Skocz do zawartości
Nerwica.com

PREGABALINA (Egzysta, Linefor, Lynagex XR, Lyrica, Naxalgan, Pragiola, Preato, Pregabalin Accord/Mylan/ Pfizer/ Sandoz/ Sandoz GmbH/ STADA/ Zentiva, Pregamid, Tabagine)


tekla67

Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

234 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      167
    • Nie
      48
    • Zaszkodziła
      22


Rekomendowane odpowiedzi

No ja jestem przykładem że mnie oglupilo XD ja od początku nie czułam działania, Ale no jak po 2 dniach nie masz tego 600 mg to kaplica. Ale jak się bierze doraźnie to tego nie ma 

2 godziny temu, AnnoDomino34 napisał(a):

w jakim sensie? czyli nie czuc dzialania a po odstawieniu co widac?

największy i jedyny problem pregabeliny jest to że wszyscy pisza że super działa a potem update po 3 miesiącach, że przestaje, a zejsc z niej ciezko

Czy ogłupia, większość na reddit i tu pisz, że tak w dłuższej perspektywnie czasu ale uwaga zwykle dawki 600mg, w dawkach 150-300mg jest juz lepiej

 

Opiszcie jak długo bierzecie i w jakiej dawce - i najbardziej kluczowe - jak ona TERAZ działa.

Bardzo duzo wpisów jest, że działa, że petarda, że nie ma lęków, depresji ale potem tylko wpisy że "wypaliła się, tylko szkodzi, jak z tego zejśc, zejście z tego to piekło jak z benzo"

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, AnnoDomino34 napisał(a):

w jakim sensie? czyli nie czuc dzialania a po odstawieniu co widac?

największy i jedyny problem pregabeliny jest to że wszyscy pisza że super działa a potem update po 3 miesiącach, że przestaje, a zejsc z niej ciezko

Czy ogłupia, większość na reddit i tu pisz, że tak w dłuższej perspektywnie czasu ale uwaga zwykle dawki 600mg, w dawkach 150-300mg jest juz lepiej

 

Opiszcie jak długo bierzecie i w jakiej dawce - i najbardziej kluczowe - jak ona TERAZ działa.

Bardzo duzo wpisów jest, że działa, że petarda, że nie ma lęków, depresji ale potem tylko wpisy że "wypaliła się, tylko szkodzi, jak z tego zejśc, zejście z tego to piekło jak z benzo"

 

 

Nie porównuj zejścia z benzo i Pragabaliny. Ja odstawiałem benzo a teraz schodzę z pręgi wiec doskonale wiem jak to jest. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, AnnoDomino34 napisał(a):

w jakim sensie? czyli nie czuc dzialania a po odstawieniu co widac?

największy i jedyny problem pregabeliny jest to że wszyscy pisza że super działa a potem update po 3 miesiącach, że przestaje, a zejsc z niej ciezko

Czy ogłupia, większość na reddit i tu pisz, że tak w dłuższej perspektywnie czasu ale uwaga zwykle dawki 600mg, w dawkach 150-300mg jest juz lepiej

 

Opiszcie jak długo bierzecie i w jakiej dawce - i najbardziej kluczowe - jak ona TERAZ działa.

Bardzo duzo wpisów jest, że działa, że petarda, że nie ma lęków, depresji ale potem tylko wpisy że "wypaliła się, tylko szkodzi, jak z tego zejśc, zejście z tego to piekło jak z benzo"

 

 

No wiesz pregabalina znosi objawy lękowe 

Więc gdy przerwie się to one wracają 

Chyba że je zlikwidujesz w trakcie brania np psychoterapią skuteczną

Bo pregabalina je znosi a nie leczy. 

Do dobrego się człowiek szybko przyzwyczaja i zapomina że jest nad czym pracować

Pregabalina nie uzależnia fizycznie ale jest powrót niezaopiekowanych lęków i coś co się nazywa zespołem dyskontynuacji

Tak więc cóż

To dobry lek ale trzeba nad sobą pracować a nie zdać się tylko na tę chemię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.10.2025 o 15:27, AnnoDomino34 napisał(a):

największy i jedyny problem pregabeliny jest to że wszyscy pisza że super działa a potem update po 3 miesiącach, że przestaje, a zejsc z niej ciezko

Czy ogłupia, większość na reddit i tu pisz, że tak w dłuższej perspektywnie czasu ale uwaga zwykle dawki 600mg, w dawkach 150-300mg jest juz lepiej

 

Opiszcie jak długo bierzecie i w jakiej dawce - i najbardziej kluczowe - jak ona TERAZ działa.

