Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

46 minut temu, Maat napisał(a):

@bei,daruj mi szczerość, ale Ty naprawdę nie wiesz,czego chcesz.

Szukasz innej pracy ale tak, żeby jej nie znaleźć.

Może tak być. Po prostu szukam lepszej pracy niż mam, nie chce zmieniać na gorszą. Jest coś takiego jak przeczucie i ja mam tak że ono mi mówi,ze coś nie gra, że przyjecie danej oferty może nie być dobrą opcją.

Edytowane przez bei

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Catriona napisał(a):

Szefowa xD 

U powiało chłodem. Ale ona i tak potrzebuje kogoś do pracy wiec nie bardzo ma wybor, co nie 😉.

9 minut temu, Catriona napisał(a):

A tu się zgodzę. Zmiana pracy zawsze wiąże się z ryzykiem, że trafi się z deszczu pod rynnę, a pracodawcy niezdecydowanych kandydatów nie lubią, bo to mi kiedyś jedna rekruterka powiedziała przy okazji rozmowy. 
U mnie zawsze decyzja czy biorę daną pracę czy nie i wybór oddziału była podejmowana od razu, ale ja wiem po co idę na rozmowę i czego oczekuje od pracodawcy.

Mi sie wydaje ze podjecie od razu decyzji nie jest zawsze takie oczywiste. Ja tak naprawde nie wiem co zastane na miejscu, ani jak bedzie wyglądać firma ani stanowisko pracy, warunki itd. Po prostu zwykle jak ktoś mnie chce to mowie, że chcę to przemyśleć i dam odp. za dwa dni. Nie przetrzymuje kogos niewiadomo ile, nie mowie że może tak może nie, myślę że to fair.

Chciałam przyjąć tą ostatnią oferte. Chciałam zaryzykować ale terapeuta mnie zbił z tropu.  W sensie ja mu powiedzialam że czułam że facet nie jest do konca szczery, np. jak zapytalam czy mają dużą rotacje to powiedzial, że nie a firma była prawie pusta. 3 miejsca zajete i 5 pustych. Mają wystawione 2 ogłoszenia w jednym szukaja 3 osób,  a w drugim 2. Powiedział że jakaś kobieta co poszla teraz na chorobowe pracuje od 20 lat. To dziwne, bo firma zostala zalozona 10 lat temu według KRS. Innego przykładu nie podał. Może jestem przewrażliwiona, ale raz już wyczułam od razu że coś jest nie tak. Zapytalam  pracownika w innej firmie czy wszystko jest ok i on sie zestresował. Potem w internecie znalazlam ze ta firma miala problemy i bronila sie przed upadłością. Może przez to teraz na każdą firme patrzę tak podejrzliwie.

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Catrionano to napislam że i tak potrzebuje kogoś do pracy. Teraz jak rośnie minimalna to pracodawcy sie sprzeciwiaja i może tak być że w niektórych miejscach pracy faktycznie zwolnią ludzi bo koszty utrzymania pracownika będą za duże. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Catriona napisał(a):

Ale przy obecnych kosztach prowadzenia działalności teraz każda mniejsza czy tam nawet średnia firma prywatna broni się przed upadłością. Może nie ogłaszają restrukturyzacji, ale prowadzenie interesów w Polsce się nie opłaca.

Może i tak ale raczej każdy chce pracować w miare stabilnej firmie, a nie myśleć o tym czy firma przetrwa kolejny miesiac.

 

Napisałaś, że ty prace znajdziesz w tydzień, ale na pewno zdajesz sobie sprawe z tego że nie każdy tak ma. Ja kiedyś nie miałam takiego odzemu, nie wiem może poprawilam cv i teraz faktycznie wiecej osób odpowiada. Ja wyslalam chyba w ciągu 10 miesięcy 34 cv i w sumie 3 razy mnie chcieli. Wiadomo że tutaj też okres wypowiedzenia może grać role i gdybym była dostepna od razu może ktos by jescze chciał, ale wątpię żebym znalazła pracę w tydzień.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Catriona napisał(a):

Wolę ciut niższe zarobki, za to więcej wolnego, bo pracuję żeby żyć, a nie żyję żeby pracować.

