Skocz do zawartości
Nerwica.com

Siema.


Gość Eulaliaa

Rekomendowane odpowiedzi

No ja też uważam że patrząc po aktywności szanownych dawnych użytkowników to nic nie pisali wielu wieeelu tylko czyta. To co miało z tego forum zostać? Nie rozumiem że przeszkadzają komuś nowi ludzie którzy się udzielają (i maja też trudności z psychika wielu z nich) skoro zanim oni się pojawili na forum nie działo się nic praktycznie

1 minutę temu, seleneles napisał(a):

Tak, był to nalot, nagle pojawiło się mnóstwo nowych użytkowników z jednej bańki, co dla ludzi znerwicowanych, depresyjnych, mających swoje przyzwyczajenia, było dużym szokiem i skończyło się to różnie w przypadku niektórych. Nie twierdzę, że nie są ciekawymi ludźmi, bo pewnie są, jak każdy z nas, ale jednak widoczny jest tu podział nerwicy i kafe.

 

Nie wiem czy to było powodem odejścia Verini, to był tylko przykład, obserwuję aktywność niektórych użytkowników i wydaje mi się, że Verinia kiedyś dużo chętniej się udzielała, a potem coś zaczęło się psuć. Może jeszcze wróci i przedstawi swoją perspektywę.

A ja mam wrażenie że mogło się popsuć przeze mnie bo wróciłam i zaczęłam spamy i brylowanie choć niechcacy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, seleneles napisał(a):

Tak, był to nalot, nagle pojawiło się mnóstwo nowych użytkowników z jednej bańki, co dla ludzi znerwicowanych, depresyjnych, mających swoje przyzwyczajenia, było dużym szokiem i skończyło się to różnie w przypadku niektórych. Nie twierdzę, że nie są ciekawymi ludźmi, bo pewnie są, jak każdy z nas, ale jednak widoczny jest tu podział nerwicy i kafe.

 

Nie wiem czy to było powodem odejścia Verini, to był tylko przykład, obserwuję aktywność niektórych użytkowników i wydaje mi się, że Verinia kiedyś dużo chętniej się udzielała, a potem coś zaczęło się psuć. Może jeszcze wróci i przedstawi swoją perspektywę.

Ale może słuszna uwaga z tymi przyzwyczajeniami. No ale wystarczy popatrzeć jak się też zmienia atmosfera w przeciągu lat, tego się nie uniknie, jak sie zmieniają ekipy modów itp to zupełnie normalnie. Tak czy siak atmosfera jest zdrowa i za obecnej ekipy i za poprzedniej tak uwazam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i nastapil nalot,ale co z tego?Wedlug mnie zrobilo się tutaj trochę raźniej i nawet ja w swojej depresji odnajduje w tym chwile relaksu,bo można się  pośmiać i popisac glupoty,a nie tylko narzekać i płakać.Jak sie zle czuję to się nie udzielam ale nie przeszkadza mi wogóle , że na forum ktoś się smieje czy żartuje.

a Verinia odeszla zanim przyszli ludzie z cafe.I ona pod kazdym tematem pisała, może ktoś też mial jej dość.Wszedzie bylo jej pełno.

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, seleneles napisał(a):

Tak, był to nalot, nagle pojawiło się mnóstwo nowych użytkowników z jednej bańki, co dla ludzi znerwicowanych, depresyjnych, mających swoje przyzwyczajenia, było dużym szokiem i skończyło się to różnie w przypadku niektórych. Nie twierdzę, że nie są ciekawymi ludźmi, bo pewnie są, jak każdy z nas, ale jednak widoczny jest tu podział nerwicy i kafe.

Ja tego nie zauważyłem – jasne, przyszli, ale nie zaczęli rozwalać wątków. Mieli swój i tam była duża aktywność, czyli w zasadzie zrobili to najlepiej jak mogli w swojej sytuacji (czyli istniejąca społeczność, ale brak forum, na którym mogliby swobodnie pisać). Ale ja mogę nie widzieć wszystkiego, bo przez pewien czas również byłem źródłem problemu, co zostało mi bardzo jasno i dobitnie zakomunikowane.

