Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kalebx3 Gorliwy

Polacy to lekomani

Rekomendowane odpowiedzi

Polacy to lekomani , świadczy o tym ilość aptek w naszym kraju , które raczej maja sie dobrze .

Będąc teraz w Bergen ( Norwegia ) widziałem w tym 250 000 mieście tylko jedną aptekę i to w dodatku pustą .

Nie wiem czy oprócz Polaków inne nację też tak zasuwają proszki . Proszki na wszystko , od zatwardzenia dupy do cudownych środków na porost włosów . No cóż , sam jestem lekomanem , lekomanem Polakiem ,,, podejrzewam ,że mieszając i zyjąc jako Norweg raczej nie popadł bym w to " hobby " :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amerykanie podobnie jak my Polacy biorą dużo leków można powiedzieć,że idziemy łeb w łeb :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AlexCCC,

- przynajmniej w jednym nie jesteśmy od Nich gorsi ;)

Bo w Europie to chyba nikt Nas nie prześcignie ,,, długo jeszcze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie to nie byłabym tego taka pewna. W moim otoczeniu wszyscy są bardziej nastawieni antylekowo. Raczej jakieś ziółka na zasadzie "bo od wiek wieków jedna prababcia drugiej prababci"... A do lekarza to już faktycznie jak człowiek przysłowiowo (albo i nie...) zdycha. Także ja to taki wyjątkowy wyjątek jestem :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, skoro polacy to lekomani, to dlaczego najczęściej Ci, którzy leków naprawdę potrzebują, bagatelizują swoją chorobę i jej objawy i leków nie biorą albo nawet nie pojawią się u lekarza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyróżnia się uzależnienie psychiczne i biologiczne.

Psychiczne jest jak ktoś łyka leki, bo ma taki wyrobiony mechanizm. Trochę placebo. Nadmiar aptek nie przedłuża życia, ale chociaż daje komfort, że się nie siedzi z założonymi rękami.

Biologiczne, no cóż. Wtedy jest jak jedzeniem śniadania, człowiek czuje głód substancji i mu nie przegadasz.

 

Ja mam paczkę euforycznie działającego Akinetonu. Czemu nie biorę? Bo nie wierzę w perpetum mobile samopoczucia.

Chyba, że jest na prawdę tragicznie, wtedy jak wybawca na białym koniu.

Substancje psychoaktywne poprawiające samopoczucie mogą jednej rzeczy nauczyć, że szczęście nie jest najważniejsze. :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większych głupot nie czytałem. Nie istnieje uzależnienie biologiczne. Fizyczne owszem. Może być biologiczne podłoże uzależnienia, ale nie będę się zagłębiać w temat bo widzę, że nie wiesz o czym piszesz.

Do tego koleżanko Akineton to lek przeciwparkinsonowski, niektórzy go potrzebują, biorą razem z Medoparem w podeszłym wieku, bądź jako dodatek do beznadziejnych neuroleptyków by zmniejszyć objawy pozapiramidowe. Lewodopa to przełomowy lek w leczeniu parkinsona. Dał wielu ludziom nadzieję, że będą jako tako żyli z tą paskudną chorobą. Akineton jest znacznie gorszy ale też potrzebny. Jak tak postrzegasz uzależnienie i leki to współczuję. Ciesz się życiem, ale leki wywal do śmieci i się doucz. Bo sianie niewiedzy i propagandy to w dzisiejszych czasach jeden z większych problemów. I nie ćpaj akinetonu. Chyba że masz już to za sobą, to szerokiej drogi. Są lepsze używki.

A samopoczucie ma to do siebie, że się zmienia. Ciągle nie będziesz w euforii. I żadne substancje nie są potrzebne żeby to zauważyć. Tylko ćpaki tak myślą, że bez substancji to już koniec.... Ale tak nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Norweg

To wnioskuję że w Norwegii nie chorują i lekarstw nie biorą. Szczęściarze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Norweg

To wnioskuję że w Norwegii nie chorują i lekarstw nie biorą. Szczęściarze ;)

Może w Norwegii dajmy na to jak boli Cię kolano to na diagnozę lekarza ortopedy poprzedzoną przeswietleniem i usg nie czekasz 3 moce tylko 3 dni. Na rehabilitację podobnie. W Polandii nie masz wyjścia, musisz jakoś przetrwać. "Nie możesz " iść na zwolnienie. Przekłada się to moim zdaniem na wiele chorób i zaburzeń. Także psychicznych. To społeczeństwo i rzeczywistość dla robotów albo kukieł, a nie ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio zaktualizowane

×