Bardzo duzo wpisów jest, że działa, że petarda, że nie ma lęków, depresji ale potem tylko wpisy że "wypaliła się, tylko szkodzi, jak z tego zejśc, zejście z tego to piekło jak z benzo"


Niektórzy za "przestała działać" uznają już zniknięcie efektów ubocznych w postaci tego upojenia alkoholowego. Czyli, np. po tygodniu. 
Ja biorę już grubo ponad rok. Nie wiem dokładnie ile. W dawkach od 75mg do 300mg w ostatnim czasie. Przez wiele miesięcy w domowych warunkach 75mg było wystarczające. Z czasem jednak efekt zanikał i nie było tak fajnie jak dawniej. Dlatego ilość mg się zmieniała. 
Dzisiaj żeby zadziałała na mnie tak jak, np. rok temu muszę wziąć już trochę więcej. Niewiele więcej, ale dostrzegalnie 
Gdybym zaczął pracować gdziekolwiek to musiałbym wskoczyć na dawkę 2x150mg lub coś podobnego. Czyli też nie byłaby to ogromna różnica i cały czas akceptowalna ilość. 
Pamiętam jak się bałem, że zacznę brać pregę, wkręcę się, nagle trzeba będzie zwiększać dawki i uzależnię się od tego leku. Teraz wiem, że nie jest to prawda, a raczej nie jest to prawda w 100%. 
Po sobie wiem, że dawki trzeba zmieniać. Niestety, nie da się w nieskończoność utrzymać, np. na 150mg dziennie. W końcu uznaje się, że coś tutaj nie gra i trzeba dodać więcej. Być może przerwy w braniu miałyby na to jakiś wpływ. U mnie była jedna na kilka tygodni i nie pozwoliła zbić tej tolerancji aby było jak na początku. 
Pregabalina oczywiście działa bardzo dobrze. Jeśli dobrze pamiętam to są gdzieś tutaj takie ankiety przy każdym temacie z lekami i prega miała bardzo wysoki % (może i najwyższy) głosów ludzi, że pomogła im w zmniejszeniu odczuwaniu lęków. Jakoś tak.
Żadnych lęków jednak nie wycisza w całości. Raczej otacza je trochę innymi emocjami przez co stają się mniej dokuczliwe. W depresji pomaga na swój sposób czyli chce Ci się coś porobić, ale to ograniczone w czasie. Nie zauważyłem chyba nigdy aby przez cały dzień chciało mi się działać. 
O sprawach z pamięcią i ogłupianiem było pisane odrobinę wyżej. Lek ma na to wpływ, ale bywa z tym różnie. Niektórzy może nie odczują tego. Sam zauważyłeś, że zależne jest to też od dawki. 
Czy odstawienie jest ciężkie? Znów to samo - dla jednego tak, dla drugiego nie. Ostatnim razem gdy ją odstawiałem, to na kilka dni zszedłem na jedną dawkę, a potem już nic. Przez 2 dni było ciężko, przez następne znośnie, ale depresyjnie. Po 1.5 tygodnia raczej normalnie i nie ciągnęło do tego aby przyjąć dawkę leku. 
Ogólnie mówiąc dla mnie to najlepszy lek jaki poznałem. Ma swoje wady i zalety. Trochę mi zajęło aby zrozumieć jak Pregabalina na mnie działa i zaakceptować to. Na początku miałem zbyt wysokie oczekiwania co mnie zraziło trochę. Później poznałem ją lepiej i jest okej. Dzisiaj ciężko wyobrazić mi sobie życie bez niej. Dobrze to świadczy o samym leku, ale o moim życiu już nie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, Happyandsad napisał(a):

Niektórzy za "przestała działać" uznają już zniknięcie efektów ubocznych w postaci tego upojenia alkoholowego. Czyli, np. po tygodniu. 

I to jest clou całego problemu z pregabaliną. Niektórzy za stan docelowy uważają np. euforię po pregabalinie, która nie jest działaniem leku, tylko skutkiem ubocznym, który oczywiście zaniknie. I wcale nie oznacza to tego, że lek nie działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Schodzę po konsultacji z lekarzem z pregabaliny - przestała działać po paru latach stosowania. Mam nadzieje, że bezproblemowo zejdę do 0 za jednym zamachem (raz mi się tak udało), a jeżeli nie - no to trudno, będę to robił stopniowo. Mam w razie potrzeby benzo także cierpieć generalnie, bynajmniej, nie będę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, Catriona napisał(a):

I to jest clou całego problemu z pregabaliną. Niektórzy za stan docelowy uważają np. euforię po pregabalinie, która nie jest działaniem leku, tylko skutkiem ubocznym, który oczywiście zaniknie. I wcale nie oznacza to tego, że lek nie działa.

