Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kocham ją lecz nie wiem co mam dalej robić.


Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie mam straszny problem z dziewczyną która oszukałem, czuje się z tym strasznie ale czy jeszcze mogę coś zrobić ? Czy mogę jeszcze z nią być ?

Zacznę może od początku. Pewnego dnia poznałem przez przypadek pewną dziewczynę, nawet nie myślałem by z nią rozmawiać a wyszło na to ze chodziliśmy miesiąc. Nagle coś się stało nawet nie wiem co po prostu zero kontaktu nic kompletnie, żadnych rozmów ani spotkań i nawet nie wiem czemu. Chciałem zerwać lecz nie potrafiłem, tak strasznie mi na niej zależało ze nie mogłem. Po tym całym tygodniu zadzwoniłem do niej i po prostu rozmawialiśmy było bardzo dobrze potem, rozmawialiśmy ponad 2h i umówiliśmy się na takie dni miasta. Było dobrze spotkaliśmy się lecz na krótko. Następnego dnia miałem się z nią spotkać, po prostu mieliśmy być razem, lecz zauważyłem ją z innym kolesiem chodzącym z nią za paszkę ze tak powiem, nie wytrzymałem i od razu poszedłem na piwo. Dziewczyna mówiła ze to był kolega który się nawalił, ze każdy go zostawił i ona się nim zaopiekowała, nie uwierzyłem i tutaj zaczęła się cała jazda... Spotkałem pewną koleżankę praktycznie nawet jej nie znałem tylko raz ją spotkałem i gadałem i nagle odwaliłem taki numer ze chodziłem z nią za rękę po tym całym placu gdzie była ta zabawa. Moja dziewczyna zauważyła nas lecz następnego dnia dopiero. Bo wcześniej byliśmy na mieście. Kiedy zauważyła napisała czy mi ulżyło i wgl przeze mnie płakała.. Lecz dalej spotykałem się z tą koleżanką przez jakieś 2 tyg może mniej. Ale do koleżanki nic nie czułem kompletnie nic cały czas do mojej dziewczyny. Napisałem ze ją przepraszam i ze nie mogę praktycznie bez niej żyć itd. Bałem się jej to wysłać bo myślałem ze to koniec i ze już mi nie odpisze. Lecz wysłałem i od razu mi odpisała pisałem z nią, przepraszałem i chciała się spotkać, ona cały czas mnie kochała i dalej kocha że dalej jej zależy żebyśmy byli razem, nawet dała mi drugą szansę ale musiałem zerwać całkiem kontakt z tą drugą, zrobiłem to od razu miałem potem problemy ale to nie ważne, ważne było to ze dała mi drugą szansę. Było ok wyjaśniliśmy sobie wszystko, były przymuły trzeba przyznać bo nie każdy się zbiera po tym wszystkim. Później koleżanki tej mojej koleżanki co do niej kręciłem zaczęły wyklinać i ogólnie chciały się bić z tą moją dziewczyną, od razu zadzwoniła, przyjechałem i tak nagadały ze szkoda gadać. Później napisała mi ze może już nie powinniśmy się spotykać... Złamało mnie to nigdy nie płakałem przez dziewczynę lecz teraz to właśnie się stało. Przyszli do mnie koledzy usiadłem ten mi mówi o swoim problemie a mi od razu łzy w oczach nos zatkany, łzy to tak mi leciały ze po prostu spadały z twarzy. Siedziałem tak by koledzy nie widzieli ze po prostu płaczę. Nie byłem nawet wstanie odpowiedzieć na pytanie tak czy nie, to musiałem mu napisać na moim tell żeby poszedł już bo nie jestem w stanie rozmawiać. Od razu poszli później wyszedłem się przejść każdy do mnie co mi się stało i takie tam. Nagle napisała ze przeprasza za to co pisała ze tak łatwo uwierzyła i wgl. Było ok potem, było aż dzień dobrze. Za dwa dni czyli dzisiaj wgl. nie gadaliśmy lecz później jak już udało się, mówi ze tak przymula i wgl. ponieważ cały czas widzi przed oczami jak trzymałem ją za rękę czy przytulałem. Wiec powiedziałem żeby to wszystko sobie dobrze przemyślała, zastanowiła się dwa razy, po prostu by podjęła dobrą decyzję czy chce się dalej ze mną spotykać czy nie. Powiedziałem ze porozmawiamy za tydzień w pt. zgodziła się i mówię co by nie powiedziała, jaka by decyzję nie podjęła to i tak będzie dobrze. Strasznie ją kocham, strasznie chce przy niej być naprawdę chce być z nią już nawet do końca, nie widzę przyszłości już z inna dziewczyną. Powiedziałem żeby nie patrzyła już nie na mnie tylko na siebie żeby ona była szczęśliwa, by było jej dobrze, bo nie chce by więcej płakała czy się smuciła z mojego powodu nie chce tego i dlatego powiedziałem by podjęła naprawdę słuszną decyzję by była szczęśliwa. Dałem jej czas co zrobi to nie wiem, nie chce tego kończyć lecz z drugiej strony ona tylko przy mnie się niszczy. Teraz tak myślę i myślę co powiedzieć, czy wytrzymam ten tydzień jak ja już teraz nie mogę, no nie mogę.. Co postanowi nie mogę tak żyć nie wiem co mam zrobić. Jak uważacie czy będzie dobrze czy kiedykolwiek jeszcze z nią będę ? Myślałem też by zaprosić ją do restauracji, dać kwiaty i błagać na kolanach by mi wybaczyła. Tak mi na niej zależy że po prostu to zrobię. Ale jak teraz wy uważacie czy myślicie ze da mi jeszcze jedną szansę, wiem ze nagrabiłem sobie ładnie, świetnie wręcz ale jak wy to widzicie z waszej strony ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to widze tak, ze musisz jeszcze dorosnac zeby z kims byc i pamietac ,ze wszystko co robisz ma swoje konsekwencje.

1.Nie dziwie sie, ze kolezanki tej drugiej dziewczyny Ci nagadaly... postapiles z nia podle

2. Przestan oceniac sytuacje po pozorach..jak cos Cie zaniepokoi po prostu zapytaj/ rozmawiaj a nie wyciagaj wnioski z dupy(chodzi o Twoja dziewczyne i jej kolege)

3. Za kazdym razem jak sie poklocicie polecisz podrywac inne zeby jej zrobic na zlosc? Masz 10 lat czy co? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytałem nie raz lecz mówiła ze jest wszystko dobrze...

To nie było tak ze poleciałem do innej po prostu ją spotkałem a wyszło jak wyszło, ta dziewczyna akurat niszczy każde związki z która się związałem.. nie żebym zawał na nią bo to moja wina i wiem o tym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×