jantarek
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 08:58 |
|
|
|
Cytuj: że w kazdej sytuacji doszukujesz się tego,że ktoś ma Ciebie na językach? Chyba czasem tak. Mówiłem 2 psychologom klinicznemu i zwykłemu o objawach I skłaniają się bardziej ku psychozie reaktywnej, a nie jakiejś głupiej nerwicy. Zrobiono mi wczoraj testy rysunkowe na organiczne uszkodzenie mózgu. Lecz kazali iść do mojego psychiatry i mu wszystko powiedzieć by wykluczyć/potwierdzić psychozę/psychozę reaktywną/schizofrenię/schizotypię
|
|
|
|
 |
|
celineczka3
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 09:23 |
|
Od: 27 Sie 2007, 13:48 Posty: 1031 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
jantarek napisał(a):
Mówiłem 2 psychologom klinicznemu i zwykłemu o objawach I skłaniają się bardziej ku psychozie reaktywnej, a nie jakiejś głupiej nerwicy. Zrobiono mi wczoraj testy rysunkowe na organiczne uszkodzenie mózgu. Lecz kazali iść do mojego psychiatry i mu wszystko powiedzieć by wykluczyć/potwierdzić psychozę/psychozę reaktywną/schizofrenię/schizotypię
Dlatego Ci uczciwie powiedziałam że mogą to być objawy psychozy. Jesli faktycznie zatracasz krytycyzm wobec sytuacji to nie jest to na pewno objaw nerwicy.Wielu nerwicowców ma bardzo dziwne objawy psychiczne, ale zawsze towarzyszy im uczucie że to im się tylko wydaje, że tak nie jest naprawde. I to jest sedno nerwicy>>krytycyzm.
______ Naucz się patrzeć na każdy kryzys, jak na coś, co krzyczy żeby coś zmienić.......
|
|
|
|
 |
|
zetVi
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 12:43 |
|
Od: 26 Lis 2009, 03:33 Posty: 65 Miejscowość: gdzieś tam, gdzieś tam :-) Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
No w sumie, jeśli ktoś bezkrytycznie utrzymuje, że "słyszy" rozmowy o nim, że na pewno ludzie o nim dyskutują, że jest w stanie opowiedzieć "o czym" mówią (bo słyszał) a osoby postronne stwierdzają, że takie rzeczy nie mają miejsca (bo tego nie słyszą) - to kwestia sama w sobie jest już halucynacją :-) Co nie znaczy, że jest to psychoza... z drugiej jednak strony, ktoś może utrzymywać, że jest "obgadywany", że wszyscy na niego patrzą, że z pewnością o nim mówią - ale jednocześnie tego na własne uszy nie słysząc - i wtedy powiedziałabym, że to występuje w fobiach i nerwicach i w paranoi - ale z dodatkiem innych objawów :-) ... w paranoi występują jeszcze inne objawy - które ją obnażają.. - wydaje mi się, że w takim przypadku psychiatra zadaje choremu pytanie "a o czym mówią Ci ludzie?" - i na podstawie odpowiedzi wysnuwa już wnioski.. bo co innego jakktoś powie "nie wiem o czym, ale wiem, że o mnie" a co innego jak ktoś powie: "o tym,że chcą mnie porwać, knują spisek z szatanem, chcą śledzić". :-) chory definiuje te rozmowy a lekarz ocenia, czy są to głosy, czy są to przekręcone, wyolbrzymione naprawdę usłyszane słowa, czy jest to przewrażliwienie etc.
|
|
|
|
 |
|
celineczka3
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 13:51 |
|
Od: 27 Sie 2007, 13:48 Posty: 1031 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
ZetVi to może wyjaśnij czym nazwać totalny bezkrytycyzm wobec swoich patologicznych objawów jeśli nie psychozą?Chyba że masz na myśli zaburzenia na podłożu fizycznym np guzy mózgu itd. To tutaj ciężko mówic o psychozie w sensie psychicznym.
