Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Palker

Osoba którą kocham...

Rekomendowane odpowiedzi

Osoba którą kocham..Moja dziewczyna(od 2 lat) jest strasznie znerwicowana, smutna, itd... Co prawda jest w 3 gimnazjum. No i wlasnie przez to ze ma iść do szkoły do ktorej sie jak twierdzi nie dostanie( choć nawet jeżeli sie nie dostanie tragedii wg mnie nie bedzie) ciągle... Po prostu jest strasznie negatywnie do wszystkiego nastawiona.. Nie chodzi tu o to że jestem nieskromny ale, Gdy jestesmy razem mowi ze czuje się cudwonie i wogóle i wogóle... Ale gdy pojade od niej.. wiem że bedzie płkać w poduszkę ponieważ nie umie na spr albo cos takiego ... czasami mowi ze nie umie a dostje ok ocene... Ja jestem gotów zrobić wszystko by jej pomóc... Błagam zadawjcie pytania, dawajcie rady... Na początku też myślałem że to tylko chwilowe i przejsciowe i że wogole (dziewczyna to ma niepokolei z niektorymi sprawami) ale teraz widze że to naprawde jest problem który siedzi w niej i jest poważny... Dajcie jakies rady jak mogę wznieść jej samoocenę... pomóc... proszę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze - czy ona tego chce? Czy chce dalej w tym tkwić? Niestety jeżeli jest jej tak wygodnie to nie da się zrobić nic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wiesz, w 3 klasie gimnzajum to bez urazy ale moze po prostu ona jest nadwrazliwa i brak jej pewnosci siebie, po prostu komplementuj ja, wspieraj, podnos na duchu, wychodzcie gdzies.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No zależy - czy ma jakieś objawy typowe dla nerwicy (Palker nic o tym nie napisał) czy po prostu ciężko przechodzi ten trudny okres.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ona chce z tego wyjść bardzo... Mówiła że chciała by iśc do psychologa... Ale czy to cos pomoze..? "po prostu komplementuj ja, wspieraj, podnos na duchu, wychodzcie gdzies." Jestesmy ze soba 2 lata i przez ten czas cały czas tak robie... moze skutek był pozytywny na początky gdy sie poznawaliśmy ale później już nic... Może warto dodać ze gdy była młodsza jej rodzice sie rozwiedli...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Palker, wizyta u psychologa NIGDY NIE ZASZKODZI a tylko może pomóc.

To bardzo bardzo dobry pomysł i na twoim miejscu dopingowałabym dziewczynę do pójścia do spejalisty. Starczy, ze będziesz z nią, będzies zpomagał - sam możesz iść z nią do psychologa, pomiże ci, wytłumaczy jak możesz poprawić jakoś tą sytuację, jak ją wspierać.

Będzie odbrze.

Fajnie, że ma kogoś kto się nią zajmie w razie problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak zabrać się za odwiedziny psychologa? Trzeba mieć jakieś skierowanie czy cos? Dużo to kosztuje ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie trzeba skierowania. Trzeba znaleźć przychodnię psychologiczną w mieście i iść na wizytę w ramach funduszu NFZ.

Napewno będzie jej potrzebny PESEL, Legitymacja i książeczka zdrowai, oraz książeczka ubezpieczeniowa rodziców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze też może udać się do szkolnego psychologa, który odpowiednio może pokierować, dać konkretne namiary na taką poradnię. Sama korzystałam z takiej pomocy. A Ty możesz ją przede wszystkim wspierać, nie zostawiać samej, i być cierpliwym. Pójdź razem z nią do psychologa, pokaż jej że nie zostawisz jej, cały czas jej o tym mów, to bardzo ważne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jak dla mnie to ona jest niedojrzala a nie chora..

co za roznica do jakiego liceum sie dostanie? to naprawde jest malo wazne w dzisiejszej edkujacji..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra Ty to wiesz ale ona nie;/ Nie cierpię ludzi którzy uważają sie za najmądrzejszą na świecie i tyra innych lub wyraża swoje mało obiektywne opinie... I jakbyś nie zauważył "nikt" tu wcale nie chodzi o szkoły. Wiec tak na przyszłość jak masz się wypowiadać za bardzo nie będąc w temacie to sobie odpuść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dobra Ty to wiesz ale ona nie;/ Nie cierpię ludzi którzy uważają sie za najmądrzejszą na świecie i tyra innych lub wyraża swoje mało obiektywne opinie... I jakbyś nie zauważył "nikt" tu wcale nie chodzi o szkoły. Wiec tak na przyszłość jak masz się wypowiadać za bardzo nie będąc w temacie to sobie odpuść.