No tak zdecydowanie ten skutek uboczny może być mylony z działaniem leku.

Lubimy euforię zwyczajnie...
Trudniej docenić zniesienie lęku - po krótkim czasie wydaje się nam to naturalne i nie wiążemy braku lęku z przyjmowaniem leku.
Z tego co czytałem z czasem tolerancja na pregabalinę się pojawia i jest konieczność zwiększania dawki

Dlatego nie trzeba jej traktować jako leku załatwiającego sprawę a zdecydowanie jednak jako lek dający jedynie czas na zaleczenie problemu.

W ogóle w depresji czy nerwicach lękowych jednak lekami głównie kupujemy sobie czas
Czas który warto wykorzystać na aktywną pracę nad sobą 
Tyle że łatwiej jednak wziąć sobie pigułkę niż się napocić na spotkaniach z psychologiem czy psychoterapeutą
łatwiej niż podjąć próbę zmiany swojego życia sposobów myślenia etc
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.10.2025 o 17:16, Happyandsad napisał(a):


Niektórzy za "przestała działać" uznają już zniknięcie efektów ubocznych w postaci tego upojenia alkoholowego. Czyli, np. po tygodniu. 
Ja biorę już grubo ponad rok. Nie wiem dokładnie ile. W dawkach od 75mg do 300mg w ostatnim czasie. Przez wiele miesięcy w domowych warunkach 75mg było wystarczające. Z czasem jednak efekt zanikał i nie było tak fajnie jak dawniej. Dlatego ilość mg się zmieniała. 
Dzisiaj żeby zadziałała na mnie tak jak, np. rok temu muszę wziąć już trochę więcej. Niewiele więcej, ale dostrzegalnie 
Gdybym zaczął pracować gdziekolwiek to musiałbym wskoczyć na dawkę 2x150mg lub coś podobnego. Czyli też nie byłaby to ogromna różnica i cały czas akceptowalna ilość. 
Pamiętam jak się bałem, że zacznę brać pregę, wkręcę się, nagle trzeba będzie zwiększać dawki i uzależnię się od tego leku. Teraz wiem, że nie jest to prawda, a raczej nie jest to prawda w 100%. 
Po sobie wiem, że dawki trzeba zmieniać. Niestety, nie da się w nieskończoność utrzymać, np. na 150mg dziennie. W końcu uznaje się, że coś tutaj nie gra i trzeba dodać więcej. Być może przerwy w braniu miałyby na to jakiś wpływ. U mnie była jedna na kilka tygodni i nie pozwoliła zbić tej tolerancji aby było jak na początku. 
Pregabalina oczywiście działa bardzo dobrze. Jeśli dobrze pamiętam to są gdzieś tutaj takie ankiety przy każdym temacie z lekami i prega miała bardzo wysoki % (może i najwyższy) głosów ludzi, że pomogła im w zmniejszeniu odczuwaniu lęków. Jakoś tak.
Żadnych lęków jednak nie wycisza w całości. Raczej otacza je trochę innymi emocjami przez co stają się mniej dokuczliwe. W depresji pomaga na swój sposób czyli chce Ci się coś porobić, ale to ograniczone w czasie. Nie zauważyłem chyba nigdy aby przez cały dzień chciało mi się działać. 
O sprawach z pamięcią i ogłupianiem było pisane odrobinę wyżej. Lek ma na to wpływ, ale bywa z tym różnie. Niektórzy może nie odczują tego. Sam zauważyłeś, że zależne jest to też od dawki. 
Czy odstawienie jest ciężkie? Znów to samo - dla jednego tak, dla drugiego nie. Ostatnim razem gdy ją odstawiałem, to na kilka dni zszedłem na jedną dawkę, a potem już nic. Przez 2 dni było ciężko, przez następne znośnie, ale depresyjnie. Po 1.5 tygodnia raczej normalnie i nie ciągnęło do tego aby przyjąć dawkę leku. 
Ogólnie mówiąc dla mnie to najlepszy lek jaki poznałem. Ma swoje wady i zalety. Trochę mi zajęło aby zrozumieć jak Pregabalina na mnie działa i zaakceptować to. Na początku miałem zbyt wysokie oczekiwania co mnie zraziło trochę. Później poznałem ją lepiej i jest okej. Dzisiaj ciężko wyobrazić mi sobie życie bez niej. Dobrze to świadczy o samym leku, ale o moim życiu już nie :D

