Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kajka85

Nerwica- straszna utrata wagi, mdłości/wymioty- co robić?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Cierpię na nerwicę od kilkunastu miesięcy. Bywały lepsze i gorsze chwilę, ale od kilku tygodni jest tragicznie. Nie mogę jeść, wszystko co zjem wymiotuję, w ciągu 8 tygodni schudłam 6 kg i wyglądam jak wrak człowieka. W tej chwili jestem wyniszczona bardziej fizycznie, psychicznie jest lepiej, ale apetyt nie chce wrócić. Co robić w takiej sytuacji? Rodzina bardzo się o mnie martwi, ja tez widzę, że jest źle, ale nie mogę wmusić w siebie jedzenia. Bardzo proszę o pomoc.

Pozdrawiam

Kaja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kajka85 ja byłam w podobnej sytuacji. Niestety, jeśli jest taka utrata wagi to już świadczy o tym, że

to naprawdę poważna sprawa i organizm szybko potrzebuje pomocy.

Obawiam się, że bez leków się nie obejdzie. Także powinnaś iść do psychiatry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kajka85 ja byłam w podobnej sytuacji. Niestety, jeśli jest taka utrata wagi to już świadczy o tym, że

to naprawdę poważna sprawa i organizm szybko potrzebuje pomocy.

Obawiam się, że bez leków się nie obejdzie. Także powinnaś iść do psychiatry.

Nie chcę brać teraz leków. Chodzi o to, że psychicznie sobie poradzę. Nie wiem czemu mój organizm tak reaguje, tak naprawdę nasilenie miałam jakieś 2 miesiące temu. Teraz się trzymam, więc nie rozumiem czemu tak źle się czuję. Na razie chcę po prostu przytyć, nie wiem czy są jakieś tabletki, odżywki na przytycie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kajka, jak organizm zwraca, to niestety nie radzi sobie sam i potrzebuje pomocy. Tak jak Venus, polecam wizyte u psychiatry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajka, jak organizm zwraca, to niestety nie radzi sobie sam i potrzebuje pomocy. Tak jak Venus, polecam wizyte u psychiatry.

 

Może to rzeczywiście jedyne rozwiązanie:( Ale nie chcę brać już leków... Myślałam o jakiś tabletkach na mdłości albo o odżywkach na przytycie. Ktoś brał coś takiego? Kurczę, za 2 tygodnie mam wesele kuzynki a wyglądam jakbym była zagłodzona:(:( I znowu wszyscy będą plotkować :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze, to wcale nie wygląda na nerwicowe. Powinnaś zrobić gastroskopię, bo to może być refluks albo wrzody. Objawami nerwicowymi pierwszego rzutu nie są wymioty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niekoniecznie, jak nerwica postepuje i nie jest leczona, to zaczyna sie wymiotowac. Przy wrzodach bylyby wymioty w postaci fusow... A przy refluksie bylaby ciagle zgaga. No, ale badania warto zrobic mimo wszystko, nie mowie, ze nie :)

 

U nas w kraju nie ma dobrych tabletek na mdlosci, ktore zadzialaja od reki... Na wyspach to wiem, ze maja takie... Jakos na "M" sie chyba nazywaja. Ale to nie zlikwiduje przyczyny, bo to, ze zwracasz posilki nie tkwi w zoladku tylko w glowie i to gleboko w psychice. Ja tez schudlam, prawie 10kg, ale w ciagu pol roku. Psychiatra rzecz podstawowa. A poki nie odwiedzisz - melisa i nervomix. I staraj sie jesc lekkie potrawy - kaszki, kleiki, gerbery, gotowany kurczak z marchewka. Pozniej dolaczaj sobie "mocniejsze": pieczyste, ziemniaki, makarony i zupy kremy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aaaaa.... Zapomnialam, ze to jeszcze istnieje :D Tak, tak, dobra rzecz. Ale nie mozesz sobie mowic, ze musisz przytyc, nie masz na to tak naprawde zadnego wplywu. Ja przykladowo, chudne dalej. Ale nie mam nudnosci i nie wymiotuje, po prostu... Malo jem. Dwa, gora trzy posilki dziennie. Jakos nie mam zbytnio ochoty na jedzenie. Czasem mam takie zrywy, ze caly dzien bym jadla i jadla i nic wiecej ie robila, a czasem jak spojrze na jedzenie to przestaje mi w brzuchu burczec :D Trzeba duzo pic. Woda, soki warzywne i owocowe.... Owocki palaszowac... Taka niby przekaska slodka, ale w tej slodyczy sporo dobroci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aaaaa.... Zapomnialam, ze to jeszcze istnieje :D Tak, tak, dobra rzecz. Ale nie mozesz sobie mowic, ze musisz przytyc, nie masz na to tak naprawde zadnego wplywu. Ja przykladowo, chudne dalej. Ale nie mam nudnosci i nie wymiotuje, po prostu... Malo jem. Dwa, gora trzy posilki dziennie. Jakos nie mam zbytnio ochoty na jedzenie. Czasem mam takie zrywy, ze caly dzien bym jadla i jadla i nic wiecej ie robila, a czasem jak spojrze na jedzenie to przestaje mi w brzuchu burczec :D Trzeba duzo pic. Woda, soki warzywne i owocowe.... Owocki palaszowac... Taka niby przekaska slodka, ale w tej slodyczy sporo dobroci.

