Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Martka

ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

335 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      206
    • Nie
      104
    • Zaszkodził
      44


Rekomendowane odpowiedzi

Mi doktorek zwiększył na 15 mg i faktycznie było już super. Byłem na tej dawce 2 miesiące, po ostatniej wizycie, spytał jak się czuje, mówię ze gitara, on na to „to zmniejszamy na 10mg” trochę się obawiałem ze za szybko ale jak do tej pory jest Oki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na efekt działania leku trzeba poczekać. Działania uboczne zawsze jakieś będą. Moim zdaniem i 2-3 miesiące trzeba poczekać, aż oceni się wpływ leku. Naście dni to trochę za krótko. 

Edytowane przez Homo deus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A propos dolegliwości bólowych mięśni, stawów, ktoś pisał że brał Nimesulid. To też NLPZ. Więc przeciwwskany. Biorę teraz Duloksetyne i dolegliwości bólowe prawie nieodczuwalne. Z Esci zeszlam m. in. z powodu strasznego bólu podudzi i stawów. O tym, że z czasem zdolowana byłam coraz bardziej nie wspominam. Jeśli chodzi o alkohol. U mnie tolerancja była kiepska. Szybko się upijałam. Do tego dziury w mózgu. Generalnie nie polecam. Piwko - ok. Ale nie więcej. Zresztą, każdy może przetestować sam. Od razu się nie umiera. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anafranil, duloksetyna i wenlafaksyna nic nie pomogły w kwestii lęku uogolnionego. Myślicie, że jest sens w ogóle sięgać po esci ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To naprawdę indywidualna sprawa. Trzeba spróbować. Ale pobierz to ze 2 miechy. Z tego co obserwuje, to naprawdę różnie bywa. Ja po duloksetyne mam większy lęk niż po esci, więc kto wie, może akurat Ci przypasuje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@rawiak jest również taka opcja, wybor jest pomiedzy esci a paroksetyną. Moim problemem jest ciągły lęk, roztrzęsienie, odrealnienie i cała somatyka. Duloksetyna zadziałała dobrze jest chodzi o objawy depresyjne m, natomiast lękowe bardzo słabo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na mnie Esci praktycznie nie zadziałał , Paroksetyna jest mi po prostu pisana ;) 

zdecydowanie mocniej działa i jest dobra na lęki, derealizacje itp. U mnie w przeszłości likwidowała to wszystko i dawała mi normalne życie. Teraz jak wróciłam do niej i jestem 3 tygodnie ponad i jest lepiej ale jeszcze czekam na większe efekty. Kwestia jest taka ze jak zaczniesz brać Paro czy nawet Esci musisz się nastawiać na jakieś efekty uboczne przez pierwszy tydzień czy dwa. Oczywiście nie musza być silne choć u mnie było ciężko. Jednak przetrwałam i potem jest już lepiej i lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 tygodni na dawce 15mg i pogorszenie. Zapomnialem na tej dawce co to leki i wsluchiwanie sie w swoje cialo. Tydzien temu nagly atak leku, na tydzien mialem spokoj i w ta sobote znow atak. Do tego podczas jazdy na rowerze.

Zauwazylem, ze jak bralem 10mg to po 2 miesiącach sie pogorszylo, na 15mg po 7 tygodniach. Psychiatra kazał zostac przy 15mg, ale zastanawiam sie czy nie brać 20mg. Na noc biore Trittico CR 25mg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@villemo przez 2,5 miesiąca brałem wenlafaksyne dochodząc do dawki 187,5mg. Nastepnie odstawka jednego dnia i wskoczenie na 20mg paroksetyny. Równocześnie zacząłem stosować alprazolam aby złagodzić skutki uboczne. Po dwóch tygodniach zwiększyłem dawkę na 40mg i odstawiłem alprazolam. Lęk był taki, że po dwóch tygodniach zgłosiłem się na SOR. Teraz pytanie czy to było spowodowane sama paroksetyna czy gwałtownym odstawieniem wenlafaksyny? Nie wiem i pewnie się nie przekonam dopóki znowu nie spróbuję paroksetyny. Nie wiem czy esci nie będzie po prostu za słabe dla mnie, stąd bardziej skłaniam się do paroksetyny. Poza tym z waszych wypowiedzi wynika, że paroksetyna jest jednak skuteczniejsza. Zobaczymy co doktor powie, mam wizytę w przyszłym tygodniu. Na pewno odstawiam duloksetyne, już to z nim uzgodnione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, GłupiaSowa napisał:

@villemo przez 2,5 miesiąca brałem wenlafaksyne dochodząc do dawki 187,5mg. Nastepnie odstawka jednego dnia i wskoczenie na 20mg paroksetyny. Równocześnie zacząłem stosować alprazolam aby złagodzić skutki uboczne. Po dwóch tygodniach zwiększyłem dawkę na 40mg i odstawiłem alprazolam. Lęk był taki, że po dwóch tygodniach zgłosiłem się na SOR. Teraz pytanie czy to było spowodowane sama paroksetyna czy gwałtownym odstawieniem wenlafaksyny? Nie wiem i pewnie się nie przekonam dopóki znowu nie spróbuję paroksetyny. Nie wiem czy esci nie będzie po prostu za słabe dla mnie, stąd bardziej skłaniam się do paroksetyny. Poza tym z waszych wypowiedzi wynika, że paroksetyna jest jednak skuteczniejsza. Zobaczymy co doktor powie, mam wizytę w przyszłym tygodniu. Na pewno odstawiam duloksetyne, już to z nim uzgodnione.

