Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Anna R.

Gdy rozum śpi, budzi się epidemia

Rekomendowane odpowiedzi

http://www.rp.pl/artykul/9133,393546_Kaczmarczyk__Rozum_spi__budzi_sie_epidemia.html

 

Temat dotyczy mnie osobiście i posiadam dylematy, z którymi na szczęście lub nieszczęście nie musi się zmagać polskie społeczeństwo.

Decyzja została podjęta odgórnie, a odpowiedzialność zdjęta ze zwykłych obywateli i przeniesiona na rząd. Nie wiem, czy to lepiej czy gorzej.

 

W Bawarii, gdzie mieszkam, epidemia trwa w pełnym rozkwicie, zamykane są szkoły, a jeśli w rodzinie pojawi się przypadek A/H1N1 wszyscy objęci są kwarantanną, trwającą 14 dni. Na grypę umierają ludzie młodzi i zdrowi oraz dzieci. Szczepionka Pandemrix jest zaś dla wszystkich dostępna, a władze zaapelowały w mediach, aby poddać się masowo szczepieniu. W grupie największego ryzyka znajdują się osoby do 25 roku życia, a wiec moja córka także.

Wątpliwości co do szczepienia jednak pozostają. Nagłaśniane są przypadki komplikacji i zgonów poszczepiennych. Mamy już trzy osoby zmarłe, w tym niespełna roczne dziecko. Jako osoba rozsądna wiem, ze każda szczepionka może być potencjalnie niebezpieczna i zawsze znajdzie się dziecko, u którego szczepienie przeciwko polio wywoła paraliż. Nie zawracałam sobie jednak tym głowy, bo pewne szczepienia u dzieci są obowiązkowe i odmowa naraża rodziców na kolegium, grzywnę czy nawet areszt.

Naprawdę o tym nie myślałam aż do dziś. A teraz się głowię, jakie podjąć działania: zaszczepić małą czy nie? Co w tej sytuacji uczynić?

Eksperci ani politycy mi nie pomagają. Rząd niemiecki owszem się zaszczepił, ale Celvapanem- dla normalnych mieszkańców Niemiec niedostępnym.

W Ameryce Pandermrixu nie dopuszczono w ogóle do obrotu.

 

Wirusolodzy przedstawiają dwie szkoły myślenia:

1.Szczepionka jest bezpieczna dla wszystkich, nawet kobiet w ciąży- a wiec szczepić i jeszcze raz szczepić

2. Szczepionka ma nieznane skutki długofalowe, niebezpieczne składniki potencjalizujące i konserwanty, zatem lepiej poczekać i zobaczyć jak już zaszczepieni na nią w przyszłości zareagują- a wiec nie szczepić i brać na przeczekanie.

 

Prasa zaś dolewa oliwy do ognia i donosi o największym w dziejach historii eksperymencie medycznym na niemieckim społeczeństwie.

Jak ma się w gąszczu tych informacji odnaleźć szary człowiek? Jakiego dokonać wyboru i na jakiej podstawie?

Na jakiego typu ryzyko narazić własne dziecko?

 

Jeśli ktoś zapragnąłby podzielić się ze mną swoją opinią będę wdzięczna, choć zdaje sobie sprawę, ze tak czy inaczej decyzję tę muszę podjąć sama i ponieść jej wszelkie konsekwencje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja bym nie szczepiła, ta cała nagonka napędzana przez zakłamane media, jest straszna.

Szczepienie może być dużo groźniejsze od choroby, świńska grypa to tylko grypa moim zdaniem, tylko inna odmiana. Zdrowe osoby z silnym układem odpornościowym dadzą sobie z tym radę.

Więc jeśli Twoja córka jest niechorowita, to ja na Twoim miejscu bym nie szczepiła - za duże ryzyko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popieram Lili-anę, ja również uważam, że po szczepieniach mogą być znacznie gorsze powikłania niż z powodu grypy, jak widać na podstawie przypadków zachorowań, silne organizmy dobrze znoszą świńską grypę, dokładnie tak samo jak grypę zwykłą, przypadki smiertelności zdarzają sie raczej w razie organizmu osłabionego innymi chorobami. W ogóle jestem przeciwnikiem nadmiaru szczepień - nigdy nie szczepiłam się na zwykłą grypę i ani razu na nią nie chorowałam, natomiast moja koleżanka z pracy w tym roku po raz pierwszy sie zaszczepiła i po tygodniu zachorowała na... właśnie grypę, którą ciężko odchorowała, była na zwolnieniu przez 3 tygodnie.

