Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy są tu mizantropi?


Evia

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem od kiedy to mam, właściwie to wcześniej nigdy się nad tym nie zastanawiałam ale przypuszczam, że mogę mieć to nawet od dzieciństwa. W wieku nastoletnim zaczęłam przejawiać zachowania aspołeczne.

To co mnie mierzi w ludzkości to przeświadczenie o własnej wyjątkowości i wielkości względem reszty świata, a nawet wszechświata. Tworzenie religii i wzniosłych ideałów wynikających tak naprawdę z trywialnych aspektów życia. Wszystko tylko po to aby być wyżej, aby mieć więcej. 

Jestem zniesmaczona ilością ludzi na świecie, instynktem rozmnażania się jak zaraza a już totalnie mnie rozwala celowość polityczna nawołująca ku temu, znów po to aby być wyżej i mieć więcej.

Jestem zniesmaczona kobiecością i męskością a przede wszystkim tworzenia z tego kultu. Kiedy myślę o sobie jako kobiecie robi mi się niedobrze, nie inaczej pewnie by było gdybym była mężczyzną.

Jestem zniesmaczona macierzyństwem. Zarówno pod względem fizjologicznym jak i psychologicznym.

Jestem zniesmaczona ludzką potrzebą przynależności, chęcią imponowania. Tworzenie przy tym watah, stad czy gromad.

 

Pewnie jest tego więcej, może jednak ktoś ma inne powody niechęci do gatunku ludzkiego.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja mizantropia zaczęła budować się od początku zerówki. Jako dziecko darzyłem nienawiścią i pogardą tylko wszystkie inne dzieci, w sprawie nastolatków nie miałem "rozkmin", a dorosłych jeszcze uważałem za normalnych. Z biegiem lat zacząłem darzyć nienawiścią i pogardą także nastolatków, no a potem także dorosłych. O powodach powstałej mizantropii pisać nie będę, bo byłby to bardzo agresywny post.

 

Edytowane przez mark123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.01.2019 o 22:37, mark123 napisał:

O powodach powstałej mizantropii pisać nie będę, bo byłby to bardzo agresywny post.

Nie wiem dlaczego, ale to mnie zaintrygowało 🙂

Edytowane przez Nieistotne00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Evia napisał:

Mój stary temat... Dziś znów mnie naszło na podobne wywody. Doszło trochę dodatkowych aspektów, innych mizantropow jednak nie doszlo. Dziwi mnie to. 

Kiedyś za takiego bym się uważał. Dziś nie, nie czuję tego. Zostałem odlany w formie człowieka, formie doskonalszej niż jakakolwiek dotychczas poznana. Nie ma lepszej, a już to, że możemy sobie pozwolić na luksus rozważań, czy pęd do rozmnażania i wspólnotowości jest dobry czy nie, czyni nas godnymi pochwały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychoanalepsja, co doprowadziło do zmiany? 

W moim przypadku raczej się to pogłębia, i choć wcześniej nie czułam jakichś zbytnich skrupułów względem siebie (dlaczego bym miała skoro jestem taka sama jak inni?) to obecnie mieć je zaczynam, i jest to na swój sposób zarówno lepsze jak i gorsze. Żyje w "schizofrenii" co ciekawe mój temat był założony prawie dokładnie rok temu. Zawsze w tym okresie mam więcej wolnego, więcej czasu na myślenie. Na codzień zamykam się we własnej bance. Dostosowuje się do życia i prowadzę je w dosyć udany sposób. I tym również gardzę. Gardzę własną ignorancją i hipokryzją. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Evia napisał:

Psychoanalepsja, co doprowadziło do zmiany? 

Może odejście od nastoletniego angstu. Nie to, żebym wciąż nie miał jakiejś formy angstu, ale na pewno wyewoluowała. Mizantropii już po prostu nie czuję na poziomie emocjonalnym, a na poziomie racjonalnym nie byłaby dla mnie do podtrzymania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś doszedłem do podobnych rozważań. Chociaż sam bym się w taki sposób nie katalogował, możliwe że znający pojęcie ludzie mogliby mnie tak nazywać, gdyby mnie poznali. Pytasz o inne powody niechęci do gatunku ludzkiego? 
Niektórzy mówią że nie powinno się patrzeć w przeszłość... setki, tysiące lat zabobonów, prania umysłów, awersji do wszystkiego co mogłoby zagrozić ludziom którzy posiedli tak zwaną władzę, i stali się autorytetami milionów, mimo kosztów jakie to ponosiło... wstrzymywanie rozwoju nauk, zabijanie setek tysięcy niewiernych, czarownic, rozwijających się ludzi... Ale to tylko religie... Z resztą po dziś dzień mamy świadectwa do czego głupota ludzka może doprowadzić - przykład islamu. 
Pieniądze... Wielu byłoby w stanie sprzedać swoje rodziny na targu, żeby tylko mogli zaspokoić swoje prymitywne zachcianki. 
Dlaczego nie nazwałbym się mizantropem? Nie uważam że wszyscy bez wyjątku są bezmyślnymi trutniami, i jedyne miejsce w jakim najlepiej spełniliby swoją rolę, to sześć stup pod ziemią jako pożywka dla natury. Nie zmienia to faktu, że nie znając nawet jednego procenta ludzi, myślę tak o 99 procentach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×