 

23 minuty temu, seleneles napisał(a):

Nie wiem czy to było powodem odejścia Verini, to był tylko przykład, obserwuję aktywność niektórych użytkowników i wydaje mi się, że Verinia kiedyś dużo chętniej się udzielała, a potem coś zaczęło się psuć. Może jeszcze wróci i przedstawi swoją perspektywę.

Nie mogę wypowiadać się odnośnie tej osoby, bo również przez administrację jasno i dobitnie zostało mi zakomunikowane, że regulamin jest dla innych ludzi, a ja będę karany za wypowiadanie się na jej temat nawet jeśli nie będę go łamał („obniżyłem próg, za co indor dostanie ostrzeżenie, nawet jeśli nie będzie łamał regulaminu” – parafrazuję z pamięci, bo rzygać mi się chce, jak o tym myślę, i nie będę sobie psuł humoru otwierając screena i wracając do tego).

 

A zupełnie osobna sprawa to spadek aktywności na forach, który dzieje się od lat (choć w ostatnich latach jakby wyhamował, tzn. kto miał przejść na socjale ten już przeszedł), i to nie dotyczy tylko tego forum.

 

22 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

A ja mam wrażenie że mogło się popsuć przeze mnie bo wróciłam i zaczęłam spamy i brylowanie choć niechcacy

Trzeba mieć z kim spamować. Mic poszedł stąd z wiadomych powodów (i być może kiedyś wróci), ja się od ciebie z kilku powodów odciąłem i zdystansowałem, więc nie chce mi się już wchodzić w offtopy, też prawie się nie udzielam i trzymam to konto w zasadzie z nudów i prokrastynacji. Na Discordzie trzymają mnie już tylko dwie rzeczy, z czego jedną (techniczną) da się rozwiązać, ale dopóki istnieje druga, to nie ma presji na rozwiązanie tej pierwszej, bo nie odchodzę z niego.

 

Natomiast odkąd wróciłem, forum nie pełni dla mnie funkcji wsparcia (bo nie potrzebuję żadnego wsparcia), sam wsparcia też raczej nie jestem w stanie zaoferować (oprócz konkretnych, wybranych osób, z którymi równie dobrze mogę rozmawiać prywatnie), więc nie wiem, czy jest w ogóle sens, żebym tutaj pisał.

 

Póki co jestem, ale wiem z doświadczenia, że w takich sytuacjach, jaka ma miejsce teraz, przyjdzie dzień, kiedy się po prostu wyloguję i tyle – bo dotarło do mnie, że to (już) nie jest moje miejsce, a każdą gościnną wizytę trzeba kiedyś zakończyć.

 

17 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Ale może słuszna uwaga z tymi przyzwyczajeniami. No ale wystarczy popatrzeć jak się też zmienia atmosfera w przeciągu lat, tego się nie uniknie, jak sie zmieniają ekipy modów itp to zupełnie normalnie. Tak czy siak atmosfera jest zdrowa i za obecnej ekipy i za poprzedniej tak uwazam

Ryba zawsze psuje się od głowy. Tak było, jest i będzie. Zawsze.

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja tego nie zauważyłem – jasne, przyszli, ale nie zaczęli rozwalać wątków. Mieli swój i tam była duża aktywność, czyli w zasadzie zrobili to najlepiej jak mogli w swojej sytuacji (czyli istniejąca społeczność, ale brak forum, na którym mogliby swobodnie pisać). Ale ja mogę nie widzieć wszystkiego, bo przez pewien czas również byłem źródłem problemu, co zostało mi bardzo jasno i dobitnie zakomunikowane.

 

Nie mogę wypowiadać się odnośnie tej osoby, bo również przez administrację jasno i dobitnie zostało mi zakomunikowane, że regulamin jest dla innych ludzi, a ja będę karany za wypowiadanie się na jej temat nawet jeśli nie będę go łamał („obniżyłem próg, za co indor dostanie ostrzeżenie, nawet jeśli nie będzie łamał regulaminu” – parafrazuję z pamięci, bo rzygać mi się chce, jak o tym myślę, i nie będę sobie psuł humoru otwierając screena i wracając do tego).

