Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica natręctw


Ewelina G

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Jestem tu nowa ,ale z nerwica natręctw na ty;

Diagnozę postawiono mi 4 lata temu ,ale gdy już wiedziałam co się ze mną dzieje okazało się, że mecze się z tym dziadostwem.juzponad 30 lat dodam.,że mam 39

Wszystko jak.sie okazuje zdaniem.mojego lekarza zaczęło się od samobójstwa mojego taty gdy miałam 7 lat zrobił.to dzień po moich urodzinach ,wtedy jeszcze nie rozu.ialam.co.sie ze mną dzieje bo jako dziecko nie potrafiłam określić zrozumieć, lecz teraz po latach wszystko jest tak bardzo jasne dla mnie ,dodam że okres dojrzewania miałam w miarę ok ,wszystko się zmieniło.gdy poznałam swojego chłopaka, a później męża, a teraz byłego.meza damskiego boksera,na samym początku było super ale jakiś miesiąc naszej znajomości i zaczęłam.miec mysli ,że go nie kocham ,że mi się jie podoba ,choć wiedziałam, że dążę go uczuciem mysli towarzyszyły mi tygodniami.razem z.lekiem itd analizowałam zapewniałam siebie po kilku tygodniach minęło, było znowu ok ,wtedy uderzył.mnie 1 raz nie wiedziałam co mam zrobić miała. 18 lat ,ale wstydziłam się powiedzieć mamie plus kochałam go ,wyjechaliśmy do Dublina byliśmy tam razem 10 lat ale jakoś po upływie 5 zupełnie objawy ucichły nic zero dodam ,że bil mnie na porządku dziennym za co? A za to ,że mówiłam po angielsku ,że lubiano mnie w pracy ,za to że ladnie się ubieram wszystko było.ok ,aby przylać, zaczęłam budować swój własny świąt fb ,nowi znajomi ,wszystko abym.mogla zapomnieć, lud,ilam.sie ,ze będzie ok ,ale on zniszczył wszystko! Poznałam.nowych ludzi którzy mi pomogli dakt trwało to bo męczyłam.sie tak prawie 15 lat ,ale wstydziłam.sie myślałam, że to moja wina ,chciał mnie zmusić abym.spala z innymi ,a on by na to patrzał zbok jeden ,a gdy odmówiłam dostawałam kolejne.lanie , rozwiodlam.sie ,wtedy poznałam po przez znajomych mojego obecnego męża! Kocham go ponad wszystko jest wspaniały pokazał mi co to jest miłość szacunek zaufanie ,no i właśnie po tym.jak się spotkaliśmy oficjalnie dostałam znowu ataków z natrętnymi myślami, wtedy nie wiedziałam co to jest dlaczego przecież ja chce z nim być !!!!wtedy wiedziałam że to jest prawdziwa miłość na którą czekałam vcale.zycie .po jakimś czasie minęło bo nie wiedziałam.co.to jest najwyraźniej myślałam, że to ten były coś źle.mi życzy bo dodam.,że babrał.sie w czarnej maggi, wszystko było super przeprowadziłam się do Patryka do Niemiec, ale po jakimś czasie znowu dostawałam przebłyski takich mysli i ogromny lek panika analizowanie płacz bo przecież ja go kocham nie chce być bez niego nie wyobrażam sobie życia bez niego i tak było mijało aż pi ok 3 latach bycia razem rozmawiałam z mama przez tek planowałyśmy wyjazd na urlop i nagle myśl w głowie i.lek ty go nie kochasz nie będziesz znim Boże dlaczego?! Znowu! Ogromny lek nie byłam w stanie jeść spać wyjść z psem nic totalnie lek pochłaniał.wszytko i