Skocz do zawartości
Nerwica.com

Z czego się utrzymujecie?


waleriana

Rekomendowane odpowiedzi

31 minut temu, Raccoon napisał(a):

 

Najlepiej się czułem jak chodziłem na oddział dzienny w zeszłym roku, nawet problemy z pęcherzem prawie znikły. Bardzo mi chodzenia tam brakuje, ale przecież nie mogę całego życia spędzić na oddziale, tym bardziej że czekają na miejsce osoby co pewnie są w gorszej sytuacji niż ja. 

No ja też sie super czułam na dziennym.

Tak naprawdę to chetnie bym wróciła na takie spotkania... tylko zeby byly po pracy. Ty jak nie pracyjesz to sie nie przejmuj i jak przepisy pozwalają to próbuj sie dostac znowu. A może sprobowalbyc znalesc jakas prace będąc na oddziale jak wtedy lepiej sie czujesz.

 

27 minut temu, Raccoon napisał(a):

Z mieszkania mnie przecież nie mogą wyrzucić, nie?

Nie wiem... nigdy nie bylam włascicielka mieszkania. Na pewno nie mozesz popaść w długi, bo wtedy komornik może się zainteresować. 

 

Ja nie uważam żeby będąc dorosłym nie można było korzystać z pomocy rodziców,  w końcu są rodzicami niezależnie od tego ile ma się lat. Ja nie mam dzieci, ale jakbym miała to chciałabym im pomóc w każdym wieku. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, bei napisał(a):

Ja nie uważam żeby będąc dorosłym nie można było korzystać z pomocy rodziców,  w końcu są rodzicami niezależnie od tego ile ma się lat. Ja nie mam dzieci, ale jakbym miała to chciałabym im pomóc w każdym wieku. 

 

Oni sami zamożni nie są i żyją od 1 do 1, swojego czasu sam im wysyłałem pieniądze jak pracowałem regularnie (czyli przed 2023), mają jeszcze mieć na głowie bezrobotnego dorosłego pasożyta? 😆

 

Masakra. Wyprowadziłem się od razu po maturze z domu bo chciałem się usamodzielnić a w wieku 31 lat jestem bardziej nieporadny niż kiedykolwiek.

Edytowane przez Raccoon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Raccoon napisał(a):

 

Oni sami zamożni nie są i żyją od 1 do 1, swojego czasu sam im wysyłałem pieniądze jak pracowałem regularnie (czyli przed 2023), mają jeszcze mieć na głowie bezrobotnego dorosłego pasożyta? 😆

 

Masakra. Wyprowadziłem się od razu po maturze z domu bo chciałem się usamodzielnić a w wieku 31 lat jestem bardziej nieporadny niż kiedykolwiek.

Ja do rodziców wracałem 2x po tym jak były cięższe czasy w tym bankructwo. Jak masz tylko taką możliwość to warto z niej skorzystać. Poczytaj sobie o tym jak wygląda sytuacja mieszkania z rodzicami w krajach takich jak Włochy czy Hiszpania. My mamy inne podejście ale to raczej nie jest powód do wstydu, żeby poprosić o pomoc. A odwdzięczyć zawsze będziesz się mógł później

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Ja do rodziców wracałem 2x po tym jak były cięższe czasy w tym bankructwo. Jak masz tylko taką możliwość to warto z niej skorzystać. Poczytaj sobie o tym jak wygląda sytuacja mieszkania z rodzicami w krajach takich jak Włochy czy Hiszpania. My mamy inne podejście ale to raczej nie jest powód do wstydu, żeby poprosić o pomoc. A odwdzięczyć zawsze będziesz się mógł później

 

Dla mnie osoba dorosła mieszkająca z rodzicami to red flag, to dla mnie uwłaczające. Chyba bym nie mógł tego przełknąć gdybym tak działał przeciw sobie i bym uciekł stamtąd po kilku dniach. No po prostu nie potrafię sobie tego wyobrazić. Oni nawet nie wiedzą że w ciągu ostatnich 3 lat byłem 3 razy w psychiatryku, w sumie niewiele o mnie wiedzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Raccoon napisał(a):

Oni sami zamożni nie są i żyją od 1 do 1, swojego czasu sam im wysyłałem pieniądze jak pracowałem regularnie (czyli przed 2023), mają jeszcze mieć na głowie bezrobotnego dorosłego pasożyta? 😆

 

Możesz im dac jakąś cześć pieniedzy z wymajmu. Jeszcze wyjda na tym na plusie,  bo pewnie łóżko dla ciebie się znajdzie a jedzenie i tak gotują wiec dodatkowa porcja nie powinna stanowić problemu. Tylko żeby znaleźć bezproblemowego lokatora... . 

