Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Tak właściwie to mam mnóstwo pytań... I nie wiem od czego zacząć... Depresja? Nerwica? Ale ani nie mam myśli samobójczych, i dużo we mnie spokoju... Ale nie potrafię się skupić na niczym dłuższy czas, jakoś tak szaro we mnie i na zewnątrz pomimo wiosny i słonecznych dni... Czuję się jak 80latka pomimo 36 lat. Nic już prawie nie sprawia mi radości. A nauka? Boże mój... Ledwo ciągnę tą sesję... Nie wiem już sama co jest... O libido nie wspomnę. Prawie bliskie zeru. Pierwsza myśl to pójście do psychologa? Ale co ja mu powiem: smutno mi? Szaro? Powie jak ostatnio: inni ludzie mają gorsze problemy, kalectwa. Ma rację. Ale co z tego wynika? Że mam obciąć sobie nogę, żeby mieć podstawy do beznadziei? Hmmmm...Nie wiem czy to przejdzie... Mam nadzieję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myśle,że powinnas skonsultować sie z innym psychologiem.Może pomału wpadasz w depresje?...a mozę to por prostu jakiś stan ktory latwo przejdzie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz, nikt Ci tutaj nie powie, co wlasciwie Ci dolega.. ale powinnas - moim zdaniem koniecznie - odstawic psychologa (zwlaszcza jesli gada takie glupoty) i pojsc do psychiatry. To ze nie masz mysli samobojczych nie znaczy, ze musisz byc zdrowa. Sprawdz to, naprawde warto. Nie wiesz, jak mozesz sie czuc za pare miesiecy, za rok.. A im wczesniej zaczniejsz sie leczyc - jesli sa wskazania - tym lepiej. Sama trafilam do lekarza rok za pozno i bardzo tego zaluje. Mozliwe, ze dzisiaj czulabym sie o wiele lepiej.. Pojdz koniecznie. Nie zastanawiaj sie dluzej, tylko poszukaj jakiegos polecanego psychiatre w Twojej miejscowosci. Jesli nie znasz zadnego, pojdz po prostu do szpitala z oddzialem psychiatrycznym. Mnie zawsze pomagali bez problemu. Pamietaj zawsze, ze to jak sie teraz czujesz NIE JEST NORMALNE i nie pozwol, zeby jakis psycholog z bozej laski wmowil Ci, ze jest inaczej. Trzymaj sie dzielnie, nawet jesli jest ciezko. Mozliwe ze male juz dawki antydepresantow postawia Cie na nogi i bedziesz znowu zadowolona. Pisz jak Ci idzie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Wam za reakcję. Jak tak się lepiej zastanowię to jestem trochę przerażona. Miałam kilka lat temu depresję (poradziłam sobie bez psychiatry ale nie było łatwo) i próbę samobójczą. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Potem znowu załamanie nerwowe i chyba ta samopomoc była błędem, że nie poszłam do specjalisty znaczy. Potem jednak spotkałam się z tą mądralińską panią psycholog i straciłam wiarę w jakąkolwiek pomoc fachową. Nawet zaczęłam wierzyć, że jestem jakaś hipochondryczna ze zwykłymi dołami. Na pewno pójdę teraz. Będę pisać i wiem, że to co czuję nie jest normalne. Teraz zmykam kończyć pisać pracę, bo jak nie to obrona we wrześniu... Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×