Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzień dobry!


sobska

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was wszystkich. Po kolejnym dniu pełnym lęku, braku zrozumienia i marazmu postanowiłam przyłączyć się do tego forum, bo chyba nikt mnie tak nie zrozumie jak drugi - chorujący - człowiek. Jestem 21letnią kobietą, która od 6 lat zmaga się ze schorzeniami psychicznymi. Moja choroba wciąż ewoluuje i zaskakuję. Nie mogę przewidzieć jakich kształtów nabierze za kilka miesięcy. Od zaburzeń odżywia, przez zespół obsesyjno-kompulsywny, aż po nerwicę lękową oraz szereg fobii. Można więc powiedzieć, że pełna gama do wyboru. Oczywiście jest to szcześć lat ciągłej walki, niepewności, eksperymentów lekowych, eksperymentów terapii, ale i również masa doświadczeń i niepowtarzalna lekcja pokory. Obecnie jestem w najgorszym stadium choroby biorąc pod uwagę moją dotychczasową kondycję. Życie ogranicza się do czterech ścian pokoju. Z małą pomocą xanaxu mogę zrobić zakupy i zobaczyć czy nadal jestem studentką. A propos leków, przetestowałam kilka lub nawet kilkanaście specyfików. Każdy z nich miał swoje złe i dobre strony. Niestety mój cholerny organizm bardzo szybko uodparnia się na tego typu leki zatem po 3miesięcznej kuracji, normalnego życia i euforii choroba najzwyczajniej powraca. Najbardziej nurtuje mnie pytanie: dlaczego? Jak w życiu każdego człowieka zdarzają się wzloty i upadki, tak i w moim były, ale wydaje mi się, że nie na tyle traumatyczne aby doprowadzić mnie do takiego stanu. To naprawdę historia w pigułce, jeśli macie jakieś pytania bądź rady bardzo proszę piszcie. Temat mojej choroby nie jest już tematem tabu, zobojętniałam bardzo jeśli o to chodzi. Mam nadzieję, że pomożemy sobie nawzajem, a i może spotkamy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmn,czyli że jakieś tam obciążenie genetyczne jest,skoro brat też miał.U mnie ciocia ma schizofrenie,ojciec ma a ja prawdopodobnie nerwice.Chociaż co do mnie to nie jestem pewna,bo do ostatecznej diagnozy jeszcze nie doszło,że tak dziwnie powiem.Nie kieruj się historią brata,w medycynie zazwyczaj jest tak "że każdy przechodzi inaczej".Mimo wszystko zbieram resztki sił i życzę Ci,żebyś w końcu pokonała te cholerstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×