Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

13 godzin temu, cynthia napisał(a):

Dzień dobry wieczór wszystkim.

Działo się tyle, straciłam panowanie nad życiem.

No i leki.

Pierwsze dni były fantastyczne. Drugi dzień bez leków! Radzę sobie!

Później koszmary, bezsenność i zespół odstawienny.

Nikomu tego nie życzę.

No ale cóż, i ja uległam myśli, że przecież bez leków dam sobie radę, przecież czuję się dobrze.

Nie dałam rady i poszłam prosto na przejazd kolejowy.

No ale żyję, sama nie wiem, czy dobrze.

 

Pozdrawiam wszystkich nowych i starych! 

Ja też odstawiłam leki i sądziłam że dam radę ale z tyłu głowy mi gadają i już nie dam rady dłużej tego słuchać mimo że w pierwszych dniach było i radziłam sobie śpiewajaco.

Mur.......

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, brum.brum napisał(a):
22 godziny temu, Catriona napisał(a):

 

Mądre masz podejście, takie właściwe z głową. Ale nie do końca przyznam rację, że przy ostrych atakach paniki, lepiej sobie radzisz sama niż z tabletką. Tzn bardzo fajnie, że tak potrafisz. Tak powinno być, ale nie każdy ma siłę w takich kryzysowych sytuacjach

Ja nauczyłam się radzić podczas ataków. Potrafię to kontrolować. Oczywiście nie zawsze, jednak benzo biorę tylko w krytycznych momentach. Nie mówiąc o psychozie, bo wtedy to konieczna konieczność.

 

18 minut temu, brum.brum napisał(a):

Na ten przejazd kolejowy, to tak dosłownie? Mogę zapytać jakie wtedy leki odstawiłaś?

Tak, dosłownie. 

Odstawiłam wszystkie leki. Klozapol, latudę, fluoksetynę i lamilept tak z dnia na dzień. Nie pamiętam w którym momencie wpadłam w psychozę i poszłam by rzucić się pod pociąg. Mam wyrwane z życia z 2-3 tygodnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, brum.brum napisał(a):

A jak nauczyłaś się radzić sobie z atakami paniki? Z pomocą terapeuty czy samemu? 

Z pomocą mamy. Zawsze ona pilnowała moich leków i jak chciałam wziąć doraźną to musiałam jej mówić. Często mi powtarzała "poczekaj", "jesteś silna dasz sobie radę bez", "jak już naprawdę nie będziesz mogła dać radę" no i tak przesuwała się granica mojej wytrzymałości psychicznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Radosnych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! 🌲Niech przyniosą zdrowie, spokój i rodzinne ciepło, niech będą chwilą zatrzymania, oddechem od codziennego pośpiechu i czasem prawdziwego odpoczynku.❤️

 

Niech przy wspólnym stole zagości bliskość, rozmowa i serdeczny uśmiech, a nadchodzący Nowy Rok niech będzie szczęśliwy, dobry i spokojny, pełen miłości, nadziei i wzajemnej życzliwości.💖🌲🧑‍🎄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, bei napisał(a):

Wczoraj wieczorem zauważyłam, że zrobił mi sie siniak pod opuszkuem palca serdecznego. Nie mam pojęcia od czego i trochę się martwię.

O nie przejmuj się. Może zmartwilo Cię nietypowe miejsce. Ja mam fazy że mam pełno siniakow i to od leków właśnie od wenlafaksyny. Może też jakieś bierzesz. Ale wątrobę mam normalną więc A co tam niech sobie będzie tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, bei napisał(a):

Wczoraj wieczorem zauważyłam, że zrobił mi sie siniak pod opuszkuem palca serdecznego. Nie mam pojęcia od czego i trochę się martwię.

Naczynko Ci pękło, prawdopodobnie pod wpływem jakiegoś uderzenia, które dla Ciebie nawet nie było bolesne. Wchłonie się w końcu, jak każdy inny siniak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostałam odpowiedź od ubezpieczyciela, że odmawia wypłaty odszkodowania, bo uznał że szkoda nie powstała z powodów działania  sprawcy. Do kogo powinnam udać się po pomoc żeby to rozwiązać? Sprawa raczej skończy się w sądzie bo ubezpieczyciel uznal, że ustaliłam ze sprawcą wersje wydarzeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×