Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez platek rozy 26 kwi 2015, 16:59
blah!, a rzucanie palenia jak sie jest w kiepskiej formie psychicznej tylko poglebia podenerwowanie i lęki. Jak kazde wyjscie z nalogu nie jest przyjemne i rzutuje na nasze samopoczucie.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15971
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 26 kwi 2015, 17:07
jasaw, też bardzo lubię zapach tytoniu fajkowego :D Mój Tata też pykał czasami dla fasonu, jak chciał rzucić papierosy ;) Podpatrywałam tą całą ceremonię fajkową (czyszczenie, nabijanie tytoniem itp.) :D

A zapach ciasta w domu, to jest właśnie to domowe, rodzinne ciepło i atmosfera :yeah:

kosmostrada, smacznego hamburgerka życzę, zjedz z apetytem, bo coś widzę, że z nim kiepsko ostatnio :bezradny:
Idziesz w obstawie, więc wyluzuj, zrelaksuj się na powietrzu, dotleń... będzie dobrze, :great:

platek rozy, hej Płatuś :papa: ale miałaś fajną niedzielę, wyspacerowaną w towarzystwie :great:
Ja po takich długich spacerach, to od razu wkładam stopy do wody z solą i na grubo kremuję, ulga ekspresowa!
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
5330
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Spamowa wyspa

przez blah! 26 kwi 2015, 17:21
platek rozy napisał(a):blah!, a rzucanie palenia jak sie jest w kiepskiej formie psychicznej tylko poglebia podenerwowanie i lęki. Jak kazde wyjscie z nalogu nie jest przyjemne i rzutuje na nasze samopoczucie.

No tak, ale taki pogorszony stan wywołany rzucaniem palenia nie będzie trwał przecież wiecznie. Ja uważam, że własnie rzucenie palenia może nawet pomóc - po udanym wyjściu z nałogu człowiek po pierwsze jest bardziej zmotywowany, ma lepszy nastrój bo pokonał jakąs tam słabość poza tym, palenie powoduje pogorszenie stanu zdrowia a co za tym idzie stanu zdrowia psychicznego więc analogicznie - rzucając nałóg człowiek powinien czuć się w nastepstwie co raz lepiej.

Oczywiście, gdy ma się np. nerwicę lękową, to jest to trudniejsze ze względu na dolegliwści ale nie jest niemożliwe ;).
blah!
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 26 kwi 2015, 17:41
no mial byc ale nie jest :-(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8706
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 26 kwi 2015, 17:56
Ja ostatnio zakończyłam sprawę z moim jedynym nałogiem - kawusią. Przez 2 dni mało mi łeb nie odpadł, ale teraz już jest dobrze i lepiej zasypiam wieczorem, i w szkole rano nie opadam na ławkę :uklon:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
8743
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 26 kwi 2015, 18:41
Wróciłam! Noga mi nerwowo pod stołem chodziła, gorąco mi było, ale chłopaki mnie zagadali i nawet mini hamburgera zjadłam. :yeah: Znów się cieszę z takiej rzeczy, boszsz co za życie... Nie ukrywam, że bez Was Dziewczyny byłoby ciężej.

blah!, dokładnie jak pisze Plateczkowa - żeby sobie objawów psychosomatycznych nie dokładac. Poza tym jest to wyzwanie, a jak mówi moja T. wyzwania mają byc na miarę aktualnych możliwości, coby nie powodowały frustracji.

Marcin2013, no szkoda Marcinie, że Muńka nie będzie...

platek rozy, Kochana, no to na weekend narzekac nie możesz - baterie naładowane na maksa!
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8499
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

przez blah! 26 kwi 2015, 18:45
kosmostrada, ale psychiatra zasugerował, że te objawy psychosomatyczne nawet po poradzeniu sobie z nałogiem pozostaną w takiej samej sile? Bo jeśli będą one tylko chwilowo wzmożone, to chyba nie ma się czym przejmować bo w innym wypadku nigdy nie będzie dobrego momentu, żeby rzucić np. fajki.
blah!
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 26 kwi 2015, 19:09
blah!, Kochana nie wiem jak Ci to w prosty sposób wytłumaczyc. Powiedzmy w wyniku obniżonego ciśnienia zaczyna byc nam słabo , boli głowa, zawroty. Normals notuje to, stoicko np. strzela sobie kawkę i robi swoje. Lękowiec notuje to i myśli - Qrfa znowu się zaczyna (objawy lęku są podobne) i nakręca sobie spiralę lęku. Mamy wystarczająco dużo różnych powodów zewnętrznych (pogoda, hormony, różne przypadłości itd) i wewnętrznych do wpadania w lęk ( przed lękiem zwłaszcza), żeby jeszcze sobie dokładac z powodu rzucenia fajek. Jeżeli jest się w dobrej formie i byle g. nie uruchamia procesu lękowego, to można pokusic się o taki krok. Ale najpierw trzeba swój mózg oduczyc pewnych nawyków i reakcji, lub też zmienic to farmakologicznie.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8499
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

przez blah! 26 kwi 2015, 19:13
kosmostrada, to rozumiem bo jestem właśnie w takiej sytuacji ale bardziej chodziło mi o to, czy pod wpływem takich "stresów" może się sama nerwica pogłębić na "stałe"? Czy lekarz w ten sposób Tobie to obrazował może?
blah!
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 26 kwi 2015, 19:25
No kosmo fajny byl muniek :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8706
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez tosia_j 26 kwi 2015, 19:39
Czesc. Jestem jakos zyje
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6149
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 26 kwi 2015, 19:43
Czes tosia. :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8706
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 26 kwi 2015, 19:44
blah!, chodziło bardziej chyba o niedodawanie sobie negatywnych bodźców i przez to dokopywanie sobie. Nie wiem , czy to może wpływac na utrwalanie się nerwicy, nic o tym nie mówił, aczkolwiek może coś w tym byc, bo im mniej tych chwil wygranych, czy w ogóle bez lęków, tym trudniej się podnosic.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8499
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 26 kwi 2015, 19:46
Marcin2013, chwilkę się Muńkiem nacieszyłeś, zawsze coś...

tosia_j, Hej Tosieńko! To dobrze , że jesteś.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8499
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do