 

2 minuty temu, Raccoon napisał(a):

 

Dla mnie osoba dorosła mieszkająca z rodzicami to red flag, to dla mnie uwłaczające. Chyba bym nie mógł tego przełknąć gdybym tak działał przeciw sobie i bym uciekł stamtąd po kilku dniach. No po prostu nie potrafię sobie tego wyobrazić. Oni nawet nie wiedzą że w ciągu ostatnich 3 lat byłem 3 razy w psychiatryku, w sumie niewiele o mnie wiedzą.

Jak nie dasz rady to moze faktycznie lepiej nie.

Widze, że masz bliską relacje z rodzicami niczym ja ... .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tu widzę inny problem. Ciężko mówić o skupieniu się na leczeniu jakimkolwiek jak człowiek zastanawia się czy za tydzień będzie miał za co jedzenie kupić lub rachunki zapłacić.
Owszem, można się na siłę unosić honorem i głodować tylko czy to pomoże w jakikolwiek sposób? Nie sądzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, bei napisał(a):

Na pewno nie mozesz popaść w długi, bo wtedy komornik może się zainteresować. 

Komornik może zlicytować mieszkanie jeśli dług wynosi minimum 10 albo 20% wartości mieszkania. Nie pamiętam dokładnie jak to jest, ale tak, jeśli nie ma innych możliwości egzekucji to w końcu zainteresuje się najpierw samochodem, a finalnie mieszkaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Raccoon napisał(a):

 

Nie, nie chcę nigdy mieszkać z rodzicami, to dla mnie poniżające. Jezcze mając jakiś dochód to ujdzie, ale tak być na ich utrzymaniu w wieku 31 lat to nigdy, nigdy w życiu. Nigdy nie chcę być zależny od nikogo finansowo. Wyprowadziłem się z domu od razu po maturze i to byłby największy krok w tył. Mieszkanie z rodzicami jest dziecinne.

Rozumiem jak się czujesz. Też miałem kiepski okres w życiu, 10 lat temu gdy odszedłem z roboty. 

Pamiętam, że miałem podobne myśli. Że za nic bym nie chciał wrócić do rodziców, że czułbym się przegrany. Bałem się, że mój bogaty brat będzie się ze mnie śmiał. 

Nie miałem dochodów, nie wyobrażałem sobie powrotu do pracy. Wynajmowałem mieszkanie. Miałem dużo oszczędności i z nich opłacałem rachunki. Ale i one się w końcu skończyły, zacząłem intensywnie myśleć o samobójstwie. 

 

Nic mądrego nie napiszę, poza tym, że nie tylko Ciebie to spotkało. Wiem, że łatwo się mówi, ale nie powinieneś sobie cisnąć za to, że mamy państwo które ma w dupie słabszych i potrzebujących pomocy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, MicMic napisał(a):

Rozumiem jak się czujesz. Też miałem kiepski okres w życiu, 10 lat temu gdy odszedłem z roboty. 

Pamiętam, że miałem podobne myśli. Że za nic bym nie chciał wrócić do rodziców, że czułbym się przegrany. Bałem się, że mój bogaty brat będzie się ze mnie śmiał. 

Nie miałem dochodów, nie wyobrażałem sobie powrotu do pracy. Wynajmowałem mieszkanie. Miałem dużo oszczędności i z nich opłacałem rachunki. Ale i one się w końcu skończyły, zacząłem intensywnie myśleć o samobójstwie. 

 

Nic mądrego nie napiszę, poza tym, że nie tylko Ciebie to spotkało. Wiem, że łatwo się mówi, ale nie powinieneś sobie cisnąć za to, że mamy państwo które ma w dupie słabszych i potrzebujących pomocy. 

 

Jak udało ci się z tego wygrzebać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×