To jest wlasnie m.in powód dla którego chce zmienić prace. Czasami pracuje dużo godzin, a nadgodziny nie mam płatnych zgodnie z kodeksem tylko jak zwykła roboczo godzina. Sobota nie jest płatna dodatkowo tylko liczona jak zwykly dzień. Nie wiem jak do końca byłoby gdzies indziej bo pytanie o to czy płacą zgodnie z przepisami wydaj mi się dziwnym pytaniem i raczej jak ktoś nie mówi,  że jest inaczej to przyjmuje że tak.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no nie jest tak  że jak pracuje w sobote to mi za to nie płacą. Myślałam że sobota powinna byc płatna wiecej, a u nas nie jest, ale można odebrać dzień wolny na tygodniu. Nadgodziny są platne jak zwykłe godziny. Wiem, że się daje wykorzystywac. I tak jest teraz lepiej niż na poczatku. Wtedy nieważne czy pracowałam po 8 czy po 12 godzin miałam taka sama wypłatę co miesiąc. W ogóle to muszę sobie kodeks pracy poczytać, bo kiedyś czytałam, ale już niektorych rzeczy nie pamiętam. Ogólnie u nas w branży to często jest tak że cześć wypłaty jest wypłacana jako premia. Na przed ostatniej rozmowie od razu mi powiedzieli ze na konto będzie wpływać tyle na ile sie umowimy, ale na umowie tyle nie będzie. Powiedzieli,  że wszyscy w firmie tak mają. Na tej odtatniej rozmowie facet powiedzisl ze dziewczyna przyszla do pracy w niedzielę, a potem wziela sobie dwa dni wolnego. Nie wiem, dla mnie to dziwne żeby pracujac pn-pt przyjsc w niedziele.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@bei W Kodeksie pracy jest 5 dniowy tydzień pracy, czyli dniem wolnym nie musi być sobota, a każdy inny dzień tygodnia. Tylko jeśli tego wolnego dnia nie dostaniesz, to sobota powinna być płatna tak jak nadgodziny. Nie ma w tej chwili czegoś takiego jak "wolne soboty" (chyba już od 2004 r.). Niedziela to już inna sprawa – to dzień ustawowo wolny od pracy. Jeśli ktoś pracuje w niedzielę, to należy mu się dzień wolny w zamian albo wynagrodzenie z dodatkiem 100%. Praca w niedzielę przy standardowym grafiku pn–pt może być niezgodna z przepisami, jeśli nie ma uzasadnienia.

Jeśli chodzi o pensję – to, że część jest wypłacana jako „premia” albo „pod stołem”, to niestety częsta, ale nielegalna praktyka. Dlaczego to jest niekorzystne dla Ciebie, chociaż w teorii dostajesz na rękę tyle na ile się umówiłaś? Dlatego, że liczy się tylko to, co masz zapisane w umowie. Od tego naliczane są urlop, zwolnienie lekarskie, emerytura, a jak coś się stanie (np. ciąża, choroba, wypadek), to ZUS będzie brał pod uwagę tylko oficjalną kwotę. Takie ustalenia mogą się też łatwo zmienić na niekorzyść pracownika.

Warto znać swoje prawa, żeby się nie dawać wykorzystywać – dlatego lektura Kodeksu Pracy to podstawa.

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Catriona Twoja sytuacja jest bardzo charakterystyczna dla pracy w szkolnictwie – i dobrze, że o niej wspomniałaś. W placówkach oświatowych obowiązuje ściśle określona organizacja czasu pracy, dostosowana do rytmu roku szkolnego czy akademickiego. Stąd np. ograniczenia dotyczące urlopów w trakcie roku (wrzesień–czerwiec, październik-czerwiec), ale też konkretne godziny pracy wynikające z planu zajęć i funkcjonowania szkoły. Żadnych nadgodzin bez zgody, żadnego "kazania" przyjścia w sobotę, jeśli nie wynika to z umowy czy grafiku. Praca w soboty czy niedziele w takim środowisku to rzadkość i musi wynikać z wyjątkowych okoliczności – nie da się jej po prostu „zlecić”, bo „trzeba”.

W wielu branżach niestety jest inaczej. Pracownicy słyszą, że "wszyscy tak mają", że "trzeba być elastycznym", że "firma działa w ten sposób" – i zaczynają traktować nielegalne praktyki jak coś normalnego. A tymczasem Kodeks pracy jasno określa nie tylko długość czasu pracy, ale też zasady jego organizowania. Pracodawca nie może np. ot tak zmieniać godzin pracy, przesuwać ich na inne dni, czy wymagać pracy w niedzielę czy święto bez podstawy prawnej. Oczywiście są branże, gdzie praca zmianowa czy w weekendy jest wpisana w charakter zawodu – ale nawet wtedy obowiązują konkretne zasady i rekompensaty. Jeśli ktoś pracuje na etacie poniedziałek–piątek i nagle słyszy, że ma przyjść w niedzielę albo sobotę, to już powinna zapalić się lampka ostrzegawcza.

40 minut temu, Raccoon napisał(a):

Jak pracowałem w korporacji to mnie to denerwowało, sobota w pracy = wolny dzień na tygodniu. I nie tylko mnie. Ludzie chcieli zarobić więcej a tu dupa 😆 40h tygodniowo i koniec.

To jest akurat zgodne z Kodeksem pracy. Ponad 40 h = nadgodziny

Za nadgodziny trzeba dodatkowo zapłacić.

 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Catriona wszystko, co opisujesz, jest zgodne z Kodeksem pracy. Masz jasno określone godziny pracy, nie ma nacisków na nadgodziny czy weekendy, a Twoja sytuacja – choć nietypowa, bo pracujesz w szkole, ale nie podlegasz oświacie – jest prawidłowo uregulowana. 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Dryagan napisał(a):

 

Jeśli chodzi o pensję – to, że część jest wypłacana jako „premia” albo „pod stołem”, to niestety częsta, ale nielegalna praktyka. Dlaczego to jest niekorzystne dla Ciebie, chociaż w teorii dostajesz na rękę tyle na ile się umówiłaś? Dlatego, że liczy się tylko to, co masz zapisane w umowie. Od tego naliczane są urlop, zwolnienie lekarskie, emerytura, a jak coś się stanie (np. ciąża, choroba, wypadek), to ZUS będzie brał pod uwagę tylko oficjalną kwotę. Takie ustalenia mogą się też łatwo zmienić na niekorzyść pracownika.

 

Ja wiem że to jest niekorzystne, ale zgodziłam sie na to. Na początku to była moja pierwsza praca w wyuczonym zawodzie. Cieszylam sie ze moge wejdc w branże, że nie na darmo robilam te studia ... kasa byla wyzsza od tej ktora mialam w poprzedniej pracy (zarówno na umowie jak i do ręki). Potem przez chwile bylo normalnie i kwota netto odpowiadala brutto. Potem zmienilam stanowisko i szef powiedzial , że wszyscy na tym stanowisku mają wypłacaną cześć wypłaty w formie premii i tak zostało do teraz.

 

4 godziny temu, Catriona napisał(a):

Jeśli idziesz do pracy dodatkowo w sobotę, to za to musisz mieć dzień wolny. Jeśli w umowie nie ma nic o możliwej pracy w sobotę? Albo płaci wynagrodzenie jak należy za sobotę, albo dzień wolny

U mnie za sobote jest dzień wolny. Nadgodziny sa płacone w takiej samej wysokosci jak pozostale godziny, a normalnie chyba powinny być 50%wiecej, prawda?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, alone05 napisał(a):

Psycholog mi powiedziała, żebym nie czytała o chorobach psychicznych, bo to źle na mnie wpływa, więc muszę się słuchać mojej psycholog.

Dlaczego tak ci powiedzial? Jestes jedna z tych osob które wkrecaja sobie rozne choroby o których przeczytają?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, Catriona napisał(a):

Syndrom studenta medycyny dopada każdego :P prędzej czy później :D 

Serio? Doszukiwanie sie na siłę chorób może być naprawdę wykańczające.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Catriona ale ja nie wiem czy alone05 studiowała coś związanego z medycyną.

Ja miałam na myśli sytuacje, gdy ktoś ma na tym punkcje obsesje, może właśnie chodziło mi o hipochodrie, nozofobię albo cyberchondrię, ale nie jestem pewna bo nie znam tych zaburzeń.

Co do syndromu studenta medycyny to gdzieś tam może obilo mi się wcześniej o uszy,  ale nie wiedzialam, że to jest tak na poważnie, tylko trochę na zasadzie opini, że studenci psychologi idą na studia żeby sammu sobie pomóc.

Ja zaczęłam się doszukiwać u siebie schizofreni,  po tym jak się dowiedziałam że bliska mi osoba przeżyła psychozę. Zaczełam o tym czytać i zaczęłam sie bać że jakieś wydarzenia z mojego życia mogą świadczyć o tym,  że mam schizofrenię, ale nie było tak że samo czytanie powodowało obiawy. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@menda2 trochę się rozlała... ta kawa.  

Witam wszystkich! Remont w domu zakończony – kurz opadł, farba wyschła, a ja nareszcie mogę odetchnąć. Przeniosłem się na wieś do rodziny – cisza, spokój, koguty pieją, a przyroda jakby specjalnie dla mnie wrzuciła tryb „relaks”. Czas kontemplacji i ładowania baterii – pozdrawiam z krainy błogiego nicnierobienia!

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

55 minut temu, Dryagan napisał(a):

@menda2 trochę się rozlała... ta kawa.  

Witam wszystkich! Remont w domu zakończony – kurz opadł, farba wyschła, a ja nareszcie mogę odetchnąć. Przeniosłem się na wieś do rodziny – cisza, spokój, koguty pieją, a przyroda jakby specjalnie dla mnie wrzuciła tryb „relaks”. Czas kontemplacji i ładowania baterii – pozdrawiam z krainy błogiego nicnierobienia!

Miłego relaksu ;) 

Deszcz, los cebula i krokodyle łzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry.... Czy ktoś kawę rozdaje tutaj? 🤔 Ostatni czas jest dla mnie mega trudny. Nie wyrabiam.

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, bei napisał(a):

@Szczebiotka kawa specjalnie dla Pani 🙂.

 

Projekt bez nazwy.jpg

Dziękuję 🖤 

Milutkie 😅

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo prosze  🙂.

 

Ja dzisiaj miałam dzień zakupow. Kupilam kilka bluzek i torepke w pepko. Poczulam sie troche jak milionerka 😉.

 

Potem pojechalam umyć samochod, już za bardzo rzucił się w oczy przez to jaki byl brodny. Niecierpie tych latajacych ptaków, tzn. niech robie lataja tylko prosze żeby swoich potrzeb fiziologicznych nie załatwiany na moje auto.

 

Potem pojechalam jeszcze zatankować, bo mi się już kontrolka zaświeciła. 

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×