Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nina224

Jestem seksualnie wypaczona

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

 

Otóż nie wiem czy jest to na pewno problem, ale w każdym razie jest to coś co nie jest dla mnie zupełnie zrozumiałe. Chodzi o moje gusta i upodobania, które większość uznałaby za zwyczajnie chore. Czuję się jakbym miała dwie twarze. Z jednej strony jestem wrażliwa, miła, czasem nawet cicha i nieśmiała. Z drugiej jednak, kiedy tylko mam ku temu sposobność, staję się naprawdę pod pewnymi względami nieobliczalna, szukam wrażeń, adrenaliny, kocham przekraczać granice. A tabu w dziedzinie seksu już zupełnie dla mnie nie istnieje. Nie zawsze tak było, działo się to jakoś stopniowo. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Od zawsze lubiłam rzeczy niekonwencjonalne i gdzieś tam był we mnie jakiś mrok - albo przynajmniej mnie pociągał. Groza, horrory, choroby psychiczne, wszystko co dziwne i mroczne zawsze mnie interesowało, żeby nie powiedzieć "fascynowało". Uwielbiam seks z przedstawicielami obu płci, a najbardziej jednocześnie, tj. grupowo. Seks z większą liczbą osób pociąga mnie dużo bardziej niż z jedną. Im bardziej wyuzdany - tym lepiej. Lubię praktyki sadomasochistyczne, zlizywanie spermy, nawet mocz, wąchanie majtek, seks w dziwnych miejscach - na cmentarzu czy w kościele. Nie wiem dlaczego, ale zawsze fascynował mnie też seks między rodzeństwem... czasem żałuję, że nie mam starszego brata, bo chciałabym tego spróbować.

 

Czasem to wszystko mnie przeraża, ale z drugiej strony kocham to, taki seks pozytywnie mnie nakręca, wręcz dobrze wpływa na moją psychikę i zadowolenie z życia. W ogóle, nie tylko seks - choć chyba on najmocniej, ale uwielbiam wszystkie ekstremalne, dostarczające adrenaliny sytuacje i odczucia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz zapewne zaczną się propozycje od kolegów z forum na tajemne spotkania :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha, no to zaznaczę, że nie przyszłam tu zbierać ofert. Zastanawia mnie tylko, czy ktoś też tak ma, czy to jakieś zaburzenie lub objaw jakiejś choroby... No bo przyznajcie, kazirodcze fantazje chyba nie są zbyt normalne...

 

A może są? Może więcej osób ma takie myśli, tylko się nie przyznaje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JESTEM SEKSUALNIE WYPACZONA

A kto nie jest, to co lubisz robić w łóżku to żaden hardcor. Jedynie pewne udziwnienie jeśli idzie o kontakty tego typu z bliską rodziną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ooooo to widzę że mielibyśmy o czym sobie pogadać :mrgreen: I to długo. Nie jesteś sama w swoich odchyleniach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś czytałem, że fantazje kazirodcze to coś zupełnie normalnego. Sama fantazja to jeszcze nic złego. Każdy ma jakieś swoje upodobania w erotyce, więc trudno tu zrobić jakąś normę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skontaktuj się koniecznie z psychologiem!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Apek, albo z seksuologiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JESTEM SEKSUALNIE WYPACZONA

A kto nie jest, to co lubisz robić w łóżku to żaden hardcor. Jedynie pewne udziwnienie jeśli idzie o kontakty tego typu z bliską rodziną.

 

W sumie to się zgadzam. Co prawda genezę powstania pociągu do członków rodziny lepiej przerobić z lekarzami i terapeutami, ale same fantazje nie są niczym złym. Natomiast jakiekolwiek chociażby patrzenie na członków rodziny, a już zwłaszcza na dzieci, w sposób sugerujący, że myślisz o nich w ten sposób jest wkroczeniem w seksualne znęcanie się. Może brzmieć to dla Ciebie "nad wyraz" ale zapewniam, że nie wzięłam tego stwierdzenia z powietrza.

 

Vorenus, to chyba Freudowskie teorie czytałeś :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć,

 

Otóż nie wiem czy jest to na pewno problem, ale w każdym razie jest to coś co nie jest dla mnie zupełnie zrozumiałe. Chodzi o moje gusta i upodobania, które większość uznałaby za zwyczajnie chore. Czuję się jakbym miała dwie twarze. Z jednej strony jestem wrażliwa, miła, czasem nawet cicha i nieśmiała. Z drugiej jednak, kiedy tylko mam ku temu sposobność, staję się naprawdę pod pewnymi względami nieobliczalna, szukam wrażeń, adrenaliny, kocham przekraczać granice. A tabu w dziedzinie seksu już zupełnie dla mnie nie istnieje. Nie zawsze tak było, działo się to jakoś stopniowo. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Od zawsze lubiłam rzeczy niekonwencjonalne i gdzieś tam był we mnie jakiś mrok - albo przynajmniej mnie pociągał. Groza, horrory, choroby psychiczne, wszystko co dziwne i mroczne zawsze mnie interesowało, żeby nie powiedzieć "fascynowało". Uwielbiam seks z przedstawicielami obu płci, a najbardziej jednocześnie, tj. grupowo. Seks z większą liczbą osób pociąga mnie dużo bardziej niż z jedną. Im bardziej wyuzdany - tym lepiej. Lubię praktyki sadomasochistyczne, zlizywanie spermy, nawet mocz, wąchanie majtek, seks w dziwnych miejscach - na cmentarzu czy w kościele. Nie wiem dlaczego, ale zawsze fascynował mnie też seks między rodzeństwem... czasem żałuję, że nie mam starszego brata, bo chciałabym tego spróbować.

 

Czasem to wszystko mnie przeraża, ale z drugiej strony kocham to, taki seks pozytywnie mnie nakręca, wręcz dobrze wpływa na moją psychikę i zadowolenie z życia. W ogóle, nie tylko seks - choć chyba on najmocniej, ale uwielbiam wszystkie ekstremalne, dostarczające adrenaliny sytuacje i odczucia.

możesz mieć guza w jajniku lub nadnerczach.zrób USG miednicy mniejszej.tego typu guzy w gruczołach dokrewnych zazwyczaj powodują zwielokrotnione wydzielanie hormonów płciowych stąd ta perwersja.guzy te są zazwyczaj łagodne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
... Może brzmieć to dla Ciebie "nad wyraz" ale zapewniam, że nie wzięłam tego stwierdzenia z powietrza....

No to podaj źródła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
... Może brzmieć to dla Ciebie "nad wyraz" ale zapewniam, że nie wzięłam tego stwierdzenia z powietrza....

No to podaj źródła.

któraś z książek których używałam do autoterapii. Mogę podać tytuły, to będzie któryś z paru, ale nie wyszukam fragmentu : P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×