Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Anioł

Mój światopogląd a religia. Potrzebuję porady.

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Mam w większości liberalny światopogląd. Interesuję się różnymi wyznaniami i upatrzyłem sobie dwa wyznania, jedno polskokatolickie i jedno protestanckie. Nie będę podawał jego nazwy. Te protestanckie jest wyraźnie konserwatywne - grzeszników np. cudzołożników, którzy nie mają zamiaru się poprawić, dosłownie wyklucza się ze wspólnoty. Z teologią tego kościoła jednak zgadzam się w 90%, nie podoba mi się w sumie jedynie to wykluczanie. Tak w ogóle bardzo dobrze się w nim czuję, ekstra ludzie, nawiązałem nawet luźne znajomości, co jest dla mnie bardzo ważne.

Z kolei kościół polskokatolicki też jest konserwatywny, a raczej umiarkowany ale nie aż tak jak ten protestancki, nie wyklucza ze swojej wspólnoty grzeszników lub inaczej myślących, ani nie potępia takich ludzi. Teologia kościoła jest dla mnie akceptowalna w 70%, nie będę wymieniał co mi się nie podoba. Wadą też jest to, że parafia jest nieliczna oraz składa się praktycznie z ludzi starszych, nie nawiążę więc żadnych znajomości, nie ma też żadnych grup kościelnych, więc nie ma się jak rozwijać.

Teraz nie wiem co mam robić, bo mam totalny bałagan w głowie. Czy przystąpić do kościoła protestanckiego z którym najbardziej się utożsamiam, ale ryzykować wykluczeniem - jest pewien problem ze mną, chodzi o bycie homo. Czy może przystąpić do polskokatolickiego i być homo nie obawiając się ostracyzmu.

 

Edytowane przez Anioł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Powiem tak: moja sympatia leży tutaj bardziej po stronie polskokatolicyzmu. Zarówno dlatego, że sam kilka razy byłem i dość dobrze go kojarzę. A także na podstawie tego co sam napisałeś. Ten polskokatolicki budzi u mnie bardziej pozytywne skojarzenia, no ale decyzja należy do Ciebie. 

Odnoszę wrażenie, że w protestanckich wspólnotach jest mniejsza autonomia jednostki, tzn. inni bardziej się zagłębiają w Ciebie i wywierają presję. W polskokatolickim odnoszę wrażenie, że jest większa swoboda, mniejsza presja, brak zagłębiania się w konkretną osobę. No ale to tylko moje wrażenia.

Osobiście wobec obu mam poczucie pewnego zniewolenia, ograniczenia, ale - jak się pewnie zgodzisz - polskokatolicki jest bardziej liberalny. Zakładam przy tym, że mówimy o Kościele Polskokatolickim, a nie o Polskim Narodowym Kościele Katolickim, bo to co innego.

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest wrażenie, bo tak rzeczywiście jest. W protestantyzmie tej nowej reformacji, a więc zielonoświątkowcy, baptyści i reszta mniejszych kościołów faktycznie jest takie podejście. Zbór jest jakby drugą rodziną, wszyscy się znają, jak przyjdzie ktoś nowy to od razu zostanie zaczepiony na pogadankę itd. itd. Tylko te wykluczanie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówiłem o Kościele Polskokatolickim w RP.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Anioł napisał:

To nie jest wrażenie, bo tak rzeczywiście jest. W protestantyzmie tej nowej reformacji, a więc zielonoświątkowcy, baptyści i reszta mniejszych kościołów faktycznie jest takie podejście. Zbór jest jakby drugą rodziną, wszyscy się znają, jak przyjdzie ktoś nowy to od razu zostanie zaczepiony na pogadankę itd. itd. Tylko te wykluczanie....

