Skocz do zawartości
Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)


Martka

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

419 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      256
    • Nie
      123
    • Zaszkodził
      59


Rekomendowane odpowiedzi

Nikka7779 - ja miałam takie pieczenie/ kłucie przez pierwszy miesiąc ( oczywiście z czasem mniej ale początki były tragiczne)

Jestem na esci od prawie dwóch miesięcy w dodatku od tygodnia na pramolanie i poza lepszym snem( od 5 dni nie brałam wogole nasenu) to w sumie tylko lenistwo i obijanie się.  Przyjdzie jeszcze motywacja czy będę tak warzywniec przez te leki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anarox - u mnie do tego pieczenia doszły dzisiaj w nocy dodatkowe objawy - wybudziłam się w nocy, bo serce tak mi walnęło,jakby na chwile sie zatrzymało, a potem to już tylko pieczenie znów w klatce i kołatanie. Nie mogę się dodzwonić do lekarza, a powinnam wziąć kolejną dawkę i nie wiem czy mam ją wogóle brać czy przerwać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikka7779 - ja miałam takie pieczenie/ kłucie przez pierwszy miesiąc ( oczywiście z czasem mniej ale początki były tragiczne)

Jestem na esci od prawie dwóch miesięcy w dodatku od tygodnia na pramolanie i poza lepszym snem( od 5 dni nie brałam wogole nasenu) to w sumie tylko lenistwo i obijanie się.  Przyjdzie jeszcze motywacja czy będę tak warzywniec przez te leki?

A nie miałaś objawów nerwicy związanych z sercem przed rozpoczęciem leczenia?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość weltschmerz

Mijają 2 miesiące od odstawienia, czas na podzielenie się wrażeniami z kuracji.

Escitalopram zażywałem przez około pół roku. Zaczynałem od dawki 10 mg, której długo się trzymałem, jednak później uznałem ją za zbyt słabą i wszedłem najpierw na 15, później na 20 mg, co później okazało się błędem, ale o tym za chwilę.

Pierwsze 3 dni - koszmar. Pierwsza noc niemal nieprzespana, przyspieszone tętno, pocenie, myśli przeskakujące przez głowę i co było najgorsze, dzwonienie i dudnienie w uszach. Taki dźwięk, jak to:

 

ale wolniejszy.

Trzeciego dnia już się wszystko zaczęło wyciszać. Pierwsze ok. 3 tygodnie - standardowo, wzmożenie czarnych myśli, w tym samobójczych, poczucie oderwania od rzeczywistości, pustki. Łatwo nie było, ale trzeba było to przetrwać. I było warto, bo później lek zaczął stopniowo ograniczać i nawet likwidować najgorsze, najbardziej uciążliwe cechy mojej depresji, szczególnie myśli samobójcze i wzmożoną od pewnego czasu płaczliwość.

Część skutków ubocznych towarzyszących braniu leku od samego początku pozostała przez cały okres zażywania. Czyli: nadpotliwość, szczególnie w nocy, nerwowość, spłycenie uczuć wyższych (i tak spłyconych by default) oraz szumy w uszach. Nieco zmniejszone było też libido, a erekcja pojawiała się głównie na żądanie, ale nie mogę stwierdzić na swoim przykładzie, żeby lek zaburzał wzwód czy "kastrował".

W ostatnim miesiącu zażywania pojawiły się trudności, wobec których zadecydowałem, że zwiększę dawkę leku, którego zapas posiadałem na tyle duży, że mogłem sobie na to pozwolić do kolejnej wizyty u lekarza. Chodziło mi głównie o wyciszenie lęków i samokrytycznych myśli, które wzmogły się wobec wspomnianych trudności i zmian. Wszedłem najpierw na 15 mg, później na 20. Spłycenie emocji jeszcze większe, ale mogłem sobie pozwolić na koncentrację na codziennych, drobnych sprawach, co odwróciło uwagę od dołów i lęków. Niestety, wzmogła się u mnie nerwowość, nadpotliwość (szczególnie uciążliwa z uwagi na upały - koszulki do prania po wyjściu na zakupy) i poczucie zagubienia. Psychiatra zaproponował dodanie stabilizatora i zmniejszenie dawki z powrotem do 10 mg, ale wobec i tak uciążliwych skutków ubocznych oraz innych okoliczności poprosiłem o zmianę leku na łagodniejszy antydepresant spoza grupy SSRI (tianeptyna).

Podczas zażywania leku miałem 2 kilkudniowe odstawienia. Jedno z głupoty, drugie z prozaicznej przyczyny zużycia zapasu. Obydwa skutkowały wielkim dołem i nawrotem myśli samobójczych po około 4-5 dniach, natomiast poprzedzone było to bardzo dużym wzrostem libido. Taka ciekawostka.

Ostatnie odstawienie - niemal bezbolesne, od razu wszedłem na inny lek.

Z często występujących skutków ubocznych u mnie nie wystąpił przyrost masy ciała, nawet przeciwnie, bo schudłem, ale z innych przyczyn. Z reszty okresowo lub stale niemal cała gama, z różnym, zwykle niezbyt silnym (na szczęście) nasileniem.