im.wiecej myślałam tym było gorzej, próbowałam tłumaczyć i to był.tylko chwilowy spokój i dalej nim znalazłam jakiegokolwiek lekar,a mec,ylam.sie.3 tygodnie biłam po głowie pieśniami bo wiedziałam, e to mężczyzna m9j3go życia na niego czekałam, pijechalismy na dzialke i pamiętam jak dziś strasznie się bałam to wpisać ale wpisałam mysli ,że go nie kocham.i wyskoczyło.mi mnóstwo tematów i ludzi którzy mają to co ja dowiedziałam.sie co to.jest ,dodam ,że to było w swieto Matki Boskiej ,wiem nie wszyscy wierzą, ale ja tak poprosiłam aby mi pomogła i tak się stało nie ulaczla oczywiście, ale pomogła bo wiedziałam., ze nie jestem.sama,że nie zwariowałam po tym udałam.sie w sobotę do jedynego lekarza jaki był.otwarty całą zapłakana i pierwsze zdanie jakie powiedziałam to : mam mysli ,że nie kocham.swojego chłopaka ona odrazu tylko zapytała czy mam też mysli samobójcze odparłam, że nie porozmawiała i wyszło na to ,że to ws,ystko miało.poczatek od śmierci taty teraz gdy cofam.sie w styczniu widzę ile razy miałam takie mysli względem.mamy że np.jak gdzieś pójdę do znajomych to jej się stanie krzywda ,itd i ogromny lek ,przepisała mi trimipramin 50 zadziałał.natychmiast okazało.sie ,ze wraz z netwica w pakiecie mam ataki paniki i nerwice lękowa, później było.juz lepiej ,miewałam ataki paniki ,ataki leku z nikąd, ale tabsy pomagały nawet w dniu ślubu cholerstwo mnie dopadło ale daliśmy radę i to był najwspanialszy dzień naszego życia byliśmy tak szczęśliwi i nadal jesteśmy, wszystko było.ok staraliśmy się o dziecko 2 razy invitro nieudane później pomyśleliśmy o adopcji ale dgy szliśmy na kurs dla rodziców adopcyjnych złapał mnie atak leku przez 2 dni i gdy babka od adopcji wyznaczyła termin stresowałam.sie bardzo ,byłam z psiakami na spacerze i rozbolały mnie plecy pomyślałam o Boże obym nie musiała.miec operacji jak brat męża i już następnego ranka wstałam z atakiem.leku męczyło.mnie okropnie tabletki ledwo pomagały dodam że gdy staraliśmy się o dzie ko stosowałam citalopram słabszy lek ,a teraz znowu ten sliny,po 3 tygodniach samego leku uczeoulo się znowu męża czos mija 8 tygodni jest o wiele lepiej delikatne szmery i zmniejszyłam.juz dawkę, czekam na wizytę u psychiatry jeszcze 2 miesiące, ale było bardzo ciężko zapomniałam jak to jest z tak silnym.atakiem kocham.meza wiem również że te cholerstwo atakuje to co jest tobie najbliższe, dodam.,że od czasu ślubu który był.w Polsce nie mogę jeździć do mamy natychmiast dostaje ataku leku gdy zbliżam się do granicy po dowód jechałam nafaszerowana lekami a gdy wracałam.do domu mijało po kilku dniach masakra jakaś, mój lekarz twierdzi, że to taki mocny atak tym razem ponieważ było dużo stresu i że to dziadostwo atakuje najbliższych i najważniejsze dla nas sprawy ludzi których kochamy ,kocham.meza I będę walczyć, ale gdy są ciężkie dni to jest tak strasznie trudne lek bezsilność totalny paraliż lękowy i tylkoo całodniowa analiza czytanie potwierdzanie czy wy też tak macie? 