______ Naucz się patrzeć na każdy kryzys, jak na coś, co krzyczy żeby coś zmienić.......
|
|
|
|
 |
|
zetVi
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 14:24 |
|
Od: 26 Lis 2009, 03:33 Posty: 65 Miejscowość: gdzieś tam, gdzieś tam :-) Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
calineczko, hmh.... ja myślę, że w sumie jeśli występuje całkowity brak krytycyzmu, no to można to np. wyjaśnić "paranoją"... która bywa objawem schizofrenii - ale i osobną chorobą (zaburzenia urojeniowe)... - to zależy od chorego - w jaki sposób opowiada o tych "doznaniach".. czy mówi "śledzą mnie" czy raczej "wydaje mi się, że mnie śledzą".. niby niewielka różnica - ale przy pełnym wywiadzie (gdzie takich pytań o ten objaw jest dużo), psychiatra wyłapie w czym problem i będzie porafił go nazwać. ...kiedy nerwicowiec np. jedzie autobusem i ma takie przypuszczenia (że ktoś coś mówi, patrzy się, śmieje) - to taką pewność, że może się mylić.. też traci.. pod wpływem emocji, lęków itp. Wówczas też jest przekonany, że "oni" się patrzą, śmieją i pewnie też coś gadają. :-) Na tą chwilę też traci krytycyzm (wątpi w to, że jest to nerwicowe, raczej wierzy, że naprawdę się z niego śmieją i dlatego pojawiają się lęki i inne nerwicowe reakcje).. ale później, po przemyśleniu - wie, że było to nerwicowe. Tymczasem kiedy ktoś układa całe, logicznie brzmiące historie - mające oczywiście z nim związek - kiedy ktoś uważa, że wszyscy wokół knują spiski, kiedy ktoś cały czas czuje się obserwowany i obgadywany (a jak jeszcze to "słyszy" to już w ogóle) i nader wszystko uważa, że to się dzieje naprawdę - to taki ktoś może mieć zaburzenia urojeniowe. To prawda, że to pierwszy krok do psychozy (i schizofrenii). Ale niekoniecznie :-) Takie zaburzenia występują też przy różnych zaburzeniach osobowości, np. schizotypowych...
|
|
|
|
 |
|
celineczka3
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 14:58 |
|
Od: 27 Sie 2007, 13:48 Posty: 1031 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Zgadzam sie z Tobą...ogólnie z tego wynika że to jest wszystko bardzo uzależnione od innych czynników. Bo faktycznie masz racje, że nerwicowiec może stracić krytycyzm, ale wydaje mi się że jednak jego wypowiedzi będą bardziej prawdopodobne niż osoby w psychozie. Nerwicowiec może powiedzieć że na niego patrzą i sie z niego śmieja bo na przykład ktoś sie na niego spojrzał a potem zaczął szeptac z kimś, natomiast osoba w psychozie tworzy totalnie niemożliwe scenariusze i tym się chyba to różni.
______ Naucz się patrzeć na każdy kryzys, jak na coś, co krzyczy żeby coś zmienić.......
|
|
|
|
 |
|
Monika1974
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 15:18 |
|
Od: 16 Paź 2009, 18:20 Posty: 2505 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
jantarku
Zatem leć w podskokach do psychiatry.Opowiedz o wszystkim.
Mam jeszcze do Ciebie pytanie, czy tą przypadłość da się wyleczyć ?
|
|
|
|
 |
|
jantarek
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 16:03 |
|
|
|
|
Ale jaką przypadłość? Mam diagnozę depresji bo nie mówiłem objawów. Psychologowie mówią że to pewnie psychoza reaktywna która powstaje u osób które przebyły silny stres. Taka psychoza powinna trwać ze 2 tygodnie i niby sama zaniknąć a ja mam objawy 3 miesiące. Tylko w necie pisze że urojenia i haluny w tym rodzaju psychozy dotyczą tych stresów, a moje urojenia i omamy ani deka nie były z nimi związane.
Urojeń takich prawdziwych już nie mam tylko czasem jakieś i chwilowe i przelotne. Omamów zapachowych i iluzji też od kilku dni nie mam.
Jedynie pozostały mi zaburzenia mowy typu: czasem nie logicznie się wypowiem, przestoje w wypowiadaniu się, wtrącenia, ociężałość w myśleniu, ambisentencja, depersonalizacja, derealizacja, pustka w głowie, niepokój przed wyciekiem myśli i że moje myśli mogą zostać usłyszane, różne dziwaczne myśli i zachowania, silne wrażenie deformacji twarzy gdy ktoś się na mnie patrzy.
Ciekawe czy to już koniec czy może ewolucja tego czegoś. Jeszcze w tamtym tygodniu miałem silne myśli samobójcze przez świadomość, że to wszystko jest tylko proces i wszystko jest tylko odgrywane. Choć do tej pory dla mnie to jest zwykły proces.
