Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Osobowość zależna

Wiadomości w tym temacie: 126


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 2 z 9  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Reklama




Autor

Osobowość zależna

Osobowość zależna
Post 19 wrz 2011, 17:47 
Psycholog
Avatar użytkownika

Od: 22 sie 2011, 14:11
Posty: 6063
etien, borderline charakteryzuje się totalnym chaosem osobowościowym. Ludziom z osobowością pograniczną trudno wytrzymać samym ze sobą. Cechuje ich przesada we wszystkim, co robią – za silnie reagują na krytykę, za dużo od siebie wymagają, zbyt mocno albo za mało kochają, zbyt surowo oceniają własne postępowanie itp. Pozostają w ciągłym kryzysie, który bezustannie przeżywają. Ciągle chcą się sprawdzać albo coś udowadniać sobie i innym. Nie potrafią uniezależnić się od otoczenia, definiują siebie poprzez związek z drugą osobą, ale jednocześnie boją się bliskości i zaangażowania. Borderline jest pełne paradoksów i sprzeczności, które trudno ze sobą pogodzić, stąd frustracja, negatywne emocje, dysonans i lęk. Osoby z borderline potrzebują innych nie dlatego, żeby uniknąć konsekwencji swoich decyzji. Natomiast osobowość zależna to przede wszystkim potrzeba bycia z kimkolwiek, byle ten ktoś wziął całość albo część odpowiedzialności za nasze osobiste życie. Samotność ludzi z osobowością zależną to powód do obaw, stąd potrzeba ciągłego bycia z kimś, natomiast samotność osób z borderline raczej wiąże się z poczuciem pustki wewnętrznej i trudnościami w zakresie samookreślenia - kim ja tak naprawdę jestem? co lubię? czego nie lubię? do czego dążę? Samotność w borderline bardziej łączy się z kryzysem tożsamości. Ludzie zależni nie mają raczej kłopotów w określeniu swoich preferencji, co raczej boją się podjąć indywidualną decyzję, wierząc, że inni zrobią to lepiej.

______
http://portal.abcZdrowie.pl/psychologia


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Osobowość zależna
Post 21 wrz 2011, 18:42 

Od: 13 lip 2008, 14:20
Posty: 246
Czuje się dzisiaj samotna. W sumie to dawno już tak się nie czułam. Chciałabym być usłyszana, zrozumiana. Jednak jednocześnie mam poczucie, że nie mam ochoty z nikim gadać, z nikim kogo znam. Nie chce mi się mówić o moich problemach, rozsterkach, ględzić ciągle o tym samym...

A jednocześnie jest mi smutno i czuje się samotna. Chcialabym aby w moim życiu była bliska osoba... aby coś się zmieniło na lepsze.

Przyznam, że wiedząc o swojej zależności troche jakby się boje, że skąd będę wiedzieć, że kiedy kocham to naprawdę kocham, że jest to kochanie, a nie zależność?

______
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 21 wrz 2011, 22:39 

Od: 11 maja 2008, 07:58
Posty: 1229
etien, bardzo ciekawe sa dla mnie Twoje wypowiedzi.

ja tez posiadam mnostwo tych cech. w dodatku jestem dda i mysle ze ma to duzy zwiazek. czy Ty przypadkiem tez nie jestes dda?

muszę postudiwac wszystkie linki z tego wątku jak bede miała więcej czasu bo naprawdę jest to inspirujące.


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 22 wrz 2011, 15:22 

Od: 13 lip 2008, 14:20
Posty: 246
betty_boo nie jestem dda. Dlatego też trudno mi zauważyć, czy zrozumieć związek dda z osobowoścą zależną. Z drugiej zaś strony z pewnością musiały wystąpić u mnie jakieś sprzyjające warunki na rozwinęcie się tej zależności. Co stanowiło te "warunki" trudno mi wskazać, chociaż z drugiej strony domyślam się coniektórych czynników mogących mieć znaczenie.

-- 31 paź 2011, 16:31 --

Mam pytanie do Eksperta!

Jaka jest etiologia osobowości zaleznej?

