Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
blackfuck

CITALOPRAM (Cipramil,Citaxin,Cital,Citalec,Citabax,Citronil)

Czy citalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

3 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy citalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      3
    • Nie
      0
    • Zaszkodził
      0


Rekomendowane odpowiedzi

Tak możesz go wziąć, to jest to samo co Zomiren, czy Xanax. Jaką dawkę dostałaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

0,5 mg. To czemu lekarz  przepisuje mi Pramolan doraźnie? Też wyczytałam dopiero, że nie działa w stosowaniu doraźnym. Oszaleje. Wrazie  czego to spróbuje połówkę alpragenu. Tylko, że ten z kolei jest uzalezniajacy. Hmm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi lekarz przepisał dawkę 1 mg na napady paniki. Gdy dostałem ataku na wieczór i wziąłem jedną tabletkę, czyli 1 mg to mnie bardzo ładnie uspokoiło. Po 30 minutach już czułem się bardzo dobrze.

Co do pramolanu to nie jest to silny lek uspokajający. Brałem go kiedyś i raczej nadaje się do leczenia lęku uogólnionego. Na napady paniki jest za słaby.

Ja swojego lekarza psychiatrę sam poprosiłem o lek na "przetrwanie". Powiedziałem mu, że zdarzają mi się napady paniki i mi to przepisał. Dodatkowo leki SSRI takie jak citalopram mogą nasilać lęki na początku.

Alpragen jest uzależniający więc nie można z nim przesadzać. Po jakiś czasie jak zadziała SSRI to nie będzie już potrzebny.

Edytowane przez Luxor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychiatra przepisał mi citaxin i hydroksyzynę. 

Wie, że się boję łykać leków, więc tego pierwszego zalecił mi ćwierć tabletki na początek, a później połówkę. Hydroksyzynę podobnie i chyba mam ją brać doraźnie. 

Mam zaburzenia lękowe i boję się zażywać leków . 

Czy ktoś brał citaxin na podobne dolegliwości - nerwicę lękową (choć psychiatra mi nie postawił w sumie diagnozy, no ale cóż, sama sobie zdaję sprawę z pewnych rzeczy) - poczuł się lepiej, nie powodował jakichś okropnych skutków ubocznych?

Wybaczcie - za być może durne - pytanie, ale pierwszy raz biorę leki na psychikę i się bardzo boję. 

Edytowane przez alicja_z_krainy_czarów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów ja biorę właśnie citalopram na lęki. Biorę od 10 dni pół tabletki. Niestety musisz się przygotować, że początek to będzie nasilenie pobudzenia i złego samopoczucia (i u mnie bezsenność). Na lęki trochę jakby zaczął u mnie już działać bo nie mam ataków paniki. Niestety pogorszył mi samopoczucie, czuję się depresyjnie. Oczywiście u Ciebie to nie musi wystąpić bo każdy inaczej reaguje na leki. Ja póki co czuje się trochę nieogarnięty po tym leku. Na początku też miałem brak apetytu, ale minęło. Innych skutków typu mdłości czy coś to nie uświadczyłem.

Dostałaś hydroksyzynę która ma trochę łagodzić pobudzenie - choć nie jest to za silny lek uspokajający.
Nie wiem jak będzie z citalopramem, ale na innych SSRI jak brałem to najcięższe skutki uboczne mijały po 2 tygodniach, a poprawę samopoczucia gdzieś miałem 5-6 tygodniach.

Edytowane przez Luxor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Luxor dzięki za odpowiedź. 

No ja wzięłam ćwiartkę, jak mi zalecał psychiatra do weekendu, i czuję się arcydziwnie. Somaty mi się nasiliły, było mi dzisiaj duszno. Nie wiem, czy to możliwe po takiej ilości, czy może się nakręcam - bo też mam do tego skłonność - ale mam nadzieję, że będzie lepiej, bo teraz w sumie czuję się gorzej niż np. wczoraj. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów ćwiartka już coś tam oddziałuje. Ja pamiętam, że pierwszego dnia wziąłem właśnie ćwiartkę to jeszcze było w miarę ok, ale drugiego dnia po połówce już dało trochę popalić. No ale może jak tak powoli będziesz wchodzić na lek to organizm się bardziej przyzwyczai. Początki niestety są najgorsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Luxor a Ty bierzesz już któryś raz leki psychotropowe?