Jednak psychiatra musi wykluczyć schizofrenię czy coś innego bo moja izolacja, nieśmiałość itd. może być zapowiedzią schizu ale nie musi bo już od dawna się izoluję od ludzi i miałem dziwaczne zachowania lecz psychiatra tego nie mówiłem.
Z psychiatrą dopiero w next tygodniu będę się widzieć :/
Oby to nie były zaburzenia psychoograniczne bo miałem kiedyś duży dotyk z kwasem bornym - preparat do odkażania itd z apteki a on może powodować uszkodzenia OUN. Dlatego uważąjcie na wszystko co ma w składzie związki boru np.
|
|
|
|
 |
|
wovacuum
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 16:40 |
|
Od: 05 Cze 2009, 18:25 Posty: 3112 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
jantarek, jesli tak obawiasz siè schizofrenii...to moze skonsultuj siè z ludzmi na forum ,,schizofrenia,,??odwiedzales juz to forum?
______ Swiat siè zmienia,slonce zachodzi,a wodka siè konczy
Andrzej Sapkowski Ostatnie zyczenie
|
|
|
|
 |
|
jantarek
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 16:45 |
|
|
|
Cytuj: moze skonsultuj siè z ludzmi na forum ,,schizofrenia,,? Dałem posta na psychiatria.pl i ludzie mówili że to coś ze spektrum schizo lub psychoza.
|
|
|
|
 |
|
celineczka3
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 16:58 |
|
Od: 27 Sie 2007, 13:48 Posty: 1031 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Tym bym się akurat nie sugerowała bo na takich forach zawsze wmawiają schizofrenie. Ostatnio zaglądałam na jedno z nich i dziewczyna miała zwykłe natręctwa myślowe, a wmawiali jej że ma omamy słuchowe....także lekarz jest tutaj o wiele bardziej wskazany, będzie miał większy dystans.
______ Naucz się patrzeć na każdy kryzys, jak na coś, co krzyczy żeby coś zmienić.......
|
|
|
|
 |
|
jantarek
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 17:18 |
|
|
|
|
|
|
 |
|
celineczka3
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 17:40 |
|
Od: 27 Sie 2007, 13:48 Posty: 1031 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Jantarek miałam dopisać właśnie, że z kolei my na tym forum ulegamy ignorancji wobec poważnych zaburzeń psychicznych....chociaż ja Ci powiem, że ogólnie można się zorientować kiedy ktoś zaczyna poważnie odjeżdżać i nie jest też tak że wtedy wszyscy by nadal wmawiali nerwice. Twój przypadek wymaga troche więcej wyczucia i wiedzy i myślę że z tym najlepiej poradzi sobie psychiatra.
______ Naucz się patrzeć na każdy kryzys, jak na coś, co krzyczy żeby coś zmienić.......
|
|
|
|
 |
|
zetVi
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 18:33 |
|
Od: 26 Lis 2009, 03:33 Posty: 65 Miejscowość: gdzieś tam, gdzieś tam :-) Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Ja bym to przedstawiła tak (w formie historyjki): :-)
Wyobraźmy sobie sytuację: miejsce - sklep. Dużo ludzi. Kolejka do lady. I teraz... w tej scenerii..
Nerwicowiec myśli (czuje) tak: "babka przede mną się na mnie gapi" Schizofrenik myśli (czuje) tak: "babka przede mną się na mnie gapi i pewnie czyta w moich myślach"
Nagle z kolejki dobiegają urywki rozmowy dwóch babć, słychać tylko "i wiesz, co on... głupi... patrz... brudas...."
Nerwicowiec odbiera to tak: "pewnie o mnie mówią, pewnie mam coś na twarzy, pewnie się nabijają" Schizofrenik odbiera to tak (niezależnie od tego czy słyszy (omamy) czy nie (dodaje sobie): "i wiesz, co on zrobił? On jest głupi, możemy go oszukać, patrz na niego... nie dość, że nienormalny to jeszcze brudas, musimy go złapać"
I teraz druga sceneria. Obydwoje (nerwicowiec i schizofrenik) wychodzą ze sklepu i wsiadają do tramwaju... i tam..
Nerwicowiec myśli: "kurcze, leją ze mnie, pewnie widzą, że nogi mi się trzęsą" Schizofrenik myśli: "o, ci też są wmieszani w spisek!!!.. może uda mi się podsłuchać co ONI knują.." (i tutaj też: albo naprawdę słyszy (omamy) albo do pojedyńczych, usłyszanych słów sobie dopisuje własne, albo pojedyńcze usłyszane słowa - interpretuje po swojemu..)
