Skocz do zawartości
Nerwica.com

take

Rekomendowane odpowiedzi

Nie chcę źle dla siostry, nie chcę źle dla siebie i nie chciałbym wybierać: albo moje dobro, albo dobro siostry. Dlaczego miałoby być albo dobro siostry, albo moje dobro? Nie lepiej zrobić tak, aby i dla mnie, i dla siostry było dobrze?

 

W ogóle nie myślę o tym, aby się przeprowadzić. Nawet do babci nie chcę się przeprowadzić. Nie chce mi się nocować gdziekolwiek poza moim pokojem. Strasznie "boję się" zakażenia przez kontakt z brudnymi przedmiotami czy miejscami, np. kontaktu głową lub ręką z miejscem na łóżku, w którym ktoś położył ubranie czy przedmiot miejscem, które dotykało ziemi.

 

Nie lubię, gdy siostra mówi mi "chodź tutaj", co oznacza, że każe mi otworzyć drzwi mojego pokoju, gdy w nim jestem. Z reguły nie chce mi się wstać w tej sytuacji, jest to dla mnie "męczące". "Nie lubię być do czyjejś dyspozycji". Kiedy otworzę drzwi, to mogę niemal tylko przytaknąć i to może zakończyć rozmowę i sprawić, że siostra na jakiś czas da mi spokój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, take napisał(a):

W ogóle nie myślę o tym, aby się przeprowadzić. Nawet do babci nie chcę się przeprowadzić. Nie chce mi się nocować gdziekolwiek poza moim pokojem. Strasznie "boję się" zakażenia przez kontakt z brudnymi przedmiotami czy miejscami, np. kontaktu głową lub ręką z miejscem na łóżku, w którym ktoś położył ubranie czy przedmiot miejscem, które dotykało ziemi.

 

Tez się tego boję :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

52 minuty temu, take napisał(a):

Nie lubię, gdy siostra mówi mi "chodź tutaj",

A co ty, pies, że takie komendy ci wydaje? Ignoruj to albo odpowiadaj „ty coś chcesz to ty chodź”. Albo „jestem tutaj” (w domyśle: chcesz coś, to przyjdź).

 

52 minuty temu, take napisał(a):

Dlaczego miałoby być albo dobro siostry, albo moje dobro? Nie lepiej zrobić tak, aby i dla mnie, i dla siostry było dobrze?

Bo jeśli druga osoba nie widzi w sobie problemu, to – i to mówię, niestety, z wieloletniego doświadczenia – nie da się inaczej. Nie pomożesz komuś na siłę.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przed chwilą siostra mnie tak zmaltretowała, że potwornie się wściekłem i "poczułem", że za jej zachowanie mógłbym ją bezkarnie własnoręcznie pozbawić życia - tak haniebnie mnie wkurzyła :( Zachowuje się jak "zupełna patuska", tylko za jej zachowanie wobec mnie mogliby ją zamknąć na oddziale całodobowym, wtedy wreszcie otrzymałaby jakąś dokumentację psychiatryczną. To było "bardzo trudne" dla mnie.

 

Strasznie "boję się" dotykania klamek, bo ktoś mógł nimi dotykać wieprzowiny, zwierząt, ziemi, "poważnie" boję się grzechu czy zakażenia. Kazała mi wyjść z mojego zamkniętego pokoju i na nowo otworzyć oraz zamknąć drzwi w łazience. Powiedziała mi to, kiedy akurat się położyłem. Podnosiłem głos. Rozwścieczyła mnie swoimi głupimi zaczepkami. Przeszkadzała mi. "Truła" mi życie. Nie toleruję, kiedy każe mi otworzyć drzwi czy przytaknąć. Zawraca mi tym głowę. "Idiotyczne zachowanie". Takie głupstwa mogą wytrącać mnie z równowagi. 

 

Nie chce mi się zrezygnować z ostrożności przy dotykaniu klamek... Mam "lęki", zwłaszcza na tle religijnym. Moja "psychika" uważa zakaz jedzenia i dotykania wieprzowiny za "IDIOTYCZNY". "Ona" uważa, że takie wierzenia nie zasługują na szacunek i są "durnymi przesądami zatruwającymi ludziom życie". "Psychika" chce monoteistycznej moralności "bez religii". Nie chce się użerać;

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy zacząłem pisać poprzedniego posta, byłem jeszcze dość zdenerwowany. Gdy siostra mnie zaczepiała, miałem "wybuch" negatywnych emocji. "Powiedziałem, że czuję się tak źle, że siostra "zasługiwała na śmierć z mojej ręki" za to, co mi wtedy robiła". "To mnie "zabolało"". Byłem impulsywny :( Trudno mi było poradzić sobie z cierpieniem. Po co siostra każe mi otwierać i na nowo zamykać drzwi? Dlaczego nie daje sobie spokoju, tylko mnie zaczepia? Nie umiem się przed tym obronić. Nie chce mi się otwierać drzwi do mojego pokoju, kiedy siostra mnie do tego zmusza. Zaczepki siostry "burzą mój spokój". Rodzice mi nie pomagają. Siostra zachowuje się nienormalnie. Znowu przez około cztery miesiące żyła jakby jak hikikomori. 

 

Kiedy zaczął się stan epidemii, siostra uczyła się w szkole średniej i była przed dziewiętnastymi urodzinami. Przez pandemię SARS-CoV-2 może teraz tak źle funkcjonować. Czy mogliby jej uznać czas powstania niepełnosprawności na marzec 2020, kiedy to ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego i stan epidemii, wtedy siostra uczyła się i była przed dwudziestymi pierwszymi urodzinami, czy nawet przy ewentualnym braku diagnozy całościowego zaburzenia rozwoju miałaby wtedy szanse na rentę socjalną i zasiłek pielęgnacyjny, bo niepełnosprawność zostałaby uznana za powstałą w trakcie nauki i przed 21. urodzinami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×