No nie wiem, trochę dziwnie się dzisiaj czuję, ale suma summarum chyba lepiej. Dziwnie spałam, budziłam się w nocy, ledwo wstałam rano, dlatego hydroksyzynę - a na pewno już w tygodniu - sobie odpuszczę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów tak, brałem kiedyś inne leki z grupy SSRI, ale citalopram biorę dopiero pierwszy raz.
Co do snu to niestety wszystkie SSRI łącznie z citalopramem na początku potrafią zaburzać sen. Potem to się normuję.
A jeśli chodzi o hydroksyzynę to ona powinna trochę łagodzić lęki i ew. pobudzenie po citalopramie. Tylko, że na początku może też wywoływać senność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Luxor nie jestem rannym ptaszkiem, ale jak miałam się dzisiaj obudzić po tej hydroksyzynie, to wstawałam przez godzinę i spóźniłam się do pracy. Farta mam, że u mnie wszyscy mają to gdzieś, no ale codziennie jednak nie chciałabym się spóźniać. 

Ja nawet nie wiem, czym się różnią poszczególne leki, powinnam zapewne doczytać. Jednak wolę nie zagłębiać się w ulotkę, bo będę miała wszystkie skutki uboczne, jakie się tylko pojawią w niej.  

Nie chcę krakać, ale jest mi chyba trochę lepiej, choć dzisiaj znowu walnęła mi się taka derealizacja, że myślałam, że zejdę. Jednak lęk jest dużo mniejszy, choć czy to możliwe po dwóch dniach? Zastanawiam się, czy zgodnie z sugestią psychiatry od piątku zażywać połówkę, ale może się odważę. 

A poprzednie leki z SSRI Ci pomogły? Cierpisz na nerwicę - jeśli oczywiście chcesz odpowiedzieć na to pytanie?

Edytowane przez alicja_z_krainy_czarów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów  no niestety leki antyhistaminowe takie jak hydroksyzyna wywołują senność, ale z czasem wyrabia się na to tolerancja i jak się Twój organizm przyzwyczai to ten skutek uboczny zaniknie i zostanie tylko sam efekt uspokajający.

Co do poprawy po dwóch dniach to wiesz... raczej mało prawdopodobne żeby lek zadziałał, bo citalopram to nie lek uspokajający, tylko bez wnikania w szczegóły musi zajść długotrwała adaptacja receptorów, aby zaczął działać przeciwlękowo. Ale działanie leków to indywidualna sprawa i może ta ćwiarteczka już jakoś na Ciebie wpływa.

Co do wchodzenia na dawki to nie czekaj za długo bo to też nie ma sensu. Przedłuża tylko skutki uboczne a i tak w końcu będzie trzeba dojść do dawki terapeutycznej, żeby lek zaczął działać w pełni.

Jeśli chodzi o mnie to cierpię na nerwicę, ostatnio mam problem z lękami. Jak długo męczą te lęki to i samopoczucie siada.
Leczę się od dawna, miałem okresy dobre, ale też i nawroty.
Pierwsze moje leczenie okazało się spektakularne, dostałem SSRI - sertralinę i po jakimś 1,5 miesiąca poczułem się bardzo dobrze, lęki znikły, samopoczucie świetne, fobie społeczne znikły itp. Dobry okres trwał jakiś czas, jednak za szybko odstawiłem leki i wróciło.
Potem jak wracałem do sertraliny to znowu działała bardzo dobrze, na wszystkie aspekty i były to dobre okresy mojego życia.

Teraz SSRI już jednak nie działają na mnie tak świetnie na samopoczucie, chyba się uodporniłem 🙂  Ale póki co na lęki zawsze dawały radę.

