Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Metamorphosis

No to ten. Nie umiem utrzymać się pracy.

Rekomendowane odpowiedzi

Ale zaczynając od początku:

 

Cześć, jestem Metamorphosis i nie wchodziłem tu już jakieś pół roku. Szybko zleciało.

 

Po krótce o mnie: Problemy ze mną zaczęły się już, gdy miałem około 13 lat. Pierwsze wizyty u specjalistów na przełomie czerwca i lipca zeszłego roku. 2 miesiące terapii (przerwana z powodu wyjazdu do UK), u psychiatry stwierdzone: głęboka depresja, nerwice, lęki społeczne, dysmorfofobia i w końcu psychozy.

Paroksetyna > Wzrost dawki > Wenlafaksyna > Wzrost dawki > Wyjazd do UK - koniec brania leków.

Dodatkowo na sen kwetiapina + zolpidem.

 

Tak więc pół roku temu wyjechałem do Anglii pomóc siostrze przy opiece nad dzieckiem. Dołki i górki jak to zwykle, nie było najgorzej. Ale w końcu udało się stworzyć jako taki grafik i rozpocząłem poszukiwania pracy. Kilka rozmów, setki porozsyłanych i zaniesionych CV, dwa razy z powodu lęków po prostu nie udałem się na rozmowę / trial shift.

 

Pierwszą pracę jaką udało mi się złapać to praca na nocne rozkładanie towaru w Lidlu - zrezygnowałem po tygodniu. Dlaczego? Zmęczenie, w dzień ten sen i tak nie przychodził zbyt łatwo. W dodatku towarzystwo w pracy niezbyt... przyjazne.

 

Teraz udało mi się dostać drugą pracę, znowu na magazynie. Ledwo byłem tam 1 dzień, a już po powrocie do domu chwyciłem CV i wyruszyłem na poszukiwania czegoś innego. Nasłuchałem się wystarczająco o firmie. W dodatku czuję się okropnie słaby, nie wiem czy to wina depresji czy po prostu moja wytrzymałość jest równa zeru.

 

Czuję nacisk ze strony siostry i samego siebie, ale jednocześnie ciężko znaleźć mi cokolwiek odpowiedniego dla mnie. Ciągle rozsyłam aplikacje po miejscach które tylko są dość blisko domu i sądzę, że dałbym radę.

 

Jestem zmęczony. Bardzo. Z racji, że póki co śpię w salonie nie mam nawet jak odpocząć od ludzi, poleżeć w samotności i odzyskać część energii.

 

A co u Was?

 

PS Jeśli ktoś ma ochotę rzucić radą, to ja bardzo chętnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz ze znalezieniem czegoś dobrego, nie mam na mysli sklepów, magazynów, jest ciężko. Tam praca, do przyjemnych i lekkich nie należy. Musi minąc dużo czasu zanim się przyzwyczaisz. Zawsze miewałam podobnie do Ciebie, tzn po kilku dniach czułam, że nie wyrobie w danej pracy, szlak mnie trafiał, nic mi nie szło, ale to oni zwalniali mnie. Za błedy na kasie, np itp. Ze sklepu takiego gdzie dżwigało się ogromne palety z towarem, sama odeszłam fizycznie, nie dawałam rady.Ale potem żałowałam, bo od tamtej pory gdzie bym nie poszła było tylko chujowiej i gorzej.

Może daj sobie czas, do przywyknięcia, to nie jest łatwe, Trzeba się zaaklimatyzować, poznać wszystkie obowiązki, i poznać ludzi. Ja miałam ok w tym sklepie - selgros, i potem żałowałam że odeszłam. Bo trafiałam tylko gorzej, na mobbing, na kretynów debili, itd. Nienawidzę swojego zawodu, i chcę cos zrobić aby go zmienić. Może to dobra rada, i dla Ciebie, nie przestawać się rozwijać. Dalej iść. Jesli nie teraz, to potem odnajdziesz się gdzieś i w czymś. :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×