Skocz do zawartości
Nerwica.com

potrzebuje pomocy


16052008nikol

Rekomendowane odpowiedzi

witam mam 30 lat męża który po ślubie jakoś oddalił sie ode mnie nie wiem jak i kliedy to sie stało mam córcie 6 lat która bardzo mocno kocham chyba cała ta miłosc przelałam na nią razem śpimy razem sie kompiemy razem nawet pracowaŁYsmy tzn pracowałam w przedszkolu i ona razem ze mna w grupie była przez 3 lata bardzo jesteśmy związane i teraz jestem znowu w ciązy 21 tydz chciałam miec 2 dziecko i tu pojawia sie moj problem bo chciałam miec 2 córcie a tu wczoraj na usg dowiedziałam sie ze bedzie chłopak i jestem załamana cały czas płacze cała noc i cały dzien nawet jesc mi sie nie chce mam dziwne myśli zeby go oddac, pozbyc sie jakoś nienawidze go nie potrafie o niczym innym myślec tylko o tym czyms co we mnie rosnie, tak marzyłam o dziewczynce ze teraz czuje jakby on umarła miała być lenka a teraz zostało mi to coś co zabrało mi moją druga coreczke nie moge sobie poradzic z tymi myslami nie moge nic robic tylko placze i nie moge sie pogodzic jestem z tym sama wszyscy sie ode mnie odwróili i mnie wyzywaja od głupiej a ja jeszcze barziej jestem załamana i nie wiem co robic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba pozostaje opcja akceptacji wyboru natury. Jeśli tego nie zrobisz, dziecko może odczuć, że nie jest potrzebne i nie będzie w pełni szczęśliwe. Także, nie tyle myśl o sobie, co o dziecku. Czasem życie lubi zaskakiwać, nie na wszystko można mieć wpływ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16052008nikol, Witaj ja bym się z tym problemem udała do psychologa na twoim miejscu to co czujesz odczuwa także twoje dziecko wszystko rzutuje na nie.Masz spore problemy już w związku które warto by było przepracować i one przenoszą się na to co obecnie odczuwasz.Masz sporo czasu możesz nad tym popracować myśle z korzyscia dla siebie ,córki,męża i dziecka które nosisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ogóle to powinnaś isc na terapie bo to co robisz z córka, uzależniasz ja od siebie emocjonalnie i psychicznie, dziecko nie ma własnego zycia, krzywdzisz je , to nie jest zdrowa miłósc tylko chora, idź do psychologa bo jak sobie psychiki nie wyprostujesz to jedno dziecko zniszczysz uzaleznieniem od własnej osoby , zabraniem mu wolnosci, mozliwoscii podejmowania własnych decyzji , zrobisz z dziecka kalekę emocjonalna drugie skrzywdzisz z powodu chorej niecheci czy nienawisci bo jest chłopcem i tez zrobisz z dziecka kaleke emocjonalna,, w sumie niektórzy ludzie nie powinni miec dzieci. Pewnie wydaje Ci sie ,ze jesteś zarabista matka a jestes beznadziejną i to coo robisz z córka , która juz jest jest chore i nienormalne , takich rodziców sie później nienawidzi a takie dzieci jak twoja córka laduja z problemami na tym forum. w sumię to jeden z najgorszych gatunków rodziców , z tego co przeczytałam i coo sam napisałąś , napraw siebie, psychike własną.W sumie to szkoda mi tej cóórki i juz mi szkoda twojego drugiego dziecka na chwile obecna.Twoje zachowannie swiadczy tylko o tym, ze nie jesteś gotowa na żadne dzieci , poza tym jak sie zachodzi w ciaze to trzeba sie z tym liczyc ,ze nie wiadomo co będzie albo chce sie miec dziecii po to zeby je kochać albo zabawki do zaspokojania własnych potrzeb emocjonalnych, ty na razie chcesz mieć zabawki do zaspokojania własnych emocjonalnych potrzeb.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję, że Tahela wstrząsnęła Twoim światem, a jeśli nie, to przeczytaj jeszcze raz... Może była to zbyt agresywna odpowiedź dla Ciebie i nie tego się spodziewałaś, ale ma rację. Zastanawiam się, jakim cudem pracując w przedszkolu nie jesteś świadoma swoich błędów wychowawczych i nie widzisz potrzeb swoich dzieci - liczysz się tylko Ty, Ty, Ty... Jak wszyscy tutaj polecam Ci pracę z psychologiem i to bardzo intensywną, bo sama tego nie udźwigniesz, a Twój obecny problem, to tylko czubek góry lodowej... Zacznij słuchać tego, co mówią do Ciebie znajomi. Usłysz co chcą Ci przekazać, bo zapewne nie tylko to, że jesteś głupia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idź się leczyć kobieto i to jest rada wcale nie żartobliwa. Już pomijając kwestię tej porypanej relacji z córką, to nienawiść do dziecka które jeszcze się nie urodziło - ze względu na jego płeć?? :shock:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam mam 30 lat męża który po ślubie jakoś oddalił sie ode mnie nie wiem jak i kliedy to sie stało mam córcie 6 lat która bardzo mocno kocham chyba cała ta miłosc przelałam na nią razem śpimy razem sie kompiemy razem nawet pracowaŁYsmy tzn pracowałam w przedszkolu i ona razem ze mna w grupie była przez 3 lata bardzo jesteśmy związane i teraz jestem znowu w ciązy 21 tydz chciałam miec 2 dziecko i tu pojawia sie moj problem bo chciałam miec 2 córcie a tu wczoraj na usg dowiedziałam sie ze bedzie chłopak i jestem załamana cały czas płacze cała noc i cały dzien nawet jesc mi sie nie chce mam dziwne myśli zeby go oddac, pozbyc sie jakoś nienawidze go nie potrafie o niczym innym myślec tylko o tym czyms co we mnie rosnie, tak marzyłam o dziewczynce ze teraz czuje jakby on umarła miała być lenka a teraz zostało mi to coś co zabrało mi moją druga coreczke nie moge sobie poradzic z tymi myslami nie moge nic robic tylko placze i nie moge sie pogodzic jestem z tym sama wszyscy sie ode mnie odwróili i mnie wyzywaja od głupiej a ja jeszcze barziej jestem załamana i nie wiem co robic