 

A zupełnie osobna sprawa to spadek aktywności na forach, który dzieje się od lat (choć w ostatnich latach jakby wyhamował, tzn. kto miał przejść na socjale ten już przeszedł), i to nie dotyczy tylko tego forum.

 

Trzeba mieć z kim spamować. Mic poszedł stąd z wiadomych powodów (i być może kiedyś wróci), ja się od ciebie z kilku powodów odciąłem i zdystansowałem, więc nie chce mi się już wchodzić w offtopy, też prawie się nie udzielam i trzymam to konto w zasadzie z nudów i prokrastynacji. Na Discordzie trzymają mnie już tylko dwie rzeczy, z czego jedną (techniczną) da się rozwiązać, ale dopóki istnieje druga, to nie ma presji na rozwiązanie tej pierwszej, bo nie odchodzę z niego.

 

Natomiast odkąd wróciłem, forum nie pełni dla mnie funkcji wsparcia (bo nie potrzebuję żadnego wsparcia), sam wsparcia też raczej nie jestem w stanie zaoferować (oprócz konkretnych, wybranych osób, z którymi równie dobrze mogę rozmawiać prywatnie), więc nie wiem, czy jest w ogóle sens, żebym tutaj pisał.

 

Ryba zawsze psuje się od głowy. Tak było, jest i będzie. Zawsze.

Indorze proszę cię nie chcesz mnie chyba znów prowokować żebym cię wyjaśniała gdzie robisz błąd? A narcyzi tego potrzebują tylko nie chcą przyjmować. A tak poza tym źle odebrałeś mój komentarz, zwyczajnie dziewczyny nie lubią dziewczyn które mają atencję innych 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Dalila_ napisał(a):

Indorze proszę cię nie chcesz mnie chyba znów prowokować żebym cię wyjaśniała gdzie robisz błąd?

Obojętne mi, co będziesz sobie wyjaśniała.

 

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

A tak poza tym źle odebrałeś mój komentarz, zwyczajnie dziewczyny nie lubią dziewczyn które mają atencję innych

Ja bym to skomentował odpowiednio i dobitnie, ale nie ma sensu dawać pożywki ludziom, którzy tylko na to czekają. Każdy widzi, jak jest, a jak nie widzi, to trudno.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Doktor Indor napisał(a):

Obojętne mi, co będziesz sobie wyjaśniała.

 

Ja bym to skomentował odpowiednio i dobitnie, ale nie ma sensu dawać pożywki ludziom, którzy tylko na to czekają. Każdy widzi, jak jest, a jak nie widzi, to trudno.

Haha właśnie o to to, każdy widzi jak jest stąd nikt w obronie łamanych praw twoje jednostki nie wystapil. Kończymy offtop;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Tę wymuszana agencję?😅

Ja na nikim nic nie wymuszam Lucy 

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

Najtańsze promocje zawsze przyciągają największe tłumy.

I jak się można z tym czuć że się kiedyś stało w tym tłumie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Dalila_ napisał(a):

Ja na nikim nic nie wymuszam Lucy 

Nie mialam ciebie na mysli.Ale napisalas o zazdrosci kobiet o atencje.A nie mozna tak po prostu,najzwyczajniej w świecie kogos nie lubieć?Zaraz trzeba dopisywać że to z zazdrosci ,zawisci itd.?

3 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Najtańsze promocje zawsze przyciągają największe tłumy.

😅👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Nie mialam ciebie na mysli.Ale napisalas o zazdrosci kobiet o atencje.A nie mozna tak po prostu,najzwyczajniej w świecie kogos nie lubieć?Zaraz trzeba dopisywać że to z zazdrosci ,zawisci itd.?

Hm myślę że można. Może na wyrost to sobie wymyślam bo to takie zboczenie już moje że zawsze widzę że ktos mnie nie lubi że to ja robię źle itp itd

Takie nieco paranoiczne;o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Hm myślę że można. Może na wyrost to sobie wymyślam bo to takie zboczenie już moje że zawsze widzę że ktos mnie nie lubi że to ja robię źle itp itd

Ja akurat ciebie lubię.