Edytowane przez Luxor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wzięłam hydro 2 razy tylko. Za pierwszym razem mrowilo mi całą twarz i czułam się jakby mnie zatkało. A za drugim razem wylądowałam w szpitalu. Dostałam takich kolatan, czułam jakbym się miała udusić...tak jakby mi gardło puchlo. Potem to już typowy atak paniki..ciśnienie, telepanie. I sądzę, że to właśnie po tej hydro, bo stało się to po 20 min od wzięcia tabletki.... wiem na pewno, że już nie wezmę jej do ust. Zresztą Cital, który miałam przepisany też sobie leży, bo po 1 tabletce czułam jakby mnie w kosmos miało wystrzelić. I sobie tak wegetuje bez leków narazie, bo boję się już cokolwiek wziąć do ust. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Luxor napisał:

Co do poprawy po dwóch dniach to wiesz... raczej mało prawdopodobne żeby lek zadziałał, bo citalopram to nie lek uspokajający, tylko bez wnikania w szczegóły musi zajść długotrwała adaptacja receptorów, aby zaczął działać przeciwlękowo. Ale działanie leków to indywidualna sprawa i może ta ćwiarteczka już jakoś na Ciebie wpływa.

Ja jestem taka podatna na sugestie, że podejrzewam, że lekarz przepisałby mi witaminki i ja uznałabym, że to mnie mega uspokaja. No nie wiem, nastrój mam jakoś lepszy, ale masz rację, to niemożliwe, żeby po ćwiarteczce leku mnie tak złapało.

Współczuję Ci sytuacji, choć egoistycznie to daje mi nadzieję, że na mnie zadziałają dobrze. Ale dlaczego odstawiłeś leki bez konsultacji?

Mnie psychiatra powiedział, że docelowo będę musiała zażywać pewnie przez pół roku i będę schodzić. Mam nadzieję, że tak będzie.

Nie wiem w sumie, psychiatra wiedział, że się boję, dlatego tak mi kazał brać te ćwiartki, później połówkę - już jutro, a później nie wiem w sumie, czy całą tabletkę docelową. Byłam tak zestresowana tą wizytą, że już szczerze mówiąc nie pamiętam. Ale dawkowanie dla osoby dorosłej to chyba cała tabletka.

Hydroksyzyna mi natomiast nie podpasowała, nie wiem, czy ją jeszcze wezmę.

56 minut temu, BlackAngel napisał:

Wzięłam hydro 2 razy tylko. Za pierwszym razem mrowilo mi całą twarz i czułam się jakby mnie zatkało. A za drugim razem wylądowałam w szpitalu. Dostałam takich kolatan, czułam jakbym się miała udusić...tak jakby mi gardło puchlo. Potem to już typowy atak paniki..ciśnienie, telepanie. I sądzę, że to właśnie po tej hydro, bo stało się to po 20 min od wzięcia tabletki.... wiem na pewno, że już nie wezmę jej do ust. Zresztą Cital, który miałam przepisany też sobie leży, bo po 1 tabletce czułam jakby mnie w kosmos miało wystrzelić. I sobie tak wegetuje bez leków narazie, bo boję się już cokolwiek wziąć do ust. 

Też się dziwnie czułam po hydroksyzynie, ale jednak nie, takich odczuć, jakie opisujesz nie doznałam.

Możliwe że tak bardzo boisz się brać leków, że masz "wymyślone" dolegliwości (wiesz, o co mi chodzi; że nie są wymyślone i że zmyślasz, ale po prostu Twój organizm daje Ci takie znaki, bo się boisz), jednak powinieneś to skonsultować z osobą, która Ci ten lek przepisała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów odstawiłem lek pod kontrolą lekarza po kilku miesiącach bo się czułem bardzo dobrze. Lekarz mnie uprzedzał, że to może być za wcześnie i może wrócić. No i wróciło...

2 godziny temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Współczuję Ci sytuacji, choć egoistycznie to daje mi nadzieję, że na mnie zadziałają dobrze.

Spoko, bądź pozytywnie nastawiona, to najważniejsze 🙂 Lek jak się rozkręci to na pewno zadziała.
Co do dawki to jak mówiłaś, jutro zobaczysz, może wcale nie będzie tak strasznie i obejdzie się bez większego nasilenia objawów.
Jeśli chodzi o hydroksyzynę to jest to bardzo słaby lek uspokajający, większość osób on bardziej zamula niż uspokaja.
Objawy nerwicy szybko znoszą benzodiazepiny, działają rewelacyjnie, ale można je brać krótko regularnie, albo tyko doraźnie.

