Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
harnas1526920342

wpisujcie wszystkie sposoby leczenia nerwicy natrectw

Rekomendowane odpowiedzi

Ludzie kochani wpisujecie wszelkie sposoby ktore macie na leczenie nerwicy natrect.zaczynajc od psychoterapi lekow po sposoby domowe...oraz wasze przbiegi leczenia ,rezultaty,historie choroby.niech kazdy chory czerpie z tego zrudła troszeczke wiadomosci aby wiedziec jak to sie zaczyna i jak rozwija ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam jeden niezawodny sposób. Działa w 100%. Trzeba skoczyć z 10 piętra. Nerwica przejdzie. :D To był oczywiście żart, niech nikt nie bierze go na poważnie.

Moim zdaniem każdemu coś innego pomoże na nerwice, trzeba poznać siebie a później walczyć z nerwicą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłem podobny temat Analiza NN i wspólne rady, ale ma tyle samo postów co ten ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Z tego co pamiętam to ja tam coś napisałam... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba tak ;-) trudno sprecyzować jakieś genialny sposób na NN. Moim zdaniem aktywność fizyczna jest wręcz wymagana, żeby normalnie funkcjonować mi to bardzo pomaga!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co rozpisałam się tu na trzy strony i wszytsko mi się skasowało :( A chciałam jako nieliczna tu osóbka wykazać się w tym temacie... Nie mam siły pisać tego raz jeszcze bo pisałam to przez godzinę chlip chlip

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Wiecie co rozpisałam się tu na trzy strony i wszytsko mi się skasowało :( A chciałam jako nieliczna tu osóbka wykazać się w tym temacie... Nie mam siły pisać tego raz jeszcze bo pisałam to przez godzinę chlip chlip

 

Nie przejmuj się, zarezerwujesz kiedyś godzinę czasu i napiszesz jeszcze raz. :):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepszym sposobem jest farmakoterapia połaczona z psychoterpią behawioralno-poznawczą. Choc z tej drugiej nigdy nie korzystałam. Z tego co mi wiadomo to behawioralka uczy przeciwstawiania się natręctwom, stawiania im oporu. Ale kiedy nn jest nasilona to lekarze zalecają najpierw kurację farmakologiczną, aby uspokoic umysł, ponieważ cięzko by się było skupic na psychoterapii, kiedy jedna mys goni nastepną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc kwasniakowa.chcial bym cie prosic o wypisanie twoich rad .Poniewaz moja chorob sie zaczela na dobre í chce z nia walczyc.Tak szczeze chcial bym z kim o tym pogadac lub popisac na gg ale nie wiem czy sa tu tacy ludzie ktorzy by sie zdecydowal na taka znajomosc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Czesc kwasniakowa.chcial bym cie prosic o wypisanie twoich rad .Poniewaz moja chorob sie zaczela na dobre í chce z nia walczyc.Tak szczeze chcial bym z kim o tym pogadac lub popisac na gg ale nie wiem czy sa tu tacy ludzie ktorzy by sie zdecydowal na taka znajomosc.

 

Witaj harnas :) Moje rady...wię zacznę od tego, że przez 2 lata udało mi się utrzymywać te myśli na wodzy (przynajmniej tak mi się wydawało), ale w rezultacie nic z tego nie wyszło. Biorę leki i chodzę na terapię. Gdzieś tam w głębi duszy ciągle mam nadzieję, że będzie lepiej. Moim zdaniem należy dotrzeć to prawdziwego problemu, który leży tam gdzieś w podświadomości każdego z nas. Ja niestety nie mam gg, bo mi wirusy ściągało i skasowałam, ale jakby co to pisz na pw. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc kwasniakowa. Co to znaczy w wodzy i widze ze terapia tez nie jest rozwiazaniem ...a tabletki tez nie pomagaja wiec widze ze nie ma ratunku ta ta cholerna chorobe...???a napisz mi jesli mozesz co brałas bo ja mam sertrine czy jakos tak i juz mi muwił ze bede musiał ja zwiekszyc bo przy dawce 50mg czyli jedna tabletka dziennie nic nie pomoze wie k....co nie ma ratunku dla nas????i czy jesli ci sie udało to utrzymac w wodzy prze dwa lata to teraz jest gorzej ???czy odtrzymujesz silniejsze leki niz na poczatku????a jesli masz jakies sposoby na takie mysli jak jestem chory,zrub cos komus,chodzi o to ze czy pamietasz cos z psychoterapi...dziekuje pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mam pomysł jesli się nie spodoba to trudno. Możemy naprzykład napisac tutaj swój cel na jutrzejszy dzień i każdy nas niech to zrobi np ja wpisuje ze coś jutro zrobię na przekór natręctwu ale cos poważnego np pojadę na basen porządnie popływam albo skocze do kina z kolegami. Jeśli będziemy wszyscy tak codziennie pisali to będziemy dążyli do tego aby to robić i normalnie życ ja zobacze ze ktos napisal: postanowilem sobie ze pojdę do kina z kolegami, zrobiłem to udało się. Ktoś inny to zobaczy powie sobie ja tez tak chcę i będziemy umieszczeac swoje cele i pisać czy sie udało. Razem łatwiej. Przepraszam za błędy i wiem że to moze wygląda troche banalnie nie myslcie ze jestem słabo chory czy cos bo ja znam tą chorobę doskonale i miewam czasami okropne chwile czasami to mało powiedziane, ludzie żyjmy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
czesc kwasniakowa. Co to znaczy w wodzy i widze ze terapia tez nie jest rozwiazaniem ...a tabletki tez nie pomagaja wiec widze ze nie ma ratunku ta ta cholerna chorobe...???a napisz mi jesli mozesz co brałas bo ja mam sertrine czy jakos tak i juz mi muwił ze bede musiał ja zwiekszyc bo przy dawce 50mg czyli jedna tabletka dziennie nic nie pomoze wie k....co nie ma ratunku dla nas????i czy jesli ci sie udało to utrzymac w wodzy prze dwa lata to teraz jest gorzej ???czy odtrzymujesz silniejsze leki niz na poczatku????a jesli masz jakies sposoby na takie mysli jak jestem chory,zrub cos komus,chodzi o to ze czy pamietasz cos z psychoterapi...dziekuje pozdrawiam