dzięki:) tak zrobię. i spróbuję te nutridrinki, bo na normalne jedzenie patrzeć nie mogę:( mam nadzieję, że chociaż po nim nie zwymiotuję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A powiedz jeszcze czy robilas jakies badania w zwiazku z tymi wymiotami i czy masz jakies dolegliwosci inne np bole brzucha, plecow... Co powiedzial Ci internista?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A powiedz jeszcze czy robilas jakies badania w zwiazku z tymi wymiotami i czy masz jakies dolegliwosci inne np bole brzucha, plecow... Co powiedzial Ci internista?

Robiłam badania krwi, moczu, usg jamy brzusznej. wszystko ok. nic mnie nie boli. tzn cierpię jeszcze na migreny, ale ostatnio mi się poprawiło. Internista twierdzi, że to wszystko na tle nerwowym. W sumie możliwe, po prostu organizm zareagował z opóźnieniem:( Chcę koniecznie przytyć, bo wiem, że wtedy poczuję się lepiej psychicznie. Teraz czuję, że jestem do niczego- zarówno pod względem psychicznym jak i fizycznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kajka85 ja też nie chciałam brać leków, tylko doprowadziłam siebie do takiego stanu, że wstawałam rano wręcz od razu z odruchem wymiotnym. Nie miałam czym wymiotować bo nie zjadłam jeszcze sniadania i żołądek był pusty, więc nie miałam czym, a mnie aż wykręcało od odruchu. Waga zaczęła lecie w dół. I jak poszłam do mojej psychiatry to sama mi powiedziała, że w takim wypadku bez leków już się nie obejdzie. Przemyśl to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że bez leków się nie obejdzie. Mogę się zmuszać do jedzenia, ale na dłuższą metę to bez sensu. Postaram się zapisać do lekarza jak najszybciej, na razie pije te nutridrinki, jem jogurty i zupy, może uda mi się przytyć albo chociaż nie chudnąć.

Bardzo dziękuję za odpowiedzi:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kajka85,

Po latach odgrzebuję temat... Jak się dziś czujesz kajka85?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie mdłości od ponad miesiąca spowodowane nerwicą, rano jak wstane nic nie moge tknąć, bo mnie cofa, najwcześniej jem ok 18 i to jest jeden posiłek. Nikne w oczach, boje się tego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mdłości mogą być spowodowane nerwicą hormony stresu blokują dział ukł pokarmowego

co w konsekwencji może prowadzić do wrzodów

inną przyczyną mogą być leki np pseudoefedryna na kaszel

efedryna w przeciwbólowych SNRI DNRI z antydepresantów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie mdłości od ponad miesiąca spowodowane nerwicą, rano jak wstane nic nie moge tknąć, bo mnie cofa, najwcześniej jem ok 18 i to jest jeden posiłek. Nikne w oczach, boje się tego...