 

slucham? uwierz, ze daleko mi do uwazania sie za najmadrzejszego na swiecie. dziewczyna ma 16 lat i ma prawo byc niedojrzala i jak psychiatra to stwierdzi to tez bedziesz mu odgrazal, ze go nie cierpisz? uznasz to za 'tyre', ze mozna byc w tym wieku niedojrzalym?

 

Gdy jestesmy razem mowi ze czuje się cudwonie i wogóle i wogóle... Ale gdy pojade od niej.. wiem że bedzie płkać w poduszkę ponieważ nie umie na spr albo cos takiego ... czasami mowi ze nie umie a dostje ok ocene... Ja jestem gotów zrobić wszystko by jej pomóc... Błagam zadawjcie pytania, dawajcie rady... Na początku też myślałem że to tylko chwilowe i przejsciowe i że wogole (dziewczyna to ma niepokolei z niektorymi sprawami) ale teraz widze że to naprawde jest problem który siedzi w niej i jest poważny... Dajcie jakies rady jak mogę wznieść jej samoocenę... pomóc... proszę...

wiem doskonale co to jest nerwica i to nie jest jakis jej wielki objaw. moze byc tak ze ona nie do konca wie czego chce, moze byc roznie.

moze i nie jestem w temacie bo nie jestem ani toba ani nią ale przeczytalem wszystkie posty i probuje ci pomoc, ale

widze, ze ty oczekujesz wsparcia, a nie diagnozy i to powinienes zaznaczyc a nie prosic o rady na ktore reagujesz agresja jesli nie sa po twojej mysli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak dla mnie to ona jest niedojrzala a nie chora..

co za roznica do jakiego liceum sie dostanie? to naprawde jest malo wazne w dzisiejszej edkujacji..

 

Och, słucham ? Uważasz, że dziewczyna jest niedojrzała, bo chce iść do dobrego liceum a potem zdać na studia? Wg mnie wręcz przeciwnie. To oznacza, że myśli o przyszłości. W jej wieku miałam podobnie. Przeżywałam wszystkie sprawdziany i martwiłam się ocenami, chociaż wiedziałam, że do szkoły się dostanę, a przez innych uważana byłam nie za osobę niedojrzałą a nazbyt poważną jak na swój wiek. To co napisałeś jest dla mnie bezpodstawne.

 

A co do Twojej dziewczyny, rozumiem ją. Postawiła sobie wysoko poprzeczkę, być może chcąc pokazać coś światu lub zdobyć zainteresowanie rodziców - trudno o tym mówić nie znając sytuacji, a ja nie chcę nikogo osądzać. Wizyta u psychologa zdecydowanie jej się przyda. Warto także wybadać, czy sami rodzice nie nakręcają dziewczyny i czy ocena niższa niż 5 nie jest tragedią dla nich.

 

Co do pozostałych aspektów, smutku itp. Tak czasami po prostu jest. Jeżeli rzeczywiście chodzi przygnębiona już dłuższy czas to być może coś ja dręczy, albo faktycznie denerwowała się egzaminami gimnazjalnymi. Za niedługo będzie więcej luzu w szkole, spędźcie fajnie ten czas - jeżeli nic się nie zmieni psycholog powinien pomóc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak dla mnie to ona jest niedojrzala a nie chora..

co za roznica do jakiego liceum sie dostanie? to naprawde jest malo wazne w dzisiejszej edukacji..

 

Hmm a skąd taka diagnoza?

Wyobraź sobie, ze są ludzie dla których ważna jest edukacja, wiążą ją ze swoją przyszłością o którą się obawiają, w im lepszej jesteś szkole średniej tym masz większe możłiwości nauki, lepsza kadrę, łatwiej zdajesz maturę i dostajesz się na lepsze studia.......jeśłi to jest objaw braku dojrzałości to czym w takim raze ona jest?

 

[Dodane po edycji:]

 

Palker, nie martw się, jest jeszcze młoda, moze tez i to po c zęści wina buzujących hormonów, napewno się wszystko ułoży - zobaczysz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
jak dla mnie to ona jest niedojrzala a nie chora..

co za roznica do jakiego liceum sie dostanie? to naprawde jest malo wazne w dzisiejszej edkujacji..

 

Och, słucham ? Uważasz, że dziewczyna jest niedojrzała, bo chce iść do dobrego liceum a potem zdać na studia? Wg mnie wręcz przeciwnie. To oznacza, że myśli o przyszłości. W jej wieku miałam podobnie. Przeżywałam wszystkie sprawdziany i martwiłam się ocenami, chociaż wiedziałam, że do szkoły się dostanę, a przez innych uważana byłam nie za osobę niedojrzałą a nazbyt poważną jak na swój wiek. To co napisałeś jest dla mnie bezpodstawne.