Czytałam kiedyś, że nadopiekuńczy rodzie mogą przyczynić się do powstania ww. zależnosci.

Jednak czegoś tu nie rozumiem. Gdyż osoby z osobowoscią zależną mają skłonności do bycia współuzależnionym. A jako żródło współuzależnienia zaś podaje się deficyty powstałe w okresie dzieciństwa, m.in. deficyty opiekuńczości ze strony rodziców itp. Zatem jakby jedno wyklucza drugie?

I nie rozumiem za bardzo dlaczego osoby o osobowosci zależnej często jednoczesnie są osobami współuzależnionymi?

Jak wyjść ze współuzaleznienia od np. partnera, który nigdy nie był osobą uzależnioną od używek (a najczęściej tego typu przykłady współuzależnienia się znajduje) stąd trudno dostrzec np. patologię danego związku?

Jak odróżnić uzaleznienie od partnera, od współuzaleznienia?

______
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 03 lis 2011, 13:11 
Avatar użytkownika

Od: 03 lis 2011, 12:12
Posty: 27
dodałabym jeszcze pytanie - kiedy możemy już mówić o uzależnieniu od partnera....


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 03 lis 2011, 21:26 
Psycholog
Avatar użytkownika

Od: 22 sie 2011, 14:11
Posty: 6063
Osobowość zależną określa się inaczej jako osobowość asteniczną, nieadekwatną, niedostosowaną albo samoponiżającą się. U osoby zależnej dominuje bierne podporządkowanie się otoczeniu, bezwolne opieranie się na innych osobach oraz nakłanianie ich do podejmowania decyzji, obawa przed porzuceniem przez te osoby. Osoba zależna ma poczucie bezradności, braku kompetencji, jest uległa, mało aktywna z własnej inicjatywy, boi się podjąć decyzję samodzielnie, jest niepewna i nieśmiała w kontaktach z ludźmi.

Jaka jest etiologia osobowości zależnej? Wśród przyczyn powstawania osobowości zależnej faktycznie wymienia się wadliwe metody wychowania przez rodziców, np. nadopiekuńczość albo surowe wymagania. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku, dziecko uczy się, że samo nie może mieć racji, że jest beznadziejne i nieskuteczne, że inni wiedzą lepiej. Na tej bazie kształtuje się zależność od rodziców, strach przed podejmowaniem samodzielnych wyborów z obawy przed krytyką autorytetu, a następnie zależność ta przedłuża się na osoby trzecie, np. zależność od partnera życiowego.

Jednak czegoś tu nie rozumiem. Gdyż osoby z osobowością zależną mają skłonności do bycia współuzależnionym. A jako źródło współuzależnienia zaś podaje się deficyty powstałe w okresie dzieciństwa, m.in. deficyty opiekuńczości ze strony rodziców itp. Zatem jakby jedno wyklucza drugie? Na podstawie tego, co napisałam wcześniej wynika, że brak opiekuńczości ze strony rodziców wcale nie wyklucza możliwości zachorowania na osobowość zależną. Nie chodzi tu o samą nadopiekuńczość czy surową „tresurę dzieci” jako źródła osobowości zależnej. Generalnie wadliwe sposoby wychowania uprawdopodabniają ryzyko zaburzeń osobowościowych, w tym osobowości zależnej. Poza tym, zaburzenia osobowości, bez względu na swoją etiologię, „lubią” koegzystować z innymi trudnościami psychicznymi.

Zatem mechanizm hipotetycznie mógłby wyglądać tak:
nadopiekuńczość rodziców (cieplarnianie warunki, brak obowiązków, robienie wszystkiego za dziecko) – osobowość zależna (brak umiejętności podejmowania samodzielnych decyzji, brak zaufania do własnych kompetencji) – współuzależnienie lub/i uzależnienie od partnera (patologiczne przywiązanie do partnera wynikające z przeświadczenia, że „inni wiedzą lepiej ode mnie”);
surowe wychowanie (rygor, karność, kary cielesne, strach, niska samoocena itp.) – osobowość zależna (niesamodzielność wynikająca z wdrukowanego w dzieciństwie przekonania, że człowiek do niczego się nie nadaje) – współuzależnienie lub/i uzależnienie od partnera (patologiczne przywiązanie do partnera wynikające z przeświadczenia, że „inni wiedzą lepiej ode mnie”).