Ba i dodam jeszcze , że nie jestem zazdrosna o twoja atencje,jesli masz ją wśród panów z którymi tutaj piszesz.Dla mnie jest naturalna.

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Dalila_ napisał(a):

I jak się można z tym czuć że się kiedyś stało w tym tłumie…

Nie wiem. Musiałabyś zapytać kogoś, kto stał. Ja nigdy nie stałem.

 

9 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Może na wyrost to sobie wymyślam bo to takie zboczenie już moje że zawsze widzę że ktos mnie nie lubi że to ja robię źle itp itd

Wiele ludzi nie lubi innych z różnych powodów, które nie do końca są związane z tymi osobami, i jest to prawdziwe szczególnie na tym forum. Jeśli chodzi o mnie to akurat doskonale wiesz, co było powodem, dla którego ograniczyłem kontakt.

 

Co nie znaczy, że nie toleruję cię w przestrzeni publicznej, lub ignoruję na forum. To jest kolejny etap, który miał już miejsce (i dobrze wiesz dlaczego), ale po twoich przeprosinach zrezygnowałem z niego.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, seleneles napisał(a):

Tak, był to nalot, nagle pojawiło się mnóstwo nowych użytkowników z jednej bańki, co dla ludzi znerwicowanych, depresyjnych, mających swoje przyzwyczajenia, było dużym szokiem i skończyło się to różnie w przypadku niektórych. Nie twierdzę, że nie są ciekawymi ludźmi, bo pewnie są, jak każdy z nas, ale jednak widoczny jest tu podział nerwicy i kafe.

Ja np jestem i z kafe i mam od wielu lat nerwice lękową, takie 2 w 1. 

Nie sądzę by nasze przybycie miało coś wspólnego z odejsciem innych użytkowników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, seleneles napisał(a):

Nie wiem czy to było powodem odejścia Verini, to był tylko przykład, obserwuję aktywność niektórych użytkowników i wydaje mi się, że Verinia kiedyś dużo chętniej się udzielała, a potem coś zaczęło się psuć. Może jeszcze wróci i przedstawi swoją perspektywę.

Jak powiązałeś temat Kafe z Verinią to nie mam pojęcia ale tak dla jasności napiszę dosłowny cytat dotyczący jej żądania o skasowanie ostatniego konta, żeby uciąć domysły bo widze, że powstają jakieś teorie:

 

"na forum jest i tak mdła atmosfera. Usuń mi to dzisiaj."

 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość selenaciowy
20 minut temu, shadow_no napisał(a):

Jak powiązałeś temat Kafe z Verinią to nie mam pojęcia ale tak dla jasności napiszę dosłowny cytat dotyczący jej żądania o skasowanie ostatniego konta, żeby uciąć domysły bo widze, że powstają jakieś teorie:

 

"na forum jest i tak mdła atmosfera. Usuń mi to dzisiaj."

 

Myślę, że jako administrator nie powinieneś się dzielić takimi informacjami, nawet jeśli miałoby to uciąć wszelkie domysły. Prośby o skasowanie konta to wciąż prywatne wiadomości, powinny zostać pomiędzy zainteresowanymi (użytkownik i administrator). Atmosferę tworzą ludzie, więc coś w tych ludziach musiało jej nie odpowiadać, ale nie chcę więcej drążyć, bo widzę, że nie każdy przepada za jej osobą. Jak będzie chciała, to wróci, jak nie, to nie. Ja do ludzi z kafe nic nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas ucieka wieczność czeka. To zrozumiałe, że forum ulega pewnym zmianom. Natomiast co do swojej formy nadal pozostaje miejscem, które ma za zadanie przede wszystkim zrzeszać osoby mierzące się z problemami natury psychicznej, mentalnej etc. i takowym jest. Ekipa administratorów, moderatorów radzi sobie nieźle czego dowodem jest fakt, że pomimo fluktuacji tyle lat ta strona istnieje. 