Czyli widzisz, musisz siłą rzeczy z czasem zwiększać dawki, tego też sie najbardziej balem.. idziemy do dawki w końcu 600mg, nie oszukujmy się, bo tylko taka już będzie działać.. i dochodzimy do ściany

Dawki powyżej 300mg sa najczęściej zgłaszane, że powodują zaburzenia pamięci, ogłupiają.

Czyli najbezpieczniejsze dawki 150mg do 300mg/ 

Ciekawie poruszyłeś temat zbicia tolerancji przez przerwę,   ile ona dokładnie trwała? 

 

Jest jeszcze opcja doraźna, ja obecnie biore doraźnie w dni gdzie wiem, że będzie stresujący i lekowy wśród ludzi, 

a w dni gdzie nic mi nie grozi i wiem, że bedę np weekend w domu siedział to nie biorę. Mozna i tak, tylko , że gdy biorę znika depresja i lęki , więc jak nie biorę to czuje ten brak.. ciemnosć, anhedonia, nic się nie chce lęki... i ciągnie do pregi..:(

 

 

9 godzin temu, Hooded Spirit napisał(a):

Schodzę po konsultacji z lekarzem z pregabaliny - przestała działać po paru latach stosowania. Mam nadzieje, że bezproblemowo zejdę do 0 za jednym zamachem (raz mi się tak udało), a jeżeli nie - no to trudno, będę to robił stopniowo. Mam w razie potrzeby benzo także cierpieć generalnie, bynajmniej, nie będę 

z jakiej dawki schodzi? stopniowo czy "cold turkey",

Jakie efekty zauważyliście przy schodzeniu z leku nagle? ponoć cięzko zejsć, nasila sie depresja, lęki, pustka, i ludzie ze strachu wracaja na swoja dawkę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

59 minut temu, AnnoDomino34 napisał(a):

 

 

 

z jakiej dawki schodzi? stopniowo czy "cold turkey",

Jakie efekty zauważyliście przy schodzeniu z leku nagle? ponoć cięzko zejsć, nasila sie depresja, lęki, pustka, i ludzie ze strachu wracaja na swoja dawkę

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@AnnoDomino34
Owszem, dawki trzeba raczej zwiększać, ale nie następuje to aż tak szybko jak mi się kiedyś wydawało. O ile jest się rozsądnym w tej sprawie, bo myślę, że wiele osób raz dwa by podwajała dawki, a potem płacz bo ciężko odstawić od razu lub inne problemy się pojawiają. 
Ciężko mi teraz sobie przypomnieć ile te przerwy trwały (czyżby z powodu pregi?? xd). Ostatnia trwała jakieś 3 tygodnie i nie miała wpływu na powrót do brania. Było jak wcześniej. 
Jeszcze inna przerwa trwała kilka tygodni. Może 6 albo 8. Być może coś tam tolerancja spadła, ale to mogło być placebo. 
Raz nie brałem przez parę miesięcy i tutaj już było lepiej. Nie tak jak na samym początku, ale mała dawka odczuwalna pozytywnie. 

Co do tej opcji doraźnej to sam dość długo tak żyłem. Na początku w gorsze dni lub gdy coś się działo niespodziewanego, jakaś okazja pomiędzy ludźmi, itd. Tylko, że... skoro w te dni było po niej fajnie, to dlaczego w inne miałbym czuć się gorzej? Dlatego zacząłem brać częściej. Robiłem przerwy, ale prega pojawiała się co chwilę. Później już niestety dzień bez Pregabaliny stawał się męczący, depresyjny, nieciekawy i zachęcający aby po prostu położyć się do łóżka. 
Teraz jeśli nie wezmę to jest mi ciężko. Oczywiście do wytrzymania bez większych problemów, ale jakoś nie chce mi się z tym walczyć. Przyjdzie chwila, że odstawię, ale to jeszcze nie tego wieczoru i nie jutro. Kiedyś ;d 