 

 

jak dla mnie to ona jest niedojrzala a nie chora..

co za roznica do jakiego liceum sie dostanie? to naprawde jest malo wazne w dzisiejszej edukacji..

 

Hmm a skąd taka diagnoza?

Wyobraź sobie, ze są ludzie dla których ważna jest edukacja, wiążą ją ze swoją przyszłością o którą się obawiają, w im lepszej jesteś szkole średniej tym masz większe możłiwości nauki, lepsza kadrę, łatwiej zdajesz maturę i dostajesz się na lepsze studia.......jeśłi to jest objaw braku dojrzałości to czym w takim raze ona jest?

 

akurat jesli ktos chce isc na dobre studia to male znaczenie ma czy liceum w ktorym sie uczy jest dobre czy nie. wszedzie jest taki sam pogram, repetytoria sa dla wszystkich takie same. ale nie o to mi chodzi. po prostu jesli nie chce sie stresowac to musi sie nauczyc tego i nie dramatyzowac jesli dostanie 4+ zamiast 5. w poscie jest mowa o tym ze denerwuje sie nawet jak sie nauczy, ale to ma wiele osob i to wcale nie jest zwiazane z jakas choroba psychiczna!

i prosze cie linka daruj sobie zlosliwosci typu 'wyobraz sobie ze' bo nie sa nikomu do niczego potrzebne :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nikt89, dla ciebie to nie ma znaczenia czy w szkole są lepsi nauczicele? Lepiej przygodtują do matury? Szkoła ma większe możliwości?

Jka chcesz się uczyć z repetytoriów to twoja sprawa można nawet iść do liceum zaocznego - bo jeden program. Owszem stresowanie się ocenami jest normalne, ale jak ktoś wpada po raz setny w histerię z tego powodu, że dostał 4 a nie 5 to już nie jest normalne.

Owszem - nie koniecznie jest to choroba, może zwykła nadwrażliwość, która jeśłi nie zostanie ukierunkowana przez psychologa tylko zbagatelizowana przerodzi się właśnie w nerwicę?

 

Mało przykładów na forum......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
nikt89, dla ciebie to nie ma znaczenia czy w szkole są lepsi nauczicele? Lepiej przygodtują do matury? Szkoła ma większe możliwości?

Jka chcesz się uczyć z repetytoriów to twoja sprawa można nawet iść do liceum zaocznego - bo jeden program. Owszem stresowanie się ocenami jest normalne, ale jak ktoś wpada po raz setny w histerię z tego powodu, że dostał 4 a nie 5 to już nie jest normalne.

Owszem - nie koniecznie jest to choroba, może zwykła nadwrażliwość, która jeśłi nie zostanie ukierunkowana przez psychologa tylko zbagatelizowana przerodzi się właśnie w nerwicę?

 

Mało przykładów na forum......

 

ja juz mam etap liceow za soba. szczerze nie wierze w nauczycieli, to uczen musi sie nauczyc i jak chce to zrobi wszystko a przynajmniej tak mi sie zawsze wydawalo.

ogolnie macie racje, sorry za moje poglady na ktore nie jestem w stanie znalezc argumentow aby cos wniesc do tematu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szczerze nie wierze w nauczycieli, to uczen musi sie nauczyc i jak chce to zrobi wszystko a przynajmniej tak mi sie zawsze wydawalo.

 

 

Jak się trafia na beznadziejnych nauczycieli niestety tak to jest, ja np miałam to szczęście mieć kilku nauczycieli z powołania - i jestem tego pewna na 100% to bardzo dużo daje w nauce.

 

 

Co nei zmienia faktu, ze jak ta dziewczyna dostanie się do bardzo dobrej szkoły może nie dać rady presji.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam że dopiero odpowiadam ale jakoś tak miałem problemy z netem i sam ze szkołą... Ale ja wierze ze zawsze sobie dam rade.. Ogolnie dzięki wam za to że piszecie co myślicie i wogóle... nie zlekcewarzyliście tego... A co do jej rodziców. Ona by chciała żeby tak było- żeby rodzice nią się przejmowali ... Wyobraźcie sobie taką sytuację że rodzice mają raczej gdzieś to jak się uczycie a wam na tym zależy...( a tata wogóle ma Cie w dupie bo gdy miałeś 9 lat znalazł sobie kochankę i teraz wychowuje i opłaca jej dzieci kupuje nowe telewizory a was często nie stać na korepetycje)... Matka jest nawet ok ale żadko się zapyta jak było w szkole, jak poszedł ważny sprawdzian... Eh.. Jest ciężko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×