Jak dla mnie to dużo za szybko wskoczyłes na dawkę 40mg Paroksetyny. Powinieneś poczekać conajmniej 4-5 tygodni i może się okazać ze 20mg będzie ok. A jak nie to wtedy pomału zwiększać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z przedmówcą, generalnie trochę to zjebales bo lek się jeszcze nie rozkręcił a ty już dojebales sobie do pieca zwiększajac dawkę i w rezultacie nie wytrzymałeś.

 

mogles jeszcze chociaż pociągnąć trochę na alprazolamie żeby „uśpić lęki”.

 

 

 

Edytowane przez rawiak
Błąd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@villemo @rawiak tak też powiedział mi mój obecny lekarz, że nie mogło być w takiej sytuacji inaczej. Poza tym uważa, że paroksetyna jest ciężkim lekiem do wprowadzania. Dlatego bardziej się skłania do esci. Wiem jedno, że nie mam już sił i czasu na kolejną pomyłkę. 10 miesięcy tkwie w tym bagnie. Dodam, że jestem też w psychoterapii. Chyba do końca życia sobie nie wybacza, że odstawiłem wenlafaksyne i wszystko wróciło jak bumerang. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, GłupiaSowa napisał:

@villemo @rawiak tak też powiedział mi mój obecny lekarz, że nie mogło być w takiej sytuacji inaczej. Poza tym uważa, że paroksetyna jest ciężkim lekiem do wprowadzania. Dlatego bardziej się skłania do esci. Wiem jedno, że nie mam już sił i czasu na kolejną pomyłkę. 10 miesięcy tkwie w tym bagnie. Dodam, że jestem też w psychoterapii. Chyba do końca życia sobie nie wybacza, że odstawiłem wenlafaksyne i wszystko wróciło jak bumerang. 

Pamiętaj ze każdy reaguje inaczej. Mnie tez obiecywano ze Esci nie ma takich skutków ubocznych i ze szybciej działa.. a ja męczyłam się takimi skutkami na początku jak przy Paro z ta różnica ze Esci nie zadziałał na dodatek :( także 7 tyg poświęcenia na nic. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przy wprowadzaniu paroksetyny przechodziłem koszmar, pierwsze 2 tygodnie ostre nasilenie lęków, brałem dodatkowo chyba miesiąc lub dwa alprazolam 3x0,25 dziennie, po 2 miesiącach było już spoko a taki najwyższy poziom stacjonarny miałem pomiędzy 3-4 miesiącem, wtedy byłem kompletnie wyprany z uczuć, nic nie mogło mnie zmartwić, ...zombie... po jakimś czasie znowu ten efekt nie był już tak odczuwalny a przeciwlekowo było dalej super.

 

teraz przy nawrocie jestem na esci, fakt faktem ze mój stan był o wiele łagodniejszy niż za pierwszym leczeniem bo w porę się zorientowałem co jest grane.

 

No wiec tak śmiało mogę polecić escitalopram przy powiedzmy smierdnio umiarkowanej depresji z lękiem, przy ostrzejszym epizodzie wybrał bym paroksetynę bo jest o wiele bardziej sedatywnym lekiem.

 

Na paroksetynie miałem wiele ubokow, zero libido, zwiększone pocenie, trudności z budzeniem się rano, RLS. Start na tym leku jest ciężki.

Escitalopram z kolei przez pierwszy tydzień dawał mi popalić ale nie tak mocno jak paro, trochę lęku, napięcia i jadlowstretu, a no i mogę dodać jeszcze to ze esci u mnie szybciej zaskoczyło, nie poce sie tak jak przy innych Ssri, libido tez spoko.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@GłupiaSowa odnośnie esci i lęków - ja mam prawdopodobnie przestrzeloną diagnozę i zakładam, że leki ulegną zmianie ale akurat lęk uogólniony faktycznie zniknął. Mam aktualnie napady ciężkiej depresji przeplatane stanami hipomanii; autoagresja; lęk napadowy; przygnębienie; ale lęk ogólny, taki codzienny, zniknął.

 

Dzisiaj zamiast 15mg esci wzięłam 10mg i zamierzam tak ciągnąć do wizyty 6 września, myślicie że psychiatra mnie zjedzie za to? :P 

Edytowane przez Aurora88

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Aurora88 najważniejsze jest to jak się będziesz czuła nie to czy Cię psychiatra zjedzie. Myślę że Cię nie zjedzie 🙂

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja właśnie zaczęłam dzisiaj przygodę z escitalopramem (zamiast tianeptyny) i jak na razie oprócz lekkich mdłości z rana nie jest źle. Zobaczymy jak będzie dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Siergiej Arbuzow napisał:

Ja właśnie wchodzę na 20 

Z jakiej dawki przeskoczyłeś na 20?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×