Dziekuje z góry za wytrwanie do końca

Pozdrawiam Ewelina 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć.

Ja mogę tylko napisać że bardzo ci współczuję bo po części rozumiem cię, ale też poniekąd ci zazdroszczę że znalazłaś siły by zmienić swoje życie i zacząć nowy rozdział. Co do ataków. Ja niestety tak miałam że ataki mi nie schodziły, to było piekło. Nie mogłam normalnie funkcjonować i czekałam tylko na śmierć. Leki mi trochę pomogły, chociaż nadal siedzę w klatce i boje się wyjść ale nie jest już aż tak strasznie. 

Trzymaj się. Mam nadzieję że w końcu uda się też u ciebie by te lęki odpuściły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

, mam nadzieje ,ze uda sie tobie zwalczyc te cholerstwoHej ,wiesz z czasem.chyba człowiek staje się silniejszy i odporniejszy na niektóre rzeczy ,ale nerwica natręctw straszna rzecz, jest tak sprytna ,że czasami człowiek ma już wątpliwości czy aby te mysli nie są jego no i wtedy znowu pojawią się lek i tak cały czas ,serio można oszaleć mam nadzieję że uda się tobie zwalczyć to cholerstwo ,i szacun za każdy dzień walki🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Ewelina (piękne imię:-)

współczuję, ogromne cierpienie.., wspomniałaś o ojcu.. ja 2 lata temu też chciałem popełnić samobojstwo... człowiek w takich chwilach nie widzi/ czuje niczego (mam żonę i 2kę kochanych dzieci.. a jednak choroba mnie wdeptała w ziemię). Można mnie nazwać wariatem ale ja wtedy niemal fizycznie czułem zło obok siebie, i ten głos "zabij się" "jesteś frajerem.."

Leczę się, prochy (kolejne, i kolejne i kolejne) ale tak naprawdę zaczęło mi się robić lepiej jak zacząłem szukać relacji z Bogiem. Relacji, bo potrafię się z nim pokłócić, wygarnąć ale też zaufać..

Jest taka piosenka ".. tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal Panie... byś pozostał tylko Ty, jedynie Ty..."

Te slowa oddają ostatnie dwa lata mojego życia... i zaczyna widzieć i czuć inaczej, zaczynam dostrzegać dobro, sens..

Jesteś wspaniałą kobietą..

On zawsze w Ciebie wierzył i będzie wierzył.., bo dla Niego jesteś wyjątkowa, jedyna:-)

Trzymaj się i zaufaj Bogu

nie jestem nawiedzony:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej mil

Dzięki wielkie za wspaniałe słowa

Choć czasem jest  ciężko trzeba trwac

Ufam Panu Bogu kiedyś bylam.na rekolekcjach i mszy o uwolnienie i uzdrowienie i wtedy doznałam spoxzymku w duchu świętym, i doświadczyłam dotyku Pana Jezusa  i to właśnie dało.mi siłę do walki,wiem.dokladnie o czym.mowisz ,w rodzinie znajdziesz siłę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś znowu meczylam s z uciskiem.w klatce piersiowej i lekiem ,teraz znowu wracają natręctwa ,w takich chwilach jak dziś brak mi już sił do walki. ! Dlaczego tak jest!? Kilka dni dobrze i znowu ataki nigdy wcześniej tak nie miałam, a najgorsze ,że atakuje mojego męża on jest dla mnie wszystkim ,a to gnojstwo stara się za wszelką cenę wszystko zniszczyć pomocy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współczuję

Ja mam nerwicę lęku uogólnionego z napadami paniki. I powiem ci że za każdym razem gdy choroba wraca to jest coraz gorzej i gorzej 😮‍💨 rok temu jak wróciła to nie miałam już nadziei na to że uda mi się wyjść z tego. Biorę podwójna dawkę leków gdzie nigdy nie musiałam tego robić plus jeszcze jeden ssri bo się okazało że jeden to za mało 😮‍💨 a nadal do końca nie jest tak jakby miało być.

Może powinnaś zmienić leki? Porozmawiaj z lekarzem o tym. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Ewelina G napisał(a):

, mam nadzieje ,ze uda sie tobie zwalczyc te cholerstwoHej ,wiesz z czasem.chyba człowiek staje się silniejszy i odporniejszy na niektóre rzeczy ,ale nerwica natręctw straszna rzecz, jest tak sprytna ,że czasami człowiek ma już wątpliwości czy aby te mysli nie są jego no i wtedy znowu pojawią się lek i tak cały czas ,serio można oszaleć mam nadzieję że uda się tobie zwalczyć to cholerstwo ,i szacun za każdy dzień walki🙂

