Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość weltschmerz

Czy to może być osobowość unikająca?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość weltschmerz

Sama depresja nie tłumaczy do końca moich lęków, niepowodzeń i czarnych myśli napędzających zresztą wtórnie wyżej wymienioną depresję/dystymię. Zastanawiam się czy nie jestem osobowością unikającą - pewne symptomy wykazuję już od bardzo wczesnych lat.

Za wikipedią:

Kryteria diagnostyczne ICD-10

Światowa Organizacja Zdrowia umieszcza osobowość unikającą pod numerem F.60.6 klasyfikacji ICD-10[1]. Aby osobowość mogła być zakwalifikowana jako unikająca, konieczne jest spełnienie ogólnych kryteriów zaburzeń osobowości (F60) i dodatkowo co najmniej cztery z następujących:

  1. stałe napięcie i niepokój, - tak, nie tylko w sytuacjach stresowych. Bardzo trudno jest mi się po prostu zrelaksować i wyluzować, nie myśleć o niczym, co mnie potencjalnie lub realnie martwi. Po weekendzie jestem tylko fizycznie wypoczęty, psychicznie już nie. Napięcie i niepokój, choć jeszcze bardziej pasuje zdenerwowanie towarzyszą mi przy najróżniejszych codziennych sytuacjach, nieco się poprawia po zamknięciu drzwi wejściowych za sobą w domu, ale nadal wszystko, co tylko może mnie "podgryza".
  2. poczucie nieatrakcyjności indywidualnej, - tak, często zastanawiam się, co takiego mogłoby mnie czynić wartościowym i w jakikolwiek sposób atrakcyjnym dla innych, a nawet dla samego siebie - nic nie znajduję
  3. koncentracja na krytyce, - tak, zarówno na tej z zewnątrz, jak i swojej własnej, od środka. Dodatkowo, odbieranie krytyki jako ataku, ale nie zawsze jednocześnie jej negowanie. Bo skoro krytykują, to znaczy, że znowu się okazuje, że jestem do d...
  4. niechęć do wchodzenia w związki, - też, poczucie nieatrakcyjności + lęk przed obarczaniem kogoś innego, potencjalnie bliskiego moją osobą, jak również strach przed rozpadem związku i nieprzewidywalnością mojej reakcji na to. Mam za sobą jeden, krótki związek zakończony pokojowym rozstaniem, ale nie była to zbyt bliska relacja. Obawiam się, że gdyby udało mi się nawiązać taką relację, ewentualne rozstanie byłoby dla mnie nie do zaakceptowania. Jednocześnie bardzo chcę związku i bliskości, podobnie jak przyjaźni. Jednego i drugiego nie mam.
  5. ograniczony styl życia – zapewnianie sobie fizycznego bezpieczeństwa, - i tak i nie, zdarzało się już wielokrotnie, że odrzucałem np. ofertę pracy, kiedy zostałem już zaakceptowany jako kandydat do pracy. Nie wiem czy jest to dobry przykład "zapewniania sobie fizycznego bezpieczeństwa". Unikam ryzyka, bo wiem, że i tak się wypieprzę na czymkolwiek, co niesie za sobą jakieś ryzyko.
  6. unikanie kontaktów społecznych z obawy przed krytyką, brakiem akceptacji, odrzuceniem - tak, zamykam się przed innymi z ww. powodów, unikam nawet rozmów z rodziną uświadamiając sobie, że rozmowa ze mną nie jest dla nikogo przyjemnością. Jednocześnie chciałbym nawiązywać nowe kontakty i pogłębiać istniejące, ale nie widzę żadnej możliwości, by to zrobić. Sprawa podobna, jak w punkcie 4.