Współżyjąc bez zabezpieczenia nie wiedziałaś, że w przypadku zapłodnienia masz jedynie 50% szans na urodzenie dziewczynki? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Myślałaś, że może się uda? Kobieto, Ty masz 30 lat, a nie 13. Posiadanie dziecka to nie lotto, że zły kupon możesz sobie po prostu wyrzucić.

Może lepiej znienawidź samą siebie patrząc w lustro, a nie niewinne dziecko, które samo się do Twojego brzucha nie pchało? Fajnie było podczas penetracji? Dobrze się bawiłaś? Maż się oddalił, to chcesz sobie teraz zastępstwo w postaci klubu koleżanek - córek stworzyć? Może po wspólnych kąpielach zaczniesz prosić o intymne dotykanie, bo odczujesz kolejne braki? Zastanów się kim Ty jesteś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam mam 30 lat męża który po ślubie jakoś oddalił sie ode mnie nie wiem jak i kliedy to sie stało mam córcie 6 lat która bardzo mocno kocham chyba cała ta miłosc przelałam na nią razem śpimy razem sie kompiemy razem nawet pracowaŁYsmy tzn pracowałam w przedszkolu i ona razem ze mna w grupie była przez 3 lata bardzo jesteśmy związane i teraz jestem znowu w ciązy 21 tydz chciałam miec 2 dziecko i tu pojawia sie moj problem bo chciałam miec 2 córcie a tu wczoraj na usg dowiedziałam sie ze bedzie chłopak i jestem załamana cały czas płacze cała noc i cały dzien nawet jesc mi sie nie chce mam dziwne myśli zeby go oddac, pozbyc sie jakoś nienawidze go nie potrafie o niczym innym myślec tylko o tym czyms co we mnie rosnie, tak marzyłam o dziewczynce ze teraz czuje jakby on umarła miała być lenka a teraz zostało mi to coś co zabrało mi moją druga coreczke nie moge sobie poradzic z tymi myslami nie moge nic robic tylko placze i nie moge sie pogodzic jestem z tym sama wszyscy sie ode mnie odwróili i mnie wyzywaja od głupiej a ja jeszcze barziej jestem załamana i nie wiem co robic

Współżyjąc bez zabezpieczenia nie wiedziałaś, że w przypadku zapłodnienia masz jedynie 50% szans na urodzenie dziewczynki? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Myślałaś, że może się uda? Kobieto, Ty masz 30 lat, a nie 13. Posiadanie dziecka to nie lotto, że zły kupon możesz sobie po prostu wyrzucić.

Może lepiej znienawidź samą siebie patrząc w lustro, a nie niewinne dziecko, które samo się do Twojego brzucha nie pchało? Fajnie było podczas penetracji? Dobrze się bawiłaś? Maż się oddalił, to chcesz sobie teraz zastępstwo w postaci klubu koleżanek - córek stworzyć? Może po wspólnych kąpielach zaczniesz prosić o intymne dotykanie, bo odczujesz kolejne braki? Zastanów się kim Ty jesteś?

 

łoossstry pojazd,jednak to kobiety są wredoty :mrgreen: ( Z przymrużeniem oka proszę to zdanie odczytać)

 

Tak na poważnie,zgadzam się z deaderem i resztą zebranych tu osób - lecz się,nim zniszczysz swoją rodzinę do cna..jeśli się to nie zmieni - współczuje twojemu nienarodzonemu dziecku .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16052008nikol, myslę ze Ty nie akceptujesz swojego męża ani swojej seksualności.

 

-- 10 paź 2013, 16:30 --

 

ja bym wolala chlopca, bo przypominalby mi męża, no i jako ze chłopiec to bym go czesciej tatusiowi podrzucala...oj z córeczki tez bym sie cieszyla i pewnie mąż by ja uwielbial bo przypominala by mu mnie, ale robienie warkoczyków, kokardek i strojenie to nie dla mnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×