A nalotu raczej z Kafeterii nie ma tak jak inni już słusznie zauważyli mają swój wątek piszą sobie. Skoro nie mogli wyrażać swoich spostrzeżeń, myśli to dlaczego nie mają tu sobie być dodając niejako kolorytu temu miejscu. Sam tam naskrobałem kilka postów, ponieważ pomyliłem się nie znając genezy i głównego przeznaczenia tego wątku, że to bardziej sprawy dotyczące użytkowników z Kafe, a nie open space. Mam nadzieję, że to niezbyt poważne uchybienie. Niestety terra incognita ma to do siebie, że można popełnić faux pass. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, seleneles napisał(a):

Myślę, że jako administrator nie powinieneś się dzielić takimi informacjami, nawet jeśli miałoby to uciąć wszelkie domysły. Prośby o skasowanie konta to wciąż prywatne wiadomości, powinny zostać pomiędzy zainteresowanymi (użytkownik i administrator).

Dzięki za podzielenie się opinią. Prawie codziennie słyszę co i jak powinienem robić i może wydawać się to szokujące, ale naprawdę biorę te opinie pod uwagę.

Tu widzę, że zaczęły obrywać po głowie osoby zupełnie nie mające z tym tematem nic wspólnego. Wcześniej oberwaliśmy po głowie my, że kasujemy ludziom konta. Niestety wszystkim się nie dogodzi. W ostatnim czasie akurat w przypadku Verini był rollercoaster banów, blokad, żądań kasowania tematów i usunięć kont a następnie zaczynało się to od nowa.

Nie chcę by były jakieś wątpliwości nt tej sprawy i żeby ktoś bez związku z tą sprawą obrywał stąd zacytowałem to co wielokrotnie wypowiadała również publicznie w innych miejscach gdzie przebywaliśmy

 

3 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie mogę wypowiadać się odnośnie tej osoby, bo również przez administrację jasno i dobitnie zostało mi zakomunikowane, że regulamin jest dla innych ludzi, a ja będę karany za wypowiadanie się na jej temat nawet jeśli nie będę go łamał („obniżyłem próg, za co indor dostanie ostrzeżenie, nawet jeśli nie będzie łamał regulaminu” – parafrazuję z pamięci, bo rzygać mi się chce, jak o tym myślę, i nie będę sobie psuł humoru otwierając screena i wracając do tego).

Już Ci to tłumaczyłem kilka razy ale nadal widzę, że masz do mnie żal. To napiszę Ci jeszcze raz:

Masz 0 ostrzeżeń.

 

Mimo, że wiele razy prowokowałeś a moje czy innych modów prośby miałeś w dupie i dalej robiłeś to samo. I nie dawaliśmy Ci osta, tylko kilkukrotnie prosiliśmy Cię, żebyś odpuścił (Verini). W końcu, gdy zrobiło się znów "ciepło" a  Ty nadal robiłeś to samo, napisałem bardziej obszernie jakie działania zamierzamy podjąć.

 

Żeby nie było wątpliwości Tobie od razu też to dałem do wglądu i... nadal nie daliśmy Ci osta. Tylko po raz kolejny poprosiliśmy, żebyś przystopował z prowokacjami, jednocześnie pisząc o tym nieszczęsnym "obniżonym progu".

Ale nie za jedną wiadomość jak to sobie zapamiętałeś, tylko za całokształt.

 

Oglądałeś kiedyś jakiś sport? To może analogia taka do Ciebie przemówi, że czasami żółtą kartkę daje się nie za jeden ostry fault tylko za kilka drobnych. Nadal tego nie potrafisz zrozumieć?

 

I nadal czujesz się pokrzywdzony i uwazasz że jesteś niesprawiedliwie traktowany bez powodu. No chyba wygląda na to, że normalnie musieliśmy na Ciebie uwziąć i celowo robimy na złość. Pewnie non stop grozimy, że damy Ci osta.