Co zawdzięczam lekowi? Przede wszystkim stopniowy zanik myśli samobójczych, które miałem niemal codziennie. Do tej pory nie myślę o ostatecznym rozwiązaniu. Również poprawiła się u mnie jakość snu oraz łatwość zasypiania (bezsenność poszła precz), choć podczas brania leku jakość snu była zaburzona nadmiernym poceniem. Do tej pory śpię lepiej.

Czy escitalopram mi pomógł? Odpowiedź jest tylko jedna: tak. Czy chciałbym wrócić do tego leku? Nie. Mam nadzieję, że nigdy nie będą mi już potrzebne SSRI, bo mając doświadczenia również z fluoksetyną i świadomość tego, że esci i fluo to raczej łagodniejsze leki pod względem skutków ubocznych raczej bez naglącej konieczności nie chcę już po nie sięgać.

Edytowane przez weltschmerz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 19.09.2018 o 17:44, nika7779 napisał:

Dziś mija tydzień od brania escitalopranum, pieczenie powoli ustępuje,ale potwornie szumi w uszach, serce kołacze.Mialam wcześniej problemy z sercem w sensie nadciśnienia tętniczego biorę bibloc 1,25mg. Teraz mam wzmożone kołatanie serca niż przed braniem escitalopranum w sensie kołatania,ale zawzięłam się i muszę jakoś to przetrwać

I jeszcze pytanie chyba coś mnie rozkłada zazwyczaj aspiryna pomagała czy mogę ją wziąć podczas brania escitalopranum?

Edytowane przez nika7779

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Abigail_1Sm25 napisał:

Dziękuję za link, sprawdziłam interakcje, ale bardziej chodziło mi o to czy ktoś brał i nic się nie działo. 

Co do pieczenia w klatce piersiowej to mój lekarz uznał to za normalne na początku brania.Ale mimo tego wciąż mam obawy, boję się każdej nocy, boję się zasnąć,takie pieczenie jest podobno przy zawale serca.Moze nawet o tym nie wiem,a mam jakieś objawy przedzawałowe. Kiedy nadchodzi wieczór zaczyna się mój koszmar i lęk przed zaśnięciem. Nie dam rady już tego wytrzymać jeszcze dopadło mnie przeziębienie i boję się coś wziąć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, nika7779 napisał:

Dziękuję za link, sprawdziłam interakcje, ale bardziej chodziło mi o to czy ktoś brał i nic się nie działo. 

Co do pieczenia w klatce piersiowej to mój lekarz uznał to za normalne na początku brania.Ale mimo tego wciąż mam obawy, boję się każdej nocy, boję się zasnąć,takie pieczenie jest podobno przy zawale serca.Moze nawet o tym nie wiem,a mam jakieś objawy przedzawałowe. Kiedy nadchodzi wieczór zaczyna się mój koszmar i lęk przed zaśnięciem. Nie dam rady już tego wytrzymać jeszcze dopadło mnie przeziębienie i boję się coś wziąć

Może też tak być, że to normalne na początku zażywania nowego leku (jeśli przed jego stosowaniem nie występowało owe pieczenia) ale jeśli już wcześniej coś takiego się działo to ja bym tego nie lekceważył i wrócił do lekarza ponownie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Arus082 napisał:

Może też tak być, że to normalne na początku zażywania nowego leku (jeśli przed jego stosowaniem nie występowało owe pieczenia) ale jeśli już wcześniej coś takiego się działo to ja bym tego nie lekceważył i wrócił do lekarza ponownie.

Czasami zdarzało się jak bardzo się zdenerwowałam,ale nie to co teraz.Skad to pieczenie?W ulotce jest napisane że jednym ze skutków ubocznych jest pieczenie, kłucie ale czy chodziło o klatkę piersiową???

6 minut temu, Abigail_1Sm25 napisał:

Raczej spokojnie możesz brać aspirynę, chyba że masz chory żołądek, wrzody itp., wtedy bym uważała.

Boję się wziąć w końcu cokolwiek ale jak tu żyć, przecież gdy się przeziebie to muszę się czymś wyleczyć???? Ale czym można?Nic nie wiem!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój neurolog zapewnił mnie,że nie jest to od serca. Wiąże to raczej ze zgagą - no ale nic w ulotce nie ma o tym,że występuje zgaga, a ja zauważyłam,że po jedzeniu właśnie zaczyna mnie najbardziej piec ta klatka piersiowa i bulgocze mi bardzo w żołądku. O matko czyżby jakieś wrzody czy co innego??? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.09.2018 o 01:37, Abigail_1Sm25 napisał:

Niekoniecznie wrzody, ale możesz mieć chorobę refluksową. Proponuję udać się do lekarza ogólnego, może gastroskopia by się przydała.