Jest jeszcze druga lista, może później ją wypełnię, ale wnioski będą raczej podobne. Jak w ogóle walczyć z taką dysfunkcją? Biorę leki, staram się funkcjonować normalnie, pracuję, ale poza pracą podejmuję niewiele aktywności na zewnątrz. Psycholog i psychoterapeuta na pewno by mi pomogli, ale co powinienem właściwie robić we własnym zakresie, jeżeli rzeczywiście mam taki typ osobowości? Do psychiatry co jakiś czas chodzę, ale nigdy nie wpadłem na to, żeby podsunąć temat F60.6 jako wskazówkę na temat tego, co mi właściwie jest, bo na pewno ułatwiłoby to leczenie.

Edytowane przez weltschmerz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość weltschmerz

Dodam jeszcze, że trwa to od lat, z okresowo mniejszym lub większym nasileniem, często łapię się na tym, że lęk i poczucie odrzucenia zaczynają się zmieniać w niechęć i nienawiść do ludzi i społeczeństwa, które mnie odrzuca. Jednocześnie nadal pragnę kontaktów z ludźmi, choć oczywiście zupełnie nie widzę siebie jako duszy towarzystwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@weltschmerz Boję się, że jak kogoś lubię i okażę mu zainteresowanie, to on się czegoś wystraszy i ucieknie. :(

To chyba nie do końca tak, że społeczeństwo nas odrzuca. My chyba się wycofujemy sami zanim oni pierwsi to zrobią. :( A wtedy z punktu widzenia społeczeństwa jesteśmy dziwni, więc naprawdę nas odrzucają. No i strach nakręca się sam. I ze strachu uciekamy. Też tak miałam, że dostawałam pracę, ale ze strachu odrzucałam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość weltschmerz

Mnie odrzucało latami. Próbowałem się zbliżać, nawiązywać kontakty, na niektóre byłem skazany (szkoła, praca) i co, głównie szykany mnie spotykały.

Stałem się więc zamknięty w sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość weltschmerz

Post pod postem, bo już edytować nie mogę.

Dodam jeszcze, że widzę u siebie również wiele cech osobowości paranoicznej. Jest możliwa kombinacja F60.0 i F60.6? Bo os. paranoiczna ma jedną odmianę z cechami unikającej, choć u mnie przeważa chyba unikająca, jeżeli w ogóle jestem osobowością unikającą i/lub paranoiczną.

To nie jest tak, że przypisuję sobie cokolwiek, co wyczytam, bo hipochondrykiem raczej nie jestem. Na przykład na sto procent nie jestem borderline person, psychopatą, narcyzem czy osobowością anankastyczną. Na pewno jednak z moją osobowością jest coś nie tak właściwie od zawsze, ale w dzieciństwie parę razy bywałem u psychologa, później w młodości zapomniałem, że specjaliści od głowy istnieją, dopiero, kiedy ciężko było już normalnie żyć, odwiedziłem psychiatrę i kilkukrotnie psychologa, ale nie uzyskałem żadnych odpowiedzi na pytanie "co mi jest", tylko leki i parę mniej lub więcej wartych wskazówek jak żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, weltschmerz napisał:

Mnie odrzucało latami. Próbowałem się zbliżać, nawiązywać kontakty, na niektóre byłem skazany (szkoła, praca) i co, głównie szykany mnie spotykały.

Stałem się więc zamknięty w sobie.

:( Ale z jakiego powodu Cię odrzucano? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

weltschmerz, przez Internet nie jest możliwa diagnoza. Jeśli masz wątpliwości, to porozmawiaj na ten temat przy najbliższej okazji z lekarzem psychiatrą. Objawy, jakie opisałeś, nie muszą od razu świadczyć o osobowości unikającej. To może być pokłosie zaniżonego poczucia własnej wartości, które również będzie skutkowało unikaniem bliskich relacji, koncentracją na krytyce, osobistym poczuciem nieatrakcyjności czy niepokojem i lękiem. Rozumiem, że zdiagnozowano u Ciebie samą depresję? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość weltschmerz

@Pipupapunie wiem.