A, i parę lat temu odstawiłem 300mg albo 450mg nagle, po chyba 4 tygodniach brania w takiej ilości. Sprawiło to, że przez 2 tygodnie miałem totalną niechęć do wszystkiego, brak humoru, nic nie miało sensu. Większe lęki i stany depresyjne. Z tym, że był to raczej początek takich moich okresów w których bardziej przyglądałem się samemu sobie. Stąd być może zapamiętałem to aż tak negatywnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Happyandsad napisał(a):

@AnnoDomino34
Owszem, dawki trzeba raczej zwiększać, ale nie następuje to aż tak szybko jak mi się kiedyś wydawało. O ile jest się rozsądnym w tej sprawie, bo myślę, że wiele osób raz dwa by podwajała dawki, a potem płacz bo ciężko odstawić od razu lub inne problemy się pojawiają. 
Ciężko mi teraz sobie przypomnieć ile te przerwy trwały (czyżby z powodu pregi?? xd). Ostatnia trwała jakieś 3 tygodnie i nie miała wpływu na powrót do brania. Było jak wcześniej. 
Jeszcze inna przerwa trwała kilka tygodni. Może 6 albo 8. Być może coś tam tolerancja spadła, ale to mogło być placebo. 
Raz nie brałem przez parę miesięcy i tutaj już było lepiej. Nie tak jak na samym początku, ale mała dawka odczuwalna pozytywnie. 

Co do tej opcji doraźnej to sam dość długo tak żyłem. Na początku w gorsze dni lub gdy coś się działo niespodziewanego, jakaś okazja pomiędzy ludźmi, itd. Tylko, że... skoro w te dni było po niej fajnie, to dlaczego w inne miałbym czuć się gorzej? Dlatego zacząłem brać częściej. Robiłem przerwy, ale prega pojawiała się co chwilę. Później już niestety dzień bez Pregabaliny stawał się męczący, depresyjny, nieciekawy i zachęcający aby po prostu położyć się do łóżka. 
Teraz jeśli nie wezmę to jest mi ciężko. Oczywiście do wytrzymania bez większych problemów, ale jakoś nie chce mi się z tym walczyć. Przyjdzie chwila, że odstawię, ale to jeszcze nie tego wieczoru i nie jutro. Kiedyś ;d 

A, i parę lat temu odstawiłem 300mg albo 450mg nagle, po chyba 4 tygodniach brania w takiej ilości. Sprawiło to, że przez 2 tygodnie miałem totalną niechęć do wszystkiego, brak humoru, nic nie miało sensu. Większe lęki i stany depresyjne. Z tym, że był to raczej początek takich moich okresów w których bardziej przyglądałem się samemu sobie. Stąd być może zapamiętałem to aż tak negatywnie. 

no własnie opisujesz to samo co ja mam, w dni brania pregi są fajnie, pozytywne, a bez niej jakos tak szaro buto depresyjnie, to zachęca do brania i sie łapię potem, że biorę nie 2 a 4-5 razy w tygodniu eh..też jak zrobiłem przerwę to przez ok 2 tyg czułem taka pustkę, bezsens życia, potem to mija ale życie jest już takie depresyjne i lękowe, i tęskni sie za tym zyciem na pregabelinie ...przekichane 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, AnnoDomino34 napisał(a):

Czyli widzisz, musisz siłą rzeczy z czasem zwiększać dawki, tego też sie najbardziej balem.. idziemy do dawki w końcu 600mg, nie oszukujmy się, bo tylko taka już będzie działać.. i dochodzimy do ściany

Dawki powyżej 300mg sa najczęściej zgłaszane, że powodują zaburzenia pamięci, ogłupiają.

Czyli najbezpieczniejsze dawki 150mg do 300mg/ 

Ciekawie poruszyłeś temat zbicia tolerancji przez przerwę,   ile ona dokładnie trwała? 

 

Jest jeszcze opcja doraźna, ja obecnie biore doraźnie w dni gdzie wiem, że będzie stresujący i lekowy wśród ludzi, 

a w dni gdzie nic mi nie grozi i wiem, że bedę np weekend w domu siedział to nie biorę. Mozna i tak, tylko , że gdy biorę znika depresja i lęki , więc jak nie biorę to czuje ten brak.. ciemnosć, anhedonia, nic się nie chce lęki... i ciągnie do pregi..:(

 