Z jednej strony tak - nie można im odmówić serdeczności, a atmosfera licznych spotkań i nabożeństw jest niesamowita. Osobiście jednak mam złe doświadczenia związane z ww. kościołami - również z powodu orientacji seksualnej czułam się ciągle napiętnowana, kontrolowana i zachęcana do zmiany przez członków zboru (choć nie należałam do kościoła jako takiego, a jedynie do wspólnoty młodzieżowej zebranej z paru kościołów w mieście), aż koniec końców zostałam ze wspólnoty wykluczona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o ten mój protestanci kościół, to nie potępia gejów i lesbijek, jako takich a tylko tych praktykujących. Nawet mnie podbudowało jak na studium biblijnym, najstarszy członek zboru powiedział, że osoba homo, która nie prowadzi grzesznego życia, ma szansę na zbawienie i pastor i inni ludzie się z tym zgodzili. Ja jestem gejem nie praktykującym i nigdy tego nie praktykowałem i nie interesuje mnie rozwiązły tryb życia. Jednak nie jestem w stanie powiedzieć czy będę lub nie w związku... w sumie nawet nie mam na to parcia. Więc tych dylematów mam więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy na prawdę konieczne jest wybieranie sobie wyznania jakby to były dwie różne, konkurencyjne usługi? IMO to brzmi trochę tak jakby ktoś np mówił tak: "Całkiem dobre to chrześcijaństwo, ale w islamie po śmierci dają dziewice, więc 'biere' islam".  Żadnego boga nie powinno interesować to czy podobają Ci się mężczyźni czy kobiety, a jeżeli jakakolwiek religia ma cokolwiek do powiedzenia w tej kwestii to możesz być pewien, że nie mają oni nic wspólnego z żadnym bogiem. 

Moim zdaniem bardziej wartościowe od słuchania kapłanów/braci/guru/księży i innych "utytułowanych" jest samodzielna analiza słów znanych ludzi, któży odcisnęli piętno na życiu duchowym narodów - takich jak Budda, Chrystus, Mahomet, Zaratustra. Jeżeli wczytasz się uważnie to zauważysz, że oni wszyscy w zasadzie mówili o tym samym i zgadzali się ze sobą w wielu kwestiach. Wszystkie religie to różne drzwi prowadzące do tego samego domu. Spróbuj poszukać Boga w sobie. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Chcę się pod coś podpiąć, bo potrzebuję jakiegoś w miarę stabilnego oparcia na tym świecie. Jak będę sobie sam tworzył religię i ciągle badał i zadawał sobie pytania, co jeszcze wciąż praktykuję, to będę miał coraz większy mętlik w głowie. Ostatnio np. interesowałem się objawieniami maryjnymi, a teraz jestem w trakcie czytania Poematu Boga człowieka. U mnie jest tak - im więcej wiedzy, tym większy bałagan w głowie.

Edytowane przez Anioł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego tak usilnie próbujesz znaleźć lub stworzyć sobie jakąś religię ? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Po prostu odpowiada mi instytucja religii, gdzie są ustalone konkretnie zasady wiary, obowiązki o ile nie kłócą się z moim umysłem.

W domu wychowywałem się bez religii i Boga i dopiero w dorosłym wieku zacząłem się tymi sprawami duchowymi na poważnie interesować. Najbliższe mojemu sercu jest chrześcijaństwo i początkowo zajmowałem nurtem się protestanckim, ale się wyłamałem i poszedłem w (staro)katolicyzm. Nie przemawiają do mnie ruchy bezdenominacyjnych(i do tego ultrakonserwatywnych) protestantów, którzy upierają się, że ich wiara nie jest religią i że Boga trzeba szukać w Biblii i trzeba jeszcze nawiązać osobistą relację z Jezusem.

Nie dla mnie są również filozofie Wschodu czy filozofia new age i wcale nie ze strachu przed opętaniem :D Po prostu musi być konkret. Interesował mnie też bahaizm, nauczał, że każdy prorok był przeznaczony na określoną epokę i tam też również wszystko było konkretnie np. jaką modlitwę ma odmawiać każdy bahaita. Odpuściłem sobie jednak praktykę, przez brak najważniejszych tekstów bahaickich w naszym języku. Nie wiem czy coś się teraz zmieniło.

