Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

@Doktor Indor Ty wiem, że blisko to może jutro by coś poszponcić

Zgadajmy się jutro 🙂

 

Ja jeśli chodzi o jedzenie na mieście to mogę teraz albo samo mięso z burgera, albo burgera w sałacie (znam jedno jedyne miejsce, które podaje burgera w sałacie zamiast bułki, Max Premium Burgers się nazywa), albo wodę, a jak wodę to taniej śnieg, byle żółty nie był (choć w sumie całując koty w kocie pyszczki gorsze rzeczy się w indyczym pysku miało, więc może być i żółty). Ale w sumie ten burger jutro nie brzmi źle. Zgadajmy się jutro.

 

Mogę od razu wziąć laptopa dla linki jak się do niej wybierzesz z duszpasterską wizytą, to wtedy jak kot go zarzyga zanim go dostanie to będzie na ciebie i Kulesa a nie na moje koty :D 

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Ale w sumie ten burger jutro nie brzmi źle. Zgadajmy się jutro.

Tak jest!

 

6 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Mogę od razu wziąć laptopa dla linki jak się do niej wybierzesz z duszpasterską wizytą, to wtedy jak kot go zarzyga zanim go dostanie to będzie na ciebie i Kulesa a nie na moje koty :D 

Tak jest!

 

Ale burger w sałacie? W sensie w sałacie takiej, że warzywo? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry wszystkim. Dawno się tu nie witałem, więc melduję się tutaj po dłuższej przerwie.

Ja dziś nadrabiam zaległości forumowe patrząc w komputer jednym okiem, a drugim w tv - oglądam Australian Open. Iga wygrała po niełatwym meczu i idzie dalej (dopiero trzecia runda, więc emocje dopiero się rozkręcają),ale sobota – przyjemnie popatrzeć jak grają. Wiecie, że uwielbiam tenis, a ze względu na pracę rzadko mam okazję rano podejrzeć rozgrywki. Podsumowując: jeśli ktoś mnie dziś zapyta, czy mam zeza rozbieżnego, to odpowiem, że to nie zez, tylko ćwiczę wielozadaniowość. W międzyczasie wjechała druga kawa, a do tego faworki – na osłodzenie żywota – autorstwa Żonki, jeszcze ciepłe. Żyć nie umierać!

A u Was co słychać? Kto dziś ma dobry dzień, a kto jedzie na trybie „byle do wieczora”?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

a do tego faworki

moja mama robi pyszne. 😋 uwielbiam. Takie kruchutkie. 

 

2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

A u Was co słychać? Kto dziś ma dobry dzień, a kto jedzie na trybie „byle do wieczora”?

ja dzisiaj mam całkiem całkiem samopoczucie. Posprzątałam trochę, więc dzień jest w miarę produktywny. Ale spać mi się chce bardzo, może musi wjechać energol 😴

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

W międzyczasie wjechała druga kawa, a do tego faworki – na osłodzenie żywota – autorstwa Żonki, jeszcze ciepłe. Żyć nie umierać!

Kawa jak najbardziej :D A faworki to raczej na tłusty czwartek zostawiam ;) Będę robić znaczy się. I zastanawiam się też nad robieniem pączków, zobaczymy co z tego wyjdzie ;) 

 

2 godziny temu, Dryagan napisał(a):

A u Was co słychać? Kto dziś ma dobry dzień, a kto jedzie na trybie „byle do wieczora”?

Dzisiaj dobry 🙂 - na leniucha :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam właśnie w domu obraz z jasnej góry i byłam świadkiem cudu moja babcia jest po udarze i nie mówi więc jak się modlimy to ona 3 wyrazy na krzyż powie bo myli A ostatnia dziesiątke powiedziała bez błędu prawie i moi rodzice się poplakali aż

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Mam właśnie w domu obraz z jasnej góry i byłam świadkiem cudu moja babcia jest po udarze i nie mówi więc jak się modlimy to ona 3 wyrazy na krzyż powie bo myli A ostatnia dziesiątke powiedziała bez błędu prawie i moi rodzice się poplakali aż

U mnie w rodzinie tak mówili o ciotce, która po udarze w ogóle nie wstawała z łóżka. Leżała od 2 lat, po czym nagle pewnego dnia wstała i zaczęła chodzić 🤷‍♀️ wiadomo, mało i z problemami, ale i tak był szok, bo jednak była nagle w stanie sama pójść do łazienki etc. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Catriona napisał(a):

U mnie w rodzinie tak mówili o ciotce, która po udarze w ogóle nie wstawała z łóżka. Leżała od 2 lat, po czym nagle pewnego dnia wstała i zaczęła chodzić 🤷‍♀️ wiadomo, mało i z problemami, ale i tak był szok, bo jednak była nagle w stanie sama pójść do łazienki etc. 

Czy twoja ciotka uważała to za cud?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, bei napisał(a):

Piłam wodę i zrobiłą ciepła herbate. Chyba jest już ok. Trochę się przestraszyłam, na szczęście mogłam oddychać.

uf, to dobrze. JA w ogóle mam jakieś stany nerwicowe jak łykam leki bo boję się, że mi stanie, zakrztuszę się, uduszę i tyle po mnie będzie. Głupie, bo leki codziennie od 15 lat biorę a lęk nadal jest 🥲

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, cynthia napisał(a):

uf, to dobrze. JA w ogóle mam jakieś stany nerwicowe jak łykam leki bo boję się, że mi stanie, zakrztuszę się, uduszę i tyle po mnie będzie. Głupie, bo leki codziennie od 15 lat biorę a lęk nadal jest 🥲

Miałam tak jakoś do czasu gimby może? To fagofobia. Coś pokrewne może lżejsze. Lykam juz te wielkie tablety ale jest to dyskomfortne. Jest o tym temat, np shad @shadow_nopisal tez gdzies że nie mógł lykac jedzenka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, cynthia napisał(a):

uf, to dobrze. JA w ogóle mam jakieś stany nerwicowe jak łykam leki bo boję się, że mi stanie, zakrztuszę się, uduszę i tyle po mnie będzie. Głupie, bo leki codziennie od 15 lat biorę a lęk nadal jest 🥲

Mam to samo.

a moj tata w taki dziwny nieprawidłowy sposób połyka leki ze nie mogę na to patrzeć i mnie tym stresuje 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Miałam tak jakoś do czasu gimby może? To fagofobia. Coś pokrewne może lżejsze. Lykam juz te wielkie tablety ale jest to dyskomfortne. Jest o tym temat, np shad @shadow_nopisal tez gdzies że nie mógł lykac jedzenka

 

3 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Mam to samo.

a moj tata w taki dziwny nieprawidłowy sposób połyka leki ze nie mogę na to patrzeć i mnie tym stresuje 

mi się zawsze ściska gardło i nieraz mi stanie, bo mam tak spięte, że nie mogę przełknąć. 😕 a tych dużych tabletek to w ogóle nie ruszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, cynthia napisał(a):

 

mi się zawsze ściska gardło i nieraz mi stanie, bo mam tak spięte, że nie mogę przełknąć. 😕 a tych dużych tabletek to w ogóle nie ruszę.

To tak fizycznie to chyba sie nie spinam, po prostu sie boje.

Ja te wielke zawsze przekrajalam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×