 

z jakiej dawki schodzi? stopniowo czy "cold turkey",

Jakie efekty zauważyliście przy schodzeniu z leku nagle? ponoć cięzko zejsć, nasila sie depresja, lęki, pustka, i ludzie ze strachu wracaja na swoja dawkę

z 300mg, schodzę ze wszystkiego odrazu. Drugi dzień bez pregabaliny dzisiaj - i wszystko wporządku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś bierze tylko pregabalinę solo? Ja jej próbowałem tak jak większość ludzi w skojarzenia z innymi lekami i przy zwiększony lęku na fluoksetynie być może ona nie miała szansy się przebić i zadziałać. Myślicie, że solo na lęki, depresje mogłaby zadziałać inaczej i dać radę z tym sama? Kto próbował jej solo? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.10.2025 o 22:45, mio85 napisał(a):

Czy ktoś bierze tylko pregabalinę solo? Ja jej próbowałem tak jak większość ludzi w skojarzenia z innymi lekami i przy zwiększony lęku na fluoksetynie być może ona nie miała szansy się przebić i zadziałać. Myślicie, że solo na lęki, depresje mogłaby zadziałać inaczej i dać radę z tym sama? Kto próbował jej solo? 

Ja biorę solo obecnie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.10.2025 o 22:45, mio85 napisał(a):

Czy ktoś bierze tylko pregabalinę solo? Ja jej próbowałem tak jak większość ludzi w skojarzenia z innymi lekami i przy zwiększony lęku na fluoksetynie być może ona nie miała szansy się przebić i zadziałać. Myślicie, że solo na lęki, depresje mogłaby zadziałać inaczej i dać radę z tym sama? Kto próbował jej solo? 

tylko solo -  i działa cuda, przy ssri nie mogla sie przebić

Edytowane przez AnnoDomino34

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę również solo 150-225 dziennie. 
Ten lek to zbawienie na GAD , zamiast zamartwiać się patologicznie to zamartwiam się jak normalny cxlowiek bez popadania w skrajne stany emocjonalne. 
Ten lek mam głównie obecnie zanim nie zacznie działać agomelatyna potem raczej będę powoli redukował dawkę bo ten lek nieźle mi ryje pamięć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, mio85 napisał(a):

I jak jest? Inaczej niż jako dodatek do Ssri? 

Jako dodatku do ssri nie brałem nigdy . Jak brałem ssri to raczej tylko w monoterapi. A co do pregabaliny to działa inaczej niż ssri . Narazie co odczuwam to zaburzenia libido ale mam nadzieje , że z czasem minie. Jak to się mówi skutki uboczne powinny przejść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 21.10.2025 o 07:59, hopefully.00 napisał(a):

Biorę również solo 150-225 dziennie. 
Ten lek to zbawienie na GAD , zamiast zamartwiać się patologicznie to zamartwiam się jak normalny cxlowiek bez popadania w skrajne stany emocjonalne. 
Ten lek mam głównie obecnie zanim nie zacznie działać agomelatyna potem raczej będę powoli redukował dawkę bo ten lek nieźle mi ryje pamięć. 

Działa teraz tak już od pierwszych dawek? A jak brałeś jako dodatek do Ssri / Snri to efekt był podobny, też niwelował lęki często trzy razy gorsze przy wejściu na antydepresant? U mnie lęk zawsze jest mocno zwiększony 2 miesiące nawet przy wejściu na Ssri i u mnie Pregabalina na to nie pomogła. Więc zastanawiam się czy spróbować jej solo. Boję się jednak bo fatalnie się czułem po odstawieniu.

@Jarek.jarecki88 nigdy ci na lęki nikt tego nie proponował przy Ssri? Wiem, że jest inny dlatego go dodają. Niestety u mnie nie pomógł, ale ciekawe jakby było solo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, mio85 napisał(a):

Działa teraz tak już od pierwszych dawek? A jak brałeś jako dodatek do Ssri / Snri to efekt był podobny, też niwelował lęki często trzy razy gorsze przy wejściu na antydepresant? U mnie lęk zawsze jest mocno zwiększony 2 miesiące nawet przy wejściu na Ssri i u mnie Pregabalina na to nie pomogła. Więc zastanawiam się czy spróbować jej solo. Boję się jednak bo fatalnie się czułem po odstawieniu.

@Jarek.jarecki88 nigdy ci na lęki nikt tego nie proponował przy Ssri? Wiem, że jest inny dlatego go dodają. Niestety u mnie nie pomógł, ale ciekawe jakby było solo. 

Pregabalina praktycznie działa z buta.

Nie widziałem różnicy przy ssri czy bez. 
Ten lek mi ratował dupe w skrajnych stanach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×