U mnie też były takie natręctwa pojawiły się z powodu wyśmiewania. Byłem najniższy najchudszy najbardziej dziecięcy. Ale oczywiście nikt nie mógł przejść koło mnie bez komentarza. Tak się tym zagryzałem, że to wybuchło. Nie wiedziałem co mi jest co to jest wtedy nie czytałem tak dużo o chorobach. Zawsze byłem hipochondrykiem również i wmawiałem sobie dużo chorób i dlatego miałem zakaz czytania o nich. Teraz to powoli mija ale wraca dobrze wiem i rozumiem co pani przeżywa. Ale jak ja to mawiam zawsze po najgorszej burzy zawsze wyjdzie słońce. Poradziłem sobie z tyloma wydarzeniami. Z którymi jakby mi ktoś powiedział, że się zmierzę to odrazu bym powiedział, że nie dam rady. Mimo wszystko co Cię nie zabije co Cię wzmocni do dzisiaj mam kompleksy ogromne i uraz na psychice. Ale staram się z tym walczyć i póki co wygrywam 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vizo.. jak to mówi moja żona "trzeba zaakceptować i pokochać siebie:)

Ewelina, jeżeli naprawdę doznałaś spoczynku w Duchu Św. , to znaczy że On Ciebie woła po imieniu. Módl się do Ducha Świętego On jest wśród nas! i uzdrawia. Czasem ludzie doznają daru "przebudzenia sumienia" to cholernie boli ale odmienia życie... trzeba przebaczyć, oderwać się od tego brudu i cierpienia a On nas wyzwoli!

Jak znajdziesz chwilę to pooglądaj wieczorami The Chosen, już muzyka na początku daje siłę:-) Mam koleżankę w pracy, pogadałem z nią szczerze (modlę się też za Nią), w końcu mi powiedziała, że wszystko się jej sypie.., powiedziałem, żeby oglądała jeden odcinek dziennie.. teraz razem z mężem oglądają i wszystko zaczyna się zmieniać na lepsze:-)

Jezus przyszedł na ziemie by dać nam nadzieję  i nas wyzwolić🙂  

 

nie jestem nawiedzony 🙂 ale szczery do bólu. Tak to dziwne ale moja choroba przyniosła cierpienie ale też wpłynęła na mnie tak, że nie potrafię kłamać.. 🙂

Trzymaj się - będę za Ciebie się modlił

modlitwa "łotra" podobno ma moc..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej 

Tak doznałam to było niesamowite równocześnie z 2 innymi osobami upadłam jak głaz na ziemię, gdy ojciec Wotlo zaczął modlić się modlitwo językami,byłam świadoma, ale tak ciężka, że nie było mowy abym.mogla się podnieść, więc się temu poddałam, później wstałam i zaczęło.mie strasznie wyginac do tyłu tz moje ciało gdy siedziałam na krześle ludzie z tyłu trzymali krzesło abym nie upadła, a na koniec ojciec Witko powiedział że jest w śród nas osoba która się boi i demony chcą się no niej dostać i wtym momencie Pan Jezus każe jej przekazać, że dotyka jej serca i jest obok a ja e tym momencie poczułam takie ciepło na sercu i moc i wstałam z tego krzesła jak poparzona pełna miłości i radości, możesz sobie poczytać książki grzegorz bacik ma 4 to wszystko zagrożeniach okultyzmie mrocznych siłach itd ,grzegorza znam dobrze to bardzo dobry człowiek, ale właśnie przez m9je natręctwa wszystko zniszczyłam bo nie wiedziałam że to choroba ,ale wiem ,że zawsze się za mnie modli bo zawsze traktował mnie jak młodsza siostrę,ojciec Witko współpracuje z egzorcystami tak jak grzegorz i na tej podstawie opisuje wszystko w książkach,dziękuję za modlitwę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znam osobiście Ojca Witko, ale swego czasu słuchałem Jego kazań - dawały mi trochę ukojenia.

Wierzę, że istnieje ZŁO, które robi wszystko abyśmy się nie obudzili, abyśmy się zapadali w sobie, abyśmy siebie nawzajem lub samego siebie nienawidzili... to ZŁO nienawidzi człowieka.. 