 

Nie sądzę by były to objawy nerwicy . To uboki od leków- za dużo! Spróbuj brać z rana 1/4tabletki( nie więcej) bromergonu. Bromergon tylko w większych dawkach powoduje mdłości ,w niskich je niweluje.Wydaje mi się ,że od tego "leczenia" masz nadmiar prolaktyny ,który trzeba zbić.

A apetyt rzecz zmienna. Ja już od trzech lat na lekach jem raz wieczorem ...idzie się przyzwyczaić.I nawet teraz mi ztym lepiej i wygodniej.

Pozdro. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hormony stresu blokują dział ukł pokarmowego

.

 

Konkrety poproszę... Jaki hormon, co blokuje, niby czemu blokuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adrenalina noradrenalina kortyzol wydzielane podczas stresu blokują układ pokarmowy bo w sytuacji stresu

np zagrożenia życia potrzeba krwi aby dotleniała mięśnie i mózg dlatego mniej krwi prowadzona jest do jelit

walczysz o życie - to nie trawisz. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Adrenalina noradrenalina kortyzol wydzielane podczas stresu blokują układ pokarmowy bo w sytuacji stresu

np zagrożenia życia potrzeba krwi aby dotleniała mięśnie i mózg dlatego mniej krwi prowadzona jest do jelit

walczysz o życie - to nie trawisz. ;)

 

Obawiam się, że to tylko wyrwane z kontekstu zdania... Kortyzol, hormon stresu.... Poczytaj o zespole Chushinga... Adrenalina - podnosi się jej poziom chwilowo; nie dotyczy przewlekłych zaburzeń psychicznych. Noradrenalina - podobnie jak adrenalina wiąże się ściśle z chwilowym oddziaływaniem na układ nerwowy... Ale co tam... Nie jestem lekarzem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przewlekły stres może to spowodować podwyższony kortyzol można mieć długo

adrenalina działa chwilowo, ale nerwicowcy częściej mają powody do stresu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wykończony ,

słusznie napisałeś ,MOŻE ...ale nie za bardzo rozumiem jaka rada płynie z Twoich bardzo ogólnikowych wypowiedzi.

Takie bajdy ,że jak ktoś jest "zdenerwowany " to jeść nie może ,to już dzieci w trzeciej klasie podstawówki wiedzą.

Jak chcesz się wypowiadać,to się wypowiadaj ,ale nie jak jakiś uczony . Prosiłbym Cię o konkrety poparte naukowymi dowodami ,ew. własnym doświadczeniem .Wtedy to i ja i inni na tym skorzystają. a tak to każdy gadać może sobie a muzom...

Ja też mam wykurwistą nerwicę,(ADHD ,zab.schizotypiczne i jeszcze inne badziewia,że nie będę wyliczał)może nawet większą niż Ladywind ,zżarłem wanny całe leków a nigdy nie miałem nudności z rana w dodatku przez miesiąc. Jestem znerwicowany jak h*j ,i zapewne mam więcej kortyzolu we krwi niż niejeden Kowalski. I co z tego ?

Chcesz pomóc ,masz prawo ,ale dla mnie nie jesteś żadnym ekspertem . I nie mówię Ci tego po złości ,czy ,żebym Ciebie nie lubiał,ale jak słyszę takie teksty:

inną przyczyną mogą być leki np pseudoefedryna na kaszel

efedryna w przeciwbólowych SNRI DNRI z antydepresantów.

 

to nie wiem już jak Cie odbierać?Płakać ,czy się śmiać...a zresztą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam takie mdłości od ponad miesiąca spowodowane nerwicą, rano jak wstane nic nie moge tknąć, bo mnie cofa, najwcześniej jem ok 18 i to jest jeden posiłek. Nikne w oczach, boje się tego...

trzeba się jakoś zmusić do jedzenia, jedz chociaż pizze przecież tak ją lubisz czy też już nie potrafisz jej jeść. Jak się je tak mało to później się nie ma siły na nic i depresja nerwica jeszcze bardziej wzrasta, może są jakieś leki, sposoby na wzrost apetytu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dzięki:) tak zrobię. i spróbuję te nutridrinki, bo na normalne jedzenie patrzeć nie mogę:( mam nadzieję, że chociaż po nim nie zwymiotuję...

tylko nigdy, ale to nigdy nie pij tych o smaku kurczaka, horror :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×