Byż może refluks, ale czy on by się ujawnił po escitalopramie? Dziwne nigdy nie miałam problemów z żołądkiem, ale teraz to już mam poważny lęk od kilku dni,że jestem poważnie chora, bo mój Ś.P. Tato zmarł na nowotwór żołądka:(((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, przez dłuższy czas brałem esci 10 mg, który nie działał w ogóle. Ogólnie ostatnie pół roku z mojego życia do jedna wielka deprecha. Stwierdziliśmy z lekarzem, że zamiast zmieniać lek, podwyższymy to esci do 20 mg. I zadziałało! I to tak, że nie tylko deprecha i myśli "s" zniknęły, ale też dostałem noradrenalinowego kopa - co trochę kłóci z działaniem tego leku. Nie wiem skąd to, ale naprawdę budzę się rano z taką energią, że czasem aż za dużą, czasami aż robi się to nie komfortowe. No ale energia to energia, nie ma to tamo, lepsze to niż deprecha i zdychanie.

Jednak piszę z innego trochę powodu. To, że lek w końcu pomógł, to fakt. Co zaś do działań ubocznych, hm... jak by to rzec... otóż mój konar nie chce już zapłonąć ;) Znaczy, płonąć, płonie, ale bez iskier, nie emituje dymu (no wiecie co mam na myśli), choćby nie wiadomo jak silnie go podgrzewać ;) Dodam, że brałem w przeszłości i paro, i serte, i wenle, wszystkie w bardzo dużych dawkach i chociaż wiem, że seseraje ogólnie kasują libido, to po żadnym z wymienionych nie miałem tak silnych problemów jak teraz.

Oprócz esci, biorę jeszcze mirtę (30mg) i pregę (300 mg). Co mógłbym włączyć do tej farmakoterapii, co mogłoby pomóc w moim problemie? Z tego, co się orientuje, mirta przejawia tam jakieś działanie dopaminergiczne, więc ona powinna... a jednak libido stoi w miejscu. Próbowałem też w przeszłości Trittico, ale ten lek to dla mnie katastrofa, więc odpada. Macie jakieś sugestie? Wiem że najprościej byłoby zejść po prostu z esci, ale jak mówię - zbyt dobrze teraz funkcjonuję, więc odpada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@horr

esci słabo obniża libido, zmniejszenie do 10mg powinno pomóc, możesz też dodatkowo dorzucić bupropionu by bardziej Cię odhamowało, ale to też ma swoje wady. btw. mnie 20mg nie kastowało tak mocno, choć oczywiście libido znacząco słabsze, ale erekcja była.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jak pisałem (chociaż nie potrzebnie użyłem metafor) z erekcją i jej utrzymaniem nie mam w ogóle problemu, problemem jest to, że za chiny ludowe i związek radziecki nie mogę dojść! I to jest frustrujące etc. Gdy byłem na 10 mg esci, tego problemu nie było, więc to ewidentnie sprawka wejścia na 20 mg. Zastanawiam się, czy może zejść na 15 mg. Może byłby to złoty środek - nastrój by pozostał, a orgazm by w końcu... doszedł ;)

Co do bupropionu, nigdy go nie stosowałem. A czy można go spokojnie łączyć z SSRI? (nie mówiąc już o predze...). Wkrótce mam wizytę u psychiatry, który jest też równocześnie seksuologiem, więc może coś pomoże. Oby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Heledore napisał:

@nika7779 może tak być, że jest to po prostu efekt uboczny tego leku. Ja bym poczekała jakiś czas, a jak nie przejdzie, to dopiero poszła do lekarza. Szczególnie, że mi takie pieczenie doskwierało przed rozpoczęciem leczenia. A wiadomo, że nerwica to podstępna menda i potrafi udawać wiele rzeczy.

Ale- jeśli Ciebie to męczy na tyle, że naprawdę utrudnia Ci to życie- idź do lekarza i powiedz o swoich obawach 🙂

Poczekam faktycznie,bo od wczoraj jakby pieczenie przechodzi już coraz mniej piecze, za to okropnie często ziewam i brak tchu czasami okropnie się męczę , no i ta gula w gardle:-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę esci i trazadon od 3-4 miesięcy i z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej tylko jest taki problem ze depresja ustępuje to czuje coraz większą pustkę. Nauczyłem się żyć z depresja przez lata a teraz jej nie ma wiec paradoksalnie czegoś mi brakuje xDD. Zapisałem się na terapie wiec mam nadzieje ze Pani psycholog pokaże mi jak żyć :D

Moim największym problemem w tej chwili jest trudność w kontaktach międzyludzkich.

Jeszcze 6 miesięcy temu nie wychodziłem z domu a teraz bez problemu pojadę do sklepu,pożartuje z kasjerkami,chodzę do pracy codziennie od 3 miesięcy. Nie odczuwam lęku uogólnionego więc dla mnie to jest bardzo duży progres.

Zainstalowałem Tindera i jestem w trakcie poznawania dwóch fajnych kobiet. Z jedną po tygodniu rozmawiam przez telefon po 1-3 godziny wiec jest to dla mnie bardzo fajny czynnik podnoszący samoocenę.

Jeśli chodzi o libido to esci i trazadon bardzo fajnie wszystko unormował. Nie dochodzę za szybko a i wzwód jest ok.

W ogóle czy jakaś kobieta z tego forum chciałaby ze mną popisać żeby się jakoś nawzajem oswoić w rozmowie? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×