 

"Na wodzy" to znaczy, że nie utrudniały mi tak życia jak jeszcze miesiąc temu. Objawy somatyczne tak mnie wykończyły. Jedyny sposób to ignorowanie obsesji... myśl się pojawia, a ty ją olewasz. A ja uważam, że dla nas jest ratunek... pod warunkiem, że terapia, farmakoterapia będą trwały kilka lat. Po prostu nie wierzę, że przejdzie z dnia na dzień. Ja teraz biorę seroxat i jest lepiej, ale nie rewelacyjnie. Pozdrawiam :):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na nerwicę lękową to pomagają leki także w mniejszym stopniu zioła różne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adaś2222, zgadzam sie, moim jedynym natręctwem jest mycie rąk, sto milionów razy dziennie, po kazdej czynnosci, ograniczam to jak mogę, i wmawaim sobie , ze pojde za 10 m inut wymyc, minie 10 to mowie sobie, ze jeszcze 15, pozniej zapominam o tym i jest OK.

 

 

Adaś, odnosnie Twojej prosby na PW , zalatwione ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest prosty, sprawdzony sposób - chodzić do psychiatry. Nie polecam psychologów, z którymi spotykasz się raz w miesiącu. Mnie to osobiście nic nie dało, bo co mi może pomóc ktoś, kto widzi mnie raz na miesiąc. Polecam natomiast dzienny oddział psychiatryczny. Ja chodziłem na terapię w Egomedica w Częstochowie. Codziennie od rana byłem na terapii. BARDZO POMAGA SPOJRZEĆ W GŁĄB SIEBIE. Jestem święcie przekonany, że był to jeden z czynników, które mi pomogły.

 

Psychiatra i leki (regularnie i dokładnie w podanych dawkach) przede wszystkim. No i praca nad sobą.

 

Na początku choroby, dobrze jest prowadzić dziennik i obserwować postępy, z dnia na dzień, lub z miesiąca na miesiąc, cieszyć się każdym malutkim kroczkiem do przodu.

 

Dobrze jest znaleźć kogoś, z kim można duuuużo rozmawiać, o swoim problemie. Ja mojego przyjaciela zamęczałem 5 godzin dziennie i BARDZO MI TO POMOGŁO !

 

W pewnym momencie, jak poczuje się człowiek na siłach, dobrze jest znaleźć kogoś bliskiego, jakiegoś partnera. Ja znalazłem dziewczynę i od tego czasu był mega skok do przodu, jeśli chodzi o postępy w leczeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PIORUN: A jakie miales objawy swojej choroby i jak długo na nią chorujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko napisałem w dziale powitalnym. Tam opisałem przebieg swojej choroby.

 

http://www.nerwica.com/witam-t17877.html

 

Objawy bardzo różne, od początku choroby zmienialy się. Jako dziecko były natrętne myśli, czynności i lęki, a do tego zmuszało mnie do mówienia rzeczy, których nie chciałem mówić.

 

W wieku 14 lat (czyli wciąż jako dziecko, ale już trochę dojrzalsze) miałem tylko natrętne czynności i myśli.

 

W wieku 20 lat same natrętne myśli, ale to takie hardkorowe !!!! A potem jeszcze doszła do tego paranoja i wiara w niemożliwe absurdalne rzeczy. No i ciągły lęk, życie było jak koszmarny sen.

 

Teraz mam 22 lata i żyję prawie normalnie. Ale mam kolejne nowe objawy - nałóg pornograficzny, jako forma samookaleczania się.

 

Zadręczam się oglądaniem czegoś, co mi zadaje ból psychiczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×