@ekspert_abcZdrowie dlatego postawiłem pytanie czy to może być osobowość unikająca, a nie czy jest. 🙂 Tak naprawdę nie mam zdiagnozowane nic poza zaburzeniami adaptacyjnymi. Raz tylko poszedłem do psychiatry na fundusz, może to dlatego. Z każdej wizyty wychodzę z receptą na antydepresant, dodatkowo poprzednia lekarka wprost zasugerowała mi, że mam skłonności do depresji i dystymię. Ale nie napisała tego, chyba że u siebie w notatkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy może to być osobowość unikająca? Owszem, MOŻE. Jestem jednak daleka od etykiet diagnostycznych. Wolę ujmować sytuację człowieka problemowo niż "wrzucać" do worka diagnostycznego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość weltschmerz

Wiedza o tym, co mi jest ułatwiłaby mi życie. Oczywiście wiem, że po diagnozę to nie tutaj, ale chciałem poznać zdanie specjalisty.

22 godziny temu, ekspert_abcZdrowie napisał:

Czy może to być osobowość unikająca? Owszem, MOŻE. Jestem jednak daleka od etykiet diagnostycznych. Wolę ujmować sytuację człowieka problemowo niż "wrzucać" do worka diagnostycznego.  

Podobnie by pewnie brzmiała odpowiedź na pytanie "czy to może być gruźlica?", ale i tak dziękuję. 🙂

Edytowane przez weltschmerz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wirtualna rzeczywistość nie jest doskonała. Równie dobrze mogłabym Ci powróżyć z fusów, czy masz osobowość unikającą, czy nie masz. Nie mając możliwości spotkania face to face, nie można nic powiedzieć na pewno. Zdaję sobie sprawę, że możesz być rozczarowany odpowiedzią, ale niestety nie mogę nic poradzić. Objawy znasz, możesz je dopasować, obserwując siebie, ale i tak wymaga to weryfikacji przez lekarza na żywo podczas wizyty. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość weltschmerz

Nie, nie jestem rozczarowany. Po prostu nie wiem po co zadałem to pytanie wiedząc, że bez kontaktu na żywo ze specjalistą nie da się postawić diagnozy ani żadnego wskazania na nią.

Tak czy inaczej dziękuję, muszę poruszyć ten temat przy wizycie u psychiatry lub psychologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam tak samo jak Ty. Pasuje u mnie wszystko z wyjątkiem punktu 2. I tego, że obecnie nad punktem 5 pracuję 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem typowym przykładem osoby z osobowością unikającą, oczywiście  to moja samo diagnoza ale jako etatowy unikacz unikam również wizyt u psychologów, psychiatrów. Da się z tym żyć, ale tzw sukcesów życiowych nawet najprostszych osiągnąć się nie da bo zawsze znajdzie się powód żeby czegoś nie zrobić i nie chodzi bynajmniej o lenistwo.  I tak mając prawie 40 lat mieszkam z rodzicem, nie mam prawka, dziewczyny nigdy nie miałem, dopiero od kilku lat mam stałą pracę  ale wielu powie że poniżej moich możliwości.  Jestem samotnikiem i skrajnym minimalistą z wiekiem chyba coraz większym a otoczenie( ja zresztą też)  uważa mnie za nieudacznika życiowego, bo kimś takim jesteś dla większości gdy masz osobowość unikającą.  Najbardziej mi żal mojej matki, że tak się starała a na takie zero wyrosłem, jedynym moim atutem jest jest to że nałogowo nie piję tak uważają inni. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość weltschmerz

Z kim właściwie lepiej o tym porozmawiać? Z psychologiem czy psychiatrą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, weltschmerz napisał:

Z kim właściwie lepiej o tym porozmawiać? Z psychologiem czy psychiatrą?

A może test osobowości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość weltschmerz

Ale u kogo? Nie miałem tego robionego ani u loga ani u lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×