Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

BlackAngel

Użytkownik
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Witam. Mam przepisany Sulpiryd 50mg jedna tabletka rano przez 4 dni, potem jedna rano i po południu przez 6 dni. Biorę beta bloker na serducho Concor cor 1,25 z tym, że tabletke dzielę jeszcze na pół, bo za bardzo obniżala puls. Wyczytałam, że Sulpiryd i beta blokery wchodzi w interakcję z beta blokerami i się teraz stresuje. Czy ma ktoś jakieś doświadczenie w tym temacie? Ktoś miał takie połączenie leków? Oczywiście moja psychiatra, była poinformowana o lekach jakie przyjmuje.
  2. Dzięki za odpowiedź jestem straszna panikarą, ale w nerwicy to każdy chyba ma. Najgorzej to boję się skutków ubocznych leków, co jest moja obsesja. Oczywiście psychiatra kazała nie czytać ulotek, nie wertować Internetu, ale ja oczywiście swoje Mam już cholerny lęk przed atakami, że złapią w pracy, albo jak bede sama.
  3. Mam brać dodatkowo Sulpiryd 1 tabletke rano. Pytałam swojej psychiatry, czy lęki się nie nasila to powiedziała, że nie... czy moge się wspomóc czymś doraźnie gdyby ataki były jakieś meeega? Bo nie wiem czy przy tych lekach można zazyc doraźnie np. Alpragen. W sumie z dawka 20mg mam narazie czekać do kolejnej wizyty, czyli za 3 tyg. A do pracy niestety muszę chodzić, bo i tak ostatnio opuściłam sporo przez nasilenie się nerwicy.
  4. Witajcie. Mam przepisany Paroxinor w dawce 20mg i SulpiryD 50mg. Paroxinor mam brać 1/4 tabletki wieczorem i po 4 dniach zwiększać do 1/2tabl przez 6 dni, a potem już 1/2 rano i wieczorem. Strasznie się boję skutków ubocznych i czy lęki się nie nasilą. Jak że sprawnością psychoruchowa? Muszę pracować, zajmować się dziećmi i prowadzić auto. Czy te leki mnie nie uśpia?
  5. Mam to samo. Tylko, że ja mam dwójkę małych dzieci pod opieką. Mąż pracuje na 3 zmiany, w tym i na noce. Boję się, że mi się coś stanie i dzieci zostaną bez opieki...To straszne, bo jak zostaje sama to od razu ogarnia mnie lek, nie mogę się na niczym skupić, chodzę po ścianach. Czy leki pomagają w takich stanach? Zniknie ten lęk, który jest moja zmorą?
  6. Mam podobnie. Ale raczej w momencie zasypiania. Jak zasypiam to czuje takie wewnętrzne drżenie. Strasznie dziwne uczucie. Potem najczęściej boję się zasnąć, bo skupiam się na tym drżeniu i oddechu.
  7. Witajcie. Co u Was słychać? Wczoraj wieczorem padnieta po całym dniu położyłam się spać, ale ni cholery nie mogłam zasnąć. Czułam takie 'wewnętrzne' drżenie. Czy ma ktoś tak z Was? Dziwne uczucie, pojawia się zazwyczaj jak próbuje zasnąć. No i niepokój. Musiałam otworzyć okno i zanim się uspokoiłam to trochę mi zeszło, bo już zaczęły się problemy z oddychaniem i od razu się zaczęłam pocic....A ostatnio było w miarę ok.
  8. Witajcie. Choruje na nerwice od listopada. Każdy dzień jest wyzwaniem, bo próbuje walczyć bez leków. Boję się chorób, mam ataki paniki i ciągnący się lek ogólny towarzyszący mi na codzień. Kiedyś żebym poszła do lekarza na zwykłe badanie krwi trzeba było mnie namawiać długo...Nie widziałam potrzeby. Odkąd zachorowałam miałam już że 3 razy badania krwi, z 5 razy ekg, Holtera. A w glowie przerobilam już zawał, zakrzepice, chora trzustke, zator plucny, raka płuc. Wystarczy, że ktoś tylko powie o jakiejs chorobie a ja już dopatruje się objawów u siebie. Pierwszym razem też miałam podwyższone CRP, bo było 10,5 przy normie 5. A w sumie nie byłam wtedy przeziębiona, ani nic. Lekarz jakoś nie zwrócił na to uwagi, bo powiedział, że takie może byc nawet podczas ciągłego stresu, próchnicy...następnym razem już było w normie. Kiedyś tak nie przywiazywalam wagi do chorób, a teraz codziennie coś nowego. Myślę jednak, że przy poważnych chorobach jednak te wyniki krwi miałyby jakieś konkretne wartości. Czy was też wizyta u lekarza uspokaja tylko na moment? Miałam ostatnio kardiologa, bo generalnie to nerwica polubiła zwłaszcza moje serce...czeste kolatania i potknięcia serca. Kardiolog wykluczył jakieś choroby i wady serca- diagnoza nerwica. Uspokoiłam się tylko na trochę, bo ostatnio często boli mnie głowa i oczywiście dla mnie jest już coś na rzeczy... Pozdrawiam.
