Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
moja_osoba

ot

Rekomendowane odpowiedzi

@Pretoria

Humor Ci się poprawił bo zobaczyłaś szansę na zdobycie kasy, prestiżu i władzy kosztem ludzi, którzy mogliby się zwrócić do Ciebie o pomoc? Czy Ty w ogóle masz w sobie choć odrobinę autorefleksji, o empatii nie wspominając? Jeśli wydaje Ci się, że terapeutą może zostać każdy, to się bardzo zdziwisz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Mireadh napisał:

Może osoby zaburzone szukają w tym alternatywnej metody pomocy samemu sobie?

Może. Tylko co z tymi, którym będą oferować pseudopomoc. Trochę słabo jak ktoś mocno zakompleksiony trafi do kogoś kto został psychoterapeuta tylko po to żeby podnieść własną samoocenę.

 

@wTymTygodniu moja na pewno jest bardzo poukladana i silna. To z pewnością nie jest lajtowy i malo wymagajacy zawód. Mam jedynie nadzieję, że certyfikowane ośrodki szkolenia mają dobre sito i psychoterapeuta nie może sobie zostać każdy kto wymyśli sobie taki sposób na życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to nie tak działa,moi drodzy.

ani studia psychologia ani szkola psychoterapii nie wyleczy nas zaburzen.

ja o tym wiedziałam od początku,idac na psychologie,bylam po pol roku terapii. sama mam często wątpliwości ale kiedy widze jak bardzo się zmieniłam,stalam się silniejsza,konsekwentna i wiele innych zmian,to widze ze warto było,poza tym skoncze studia za 2,5 roku potem specjalizacja./a nawet mam w planach doktorat/. Psychologia niesamowicie mnie interesuje ale przede wszystkim LUBIE LUDZI i bardzo chce pomagać.Zanim skoncze to wszystko to mam nadzieje być już poukladana jak należy)

a Ty Pretoria przecież nienawidzisz ludzi.sama siebie zapytaj czy chcialabys isc do terapeuty który nie lubi ludzi??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wezcie tez pod uwagę,wszyscy chętni,jak drogie jest studium psychoterapii.ja sama zastanawiam się czy robic studium czy 2 letni kurs terapii uzaleznien, co mnie również bbb.interesuje)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Pretoria napisał:

Wracam własnie od doradcy zawodowego. Staneło na tym ze dokoncze ten licencjat co mam, zrobie psychologie uzupelniajaca 3,5 letnia a potem bede miala szanse juz jako psycholog robic podyplomowke z psychoterapii 🙂

i odrazu mi sie humor polepszył jesli widze dla siebie perspektywy. 

@shira123 chyba nie wiesz co to praca policjanta, pielegniarki, pracownika socjalnego. Ludzie zajmuja sie najwiekszym syfem a zarabiaja tak mało przy takiej odpowiedzialnosci. Psychoterapeuta ma czas, na bieżaco kontroluje sytuacje a tam trzeba podejmowac szybkie decyzje.

Zgodnie z nowa ustawa o zawodzie psychologa, o ktorej sama wspominalas, psychologiem bedzie mogla byc TYLKO i wylacznie osoba po 5-letnich jednoloitych studiach magisterskich. 

Mam nadzieje, ze to cie troche ostudzi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak widze w tym szansę, znam wiele takich psychologów, którzy poszli na ten kierunek tylko dlatego ze mieli ze soba problemy. Poza tym widzac perspektywe w swoim życiu bardziej czuję chęć robienia czegoś dobrego a nie tylko beznadzieje ktora rodzi frustracje ( a m.in stad nienawisc do ludzi). Praca socjalna tez jest pomocowa wiec dziwne czemu nikt sie nieoburzał, pewnie dlatego ze wtedy mozna zaszkodzić ludziom ubogim a nie Wam. Oczywiście żaden terapeuta nie mowi o swojej przeszłości wiec nawet nie domyslacie sie jakie poglady/doswiadczenia/problemy maja wasi terapeuci. 

Zreszta podobno studia weryfikuja wiec zobaczymy 🙂

Byłam dzisiaj na sesji. Bardzo fajnie sie rozmawiało, czułam ze to udana sesja choc rzadko tego doswiadczam to czułam ze jej zależy. Dowiedziałam sie nowych rzeczy (m.in dlaczego jestem taka sfrustrowana i skad taka beznadzieja ale w nieco innej formie). Wydaje mi sie ze depresja właśnie stad sie u mnie bierze: z braku perspektyw, koniecznosci pracowania w miejscach ktore kompletnie mi nie leża, z braku mozliwosci zmiany swojej sytuacji itd. I to nie jest tak ze ludzie sa tacy jacy sa tylko czesto sytuacje zyciowe ich takimi robia :(  na uczelni zawsze nam powtarzali ze gdy trafimy na trudnego klienta to mamy sie zastanowic dlaczego on jest/zachowuje sie w taki sposób np. agresywny i ile musiał w życiu przejsc ze nie potrafi inaczej.