Ale wierzę również, że BÓG czasem dopuszcza do nas zło abyśmy mieli szansą się zmienić, obudzić, abyśmy zaczęli szukać BOGA.

W chwilach gorszych, chyć się wyciągniętej dłoni Jezusa, On Cię podtrzyma i powoli wyciągnie z tego co Cię niszczy. Zaufaj..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie dotyczące OCD. Dlaczego natręctwa są takie silne i nawet jeżeli tłumaczy się to tym, że jeżeli czegoś nie powtórzysz to nie stanie Ci się krzywda. Logiczne myślenie osoba nie zaburzona pomyślałby o kimś takim wariat. Ale to jest straszne dla tej osoby ta osoba to nie "wariat" tylko osoba która nie współpracuje ze swoim mózgiem. Oczywiście wyjaśnię to by nie wzbudzać oburzeń. Osoba naprawdę nie chce wykonywać tych natręctw bo jest to czasami upokarzające w towarzystwie innych osób. Ale mózg jest tak silnie przekonany o zagrożeniu, że nie zważa na logiczne myślenie tylko na bronieniem się przed zagrożeniem właśnie takimi natręctwami. To jest chyba jedna z najcięższych nerwic razem z lękową gdyż w większości przypadków jest to połączone ze sobą. Ja mam pytanie czy to da się skutecznie zwalczyć czy tylko wydłużać objawy remisji?

Edytowane przez Vizyo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@VizyoTwój lęk jest paradoksalny. Może spróbuj mocniejszej metody? Jeżeli to zła rada, to niech mnie ktos poprawi. 

Zazwyczaj hipochondrycy mają tak, że lubią pytać wujka Google i się nakręcać, że mają raka. Ponieważ pamiętam Twój wpis sprzed edycji ;), spróbuj poszukać w sieci skutków Tego, co musisz robić aby się uspokoić?

 

O ile mam nerwicę i też jestem hipochondryczką, nie pamiętam, żebym kiedykolwiek przeszła na drugi biegun lęku, dlatego o tym pomyślałam, ale jeżeli dokonałam tu kategorycznie szkodliwej porady, to proszę wpis usunąć, bo nie to jest moją intencją. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.07.2023 o 21:25, Szczebiotka napisał(a):

Cześć.

Ja mogę tylko napisać że bardzo ci współczuję bo po części rozumiem cię, ale też poniekąd ci zazdroszczę że znalazłaś siły by zmienić swoje życie i zacząć nowy rozdział. Co do ataków. Ja niestety tak miałam że ataki mi nie schodziły, to było piekło. Nie mogłam normalnie funkcjonować i czekałam tylko na śmierć. Leki mi trochę pomogły, chociaż nadal siedzę w klatce i boje się wyjść ale nie jest już aż tak strasznie. 

Trzymaj się. Mam nadzieję że w końcu uda się też u ciebie by te lęki odpuściły.

 

 

Hej 

Chciałam zapytać jak sie czujesz ,czy jest jakaś poprawa?mam nadzieję

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie czy ktoś z was cierpiących na OCD miał sen z natręctwami. Chodzi mi o to, że miał sen w którym wykonywał natręctwa. I później się obudził i nie mógł już go wykonać gdyż to był sen a miał przekonanie o tym, że coś się stanie proszę mi powiedzieć czy jest normalne Przy OCD?

Edytowane przez Vizyo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

Nie ja tak nie miałam, może zwyczajnie twój mózg już jest tak nasączony tym wszystkim ,że śni się to tobie i nawet we śnie nie daje odpoczynku,mi bardzo często śni się przeszłość próba ucieczki od byłego damskiego boksera i zawsze na końcu ratuje mnie mój mąż, ale nie wiem czy to ma coś wspólnego z nerwica 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.07.2023 o 20:35, Szczebiotka napisał(a):

Jeśli chodzi o leczenie to tak, jest poprawa. Na szczęście.