 

Przykre to bo właśnie niesprawiedliwość w tym przypadku polegała zupełnie na czymś innym. I sam się przyznałem do tego, że stałem za Tobą murem. Znamy się nie od dziś i wydawało mi się, że warto Cię bronić w tej sprawie.

Miej sobie do mnie żal jak tak bardzo Cię to boli ale nie pisz o całej administracji, że napisali Ci, że regulamin jest dla innych a Ty będziesz karany za coś innego. Bo przekręcasz to bardzo niesprawiedliwie. Jaki miałbym w tym cel ja albo ktokolwiek inny, żeby akurat Ciebie w taki sposób ukarać i niesprawiedliwie traktować? Pomyśl przez chwile co to w ogóle miałoby na celu. Jaki miałby być tego powód w ogóle?

 

To jest hit, że obruszyłeś się za coś do czego w ogóle nie doszło ale to już druga sprawa.

Zachowujesz się teraz jak gówniarz któremu pani niesprawiedliwie zwróciła uwage nie widząc w ogóle, że sam  wcześniej rozrabiał. A jeszcze wcześniej ta sama pani broniła Cię przed dyrektorem w tej samej sprawie.

 

I zamiast powiedzieć wprost, że czujesz się z tym źle to dookoła teraz krzyczysz jak to tu jest niesprawiedliwie

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Już Ci to tłumaczyłem kilka razy ale nadal widzę, że masz do mnie żal. To napiszę Ci jeszcze raz:

Masz 0 ostrzeżeń.

To akurat nie ma żadnego znaczenia, bo pierwsze oficjalne ostrzeżenie, jakie bym od ciebie dostał, byłoby moim ostatnim tutaj.

 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

W końcu, gdy zrobiło się znów "ciepło" a  Ty nadal robiłeś to samo, napisałem bardziej obszernie jakie działania zamierzamy podjąć.

Nie ty tylko Dryagan, którego na mnie nasłałeś, żeby dawał mi jakieś ultimatum tak, jakbym był jakimś świeżym nonamem a nie kimś, kto oddał temu forum duszę i tworzył je, gdy on nawet o nim nie słyszał. Choćby z szacunku do tego należało załatwić swoje problemy ze mną w inny sposób.

 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Tylko po raz kolejny poprosiliśmy, żebyś przystopował z prowokacjami, jednocześnie pisząc o tym nieszczęsnym "obniżonym progu".

Nie, o obniżonym progu pisałeś knując przeciwko mnie z Verinią i jej tępawą koleżaneczką. Nie dało się mnie kopnąć z powodu regulaminu, to sobie wymyśliłeś prowokacje i pozaregulaminowy obniżony próg. Dałeś się zmanipulować histeryczce. Poza tym obniżony próg dotyczył tylko mnie. Dryagan, na którego przerzuciłeś obowiązek interakcji ze mną, nie widział podstaw do reakcji, gdy te osobniki atakowały mnie – między wierszami, ale bardzo jednoznacznie – bo „nie łamały regulaminu”.

 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Znamy się nie od dziś i wydawało mi się, że warto Cię bronić w tej sprawie.

Nie. Nie znamy się. Znaliśmy się kiedyś. Nie znam tej osoby, którą się stałeś, a ty nie znasz tej osoby, którą stałem się ja – i ani ja, ani ty, nie chcemy tych osób znać. Więc nie, nie znamy się nie od dziś. Bardziej trafnym określeniem byłoby „do dziś”.

 

Ja mam w głowie wspomnienie osoby, która już nie istnieje, i zapewne ty również. Ty jawnie mi powiedziałeś, że nie lubisz tej osoby, którą widzisz na forum (tudzież lubisz ją najmniej). Problem polega na tym, że ja również nie lubię tej osoby, którą ty się stałeś. Ale to nawet nie chodzi o to, kto kogo lubi, a o szacunek. Bez specjalnej sympatii da się we wspólnej przestrzeni koegzystować. Bez wzajemnego szacunku się nie da. A ja cię szanowałem i przymykałem oko na wiele rzeczy, o których niżej, choć może nie powinienem był przymykać.

