Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

weltschmerz

Użytkownik
  • Zawartość

    271
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. weltschmerz

    Terapia kwestii nie dających się ubrać w słowa

    Trudno powiedzieć. Nie brałem udziału w psychoterapii, natomiast nawet u psychiatry jest problem, kiedy nie możesz ubrać czegoś w słowa. Np. ja mam bogate słownictwo, sprawnie i poprawnie posługuję się językiem polskim w mowie i piśmie, a i tak czasami nie umiem nazwać tego, co czuję, co mi doskwiera czy sprawia przyjemność. Nieco może zdradzić mowa ciała, reakcje fizjologiczne, jak pocenie, czerwienienie się itd. Natomiast bez umiejętności mówienia o sprawach wymagających naprawy może być ciężko z terapią - tak mi się wydaje, bo nie naprawiałem się w ten sposób, o czym już wspomniałem. Może istnieją jakieś inne formy komunikacji, wydaje mi się, że formy pisemne do pewnego momentu mogłyby zdawać egzamin, ale to już zależy od psychoterapeuty.
  2. Lecą na wysokich, ale postawnych. Nie na ektomorfików, niestety. Co nie znaczy, że wysoki chudzielec nie ma szans. Niektóre tłuszczu wprost nienawidzą
  3. W takim razie pamięć może mnie mylić albo jesteś wysoki Wiem, przeczytałem, ale to nie jest równoznaczne z "kocham cię i chcę z tobą być". Inicjatywę trzeba przejąć. A, i nie na komunikatorze, lepiej zaczekać i zrobić to na żywo.
  4. Widziałem kiedyś, sylwetki w tym wieku naprawdę można Tobie pozazdrościć, choć jesteś raczej drobnej budowy i nie masz tendencji do tycia - coś za coś. Ja mam dokładnie odwrotnie, w wieku przed 30. mam bęben jak Janusz na plaży w Mielnie. Ale ptaszek powinien mieć daszek xD @bakus Może po prostu... wyznaj jej, co czujesz. I tak nic nie tracisz, bo bez tego ta relacja doprowadzi donikąd.
  5. weltschmerz

    A może ucieczka?

    Ja odwrotnie - mam rodzinę, bliższą i dalszą, która nie wzbudza we mnie większej niechęci. Natomiast kraju po prostu nie lubię i tyle. Oczywiście nigdy nie mam zamiaru wyprzeć się tego, że jestem Polakiem, chyba że powtórzy się coś w rodzaju inwazji na Zaolzie, do czego, mam nadzieję, nie dojdzie nigdy. Moje nieliczne uzdolnienia predestynują mnie do emigracji, na której sam mogę skorzystać i spędzić życie szczęśliwiej niż w ojczyźnie. Dlatego jest to dla mnie punkt, który muszę zaliczyć, by wyjść z depresji.
  6. Mam tak, ale tylko w jedną stronę. Zgadniesz, w którą? Zdarzało się mi doświadczyć odrzucenia, poniżenia, jak również niespodziewanych awansów, to ostatnie rzadziej. Jak każdemu. Tylko czasami trzeba dopuścić do głowy myśl, że nawet ja mogę być czasami doceniany.
  7. weltschmerz

    A może ucieczka?

    Zawsze chciałem wynieść się z Polski i spróbować życia za granicą. Nie odpowiadają mi po prostu różne cechy życia w Polsce. Na razie się udaje, jakiś czas temu się mocno pogubiłem i próbowałem powrócić. Rozsądek wziął górę, znów wyjechałem. Nie chcę wracać. Ale nie jest to lek na całe zło.
  8. Tak, o to chodzi. Większość ludzi, jeżeli nie są manipulantami, mówi takie rzeczy w dobrej wierze. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, ale jednak jest to jakaś okoliczność łagodząca przewinienie w postaci próby robienia kaszki z mózgu takimi dobrodusznymi wypowiedziami. :)] Niektórzy ludzie, będący w podobnej sytuacji, pocieszają się tak nawzajem, kojąc na pewien czas swój ból wynikający z samotności. U niektórych faktycznie miłość życia spadła z nieba. A i tak nie wszyscy potrafią ją docenić - taka ironia losu.
  9. Nie, nie ironizowałem. Byłem zdziwiony, że taka forma szukania znajomości nadal istnieje i byłem pewien, że jej nie próbowałeś. Ale faktem jest, że wkleiłem raczej jako ciekawostkę niż radę.
  10. weltschmerz

    A może ucieczka?

    Taki pierwszy impuls, dobrze że jest. Natomiast zgadzam się z przedmówcą, że zmienisz miejsce zamieszkania, całkowicie przemeblujesz swoje życie, zrobisz może nawet postępy w radzeniu sobie z życiem i... Obudzisz się po kilku miesiącach z tym samym dołem i poczuciem pustki, co wcześniej. Skąd wiem? Bo sam przerabiałem. Oczywiście nie w Australii ani Kanadzie. Ale zasada podobna.
  11. Nie umiem ocenić postawy autora, zresztą nie jestem taki ważny i mądry, żeby kogokolwiek oceniać. Natomiast przyznam, że dostałem lekkiego wytrzeszczu czytając ten artykuł: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20589468,pan-szuka-pani-pani-szuka-pana-biura-matrymonialne-to-propozycja.html#TRwknd bo nie wiedziałem, że takie biura nadal w najlepsze funkcjonują. Wydaje się logiczne: płacę dość grube pieniądze (nie jak na bezpłatnych lub tanich portalach randkowych), podaję wszystkie istotne informacje, ale po drugiej stronie mogę liczyć na to samo, szczególnie, że drugą osobę też boli kieszeń i nie będzie sobie robiła jaj, chyba że sra pieniędzmi. Co do skuteczności tej metody mam tylko taką wątpliwość, że faktycznie kojarzy się z seniorami i trudno mi sobie wyobrazić 30-latków szukających tam szczęścia. A może jednak?
  12. weltschmerz

    szkoła policealna

    Większość tych kierunków to strata czasu. Z kolejnym dyplomem technika nadal będziesz wyrobnikiem na najniższym stanowisku, bo polscy pracodawcy do przerzucania papierów wymagają mgr.
  13. weltschmerz

    Legalna eutanazja dla psychicznie chorych w Holandii

    Biorąc pod uwagę, że np. depresja, podobnie jak rak, prowadzi często do śmierci, to możliwość pomocy w przeprowadzeniu samobójstwa, by było ono bezbolesne i mało drastyczne uważam za coś dobrego.
  14. weltschmerz

    [Belgia]

    Jest ktoś, kto tymczasowo lub na stałe mieszka w tym kraju? Lub czy przynajmniej pomoże mi ktoś znaleźć polskojęzycznego psychologa i psychiatrę, z którym można się dogadać po angielsku?
×