Nie zawsze jest tak, że osoby zależne są jednocześnie współuzależnione. O współuzależnieniu mówimy wówczas, gdy człowiek tkwi w patologicznym, toksycznym związku, nie widząc dla siebie szans wydostania się z matni, np. współuzależniona od męża-alkoholika żona boi się odejść od niego z obawy, że sama z dziećmi sobie nie poradzi, chociaż istnieją instytucje i formy pomocy dla takich kobiet. Osobowość zależna zatem nie zawsze równa się współuzależnieniu. Współuzależnienie to też nie zawsze uzależnienie od partnera. Można być uzależnionym od partnera, który nie jest od niczego uzależniony. Wówczas jest się tylko osobą zależną i uzależnioną od partnera, ale nie współuzależnioną.

Natomiast, jeśli tkwi się w patologicznym związku, w którym dominuje jakiś nałóg, np. alkoholizm albo narkomania, mimo świadomości, że ten związek nie ma sensu, to wówczas osobę z osobowością zależną z tego związku można jednocześnie określić jako współuzależnioną i uzależnioną od partnera.

Kiedy można mówić o uzależnieniu od partnera? Każdy z nas, będąc w związku, w mniejszym lub większym stopniu czuje się zależny od ukochanej osoby. Nie świadczy to jednak zaraz o uzależnieniu od partnera. Chorobliwe uzależnienie od partnera to utrata własnej samodzielności na rzecz drugiej osoby, które utrudnia życie obojgu partnerom. Zdrowy związek to taki, kiedy jest się w stanie sobie powiedzieć: „Mogę normalnie żyć bez partnera (partnerki)”. Uzależnienie emocjonalne od partnera polega na odczuwaniu przymusu angażowania się w związek ze względu na obawy, że partner może przestać kochać, może odejść, zostawić nas, a my boimy być sami. Jak każdy nałóg, obejmuje szereg zachowań, które wymykają się spod kontroli uzależnionego. Często uzależnienie emocjonalne jest mylone z oddaniem, poświęceniem i miłością. Więcej na ten temat można przeczytać pod linkiem: http://portal.abczdrowie.pl/uzaleznienie-od-partnera.

______
http://portal.abcZdrowie.pl/psychologia


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 11 lis 2011, 15:55 

Od: 30 paź 2011, 16:14
Posty: 18
Czytam Wasze wypowiedzi i jakbym czytała o sobie...Dorosła kobieta, na pozór samodzielna, pewna siebie, często zarozumiała, a pod tą maską mała dziewczynka, która panicznie boi się odrzucenia...Smutna, pusta w środku...Znam (po kilku latach terapii ) genezę takiego stanu, jednak to niewiele zmienia..A niekiedy taka świadomość pewnych schematów jest nie do udźwignięcia..Wiesz co jest nie tak, dlaczego zachowujesz się tak, a nie inaczej, a mimo to nie umiesz z tym nic zrobić...Więc uciekam, w kolejne związki, które są namiastką czegoś dużego i wąznego...
Mężczyźni niedostępni, żonaci są "idealni" dla mojego wzorca...nigdy mnie niezostawią , bo nigdy mi niczego nie obiecywali...Problem zaczyna się wtedy, gdy angazuję się, bo oni jednak mimo swojej niedostepności są blisko i zawsze kiedy ich potrzebuję...A wtedy zaczyna się panika i tracę grunt pod nogami...bo znów jest zagrozenie, że "on mnie zostawi"...
W odpowiedzi na pyt.Autorki- ja sobie z tym zupełnie nie radzę, nie mam na to wpływu i jedyne co umiem robić to uciekać...przed emocjami, strachem- w kolejną relację, plasterek...A chyba najgorsza jest moja niewiara i brak sił, by cokolwiek ruszyć, zmienić...