@BlackAngel tak jak pisałem wyżej, hydroksyzyna to bardzo słaby lek, on raczej nie wywołuje takich ciężkich skutków jak piszesz. Prawdopodobnie w ogóle na Ciebie nie zadziałał, a objawy to może wynikły z nakręcenia. No chyba, że miałaś jakieś uczulenie na ten lek.
A Cital jak brałaś to od razu wzięłaś całą tabletkę? Jak tak, to nie dziwne, że źle się poczułaś, bo SSRI mają ciężkie skutki uboczne, trzeba wchodzić na nie stopniowo. Jak chcesz jeszcze kiedyś spróbować, to najwyżej poproś lekarza o jakiś solidny lek uspokajający np. Zomiren (alprazolam). On działa szybko i dobrze, łagodzi skutki Citalu. Bierze się go na początku, potem jak Cital zadziała to odstawia.

Edytowane przez Luxor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@AleksandrA111 jak widać można ;p. Ale zobaczymy, czy to skuteczne! 

@Luxor no wiem, że hydroksyzyna to słaby lek, natomiast jak sobie coś wkręcę, to nie ma przebacz, dlatego nie wiem, czy zdecyduję się ją zażywać, bo później wyląduję na pogotowiu z fikcyjnymi objawami. 

Natomiast coś tam kuło po tej hydroksyzynie, ale to dlatego że przeczytałam ulotkę i objawy niepożądane. 

Nie dostałam nic doraźnie, ale w sumie bałabym się, że się uzależnię od benzo. Psychiatra mi nie proponował i może i dobrze.  

A jeszcze mam do Ciebie pytanie - czułeś się obojętny po SSRI? I jeśli chodzi o libido, to bez zmian (wybacz, jeśli to zbyt prywatne pytanie, jak nie masz ochoty odpowiadać)?

Bo w sumie boję się tych dwóch rzeczy. Że zabije we mnie wszystkie emocje, a nie tylko lęk. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów racja, jak dajesz radę bez benzo to nie ma co się w nie pakować. Ja ze względu na problemy ze snem czasem muszę się ratować zolpicem i potem na prawdę ciężko się z niego wyplątać.
 

16 godzin temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

A jeszcze mam do Ciebie pytanie - czułeś się obojętny po SSRI? I jeśli chodzi o libido, to bez zmian (wybacz, jeśli to zbyt prywatne pytanie, jak nie masz ochoty odpowiadać)?

Jeśli chodzi o libido to niestety jest tragedia. Już od pierwszych tabletek citalu siadło kompletnie. Biorę też chlorprothixen na sen (neuroleptyk) i na pewno on wpływa też na libido, ale przed citalem już go brałem i było jako tako, a po citalu jest zero, dosłownie zero ochoty na seks i jestem tym zmartwiony.
Co do obojętności to niestety póki co mi się nasiliła. Przed leczeniem citalem akurat poznałem dziewczynę, świetnie spędziłem z nią sylwestra, dużo emocji z tym związanych i w końcu nadzieja na związek... a teraz ten cały zapał tracę do tego żeby rozwijać tą znajomość.
Nie wiem, mam nadzieję, że to tylko początkowe skutki i potem to minie i nie wypierze mnie z emocji.

Pamiętam kiedyś jak brałem sertralinę to nie miałem ani problemu z libido ani problemu z emocjami, wycięło mi tylko negatywne emocje, lęki i natrętne myśli, natomiast samopoczucie miałem dobre i cieszyłem się np. ze związków.
Ale innym razem jak brałem paroksetynę to stałem się emocjonalnym robotem i potem z tego względu ją odstawiłem.
Mam nadzieję, że jednak citalopram nie będzie miał takich skutków.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Luxor kurczę, trochę mnie martwi to, co piszesz. Wiem, że to pewnie placebo, ale ja też się czuję zobojętniała. Wczoraj byłam taka obojętna jak dawno nie, nie wiem, o co chodzi. Mam wrażenie, że nawet nie mogłabym się popłakać. 

Libido w sumie nie wiem, jakie mam, mniej myślę o seksie. Jednak chciałabym go móc uprawiać z przyjemnością, jak najdzie mnie ochota i okazja ;p. 

A z dziewczyny może jednak nie warto rezygnować? Skoro zdajesz sobie sprawę, że zapał straciłeś przez leki? Zawsze warto w tym chorym świecie chociaż mieć jakąś bliską osobę. Myślę, że to też może uspokajać. 