  9. A ja jestem z siebie dzisiaj trochę dumna, ale też zdolowana faktem, że ta małpa łapie kiedy i gdzie chce... Byłam u fryzjera tylko obciąć włosy, a godzinna wizyta zmieniła się w koszmar. Bolało mnie w klatce, czułam, że nie mogę złapać oddechu, zaczęło mi się kręcić w glowie, dretwiec nogi, boleć wnętrzności. Powtarzałam sobie, że to nic i to tylko moja psychika...jakoś przeszło. I z tego jestem trochę dumna, że było ciężko, ale jakoś sobie to prztlumaczylam, bo szczerze mówiąc to już miałam chęć uciec z mokrymi włosami. No i moja wizyta u kardiologa zakończyła się również pozytywnie, bo okazało sie, że z moim sercem wszystko ok, a to tylko nerwica powoduje moje czestoskurcze i kolatania serca.
  10. Wzięłam hydro 2 razy tylko. Za pierwszym razem mrowilo mi całą twarz i czułam się jakby mnie zatkało. A za drugim razem wylądowałam w szpitalu. Dostałam takich kolatan, czułam jakbym się miała udusić...tak jakby mi gardło puchlo. Potem to już typowy atak paniki..ciśnienie, telepanie. I sądzę, że to właśnie po tej hydro, bo stało się to po 20 min od wzięcia tabletki.... wiem na pewno, że już nie wezmę jej do ust. Zresztą Cital, który miałam przepisany też sobie leży, bo po 1 tabletce czułam jakby mnie w kosmos miało wystrzelić. I sobie tak wegetuje bez leków narazie, bo boję się już cokolwiek wziąć do ust.
  11. Zazdroszczę, że na takim etapie potrafisz chociaż trochę opanować strach przed objawami nerwicy. Ja codziennie staram się zrozumieć to co się ze mną dzieje, ale nie zawsze mi się to udaje. Bywa, że coś mnie zakluje, a ja łapę się na tym, że momentalnie zalewa mnie fala gorąca ze strachu.
  12. Witaj. A bierzesz jakiś lek doraźnie w przypadku silnego ataku? Jestem typem osoby, która bierze leki już w ostateczności, a mam przepisany alpragen w razie ataku i szczerze powiem, że po tej akcji z hydro to już boję się wziąć cokolwiek do ust...
  13. Są dni, kiedy czuje się tragicznie. Kiedy mnie łapie odechciewa się wszystkiego i świat wydaje się być jeszcze bardziej ponury niż jest. Ale chce próbować bez leków, na tyle ile starczy mi sił, ale nie chce też żeby nerwica wykończyła mnie do końca, bo i tak dużo mi już zabrała. Pozdrawiam.
  14. Choruje od listopada. Fakt nie jest to długo, ale strasznie męczące i czasem też nie mam już siły. Czasem przegrywam walkę... Byłam u psychiatry, miałam przepisany lek, ale po wzięciu czułam się tragicznie, więc boję się brać leki. Boje się skutków ubocznych. Mam przepisane benzo doraźnie, ale też nie wzięłam ani jednej tabletki. Miałam już sporo ataków podczas których jeździłam na SOR, a ostatni w zeszłym tygodniu zwalil mnie z nóg i skończyło się pobytem w szpitalu. Straszne kolatania, bole w klatce, uczucie duszenia jakby mi gardło puchlo. Mam częstoskurcz nadkomorowy, więc łapie gdzie chce i kiedy chce, nawet czasem betabloker nie daje rady. Jestem na zwolnieniu, boję się iść sama do sklepu, zostać sama w domu. Gdy tylko mnie coś zaboli czuje przechodzący niepokój po całym ciele... Zamknęłam się w sobie, oddalilam od znajomych, nic mi się nie chce. Byłam pełna życia, a teraz wrak człowieka. Próbuje walczyć, ale nie wiem nawet jak tą małpe uciszyć...żeby dała trochę odpocząć. Pozdrawiam.
  15. Witajcie. Czy na kogoś hydroksyzyna zadziałała jednak w sposób odwrotny? Wczoraj dostałam ataku z którym wiedziałam, że sobie nie poradzę. Zazylam hydro 10mg. Po 20 min dostałam strasznych kolatan serca, wysokie ciśnienie, czułam jakbym się miała udusić i jak zaciska mi się gardło. Do tego straszna suchość w ustach. Nie obyło się bez pogotowia. Jestem w szpitalu na badaniach. Przeszło dopiero po ok 2h. Ja już nie wiem, czy to był tak silny atak czy co ekg i badania krwi narazie ok.
×