W rozmowie z nerwicowcem można usłyszeć stwierdzenia: "ciągle boję się, że się ze mnie śmieją albo, że się na mnie patrzą / mam WRAŻENIE, że się na mnie patrzą / wstydzę się wejść do sklepu bo się boję wzroku ludzi / mam WRAŻENIE, że ludzie mówią o mnie etc." W rozmowie ze schizofrenikiem prędzej usłyszy się całe historie spiskowe w stylu: "w sklepie mówili o mnie, słyszałem jak knują spisek, mówili, że chcą mnie zabić, a w tramwaju, ONI mówili, że mnie zamkną" ...
.. tak mniej więcej ja postrzegam różnice pomiędzy nerwicowym przewrażliwieniem - a paranoją :-)
|
|
|
|
 |
|
miki74
|
Re: Strach przed schizofrenią  02 Lut 2010, 18:56 |
|
Od: 05 Lip 2009, 21:09 Posty: 449 Miejscowość: warszawa Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
A ja bym Cię skierował do psychiatry. Pójdź sobie spokojnie i niech on po dłuższej wymianie zdań i obserwacji Ciebie postawi diagnozę. Szkoda nerwów na nakręcanie się. Albo masz schizofrenię i wtedy zamiast przeżywać strachy na lachy weź się za porządne leczenie. Albo nie masz schizofrenii i wtedy marnujesz sobie tylko czas i nerwy na nieuzasadnione lęki.  W każdym z tych dwóch przypadków przeżywanie lęków jest nieuzasadnione, co mam nadzieję niezbicie udowodniłem Na moje oko kompletnego dyletanta takie opowiadanie, rozwlekanie, wałkowanie i roztrząsanie tematu własnej schizofrenii to mi podchodzi z lekka pod hipochondrię  Trzymaj się! [Dodane po edycji:] Dodam jeszcze, że zatajanie prawdy przed psychiatrą to niezbyt dobry pomysł. To strzelanie sobie samemu w stopę, bo utrudniasz robotę lekarzowi, który chce Ci pomóc. Przegranym w takiej sytuacji jesteś wyłącznie Ty i Twoje samopoczucie.
|
|
|
|
 |
|
Ewa80
|
Re: Strach przed schizofrenią  03 Lut 2010, 11:44 |
|
Od: 20 Sty 2010, 18:27 Posty: 7 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
tego boi sie chyba kazdy, ktory ma problemy z nerwica. moj psychiatra mowi, ze nie spotkal sie jeszcze z osoba cierpiaca na nerwice, ktora nie balaby sie popasc w schizofrenie, psychoze, etc...
______ Is there any hope?...
|
|
|
|
 |
|
jantarek
|
Re: Strach przed schizofrenią  03 Lut 2010, 14:21 |
|
|
|
A może mam faktycznie nerwicę i depresję  Jak są dni kiedy jest słonecznie, czyste niebieskie niebo to mam dziwnie dobry nastrój. Dziś jest szaro buro i jest nijak. Jakbym był schizo to chyba bym do szkoły nie umiał chodzić czy grać itd. Powracają mi zainteresowania i odczuwam świat jak dawniej. Zauważyłem że "normalnieję" po płaczu :/ dziwne pewnie jakaś nowa choroba  W wiskadzie pewnie mi wyjdzie że schizofrenia bo wybrałem na tak kilka czysto schizofrenicznych odpowiedzi bo wtedy jeszcze je miałem a teraz ich bym nie zaznaczył bo ich nie mam. "jestem przekonany że ludzie o mnie mówią" - już nie, "czasem jestem pewien że inni znają moje myśli" też to zanika. ps. Nawet jak miałem wrażenie czy uczucie że ludzie o mnie mówią to i tak musiałem brać na tak że "jestem PRZEKONANY..." bo psycholożka chyba nie widziała różnicy. Ciekawe jak się będę teraz tłumaczył :/
|
|
|
|
 |
|
polakita
|
Re: Strach przed schizofrenią  03 Lut 2010, 14:31 |
|
|
|
|
jantarek, chyba najlepiej jak opowiesz o swoim stanie w jakim byłeś i powiesz że teraz jest lepiej, ale to co było przecież się zdarzyło i w gruncie rzeczy może powrócić więc najlepiej szczerz opowiedz co było a co jest teraz. Dla twojego własnego dobra...
|
|
|
|
 |
|