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 13 lis 2011, 14:13 
Psycholog
Avatar użytkownika

Od: 22 sie 2011, 14:11
Posty: 6063
kaja74, związki-plasterki na zranioną duszę nie mogą być trwałe i dawać szczęścia, bo służą zabezpieczaniu człowieka w jego niedomaganiach. Bycie z drugim człowiekiem staje się jakby sposobem na podreperowanie swojego wątpliwej jakości statusu, podreperowanie swojej samooceny i sposobu myślenia o sobie. "Jestem z kimś, więc coś znaczę", ale jednocześnie "Muszę udowodnić, że zasługuję na tę miłość, bo partner robi mi przysługę, będąc ze mną"... Osoba zależna sama degraduje swoją pozycję w związku - jest mniej ważna, mniej kompetentna, mniej zaradna, nie zasługująca na prawdziwe uczucie, zatem można ją ranić, można od niej odejść, można ją zostawić, jak zużytą lalkę wepchnąć do kąta... Osoba będąca w związku z osobą zależną często wykorzystuje jej słabości, jej zależność, traktując ją gorzej... Zdając sobie sprawę z tego, że zależnościowe potrzeby jednostki wyhamują ją w walce o swoje prawa, które należą się każdemu (w walce o prawo do godności i szacunku), partner osoby zależnej wykorzystuje jej problemy i wiąże ją ze sobą, jeszcze bardziej utrwalając patologię funkcjonowania...

______
http://portal.abcZdrowie.pl/psychologia


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 30 gru 2011, 20:28 

Od: 13 lip 2008, 14:20
Posty: 246
Mam pytanie do ekspert_abcZdrowie!

Osobowość zależna charakteryzuje się m.in. tym, że osoby z tym zaburzeniem są podatne na manipulację, są bierne, uległe, często pozwalające się wykorzystywać itp.

Mnie zaś zastanawia coś innego. Co zyskują, czym są powodowane osoby, które świadomie uzależniają innych od siebie poprzez stosowanie manipulacji, stosowanie szantażu emocjonalnego, wzbudzania poczucia winny, poprzez granie na emocjach drugiej osoby itp.? Co takie zachowanie mówi nam o osobach stosujących tego typu techniki?

Z jakimi zaburzeniami mogą mieć do czynienia osoby tak się zachowujące, osoby odczuwające potrzebę decydowania za kogoś, wpływania na kogoś, kontrolowania, uzależniania od siebie?

Pewnie każdy czasem się tak zachowuje. Mam świadomość, że to pytanie jest mało precyzyjne, ale może da się to jakoś uściślić?

-- 30 gru 2011, 23:34 --

Mam jeszcze jedno pytanie dotyczące osobowości zależnej.

Mam osobowość zależną i także problemy z ZOK.

ZOK został u mnie zdiagnozowany już pare lat temu. Po 1,5 rocznej terapii w zasadzie objawy ustąpiły. Dzisiaj już nerwicę w zasadzie mam zaleczoną. Czasem dopadają mnie drobne natręctwa myślowe, ale jest to coś z czym na dzień dzisiejszy sobie radzę bez większych problemów.

I zastanawiam się czy ten ZOK mógł wynikać z osoboowści zaleznej? Czyli w sytuacjach trudnych, wymagających podejmowania decyzji, sytuacjach gdzie byłam zmuszona do pozostawiona sama ze sobą ZOK się ujawniał i był jakby reakcją organizmu na stres i bezradnośc niż dodatkowym zaburzeniem współistniejącym?

Jaka jest róznica pomiedzy osobowością anankastyczną zwaną osobowością obsesyjno-kompulsywną, a zaburzeniem ZOK?

Czy mając os. anankastyczną można wcale nie mieć ZOK? Jakie mogą być powody powstania ZOK poza os. anankastyczną?

______
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 03 sty 2012, 17:45 
Psycholog
Avatar użytkownika

Od: 22 sie 2011, 14:11
Posty: 6063
Witaj etien!

Cytuj:
Co zyskują, czym są powodowane osoby, które świadomie uzależniają innych od siebie poprzez stosowanie manipulacji, stosowanie szantażu emocjonalnego, wzbudzanie poczucia winny, poprzez granie na emocjach drugiej osoby itp.? Co takie zachowanie mówi nam o osobach stosujących tego typu techniki?

