Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
onanek

Matka nie pozwoliła mi dorosnąć.

Rekomendowane odpowiedzi

Moja matka nie pozwoliła mi odnaleźć swojej torzsamości. W dzieciństwie nie było mowy o pozwalaniu mi dokonywac wyborów (tych najmniejszych), tłumiła też we mnie bunt młodzieńczy, nigdy nie miałam prawa sie sprzeciwic, nawet w kwestiach bardzo błachych nie dawała mi mieć swojego zdania. Przy tym była bardzo nerwowa i zrobiła mi z okresu dorastania piekło. Nigdy nie pozwoliła mi dorosnąć. Teraz jestem dorosła, nadal mieszkam z nią i czuję sie sfrustrowaną, nie potrafiąca bronić własnego zdania kobietą. czy można cos zrobić, żeby odzyskac pewność siebie w takiej sytuacji?

Jeżeli tylko psychoterapia jet tu ratunkiem, to na czym by miejwięcej polegała w moim przypadku?

Z góry dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
WYPROWADZIĆ SIĘ

 

Łatwo powiedzieć. Jakby mogła się wyprowadzić, to zapewne by to dawno zrobiła. To już nie są te czasy, gdzie człowiek kończył 18 lat, znalazł byle jaką pracę i mógł sobie samodzielnie żyć. Teraz życie jest bardzo drogie i mało którego młodego człowieka na to stać. Ostatnio w jakimś programie podawali statystyki z których wynikało, że ponad 50% facetów(nie wiem jak z kobietami) w wieku 25-30 lat dalej mieszka w domu rodzinnym, większości z nich po prostu nie stać na usamodzielnienie się, a po 30-stce również takowych nie brakuje. Kobiety mają o tyle łatwiej, że mogą sobie poszukać bogatego faceta i "wisieć na nim".

 

Przypadek nadopiekuńczych rodziców jest znany. Najgorsze jest to, że tacy rodzice są przekonani o tym, że dobrze robią ingerując we wszystkie sfery życia swojego dziecka. Potem takie dziecko zazwyczaj wyrasta na niedorajdę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam podobnie...jak byłam mała i potrzebowałam matki to jej wiecznie nie było, bo w pracy, a jak zaczęłam dorastać to stała się nadopiekuńcza, jakby chciała nadrobić stracony czas, ale wtedy było już za późno...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×