T. zwróciła mi też uwage ze jestem bardziej nerwowa co by sie zgadzało bo już 6 tydzień bez leków. Przetrwałam objawy odstawienne (mam nadzieje ze nie wróca), czuje wszystko bardziej somatycznie ale tez póki co nic mnie nie przerosło a napadów paniki miałam kilka. Miałam mega doły w weekend ale to głównie przez prace. Jutro uczelnia, prawko, praca, ciekawe czy dam rade :< 

@mery_2 rozmawialiśmy o zawodzie psychoterapeuty a nie psychologa. Jesli chodzi o psychologie to jest cos takiego jak uzupełnienie licencjatu czyli studia w 3.5 roku płatne i daja zawod psychologa.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po drugie, to wlasnie przez TAKICH psychologow, jak ty Pretoria potencjalnie, ludzie zrazaja sie do korzystania z tego rodzaju pomocy. Nie wyobrazam sobie ciebie w roli psychologa.

Jesli chodzi o psychoterapie, to na KAZDYM szkoleniu obowiazuje terapia wlasna, prowadzona przez wskazane przez szkole osoby, podczas ktorej kursant jest bacznie obserwowany. Jesli ktos z prowadzacych wylapie, ze kandydat na T jest mocno zaburzony odsyla takiego kandydata z kwitkiem. Wielu chetnych wlasnie z tego powodu nie konczy szkolenia. I dzieki bogu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Teraz, mery_2 napisał:

 Jesli ktos z prowadzacych wylapie, ze kandydat na T jest mocno zaburzony odsyla takiego kandydata z kwitkiem. 

Skad podejrzenie ze jestem mocno zaburzona?  W karcie mam wpisana tylko depresje a to wynika z obecnej sytuacji. Wiem ze wasze komentarze wynikaja z lęku o to by na kogos takiego nie trafić, ale pamietajcie ze zawsze macie mozliwosc zmiany terapeuty 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Pretoria napisał:

Tak widze w tym szansę, znam wiele takich psychologów, którzy poszli na ten kierunek tylko dlatego ze mieli ze soba problemy. Poza tym widzac perspektywe w swoim życiu bardziej czuję chęć robienia czegoś dobrego a nie tylko t beznadzieje ktora rodzi frustracje ( a m.in stad nienawisc do ludzi). Praca socjalna tez jest pomocowa wiec dziwne czemu nikt sie nieoburzał, pewnie dlatego ze wtedy mozna zaszkodzić ludziom ubogim a nie Wam. Oczywiście żaden terapeuta nie mowi o swojej przeszłości wiec nawet nie domyslacie sie jakie poglady/doswiadczenia/problemy maja wasi terapeuci. 

Zreszta podobno studia weryfikuja wiec zobaczymy 🙂

Byłam dzisiaj na sesji. Bardzo fajnie sie rozmawiało, czułam ze to udana sesja choc rzadko tego doswiadczam to czułam ze jej zależy. Dowiedziałam sie nowych rzeczy (m.in dlaczego jestem taka sfrustrowana i skad taka beznadzieja ale w nieco innej formie). Wydaje mi sie ze depresja właśnie stad sie u mnie bierze: z braku perspektyw, koniecznosci pracowania w miejscach ktore kompletnie mi nie leża, z braku mozliwosci zmiany swojej sytuacji itd. I to nie jest tak ze ludzie sa tacy jacy sa tylko czesto sytuacje zyciowe ich takimi robia :(  na uczelni zawsze nam powtarzali ze gdy trafimy na trudnego klienta to mamy sie zastanowic dlaczego on jest/zachowuje sie w taki sposób np. agresywny i ile musiał w życiu przejsc ze nie potrafi inaczej.

T. zwróciła mi też uwage ze jestem bardziej nerwowa co by sie zgadzało bo już 6 tydzień bez leków. Przetrwałam objawy odstawienne (mam nadzieje ze nie wróca), czuje wszystko bardziej somatycznie ale tez póki co nic mnie nie przerosło a napadów paniki miałam kilka. Miałam mega doły w weekend ale to głównie przez prace. Jutro uczelnia, prawko, praca, ciekawe czy dam rade :< 

@mery_2 rozmawialiśmy o zawodzie psychoterapeuty a nie psychologa. Jesli chodzi o psychologie to jest cos takiego jak uzupełnienie licencjatu czyli studia w 3.5 roku płatne i daja zawod psychologa.

To moze najpierw poczytaj na ten temat. Ta jest mnostwo takich ofert, sa nawet takie, ktore obiecuja tytul psychologa dla osob po maturze tylko. 

Jak dla mnie mozesz isc na te uzupelniajace, to ty sie potem bedziesz martwila a nie ja gdy ustawa wejdzie w zycie. 