Osoby z osobowością zależną bardzo często na zasadzie komplementarności wchodzą w patologiczne związki, w których dają się manipulować, wykorzystywać, szantażować, są bierne i uległe. Ich potrzeba zależności spotyka się niejako z potrzebą drugiego człowieka do dominowania nad innymi. Co mówi potrzeba manipulowania i wykorzystywania innych o takim człowieku? Może świadczyć o problemach osobowościowych, np. o osobowości narcystycznej - z wyższościowym poczuciem własnej wartości, niechęcią do liczenia się z prawami innych osób, z potrzebą nadmiernego podziwu, z przekonaniem o byciu kimś wyjątkowym itp. - albo o osobowości dyssocjalnej, w której człowiek racjonalizuje własne błędy, obwinia innych, krzywdzi ich, lekceważy wszelkie normy społeczne, nie jest zdolny do odczuwania poczucia winy, dlatego wykorzystuje coraz bardziej wyszukane, subtelne i zawoalowane formy manipulacji, szantażu itp. Uzależnienie innych od siebie może sugerować też na niskie i niestabilne poczucie wartości, które potrzebuje uzasadniać swoją wątpliwej jakości wartość w lekceważeniu i krzywdzeniu innych. Interpretacji może być wiele w zależności od konkretnego przypadku.
Cytuj:
I zastanawiam się czy ten ZOK mógł wynikać z osobowości zależnej? Czyli w sytuacjach trudnych, wymagających podejmowania decyzji, sytuacjach gdzie byłam zmuszona do pozostawiona sama ze sobą ZOK się ujawniał i był jakby reakcją organizmu na stres i bezradność niż dodatkowym zaburzeniem współistniejącym?

Jaka jest różnica pomiędzy osobowością anankastyczną zwaną osobowością obsesyjno-kompulsywną, a zaburzeniem ZOK?

Czy mając os. anankastyczną można wcale nie mieć ZOK? Jakie mogą być powody powstania ZOK poza os. anankastyczną?

Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (ZOK) nie wynikają z osobowości zależnej. Jest to zupełnie inna jednostka nozologiczna. ZOK to inaczej nerwica natręctw. Podejrzewam, że prawdopodobnie były to dwie dolegliwości współistniejące ze sobą. Nerwica natręctw charakteryzuje się występowaniem natrętnych myśli – obsesji (stąd nazwa nerwica natręctw myślowych) i czynności (kompulsji), którym nieodłącznie towarzyszy lęk. W przebiegu nerwicy natręctw można mówić o takich stanach psychicznych, jak: depresja, derealizacja, autoagresja i inne problemy osobowościowe. Osobowość anankastyczna bardzo często stanowi bazę dla rozwoju ZOK. Jednostka z osobowością anankastyczną jest pełna wątpliwości i nadmiernej ostrożności. Boi się, że popełni błąd, dlatego ciągle pochłonięta jest przez szczegóły i regulaminy. Jest perfekcyjna, sztywna, uparta, nadmiernie skrupulatna i towarzyszą jej często niechciane myśli oraz impulsy. Mając osobowość anankastyczną, wcale nie trzeba chorować na ZOK czy nerwicę natręctw. Do nerwicy natręctw może przyczynić się wiele innych czynników, np. ciągły stres, niska samoocena, wewnętrzne konflikty motywacyjne, restrykcje wychowawcze itp.

______
http://portal.abcZdrowie.pl/psychologia


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 04 sty 2012, 13:11 

Od: 13 lip 2008, 14:20
Posty: 246
Wnioskuję, że u mnie to ciągłe poczucie wewnętrznego konflitku, którego doświadczam niemalże od zawsze wynika własnie z osobowości zależnej, gdzie z jednej strony chcę być niezależna i czuje się umęczona swoją biernością, uległością, bezradnością itp., a z drugiej strony strasznie boje się podejmowania decyzji i podążania za własnymi potrzebami, pragnieniami. Dlatego najczęściej stoje w miejscu. Kiedy to napięcie wynikające ze stania "pomiędzy" staje się nie do znieśenia pojawiają się obsesyjne myśli.