Ale ja też czuję jakąś obojętność do osoby, która mi się podobała. Nie wiem dlaczego i czy to w sumie dobrze, czy źle. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów to już jesteś na połóweczce? I jak się czujesz uboki nie dokuczają?
U mnie trochę jakby się uspokoiły, jutro niby mam wchodzić na całą tabletkę.
Co do obojętności to liczę na to, że jak poprawi się samopoczucie to człowiek się nie będzie tak na tym skupiał.
Wczoraj spędziłem wieczór ze znajomymi, fakt było ciężko, ale jakoś trochę zapomniałem o tej obojętności i objawach.

22 godziny temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Libido w sumie nie wiem, jakie mam, mniej myślę o seksie. Jednak chciałabym go móc uprawiać z przyjemnością, jak najdzie mnie ochota i okazja ;p. 

Też bym chciał i trochę mnie to irytuje, że lek tak ingeruje w te sprawy 🙂 Może u Was kobiet trochę inaczej on wpływa, facetom często daje popalić. Ale liczę na to, że trochę to się unormuje jak lek zacznie działać. Trudno póki co zdrowie jest ważniejsze.

22 godziny temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

A z dziewczyny może jednak nie warto rezygnować? Skoro zdajesz sobie sprawę, że zapał straciłeś przez leki? Zawsze warto w tym chorym świecie chociaż mieć jakąś bliską osobę. Myślę, że to też może uspokajać. 

Nie chciałbym rezygnować, ale ciężko jest rozwijać związek, będąc skupionym na sobie, na swoich objawach. Poza tym w ogóle nie wiem jak się zebrać i powiedzieć jej o tej mojej nerwicy. Obawiam się, że to może ją trochę zniechęcić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Luxor tak, od dzisiaj jestem na połówce. 

W sumie miałam jakiś zabiegany dzień, więc nie zwracałam uwagi na to. W centrum handlowym czułam się trochę dziwnie i nadal dokuczają mi nieco somaty, ale jest lepiej niż było. Cieszę się, że się zdecydowałam na branie leku i w ogóle wizytę u psychiatry. Też spotkałam się dzisiaj ze znajomymi i nawet miło było, dopóki się nie narąbali, a ja musiałam ich obserwować ;p. 

Nie wiem, w sumie mam jakąś tam ochotę na seks, ale trudno mi powiedzieć, czy bym, hmm, podołała?

Wiem, jak to jest. Uważam, że najlepiej najpierw samemu poczuć się dobrze. Jednak jak już kogoś poznałeś, to ja bym jakoś próbowała. I spokojnie, nerwica to nic takiego ;) jak tak patrzę na swoje otoczenie, to sporo osób wydaje się mieć jakieś tam objawy nerwicowe. A jak kogoś to ma mega zniechęcić, to moim zdaniem to nie jest osoba dla "nas". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów no to fajnie, że coś u Ciebie już się poprawia i że stuki uboczne są znośne. Ja dzisiaj zapobiegawczo 3/4 tabletki 🙂 Generalnie lęki też mi się osłabiły. Wczoraj nawet miałem dobre samopoczucie przez pół dnia. Ale jeszcze mam huśtawki nastroju i czasem trochę ta obojętność i przygnębienie się pojawia.

Z tą dziewczyną pogadam, może nawet dzisiaj i opowiem jej wszystko. Chyba to będzie najbardziej uczciwe, żeby na samym początku dowiedziała jak ma się u mnie sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Luxor trzymam w takim razie kciuki za sytuację z dziewczyną!

No czuję się lepiej, ale dzisiaj miałam jakieś czarne myśli. Jednak już się tak nie lękam. Zobaczymy co dalej. Może jak się lek rozkręci, to będzie naprawdę dobrze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów dzięki, z dziewczyną okazało się wszystko w porządku. Wczoraj się z nią spotkałem i jej wszystko opowiedziałem. Przyjęła to ku mojemu zaskoczeniu bardzo dobrze, spotkanie się udało i myślę że będziemy rozwijać znajomość.

A jak Twoje samopoczucie na połówce, lęki się trochę zmniejszyły? Ja już wszedłem na całą tabletkę. Pobudzenie znowu trochę wróciło wraz ze zwiększeniem dawki ale nie jest najgorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×