Także ja stanowczo odradzam, ale decyzja należy oczywiście do Ciebie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Najpierw się zapisałam, potem przełożyłam termin i wydaje mi się, ze teraz go po prostu odwołam, a Kasie zacznę karmić czosnkiem i chrzanem. Mam nadzieje, ze będzie dobrze :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Anna R., dziewczyna mojego brata mieszka niedaleko Frankfurtu nad Menem,jest lekarzem i twierdzi ze ta cala grypa to po prostu medialna zagrywka.tyle siè dowiedzialam w tym temacie :D pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Anna R., dziewczyna mojego brata mieszka niedaleko Frankfurtu nad Menem,jest lekarzem i twierdzi ze ta cala grypa to po prostu medialna zagrywka.tyle siè dowiedzialam w tym temacie :D pozdrawiam

zgadzam się, ta grypa to pic na wodę, po to tylko żeby koncerny farmaceutyczne mogły zarobić na szczepionkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Anna R., dziewczyna mojego brata mieszka niedaleko Frankfurtu nad Menem,jest lekarzem i twierdzi ze ta cala grypa to po prostu medialna zagrywka.tyle siè dowiedzialam w tym temacie :D pozdrawiam

 

Wovacuum, tez mi jakoś to wszystko na pic na wodę wygląda :?

Poza tym boje się jak diabli powikłań u dziecka.

 

Pozdrawiam i dziękuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2. Szczepionka ma nieznane skutki długofalowe, niebezpieczne składniki potencjalizujące i konserwanty, zatem lepiej poczekać i zobaczyć jak już zaszczepieni na nią w przyszłości zareagują- a wiec nie szczepić i brać na przeczekanie..

I właśnie dlatego bałabym się szczepić, długofalowe efekty...my tak naprawdę nawet nie znamy tych krótkofalowych nieprawdaż? Epidemia trwa za krótko, badania nad szczepionką były (jak na warunku laboratoryjne) b. szybkie.......tym bardziej jak piszesz...nie dopuszczono jej w stanach - to już jakaś lampka czerwona się włącza...

 

Prasa zaś dolewa oliwy do ognia i donosi o największym w dziejach historii eksperymencie medycznym na niemieckim społeczeństwie.

Prasa zawsze rozdmuchuje to co najbardziej kontrowersyjne...ale w każdej plotce jest ziarno prawdy :-|

 

Ja już się nad tym zastanawiałam wczesniej - ani w przypadku zwykłej grypy ani tego - ja nie mam zamiaru się szczepić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Aniu, u nas ostatnio w programie 'Teraz My' była mowa o szczepieniach przeciwko AH1N1. Minister zdrowia pytała, dlaczego firmy produkujące szczepionki nie chcą wziąść za nie odpowiedzialności.

 

Ja też boję sie strasznie tej grypy. Mimo tego, że w Polsce zmarło 'dopiero' 5 osób.

 

Cóż.. nie szczepiłabym. Zastanawia mnie ten fakt, że te szczepionki nie są w 100% bezpieczne, że ich producenci nie chcą wziąść odpowiedzialności za skutki uboczne po szczepieniu, i ta nagonka medialna..

Ja osobiście jem tony czosnku, łykam czosnek w tabletkach, łykam tran z wieloryba, olej z rekina i piję Koci Pazur (nie tylko ze względu na AH1N1 ale także ze względu na nerwicę i infekcję grzybiczą jaką przechodzę). Do tego praktycznie wychodzę z domu tylko do szkoły w weekendy, absolutnie nie korzystam z komunikacji miejskiej i nie chodzę do centrów handlowych. Jeszcze dwa lata temu śmiałam sie z tych ptasich i świńskich gryp.. ale już tak nie jest.

Może popadłam już w paranoję, ale mam słabą odporność a życie mi miłe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
teraz go po prostu odwołam, a Kasie zacznę karmić czosnkiem i chrzanem.

I tranem.

 

Moja kochana ciocia, która pracuje w przychodni, powiedziała, że bardzo dużo osób co roku umiera na "zwykłą" grypę, ale nie mówi się o tym w telewizji. I że ich przychodnia nie zgodziła się na anty-świńskie szczepionki made in China.

 

Ja się zaszczepiłam na grypę sezonową, zdrowo się odżywiam i nie lekceważę objawów. Innym radzę to samo :) I nie oglądać za dużo wiadomości ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

moja bacia staruszka 97 lat od zawsze pije ziolka,tran i kieliszek ziolowej nalewki 85% wieczorem..nie choruje i twierdzi ze te specyfiki chronià jà przed grypà :D moze warto sprobowac?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
kieliszek ziolowej nalewki 85% wieczorem..nie choruje i twierdzi ze te specyfiki chronià jà przed grypà :D

 

Pytanie czy to chroni też przed alkoholizmem? :mrgreen:;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

magdalenabmw, w wieku babci trudno powiedziec..kobita jest na chodzie spaceruje po lesie ,wrozy kolezankom i znajomym z kart :D trudno okreslic gdzie w tm momencie rodzi siè alkoholizm?taki kieliszek nalewki?daj spokoj madzia :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A ja nie mówię, że babcia konkretnie, tylko tak ogólnie :smile: No jak ja zacznę tak kielicha nalewki codziennie to może być licho ze mną tak np po pół roku :mrgreen:;););););)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×