O szkoleniu psychoterapeutycznym juz napisaam jak to wyglada. Szczerze mowiac po tym jak tu piszesz szybko wychwyca twoj san psychiczny.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pretora tu nie tylko chodzi o zaburzenia, kandytata bardzo dokladnie sie przeswietla w toku szkolenia. A twoje postawy wobec ludzi, swiata, zycia sa bardzo nie tylko tylko widoczne jak na dloni to jeszcze bardzo zaburzone.

Jak nie chcesz poczuc sie zfrustrowana wyrzuceniem poteznej kasy rzedu kilkunastu tysiecy to najpierw sie sama porzadnie sterapeutyzuj. Ale to twoja sprawa. Moim jednak zdanie twoje plany sa nierealne,boderwane od rzeczywistosci. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Pretoria

Ty już WIESZ z czego wynikają nasze komentarze, bo słyszysz i wierzysz w tylko to co Ci pasuje. Na szczęście są różne etapy szkolenia na terapeutów, które weryfikują potencjalnych kandydatów i ktoś taki jak Ty tego sita nie przejdzie. Chyba, że zaczniesz w końcu nad sobą poważnie pracować.

@shira123

Z całym szacunkiem do Ciebie, również nie wyobrażam sobie terapeuty z borderline

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, moja_osoba napisał:

@Pretoria

Ty już WIESZ z czego wynikają nasze komentarze, bo słyszysz i wierzysz w tylko to co Ci pasuje. Na szczęście są różne etapy szkolenia na terapeutów, które weryfikują potencjalnych kandydatów i ktoś taki jak Ty tego sita nie przejdzie. Chyba, że zaczniesz w końcu nad sobą poważnie pracować.

@shira123

Z całym szacunkiem do Ciebie, również nie wyobrażam sobie terapeuty z borderline

 

 

 

 

Zgadzam sie Shira twoje studia to pomylka, i dzieki bogu na szkoleniach takie osoby odpadaja. Nie nadajesz sie tak samo jak Pretoria

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@mary_2  nie musisz sie o to martwić i doprawdy nie wiem skad te nagłe przejęcie na forum, poradze sobie nie martw sie o moja frustracje 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Pretoria napisał:

Wracam własnie od doradcy zawodowego. Staneło na tym ze dokoncze ten licencjat co mam, zrobie psychologie uzupelniajaca 3,5 letnia a potem bede miala szanse juz jako psycholog robic podyplomowke z psychoterapii 🙂

i odrazu mi sie humor polepszył jesli widze dla siebie perspektywy. 

@shira123

Nie no spoko Pretoria, idz na 3,5 letnie studia uzupelniajace skoro chcesz. Chetnie poczatamy pozniej o twoich przemysleniach jak wkoncu dotrze do ciebie tresc ustawy i co z niej wynika 😁 jeszcze ci nawet podpowiem gdzie takie studia mozesz zrobic na SWPS w Warszawie 4,500 za semestr 😁 powodzenia 

Edytowane przez mery_2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam jeszcze, ze zajecia odbywaja sie 3 razy w miesiacu od 8.00do 20.30. Na kazdym roku odpada ponad 50%. Mowie o zaocznych, bo na dzienne ze slaba mutura i tak cie nie przyjma. Ale skoro juz masz taki plan to chetnie poobserwuje jego realizacje 😁 serio 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pretoria znowu dostalas mase informacji i znowu odrzucasz te, ktore ci nie pasuja tylko dlatego, ze nie sa zgodne z twoja wizja. To jest bardzo wyrazny schemat. Pomysl o tum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
21 minut temu, mery_2 napisał:

Dodam jeszcze, ze zajecia odbywaja sie 3 razy w miesiacu od 8.00do 20.30. Na kazdym roku odpada ponad 50%. Mowie o zaocznych, bo na dzienne ze slaba mutura i tak cie nie przyjma. Ale skoro juz masz taki plan to chetnie poobserwuje jego realizacje 😁 serio 😁

Chyba sama sie tym interesowałaś skoro tak wszystko wiesz i posprawdzałaś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
6 minut temu, mery_2 napisał:

Pretoria znowu dostalas mase informacji i znowu odrzucasz te, ktore ci nie pasuja tylko dlatego, ze nie sa zgodne z twoja wizja. To jest bardzo wyrazny schemat. Pomysl o tum.

Jakich informacji?  Ze nie powinnam byc psychologiem ? Mam sie pod tym podpisac i zmienic plan, tego oczekujesz? To moje zycie, info dostałam i przemyślane ale to co postanowie to juz moja sprawa. 

 Mam dziwne wrazenie ze ten watek bardzo Cie ożywił i raczej porusza cos u Ciebie nad czym Ty powinnas sie zastanowic. 

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, natt_me napisał:

Pretoria, to Ty dalej chodzisz na sesje? Przecież skończyłaś terapię? 

Domniemuje, że to była po prostu kolejna proba zwrócenia na siebie uwagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×