Hej ,i jak tobie idzie ? U mnie jest lepiej ,ale nadal natretne myśli  ,a jak u ciebie ,ja jeszcze 3 tygodnie i będę miała wizytę u lekarza ,mam nadzieję, że mi pomoże 

Pozdrawiam i trzymam.kciuki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, Ewelina G napisał(a):

Hej ,i jak tobie idzie ? U mnie jest lepiej ,ale nadal natretne myśli  ,a jak u ciebie ,ja jeszcze 3 tygodnie i będę miała wizytę u lekarza ,mam nadzieję, że mi pomoże 

Pozdrawiam i trzymam.kciuki

Ja szaleje z hipochondria 🙆 jak nie jedno to drugie. Od przeszło trzech tygodni mam problem z kręgosłupem i nogami, więc jak zwykle milion myśli natrętnych i szukanie w Google miliona chorób😮‍💨 zwariować można.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Szczebiotka napisał(a):

Ja szaleje z hipochondria 🙆 jak nie jedno to drugie. Od przeszło trzech tygodni mam problem z kręgosłupem i nogami, więc jak zwykle milion myśli natrętnych i szukanie w Google miliona chorób😮‍💨 zwariować można.

A może przyczyną Twych dolegliwości jest internet 🤔 co by było gdybyś nie wyczytała jakie ma objawy nowotwór? To czego nie wiesz, dla Ciebie nie istnieje. Po co więc szukasz na siłę tego czego się obawiasz najbardziej? Sama tym się dobijasz i na to lekarstwa nie znajdziesz. Wszystko zaczyna się w Twej głowie , im bardziej szukasz tym bardziej się boisz, zapamiętujesz, odtwarzasz tysiące razy aż w końcu staje się dla Ciebie prawdą. To tak jak z ćwiczeniem danej czynności np jazdą na rowerze na jednym kole, podrzucasz, podrzucasz, aż w końcu udaje się jechać i staje się to proste i robisz to z automatu. To samo jest z nauką, uczysz się wiersza na pamięć powtarzając go do skutku aż zapamiętasz i Ty tak właśnie wgrałaś sobie program autodestrukcji i klikaniem w internecie ściągasz aktualizacje do tego programu. Teraz zastanów się czy to się nie zaczęło odkąd zaczęłaś tego szukać w internecie. "Szukajcie, a znajdziecie" Tylko najpierw dowiedzcie się czego szukać:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Ewelina G napisał(a):

Hej

Nie ja tak nie miałam, może zwyczajnie twój mózg już jest tak nasączony tym wszystkim ,że śni się to tobie i nawet we śnie nie daje odpoczynku,mi bardzo często śni się przeszłość próba ucieczki od byłego damskiego boksera i zawsze na końcu ratuje mnie mój mąż, ale nie wiem czy to ma coś wspólnego z nerwica 

Ja potrzebuję pomocy bo nie wiem co robić może pani mi doradzi. Miałem sen, że wykonywałem czynność natrętną i obudziłem się i teraz ciągle mnie to gryzie jeżeli tego nie powtórzę to coś mi się stanie. Co mogę zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Vizyo napisał(a):

Ja potrzebuję pomocy bo nie wiem co robić może pani mi doradzi. Miałem sen, że wykonywałem czynność natrętną i obudziłem się i teraz ciągle mnie to gryzie jeżeli tego nie powtórzę to coś mi się stanie. Co mogę zrobić?

musisz iść do specjalisty, nie ma innego sposobu, terapia + leki dużo zmieniają, ciągłe pytania na forum niczego nie zmienią, bo problem leży w Twojej głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, interludium napisał(a):

musisz iść do specjalisty, nie ma innego sposobu, terapia + leki dużo zmieniają, ciągłe pytania na forum niczego nie zmienią, bo problem leży w Twojej głowie.

Rozumiem Cię, ale jeżeli ciągle będę miał by powtórzyć a działo się to we śnie. To co leki tu zmienią. Oraz czy jest dla mnie jeszcze jakaś nadzieja gdyż OCD mi mija bo nauczyłem się z tym żyć. Ale ten sen mnie ciągle męczy bo nie mogę tego powtórzyć. Jest to bardzo dla mnie męczące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×