Edytowane przez Anioł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Anioł a nie martwi Cię fakt, że zarówno w jednym jak i w drugim przypadku Twoja orientacja seksualna będzie w najlepszym wypadku traktowana jako pewnego rodzaju odchylenie od normy i że jedyną możliwością uniknięcia popełnienia grzechu będzie abstynencja seksualna? Nie wiem jak ci ewangelicy, ale kościół polsko-katolicki o ile mi wiadomo nie różni się zbytnio jeżeli chodzi podejście do homoseksualizmu od kościoła rzymsko-katolickiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kościół polskokatolicki ma takie samo stanowisko jak rzymski, ale jest pewna różnica. Nie jeździ po homoseksualistach i nie wyzywa ich od takich czy owakich oraz co się z takimi stanie. Ksiądz również nie będzie raczej robił jakichś wyrzutów, bo ktoś jest inny. Jest jeszcze inna rzecz w tych kościołach starokatolickich(bo ich jest więcej niż tylko polski) oraz ewangelickich(choć ten o którym wcześniej mówiłem, nie jest ewangelicki) - księża/pastorzy uważają, że to już sprawa Boga jak podejdzie do danej sprawy Bóg.

Edytowane przez Anioł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie generalnie religia oznacza wykluczanie: "Nie wierzysz w Jezusa, więc nie jesteś w porządku. Jesteś wykluczony."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja dosłownie codziennie rozmyślam i to wiele razy w ciągu dnia co powinienem zrobić. I nie wiem, kto mi powinien ten problem pomóc rozwiązać - czy psycholog czy może bardziej duchowny. Z drugiej strony, nie chcę się przed duchownym ujawniać, bo orientacja jest moją prywatną sprawą, a po drugie mam lęk, że ta informacja może się roznieść w kościele lub tym bardziej w zborze, więc będę wtedy cały czas "podejrzany", szczególnie przez męską część.

Tyle mam łatwiej, że ja nie należę do wyzwolonych gejów, którzy się obnoszą swoją orientacją oraz często zmieniają partnerów. Ja partnera nigdy nie miałem, a jakbym miał, to chciałbym być z nim do końca życia, normalnie jak w małzeństwie. Niestety, znaleźć takiego partnera jest baaaaardzo trudno, jak trafić 6 lotku dosłownie.

Edytowane przez Anioł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nierstety,religia zawsze.Będzie ograniczać wonność.Nawet myślenia.CZyli,kiedy pomyślę.O sexie z koleżanką lat 45.Czeka mnie piekło.

Poganie,mieli wyzwolony ( w większośći ) sex.Ijakoś stworzyli super kulturę.Rzym,czy Indie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, wiejskifilozof napisał:

Poganie,mieli wyzwolony ( w większośći ) sex.

A ja czytałem, że to właśnie od pogańskich myślicieli chrześcijanie przejęli niechęć do seksu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(Bodajże książka: "Eunuchy do raju. Kościół katolicki a seksualizm." - Uta Ranke-Heinemann)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@nvm też coś takiego mi się o uszy obiło. W czasach kiedy kształtowała się doktryna "na fali" była filozofia neoplatońska i gnoza w przeróżnych odsłonach (np. manicheizm). Polemizując z ich skrajnym dualizmem (to co duchowe - cacy, to co cielesne - be) w końcu teologowie przejęli część tych poglądów i odbiło się to nie tylko na podejściu do seksu tylko do cielesności w ogóle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, wiejskifilozof napisał:

Nierstety,religia zawsze.Będzie ograniczać wonność.Nawet myślenia.CZyli,kiedy pomyślę.O sexie z koleżanką lat 45.Czeka mnie piekło.

Poganie,mieli wyzwolony ( w większośći ) sex.Ijakoś stworzyli super kulturę.Rzym,czy Indie.

właśnie nie jest tak. Bóg rozkazał "idźcie i rozmnażajcie się" to raczej nakazał, żeby uprawiać seks. Seks jest bardzo ważny w chrześcijaństwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę o nie robienie offtopka 😙

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Anioł a nie myślałeś po prostu, że może lepiej poszukać jakiegoś duszpasterstwa dla osób homoseksualnych? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, alone05 napisał:

Bóg rozkazał "idźcie i rozmnażajcie się" to raczej nakazał, żeby uprawiać seks.

Ale to był judaizm. Później chrześcijaństwo mogło w tej kwestii trochę zamieszać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@nvm kolega prosił o nie robienie tu offtopów ale temat ciekawy, można go pokontynuować tu:

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, na_leśnik napisał:

kolega prosił o nie robienie tu offtopów ale temat ciekawy, można go pokontynuować tu:

Ok, sorry, faktycznie, mój błąd. Jakoś nie zauważyłem wcześniej tej prośby. Przepraszam i kończę tutaj ten wątek :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×