 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Miej sobie do mnie żal jak tak bardzo Cię to boli ale nie pisz o całej administracji, że napisali Ci, że regulamin jest dla innych a Ty będziesz karany za coś innego.

Nie chciałem wywoływać cię bezpośrednio do tablicy, bo działasz z ramienia administracji – dlatego napisałem o administracji. Jednocześnie chwilę później Illi napisałem na priv, że jeśli piszę coś na temat administracji, to mam na myśli ciebie, a nie ją. Do Dryagana mam żal o kilka rzeczy – głównie o to ultimatum – ale teraz to już bez znaczenia tym bardziej, że działał pod twoim wpływem. Więc jeśli wydaje ci się, że musisz bronić Illi przed moją niesprawiedliwą oceną, to akurat bardzo zły adres wybrałeś, bo ona jako jedyna w tym wszystkim była wobec mnie w 100% w porządku i doskonale wie, że ja to widzę i cholernie doceniam – i gdyby Dryagan się nie wtrącił (a zrobił to na twoją wyraźną prośbę, więc też ciężko mieć do niego żal), to myślę, że nie byłoby tematu, bo wszystko już sobie z Illi wyjaśniliśmy w taki sposób, w jaki spodziewałem się tego po tobie – kimś, kogo swego czasu uważałem za przyjaciela – a nie po dziewczynie, którą znam od paru miesięcy.

 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Jaki miałbym w tym cel ja albo ktokolwiek inny, żeby akurat Ciebie w taki sposób ukarać i niesprawiedliwie traktować? Pomyśl przez chwile co to w ogóle miałoby na celu. Jaki miałby być tego powód w ogóle?

W tym momencie? Twoje ego.

 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Zachowujesz się teraz jak gówniarz któremu pani niesprawiedliwie zwróciła uwage

O nie, tobie się chyba coś zupełnie w głowie pomyliło.

 

Po pierwsze nie życzę sobie tekstów, że zachowuję się jak gówniarz, bo nie ty jesteś od oceniania tego, jak ja się zachowuję, a już na pewno nie w taki sposób – z góry. Podobnie tekstów, że się „pultam” (wyszukaj sobie na Discordzie po „nie rozumiem o co się pultasz”, a znajdziesz; przeczytaj sobie na spokojnie, co wtedy napisałeś i w jakim kontekście). Po drugie ty nie jesteś tutaj żadną „panią nauczycielką”, a ja nie jestem twoim uczniem, którego będziesz strofował. Nigdy nie przyszedłbym na forum, na którym panuje taka dynamika między administracją a użytkownikami, tym bardziej po tym, w jaki sposób i w jakiej roli lata temu je opuściłem. I to to mnie najbardziej zabolało – że potraktowałeś mnie jak ostatniego śmiecia, jak randoma. Dostałem od ciebie tekstami o tym, że się „pultam”, gdy po prostu mówię, jak się z czymś czuję. Teraz pozwalasz sobie na nazywanie mnie gówniarzem.

 

Na Discordzie już pokazałeś, że zachowujesz się jak król na włościach, a wszyscy inni mają być tylko twoimi pionkami. Podejmujesz decyzję i jest tak, jak powiedziałeś – i koniec. To po cholerę miałbym być tam adminem? Dla kolorku nicka i świecenia oczami za twoje decyzje? Rozkręcaliśmy ten serwer razem, a potem ja się dowiedziałem, że „nie pasuje mi lista gości”, że „nie da się mi dogodzić”, że mam problem z konkretnymi osobami, które mnie w jakiś sposób triggerowały – przy czym nigdzie nie mówiłem nic o usuwaniu ich, a po prostu, do kurwy nędzy, dzieliłem się w zaufanym gronie tym, że ktoś mnie triggeruje. To nie, wyciągnąłeś to potem żeby dowalić mi i udowodnić, że mam problem z każdym i „nie da mi się dogodzić”.

