Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zabijaka

Schizofrenia - uleczalnia czy nieuleczalna? Jak to w końcu jest?

Rekomendowane odpowiedzi

Podobno schizofrenia to najcięższa z chorób psychicznych. Mam kolegę, który miał usłyszeć od swojego lekarza - "Pan jest zdrowy". Po wielu latach terapii. Da się wyzdrowieć ze schizofrenii? Chyba specjalista nie gadałby bzdur?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ḍryāgan napisał:

@zabijaka zapewne wcześniejsza diagnoza była niewłaściwa i to jest przyczyna nagłego "ozdrowienia". Diagnozowanie chorób psychicznych jest dość trudna

Schizofrenia to głosy, nie tak? Chyba żadne inne zaburzenie tego nie ma. Mój kolega był postacią biblijną i słyszał głos Boży, który mu nakazywał robić dziwne rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie każda psychoza to schizofrenia. Psychoza najogólniej to glosy i urojenia, zaburzenia myslenia, itp. Schizofrenia (F20) najczęściej trwa do konca życia [po ustąpieniu objawów pozytywnych (glosow, urojen), obecne są też objawy negatywne, ktore ciężko leczyć], w przeciwieństwie do np. ostrych i przemijających zaburzen psychotycznych(F23) czy uporczywych zaburzeń urojeniowych( F22.9). Przy tych zaburzeniach leczenie jest podobne jak w schizofrenii, stosuje się te same leki, nie wiem jak jest teraz z refundacją, ale np. niektóre leki nie były refundowane dla jakiegoś zaburzenia, więc lekarze potrafili wpisać F.20, żeby pacjent mogł nabyć leki w niższej cenie. Spotkałam się wśród lekarzy, że jeżeli to pierwsza psychoza i leczenie jest pomyślne, to te leki można odstawić po 2 latach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można się zaleczyć, wejść w remisję. Czyli odejść od psychozy, która zawsze może wrócić.

 

Poza tym raczej nie dzięki terapii, tylko dzięki lekom. Słowa psychologa w tej chorobie są nieskuteczne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest to choroba nieuleczalna, ale remisje mogą trwać latami przy dobrych wiatrach. leki to oczywiście absolutna podstawa, ale jeśli ktoś miał tylko jedną psychozę, może je po jakimś czasie odstawić. Oczywiście, po konsultacji z lekarzem. W innych przypadkach leki bierze się na stałe. Tak jak u mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Pytanie co masz na myśli pisząc uleczalna? I co masz na myśli pisząc schizofrenia. Bo z ogólnej teorii np internetowych koksów schizofrenia to głosy i Ch** wie jeszcze jakie odloty. Z naukowej strony schizofrenia znaczy "rozczepiony umysł" - choroba FIZyczna, nie psychiczna. A to, że u co 2 osoby występują jakieś omamy... 

Aha, sam podam że mam głosy - BA!, nawet widzę anioły które je wypowiadają, często występujące (lewitujące) w moim pokoju. Coś na zasadzie - " on tego nie widzi" (akurat to mnie najbardziej rozwaliło i mi utkwiło w pamięci xd). 
Dlatego uważam że choroba called schizofrenia, ta fizyczna doległość, jest jak najbardziej uleczalna (dla mnie ucięta ręka to jest dopiero problem), a jeśli chodzi o omamy i głosy - widziałem wiele przykładów na internecie - imo to anioły (można je też nazywać demonami jeśli mówią ci "jesteś głupi" "idiota", jak kto woli (ja wole mowic anioly)). to to może też zostać wyciszone (ja np wole nie, u siebie :D)

Ale też wydaje mi się że z czasem powinno się to wyjaśnić (imo schizofrenia jest źle rozpoznaną chorobą)

Edytowane przez Red Warrior 22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dezintegracja osobowości to chyba trochę coś takiego jak depersonalizacja. W moim przypadku tak to wygląda. Jakby człowiek przestał być całością, a rozpadł się na jakieś konkurujące ze sobą obozy. Nie pamiętam jak to było gdy byłem zdrowy, czy miałem wrażenie jakiejś całości i tego że każda rzecz którą robię to jestem ja? Od kiedy uprawiam medytację to rozdwojenie tylko się nasiliło.

 

A odnośnie tematu. To może jak z lustrem, raz zbite i potem zawsze będą pęknięcia, nawet jak poskładane w całość. Mówię na swoim przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.06.2020 o 09:13, Ḍryāgan napisał:

Diagnozowanie chorób psychicznych jest dość trudna

To prawda.

W dniu 16.06.2020 o 11:58, zabijaka napisał:

Mój kolega był postacią biblijną i słyszał głos Boży, który mu nakazywał robić dziwne rzeczy.

Jaką postacią? Skąd wiedział, że to nie Szatan?

 

Miłego dnia:)

johnn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnica między Bogiem a Szatanem jest taka, że Bóg jest wszechmocny i wszechobecny. Szatan jest tylko upadłym aniołem, więc nie może nękać kilku milionów schizofreników na świecie jednocześnie, co jednak robi. 

 

Niemniej wątek tłumaczący schizofrenie zjawiskami duchowymi jest dość ciekawy. Sam bym chciał czasem wierzyć w jego prawdziwość. Niestety tezy psychiatrów są bardziej trafne. W moim przypadku psychiatria miała duży wpływ na moją laicyzację. 

 

Bo to jest tak. Co jest lepsze być chorym czy mistykiem. W jednym przypadku marnujesz czas na czcze urojenia, a w drugim rozmawiasz z Bogiem zmierzając do duchowej doskonałości. Przynajmniej ja tak miałem. Pomijając potępienie, to psychoza była pewną wędrówką, gdzie końcem było zjednoczenie z Bogiem i niebo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@naftan_limes zgodnie z tym, co można przeczytać w Biblii, Szatan jest wzgardzony przez Boga, a tak naprawdę nic złego nie zrobił. To Bóg morduje ludzi (potop, Sodoma i Gomora) oraz wystawia ich na ciężkie próby (Abraham, Hiob).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bóg i Szatan to dwie strony tej samej monety. Jeden bez drugiego nie ma mozliwosci istnieć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli temat cię interesuje i chcesz głębiej poznać tę chorobę, polecam książkę Antoniego Kępińskiego - "Schizofrenia". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@bacemint w tej książce jest więcej rozważań filozoficznych niż zagadnień medycznych. Poza tym, skoro chłopak zafiksował się na tym punkcie, to po co ma jeszcze o tym czytać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×