Czyli w pewnym sensie mozna się tu doszukiwać powiązania pomiędzy os. zależną, a ZOK (zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi), potocznie nerwicą natręctw moim przypadku? Jednak rozumiem, że i tak to ZOK jest zaburzeniem współistniejącym obok tej os. zaleznej?

______
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 04 sty 2012, 16:45 
Psycholog
Avatar użytkownika

Od: 22 sie 2011, 14:11
Posty: 6063
etien, chorowanie na osobowość zależną nie wyklucza ZOK (nerwicy natręctw). Oba zaburzenia mogą ze sobą koegzystować. I często tak się dzieje. Dodatkowo, tak jak napisałaś, jedno zaburzenie może być powiązane z drugim, np. ciągła niepewność wynikająca z osobowości zależnej może być źródłem dla natrętnych myśli w nerwicy natręctw ("Zamknęłam te drzwi czy nie?", "Wyłączyłam żelazko, a może nie wyłączyłam?" itp.).

______
http://portal.abcZdrowie.pl/psychologia


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 07 sty 2012, 19:04 

Od: 13 lip 2008, 14:20
Posty: 246
Denerwuje mnie, że ja potrafię zajmować się, skupiać tylko na jednej sprawie, jednym problemie. Dotyczy to zazwyczaj spraw silnie oddzialowywujących na moje emocje.
I wówczas ten mój problem, sprawa urasta do rangi wręcz obsesji, gdzie cała moja energia (myśli, uczucia, zachowania) jest kierowana na tą sprawę, a wszystko inne leży.

Jeśli np. mam problem dot. kogoś bliskiego - partnera to nie potrafię już skupić się na niczym innym. Nie potrafię skupić się na pracy, na nauce, innych obowiązkach, zadaniach. Owszem wykonuje te zadania jeśli muszę ale bardziej automatycznie i jestem zła, (w pewnym sensie cierpię) że muszę robić coś innego niż zajmować się swoim "problemem". Jeśli zaś inne zadania zależą tylko ode mnie to je zaniedbuje na rzecz problemu.

To mnie strasznie dezorganizuje bo mam poczucie, że nie potrafię tego wszystkiego ze sobą pogodzić. To powoduje, że często stoję w miejscu...

Oprócz terapii czy jest "coś" co osoba o osobowości zaleznej może zrobić sama dla siebie aby móc sobie pomóc?
Co sama dla siebie może zrobić, aby "ruszyć z miejsca", coś zmienić?

______
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…


 
 Zobacz profil  
 
Osobowość zależna
Post 09 sty 2012, 16:44 
Psycholog
Avatar użytkownika

Od: 22 sie 2011, 14:11
Posty: 6063
etien, rozumiem, że dany problem staje się centrum Twojego dotychczasowego życia, spychając na dalszy plan inne problemy czy trudności. Fiksujesz się na danym problemie tak, że pozostałe rzeczy stają się mniej pilne czy ważne. Co możesz dla siebie zrobić, jak walczyć z osobowością zależną? Psychoterapia to priorytet - co do tego nie ma wątpliwości. Samemu sobie trudno sobie poradzić, a terapia nadaje ramy, ukazuje nad czym warto pracować i w jaki sposób to robić. Oczywiście, celu nie osiągnie się po kilku spotkaniach. Trzeba pracować metodą małych kroków. Co można robić na własną rękę? Możesz pisać plan dnia, w którym określisz dokładnie, co musisz koniecznie zrobić, bez względu na zajmujący Cię aktualnie problem, ile czasu poświęcisz na realizację danego zadania itp. Więcej o metodach zarządzania czasem możesz przeczytać pod poniższym linkiem: http://portal.abczdrowie.pl/zarzadzanie-czasem. Pamiętaj jednak, że samodzielne sposoby radzenia sobie mają zwykle charakter doraźny i nie rozwiązują problemu. Można złagodzić objawy, ale przyczyny zaburzeń się nie zlikwiduje. Zaburzenia osobowości leczy się głównie za pomocą psychoterapii i to często psychoterapii długoterminowej.

______
http://portal.abcZdrowie.pl/psychologia


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap