Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
reus

Benzodiazepiny w leczeniu długotrwałym

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Czy ktoś z was brał benzodiazepiny przez dłużysz okres? 5-10 lub więcej lat.

10 lat leczyłem się u jednego psychiatry, na bardzo silny GAD i SAD, przerobiłem wszystkie leki, na koniec przyznał, że jestem lekoodporny i nie ma mnie czym leczyć, mimo tego nie zdecydował się przepisać mi benzo na stałe, choć mam 35 lat, nigdy nie pracowałem, nigdzie nie wychodzę, jestem całkowicie zniszczony, bo ataki paniki są ekstremalne. Nie mam szans na żadna pracę, bo kto przyjmnie takiego dziwoląga.

Poszedłem do kolejnego psychiatry, ten sam schemat leczenia, te same leki. Kolejny psychiatra, powtórka z rozrywki. 

Mam zamiar pójść do lekarza pierwszego kontaktu i wybłagać, aby przepisał mi benzo na stałe, jedyny lek, który daje mi żyć (o benzodiazepinach wiem wszystko, więc nie potrzebuje uświadamiania)

Spotkałem ludzi, którzy biorą benzo przez 20 lat w tej samej dawce i działa na nich tak samo przeciwlękowo.

Macie jakieś osobiste doświadczenia przy długotrwałym braniu benzodiazepin?

I czy w ogóle lekarz pierwszego kontaktu w końcu zlituje się nade mną, jak pokaże mu medyczną dokumentację?

Edytowane przez reus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no i zapomniałem dopisać, że byłem na 3 psychoterapiach, które nic mi nie dały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
31 minut temu, reus napisał:

Spotkałem ludzi, którzy biorą benzo przez 20 lat w tej samej dawce i działa na nich tak samo przeciwlękowo.

Ciekawe, ile to ludzi spotkałeś i czy napewno na nich benzo działa po latach? Jaką to dawkę i czego łykają?

 

Ja zażywam benzo(klona) i kiedyś 0,5 mg na mnie dużo leeepiej działało niż teraz 3 mg.

Edytowane przez Jurecki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 minut temu, Jurecki napisał:

Ciekawe, ile to ludzi spotkałeś i czy napewno na nich benzo działa po latach? Jaką to dawkę i czego łykają?

 

Ja zażywam benzo(klona) i kiedyś 0,5 mg na mnie dużo leeepiej działało niż teraz 3 mg.

 

Czytałem opnie, na angielskich forach.

Przyznam się, że od pół roku biorę benzo (nie pytajcie skąd) w tej samej dawce i działa na mnie tak samo przeciw lękowo, choć mój psychiatra ostrzegał mnie, że benzo przestanie działać po miesiącu.

Wszystko zależy od organizmu i natężenia leku.

 

Edytowane przez reus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@reus co za benzo bierzesz i w jakiej dawce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Jurecki napisał:

@reus co za benzo bierzesz i w jakiej dawce?

 

nie powiem jakie, no bo nie mogę, możesz się domyślić.

Ale w przeliczniku na alprazolam: jak siedze w domu to biore 2mg, a gdy wychodzę do ludzi 4mg.

Może wydawać się do duża dawką, no ale to jest w granicach normy, poza tym ważę dużo. Jak byłem chudszy to 0,75mg mi wystarczało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem, jak można z własnej woli brać tyle benzo. Ja unikam takich leków jak ognia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, z o.o. napisał:

Nie rozumiem, jak można z własnej woli brać tyle benzo. Ja unikam takich leków jak ognia.

a przeczytałeś moj pierwszy post? nie mam żadnego wyjścia, wegetuje od 21 lat gdy to się zaczeło, żadne leki mi nie pomogą, a objawy jakie mam, założe się ze nigdy czegos takiego nie widzieliście

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz jest nowy lek przeciwpsychotyczny, latuda, może by Ci pomógł. Zakładam, że inne neuroleptyki masz już przetestowane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, z o.o. napisał:

Teraz jest nowy lek przeciwpsychotyczny, latuda, może by Ci pomógł. Zakładam, że inne neuroleptyki masz już przetestowane?

 

myśle, że z 10 róznych probówałem, nic co dziala na dopamine serotonine noadrenaline, a mnie nie działa. Nawet jak ostawiam leki z dnia na dzień to nie mam żadnych objawów, choć wiele ludzi narzeka jak to cięzko zejsc z jakiegoś leku. 

Dla mnie to jak cukierki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@reus czyli wolisz mieć złudne poczucie spokoju i jednocześnie być uzależnionym? Współczuję takiej słabej woli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, z o.o. napisał:

@reus czyli wolisz mieć złudne poczucie spokoju i jednocześnie być uzależnionym? Współczuję takiej słabej woli.

 

Jeszcze raz powtarzam, mam tak zajebiste objawy somatyczne, że nigdy czegoś takiego nie widziałeś, atak paniki przy tym to nic.

Siedzę od 16 lat w domu, nie mam innego wyjścia, chce pożyć chodziciaż z 5 lat bez tego uczucia, później niech się dzieje co sie chce.

Moge nawet umrzeć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ludzie, którzy maja drżenie samoistne tez biorą benzo do końca życia.

W dniu 10.05.2021 o 11:56, Jurecki napisał:

Ciekawe, ile to ludzi spotkałeś i czy napewno na nich benzo działa po latach? Jaką to dawkę i czego łykają?

 

Ja zażywam benzo(klona) i kiedyś 0,5 mg na mnie dużo leeepiej działało niż teraz 3 mg.

Edytowane przez Jurecki

 Jurecki , to nie bierz klona, ani xanaxu, ani lorafenu.

Ja biorę baaardzo długo benzo i ciągle działa .

Edytowane przez buraczek58

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

reus, Mnie rodzinny wypisuje benzo. Z tym ze najpierw psychiatra dał świstek do rodzinnego , ze się leczę i żeby przepisywał mi leki. Papier miał ważność 2 lata, a mija już chyba z 15 lat jak wypisuję benzo u rodzinnego. Do psychiatry chodzę po antydepy i obecnie pregabalinę, która początkowo działała przeciwlękowo nawet niekiepsko, teraz jakby mniej, ale ciągle działa w tle. Brałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.05.2021 o 16:50, reus napisał:

Moge nawet umrzeć.

Witaj , rzadki jesteś egzemplarz chorobowy . Poważnie .

 Piszesz ,że próbowałeś wszystkiego ?

 Jeśli tak , w  co wątpię to pozostał Ci juz tylko egzorcysta . 

 I mówię to napoważniej na świecie . Jesteś prawdopodobnie dręczony przez demona lęku . Bywa .

 Nie masz nic do stracenia .

 Pozdro.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.05.2021 o 16:50, reus napisał:

Moge nawet umrzeć.

Witaj , rzadki jesteś egzemplarz chorobowy . Poważnie .

 Piszesz ,że próbowałeś wszystkiego ?

 Jeśli tak , w  co wątpię to pozostał Ci juz tylko egzorcysta . 

 I mówię to napoważniej na świecie . Jesteś prawdopodobnie dręczony przez demona lęku . Bywa .

 Nie masz nic do stracenia .

 Pozdro.

 

 cyt: " Zaczęło się od tego, że gdy zamykałem oczy widziałem obrazy jak żywe, jakbym widział coś przez zamknięte oczy. Później były dziwne sny, a najdziwniejszy to 8h krzyków, ujadania psów i innych wizji z horrorów, gdzie cały czas wiedziałem, że jestem w śnie.,,"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Marciano napisał:

Kalebx3Gorliwy sam próbowałeś egzorcyzmów?

 kiedy byłem w najbardziej przejeeeebanej  swego czasu akcji terror-lękowej , byłem na kilku Mszach Świętych z modlitwą wstawienniczą o uzdrowienie / uwolnienie  Bardzo pomagały .

 Na samych egzorcyzmach nie byłem , ale byłem już tego blisko . 

 Tylko ja dokładnie wiem , kiedy ścierwo demoniczne  we mnie weszło ,,, 

 Wiesz , tyle co Ci powiedziałem to powiedziałem , więcej o tym nie chcę mówić , same wspominanie tego rozpierdaaala mi nawet dzisiaj nastrój .

 Z Bogiem Bracie . 

 Pomodlę się za Ciebie , ale sama modlitwa niewiele da .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3 , ze swoimi pierdolonymi lękami dawno byś był u egzorcysty, skoro tak dobrze działają. Albo u jakiejś szeptuchy lub innej magiczki. Modlitwy pomagają  niektórym szczęściarzom. Niestety, najbardziej pomagają leki . Można spróbować hipnozy, yogi, medytacji, ruchu, zdrowego żywienia itp, tez trochę działają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, buraczek58 napisał:

reus, Mnie rodzinny wypisuje benzo. Z tym ze najpierw psychiatra dał świstek do rodzinnego , ze się leczę i żeby przepisywał mi leki. Papier miał ważność 2 lata, a mija już chyba z 15 lat jak wypisuję benzo u rodzinnego. Do psychiatry chodzę po antydepy i obecnie pregabalinę, która początkowo działała przeciwlękowo nawet niekiepsko, teraz jakby mniej, ale ciągle działa w tle. Brałeś?

dzięki, czyli jest jakas nadzieja, myśle ze jak pokaże dokumentacje medyczną, to sie zlituje, bo to też ma jakieś znamiona drżenia samoistnego, może na punkcie tego wytworzyła się nerwica. Brałem pregabaline kilka lat, przez 2 tygodnie działa super, ale pozniej tolerancja i zadnych efektow

 

14 godzin temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

Witaj , rzadki jesteś egzemplarz chorobowy . Poważnie .

 Piszesz ,że próbowałeś wszystkiego ?

 Jeśli tak , w  co wątpię to pozostał Ci juz tylko egzorcysta . 

 I mówię to napoważniej na świecie . Jesteś prawdopodobnie dręczony przez demona lęku . Bywa .

 Nie masz nic do stracenia .

 Pozdro.

 

 cyt: " Zaczęło się od tego, że gdy zamykałem oczy widziałem obrazy jak żywe, jakbym widział coś przez zamknięte oczy. Później były dziwne sny, a najdziwniejszy to 8h krzyków, ujadania psów i innych wizji z horrorów, gdzie cały czas wiedziałem, że jestem w śnie.,,"

 

 

próbowałem wszystkich leków przeciw lękowych, nie jest w cale taka dużo tego

a tu, że wyciągasz jakiś mó stary post to nie ma żadnego znaczenia, brałem wtedy narkotyki przez krótki czas, pierwszy raz w życiu, bo już nie mogłem wytrzymać, no i pojawiła się psychoza, przez kilka miesięcy miałem typowe objawy psychozy, coś taka lekka schizofrenia. Hospitalizacja i przeszło mi po kilku miesięcach, od roku nie zauważyłem powrotu takich objawów.

Wtedy też skonczyłem z narkotykami. W boga nie wierze i tam tym skoncze, bo nikogo nie chciałym obrażać.

 

Sorry za składanie i jeżeli coś przegabiłem, ale 5 minut temu wstałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, buraczek58 napisał:

reus, Mnie rodzinny wypisuje benzo. Z tym ze najpierw psychiatra dał świstek do rodzinnego , ze się leczę i żeby przepisywał mi leki. Papier miał ważność 2 lata, a mija już chyba z 15 lat jak wypisuję benzo u rodzinnego. Do psychiatry chodzę po antydepy i obecnie pregabalinę, która początkowo działała przeciwlękowo nawet niekiepsko, teraz jakby mniej, ale ciągle działa w tle. Brałeś?

 

jeszcze pytanie, jakie benzo bierzesz? bo alpra i to co teraz biorę, działają dość krótko i wieczorem już czuje nawrót lęków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, buraczek58 napisał:

Ja biorę baaardzo długo benzo i ciągle działa .

Jakie benzo bierzesz co na Ciebie działa przy długim braniu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Marciano napisał:

Jak już mówić o kategoriach religijnych to nie koniecznie demon może krzyż, który trzeba nieść - bo kto nie niesie krzyża swego...

mogę prosić Cię o nie odpowiadanie w tym wątku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, Marciano napisał:

nie ja zacząłem ten temat

mam tylko prośbe abyś nie pisał w tym temacie, nie obchodzi mnie bóg, a tym bardziej egzorcyzmy, jestem ateistą i nie interesują mnie takie wywody, czuje jedynie zażenowanie jak to czytam

Edytowane przez reus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Marciano napisał:

nie ja zacząłem ten temat

a ja w ogole nie prosiłem o żadne rady na temat boga i religii, nie interesuje mnie to, czy to wystarczajacy powod abys sie odczepił?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę lexotan, i będę brać częściej gdyż tylko to mi pomaga. Jestem lekooporna, bram już różnych grup po kilka różnych leków, lista jest za długa. 

A benzooo? Nie wiem kto się zlitował ale na te beznadziejne nieszczęście jest coś co daje ulgę 

 

A te całe pierdolenie o uzależnieniu można wloYc do odbytu. 

Albo jestem wyjątkiem bo nie uzależniłam się, pomaga mi ciągle 1,5mg. Lub max3mg j nigdy więcej nie brałam. 

Żałowałam sobie a lekarz ochoczo wypisuje także.. no. Sam prooponowal abym weszła na benzo, skoro dają lepsszaja jakość życia to ki Hui się zastanawiać. Wyjście jest takie, elekttowstrzasy które oferowali, samobójstwo, narkotyki twarde, alkohol lub z całego ego towarzystwa benzo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×