 

Gdy chciałem kogoś usunąć, ale nie mogłem przez twoje wymysły i autorytarne zmuszanie wszystkich do 2FA, to też usłyszałem, że „chęć wyrzucenia Patki to słaby pomysł” – no tak, pan król wyrzucił Patkę wtedy, kiedy pan król uznał, że chce to zrobić a nie wtedy, kiedy inni administratorzy chcieli. To po cholerę miałem tam dalej być adminem?

 

Nawet o tym, że ci nie pasowało to, że przychodziłem na nasze spotkania z dziewczyną, dowiedziałem się od osób trzecich (i mówię o tej osobie w taki sposób, choć na usta ciśnie mi się w tym momencie wiele epitetów, bo teraz to wszystko nie ma już znaczenia, a ona i tak doskonale wie, za kogo ją w tym momencie uważam), a nie od ciebie. Czy tak się zachowuje kolega? Czy tak się rozmawia z kimś, kogo – jak twierdzisz – tyle czasu się zna?

 

Zawiodłem się na tobie, Tomek. Uważałem cię za kolegę, a patrząc na całą tę sytuację od mojego powrotu na forum do teraz, zawiodłem się tak bardzo, jak od lat nie zawiodłem się na nikim innym. Całe lata zastanawiałem się, czy chcę tu wrócić. Całe lata zaglądałem, otwierałem stronę, zamykałem. Aż w końcu zaryzykowałem, napisałem do ciebie, ty też wróciłeś. Przynajmniej tak mi się wydawało – że wrócił ten shad, którego wtedy znałem.

 

Ty zapewne tego do siebie nie dopuścisz, bo ego ci nie pozwoli, a twoi klakierzy w postaci między innymi wspomnianej panienki będą ci wtórowali, że zrobiłeś wszystko dobrze, a to ze mną jest problem. I niech wtórują. Powiedziałbym, że mam to już w dupie, ale nie – nie mam tego w dupie. To boli. To kurewsko boli. I zapewne przez jakiś czas będzie jeszcze bolało, a potem przejdzie. Natomiast honor i godność nie pozwalają mi zostać w miejscu, w którym administracja (i mówię w tym momencie wyłącznie o tobie, bo nawet Dryagan stawiając mi to swoje ultimatum miał do mnie więcej szacunku niż ty masz teraz) traktuje mnie jak gówno. Użytkownicy to tylko użytkownicy, nie każdy musi mnie lubić i ja nie muszę lubić każdego. Ale jeśli od administratora słyszę to, co usłyszałem od ciebie, jeśli administrator traktuje mnie w taki sposób, w jaki potraktowałeś mnie ty, to myślę, że obaj odetchniemy z ulgą, gdy ta zabawa się zakończy.

 

Dlatego proszę o wypierdolenie tego konta w niebyt. Chcesz poczekać regulaminowy tydzień to sobie poczekaj, choć myślę, że akurat ty dobrze wiesz, że ja nie wycofuję się z raz podjętych decyzji. Posty sobie zostawcie jak chcecie, bo akurat usuwanie konta razem z postami, o ile nie ma realnych obaw o anonimowość i bezpieczeństwo, uważam za słabe. Nowego konta zakładał nie będę tak długo, jak długo ty będziesz tutaj administratorem.

 

Jednocześnie chcę, żebyś wiedział, że przez wzgląd na dawną znajomość możesz na mnie liczyć w sytuacjach chujowych i podbramkowych. To, co napisałem swego czasu na Discordzie na temat bycia w razie czego świadkiem, jest nadal aktualne. Jeśli rozpierdolisz się samochodem na drzewie, dzwoń – przyjadę i pomogę. Jeśli będzie gdzieś panika i będziesz potrzebował kogoś, kto ogarnia – dzwoń, przyjadę. Ale kolegami, jak sam widzisz, w tej sytuacji być już nie możemy.

 

Przykro mi, że tak się to kończy, ale w tej sytuacji nie mogło skończyć się inaczej. Lubię widok, który widzę w lustrze, i staram się żyć tak, żeby nie musieć w to lustro pluć, robiąc coś wbrew sobie i zostając gdzieś, gdzie traktują mnie w taki sposób.

 

Żegnaj, przyjacielu.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×